Skocz do zawartości
Nerwica.com

28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności


Hurricaner27

Rekomendowane odpowiedzi

5 godzin temu, Hurricaner27 napisał(a):

Ja pracuję na kasie w sklepie bo nie mam innego wyjścia na razie ale jakoś daje rade ale zaciskam zęby i przeklinam ludzi w myślach 

To spróbuj patrzeć im w oczy wydając resztę. Ale żeby to było naturalne a nie takie nachalne.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 2.02.2026 o 20:41, take napisał(a):

Rzeczywiście lepiej umrzeć prawiczkiem niż stracić prawictwo przez nierząd czy cudzołóstwo. Nie czuję wstydu z powodu braku doświadczenia seksualnego. Ale "psychofizyczne" bezżenność i wstrzemięźliwość erotyczna potrafiły mnie porządnie zaboleć, bo jakoś nie mogę pozbyć się pragnienia seksualnego i pociągu płciowego na dobre. Nie chcę pornografii, nie chcę masturbacji. Nie mam żony, więc pozostaje mi tylko "celibat", przynajmniej do czasu (mało prawdopodobnego w moim przypadku) zawarcia związku małżeńskiego. 

Dlaczego tak surowe masz wobec siebie wymagania? Nie sądzisz że bardziej ważne jest czy ktoś jest dobrym człowiekiem i to będzie oceniał Bóg, niż to czy ktoś był wstrzemiezliwy seksualnie? Takich nas stworzył to dlaczego to ma być złem czy wada 

Zdrowie > grzech

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam wrażenie że tu nie chodzi o doświadczenie seksu a o poczucie niższości napędzane tym, że się go nie doświadczyło, a inni tak (choć wcale nie wiadomo, ilu z tych „innych” tak). A prawda jest taka, że nie ma takiej ilości cipek, tudzież innych otworów kloacznych i nie tylko, które wyleczą poczucie niższości. Samoocena nie kryje się na dnie nawet najpiękniejszej farfeluny.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.02.2026 o 00:58, Doktor Indor napisał(a):

Ja mam wrażenie że tu nie chodzi o doświadczenie seksu a o poczucie niższości napędzane tym, że się go nie doświadczyło, a inni tak (choć wcale nie wiadomo, ilu z tych „innych” tak). A prawda jest taka, że nie ma takiej ilości cipek, tudzież innych otworów kloacznych i nie tylko, które wyleczą poczucie niższości. Samoocena nie kryje się na dnie nawet najpiękniejszej farfeluny.

Chciałem sie umówić do psychiatry na NFZ to terminy są dopiero na maj 🫤 kurde masakra 😔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Hurricaner27 napisał(a):

Chciałem sie umówić do psychiatry na NFZ to terminy są dopiero na maj 🫤 kurde masakra 😔

Ja mając pakiet w medicover czy tam innym luxmedzie (nigdy nie pamiętam) dostałem termin na za miesiąc (na krótką teleporadę – tylko wypisanie recepty, nie potrzebuję nic więcej). Też słabo biorąc pod uwagę, że to jest płatna usługa.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Ja mając pakiet w medicover czy tam innym luxmedzie (nigdy nie pamiętam) dostałem termin na za miesiąc (na krótką teleporadę – tylko wypisanie recepty, nie potrzebuję nic więcej). Też słabo biorąc pod uwagę, że to jest płatna usługa.

Ja już naprawdę nie daję rady 🫤 jeszcze przez tego penisa też nie chce mi się żyć 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

Chyba są już usługi tylu recepta przez internet. 

Musiałbym się dowiedzieć. Tylko ja chcę mieć też historię leczenia w razie różnych nieprzewidzianych sytuacji, związanych np. z wojną.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 5.02.2026 o 15:05, Hurricaner27 napisał(a):

jeszcze przez tego penisa też nie chce mi się żyć 

Ale wiesz, że dopóki o nim nie gadasz to nikt nie ma pojęcia?

 

  

1 minutę temu, MicMic napisał(a):

W sumie niegłupie, ja mam gówno nie historię leczenia

Jeśli bierzesz tabsy to w IKP jest ślad

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

W sumie niegłupie, ja mam gówno nie historię leczenia

No to może pora zacząć mieć 🙂 Choć moja historia leczenia to też gówno, jedynie przepisywanie leków. Ale zawsze coś. Terapia i tak się nie liczy, bo terapeuta to nie lekarz, więc mała strata (pod tym względem), że już jej nie ma.

 

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Ale wiesz, że dopóki o nim nie gadasz to nikt nie ma pojęcia?

Ja w ogóle mam wrażenie, że faceci przywiązują zbyt dużą wagę do rozmiaru penisa. I to do długości, gdzie podobno bardziej liczy się jego grubość, ale moim zdaniem żaden penis nie zrekompensuje chujowego wyglądu i charakteru – i odwrotnie, jak ktoś jest fajny i o siebie dba, to penis nie ma takiego znaczenia. No ale trzeba byłoby zapytać kogoś, kto jest koneserem penisów, bo ja sobie mogę tak gadać, jak mi się wydaje.

 

Ale z cipkami tak jest. Są cipki ładniejsze i mniej ładne, ale to nie gatunek cipki ma znaczenie, a twarz, ogólny wygląd ciała, no i charakter – on bardzo dużo daje, choć chyba mniej u dziewczyny niż u faceta (tzn. uprawiałbym sztukę miłości z panią, która mnie pociąga, ale wkurwia niemiłosiernie, a wygoniłbym z łóżka taką, która jest super osobą, ale ma ciało, nazwijmy to, nie w moim typie).

 

Ale ciało, a nie samą waginę. Tam się przecież nie patrzy i tak, tylko się tego używa.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

No to może pora zacząć mieć 🙂 Choć moja historia leczenia to też gówno, jedynie przepisywanie leków. Ale zawsze coś. Terapia i tak się nie liczy, bo terapeuta to nie lekarz, więc mała strata (pod tym względem), że już jej nie ma.

 

Ja w ogóle mam wrażenie, że faceci przywiązują zbyt dużą wagę do rozmiaru penisa. I to do długości, gdzie podobno bardziej liczy się jego grubość, ale moim zdaniem żaden penis nie zrekompensuje chujowego wyglądu i charakteru – i odwrotnie, jak ktoś jest fajny i o siebie dba, to penis nie ma takiego znaczenia. No ale trzeba byłoby zapytać kogoś, kto jest koneserem penisów, bo ja sobie mogę tak gadać, jak mi się wydaje.

 

Ale z cipkami tak jest. Są cipki ładniejsze i mniej ładne, ale to nie gatunek cipki ma znaczenie, a twarz, ogólny wygląd ciała, no i charakter – on bardzo dużo daje, choć chyba mniej u dziewczyny niż u faceta (tzn. uprawiałbym sztukę miłości z panią, która mnie pociąga, ale wkurwia niemiłosiernie, a wygoniłbym z łóżka taką, która jest super osobą, ale ma ciało, nazwijmy to, nie w moim typie).

 

Ale ciało, a nie samą waginę. Tam się przecież nie patrzy i tak, tylko się tego używa.

No ja mam grubość penisa 15 cm więc gruby jest ale długość mizerna. Może nie wyglądam jakoś strasznie ale też się kobiety za mną nie oglądają, chociaż usłyszałem parę razy ale to już od mężatek od koleżanek z pracy i od siostry szwagra że dobrze wyglądam. Trochę mam nadwagę ale z twarzy jeszcze nie jest tak źle. Najgorszą wadą jest mój charakter, moja taka niezaradność życiowa i siusiak 🫤

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, Hurricaner27 napisał(a):

Najgorszą wadą jest mój charakter, moja taka niezaradność życiowa i siusiak 🫤

U mnie te dwa pierwsze a siusiak taki do zabawy wystarczający 🤣

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 7.02.2026 o 10:14, Hurricaner27 napisał(a):

Najgorszą wadą jest mój charakter, moja taka niezaradność życiowa i siusiak 🫤

No musisz na pewno pójść pierw do jakiegoś dobrego psychologa. Musi Ci psycholog wytłumaczyć jak poradzić sobię z twoimi bardzo negatywnymi emocjami i tą nienawiścią do ludzi. Zadna ulozona, moralna dziewczyna nie chciała by nigdy być z kimś co życzy śmierci innym ludziom, bez powodu, co się cieszy ze śmierci młodych ludzi. Pisałeś że to dla Ciebie forma terapii, ze przez takie myśli odczuwasz jakąś ulgę. Więc musisz to przerobić z jakimś polecanym psychoterapeutą! 

Możesz znaleść sobie psychoterapeutę online,  jezeli się wstydzisz opowiadać o twoich problemach, fizycznie na wizycie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Pssd98 napisał(a):

Zadna ulozona, moralna dziewczyna nie chciała by nigdy być z kimś co życzy śmierci innym ludziom, bez powodu, co się cieszy ze śmierci młodych ludzi.

Moja jest bardzo ułożona i nie ma z tym problemu, więc nie generalizuj.

 

Fakt, że ona też nie jest fanką ludzi.

 

Należy też sobie zadać pytanie, czy on chciałby być z wyjątkowo moralną osobą. Ja na przykład bym nie chciał.

Edytowane przez Doktor Indor

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Moja jest bardzo ułożona i nie ma z tym problemu, więc nie generalizuj.

 

Fakt, że ona też nie jest fanką ludzi.

 

Należy też sobie zadać pytanie, czy on chciałby być z wyjątkowo moralną osobą. Ja na przykład bym nie chciał.

Ja bym chciał być z osobą która by mnie zaakceptowała, mojego siusiaka, moje ciało moją depresję i wszystko ogólnie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale mimo wszystko powinien się on zglosic do psychologa. Bo zyczenie młodej osobie śmierci bez powodu i cieszenie się z śmierci młodej osoby jest ogromnie nie normalne, nie odpowiednie! Tutaj potrzeba pomocy dobrego, psychoterapeuty, by pomogl Ci wyjsc z tego dołku psychicznego, przynajmniej w jakimś stopniu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, Pssd98 napisał(a):

Ale mimo wszystko powinien się on zglosic do psychologa. Bo zyczenie młodej osobie śmierci bez powodu i cieszenie się z śmierci młodej osoby jest ogromnie nie normalne, nie odpowiednie! Tutaj potrzeba pomocy dobrego, psychoterapeuty, by pomogl Ci wyjsc z tego dołku psychicznego, przynajmniej w jakimś stopniu. 

Oczywiście że tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 7.02.2026 o 10:14, Hurricaner27 napisał(a):

też się kobiety za mną nie oglądają

Najpierw sam piszesz, że jesteś nieatrakcyjny, a potem, że kobiety się za tobą nie oglądają - cóż, trudno, żeby było inaczej, wszak jedno wynika z drugiego. Choć nawet większe znaczenie może tu mieć mowa ciała. Ona znaczy więcej niż się wydaje, zwłaszcza dla kobiet, które są spostrzegawcze.

 

Jednak największe znaczenie ma to, że jesteś niedojrzały emocjonalnie, samolubny, egocentryczny i negatywnie nastawiony i użalasz się nad sobą. A do tego jesteś zawistny i nienawistny. To odrzuca kobiety bardziej niż wygląd. Nad tym wszystkim, nad emocjami i tym, co nazywasz "charakterem", można pracować. Tylko trzeba chcieć.

Jak rzeczywiście masz poważne myśli samobójcze, to jedź do Choroszczy i nie truj dupy ludziom tutaj.

12 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

czy on chciałby być z wyjątkowo moralną osobą.

A co oznacza "wyjątkowo moralna osoba"? Jak należy to rozumieć?

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

Dajcie już spokój z tym siusiakiem, mamy po 5 lat? Xd To się nazywa penis, albo kutas xd.

"Siusiak" to sympatyczne, pieszczotliwe i trochę żartobliwe określenie. Nie mam problemu z tym słowem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Najpierw sam piszesz, że jesteś nieatrakcyjny, a potem, że kobiety się za tobą nie oglądają - cóż, trudno, żeby było inaczej, wszak jedno wynika z drugiego. Choć nawet większe znaczenie może tu mieć mowa ciała. Ona znaczy więcej niż się wydaje, zwłaszcza dla kobiet, które są spostrzegawcze.

 

Jednak największe znaczenie ma to, że jesteś niedojrzały emocjonalnie, samolubny, egocentryczny i negatywnie nastawiony i użalasz się nad sobą. A do tego jesteś zawistny i nienawistny. To odrzuca kobiety bardziej niż wygląd. Nad tym wszystkim, nad emocjami i tym, co nazywasz "charakterem", można pracować. Tylko trzeba chcieć.

Jak rzeczywiście masz poważne myśli samobójcze, to jedź do Choroszczy i nie truj dupy ludziom tutaj.

A co oznacza "wyjątkowo moralna osoba"? Jak należy to rozumieć?

"Siusiak" to sympatyczne, pieszczotliwe i trochę żartobliwe określenie. Nie mam problemu z tym słowem.

dawniej byłem aż za bardzo empatyczny i chciałem żeby ludziom było lepiej niż mnie ale to się wszystko obróciło przeciwko mnie i teraz jestem zawistny i nieempatyczny bo ludzie w większości nie są warci nawet splunięcia :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Hurricaner27 napisał(a):

Ja bym chciał być z osobą która by mnie zaakceptowała, mojego siusiaka, moje ciało moją depresję i wszystko ogólnie 

A ty byłbyś w stanie zaakceptować drugą osobę w takim samym stopniu? Jej np. otyłość, małe cycki (jeśli lubisz duże) lub wielkie (jeśli lubisz małe)? W sensie – nie jest idealna, ale jest moja kochana?

 

3 godziny temu, Pssd98 napisał(a):

Ale mimo wszystko powinien się on zglosic do psychologa. Bo zyczenie młodej osobie śmierci bez powodu i cieszenie się z śmierci młodej osoby jest ogromnie nie normalne, nie odpowiednie! Tutaj potrzeba pomocy dobrego, psychoterapeuty, by pomogl Ci wyjsc z tego dołku psychicznego, przynajmniej w jakimś stopniu. 

Myślę, że to jest tylko objaw frustracji, a nie pierwotna przyczyna. Akurat tu nie doszukiwałbym się problemu.

 

2 godziny temu, MicMic napisał(a):

Dajcie już spokój z tym siusiakiem, mamy po 5 lat? Xd To się nazywa penis, albo kutas xd. 

Jak duży to penis, jak mały to siusiak :D przepraszam

 

58 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Jednak największe znaczenie ma to, że jesteś niedojrzały emocjonalnie, samolubny, egocentryczny i negatywnie nastawiony i użalasz się nad sobą.

To akurat racja – można kobietę sobą zainteresować, ale będzie problem z utrzymaniem związku, gdy wejdzie już w poważniejszą fazę.

 

Choć może to kwestia dobrania się. Większego hejtera ode mnie ciężko znaleźć (choć znam!).

 

59 minut temu, Kiusiu napisał(a):

A co oznacza "wyjątkowo moralna osoba"? Jak należy to rozumieć?

Ktoś, kogo na forczanie określają mianem „moralfag”. Takie świętoszkowate albo pseudo-empatyczne baby, które będą mi truły, jak mnie coś wk…wia, że nie ma prawa mnie to wk…wiać, bo np. „ojej, to płaczące dziecko cierpi, bo jest mu źle, nie możesz mówić że masz ochotę rozp…lić je o ścianę”. No ale mam ochotę, i mam ochotę podzielić się tym, co czuję, z najbliższą osobą.

 

Ex miała problem ze świadomością, ile jest na tym świecie okrucieństwa, więc jakiekolwiek artykuły, czy true crime, to był jej trigger. No to przestałem się z nią tym dzielić, i tak zaczął powstawać mur między nami, bo ja np. lubię historie true crime.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

A ty byłbyś w stanie zaakceptować drugą osobę w takim samym stopniu? Jej np. otyłość, małe cycki (jeśli lubisz duże) lub wielkie (jeśli lubisz małe)? W sensie – nie jest idealna, ale jest moja kochana?

 

Myślę, że to jest tylko objaw frustracji, a nie pierwotna przyczyna. Akurat tu nie doszukiwałbym się problemu.

 

Jak duży to penis, jak mały to siusiak :D przepraszam

 

To akurat racja – można kobietę sobą zainteresować, ale będzie problem z utrzymaniem związku, gdy wejdzie już w poważniejszą fazę.

 

Choć może to kwestia dobrania się. Większego hejtera ode mnie ciężko znaleźć (choć znam!).

 

Ktoś, kogo na forczanie określają mianem „moralfag”. Takie świętoszkowate albo pseudo-empatyczne baby, które będą mi truły, jak mnie coś wk…wia, że nie ma prawa mnie to wk…wiać, bo np. „ojej, to płaczące dziecko cierpi, bo jest mu źle, nie możesz mówić że masz ochotę rozp…lić je o ścianę”. No ale mam ochotę, i mam ochotę podzielić się tym, co czuję, z najbliższą osobą.

 

Ex miała problem ze świadomością, ile jest na tym świecie okrucieństwa, więc jakiekolwiek artykuły, czy true crime, to był jej trigger. No to przestałem się z nią tym dzielić, i tak zaczął powstawać mur między nami, bo ja np. lubię historie true crime.

myślę że byłbym w stanie wiele zaakceptować jeśli bym się zakochał i ta osoba by mnie zaakceptowała także ja też nie mam jakichś wymagań nie wiadomo jakich

mój siusiak jest mały ale gruby więc może być grubym siusiakiem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Hurricaner27 napisał(a):

myślę że byłbym w stanie wiele zaakceptować jeśli bym się zakochał i ta osoba by mnie zaakceptowała także ja też nie mam jakichś wymagań nie wiadomo jakich

Zakochanie to chwilowy stan, nie da się na samym zakochaniu zbudować trwałego związku. Ale tak, od czegoś trzeba zacząć.

 

Dopiero w trwałym związku wychodzi, ile rzeczy trzeba zgrać i na ile kompromisów iść, żeby być w stanie razem być.

 

15 minut temu, Hurricaner27 napisał(a):

mój siusiak jest mały ale gruby więc może być grubym siusiakiem :D

Musisz spytać dziewczyn, ale z tego co ja słyszałem gruby ale krótszy jest lepszy, niż długi ale cieniutki jak frankfurterka. Podobno i tak najbardziej wrażliwe są te początkowe okolice kobiecej bramy niebios, a jak dopchniesz wielką, zmutowaną armatę do samego końca, do oporu, do ujścia szyjki macicy, to wręcz boli i jest to nieprzyjemny ból.

 

Mam rację, koleżanki?

 

Inna sprawa, że w różnych pozycjach penis penetruje w różny sposób i są pozycje nazwijmy to zoptymalizowane dla facetów, którzy są mniej obdarzeni od przeciętnej.

 

Kolega z siusiakiem 12 cm (sam mówił, ma autyzm więc za dużo gada bez wyczucia granic i dobrego smaku) zrobił lasce dzieciaka, więc da się (inna sprawa, że ten dzieciak uszkodzony jak i tatuś, ale to już nie kwestia dłuta, tylko rzeźbiarza).

Edytowane przez Doktor Indor

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, MicMic napisał(a):

Dajcie już spokój z tym siusiakiem, mamy po 5 lat? Xd To się nazywa penis, albo kutas xd. 

Na cipke psioszka mówić? Xd

Sisiuchna :D

Godzinę temu, Hurricaner27 napisał(a):

mój siusiak jest mały ale gruby więc może być grubym siusiakiem :D

 Tak trzymaj! Od razu lepiej się Ciebie czyta :D Sympatyczny pozytywny chłopak, poczucie humoru

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Hurricaner27 napisał(a):

dawniej byłem aż za bardzo empatyczny i chciałem żeby ludziom było lepiej niż mnie ale to się wszystko obróciło przeciwko mnie i teraz jestem zawistny i nieempatyczny bo ludzie w większości nie są warci nawet splunięcia :P 

Empatia z definicji nie działa jak wymiana: nie zakłada wzajemności ani „zwrotu”. To jest raczej postawa i wybór po Twojej stronie, nie umowa z ludźmi. Da się też być empatycznym i jednocześnie stawiać granice: widzieć czyjś ból, ale nie brać go na siebie, nie ratować kosztem siebie i nie pozwalać się wykorzystywać. Może problemem nie była sama empatia, tylko to, że była bez hamulców i bez ochrony.

Nikt nie przyjdzie cię uratować. Nowy partner czy awans nie naprawią twojego wnętrza, bo masz 100% odpowiedzialności za swój własny umysł

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×