Skocz do zawartości
Nerwica.com

28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności


Hurricaner27

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 16.12.2020 o 19:42, Hurricaner27 napisał(a):

Mam ostatnio strasznie natrętne myśli odnośnie mojego prawictwa. Mam 28 lat. Nigdy nawet nie całowałem się z dziewczyną. Jestem samotnym introwertykiem. Jeszcze teraz ta pandemia nie sprzyja poznawaniu nowych ludzi. Mam swoje potrzeby niespełnione, czuje się jakiś gorszy od innych. Ja wiem że seks nie jest najważniejszy ale jest ważną potrzebą. Brakuje mi bliskości intymności. Jestem ciekawy jak to jest być z kobietą itd. Ostatnio dość często zdarza mi się płakać zwłaszcza wieczorami. Proszę o jakąś pomoc dobre słowo. Mam nadzieję że ktoś mnie zrozumie :(

 

Jak się masz dziś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Nie nie pociągala i bynajmniej nie mam tu na myśli malutkiego penisa

A no to zmienia postać rzeczy.

 

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

A laska z filmika wygląda jak Victoria justice

No widzisz – śliczna wnusia.

 

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Bo wtedy ludzie byli z rodzin chłopskich i robotniczych w większości 😊 lub rzemieślniczych 😊

Choć inteligencyja była zawsze 

Teraz też są. Ogromna większość z nas, niezależnie z jakiej rodziny pochodzi w tych ostatnich 2-3 pokoleniach, jest potomstwem chłopstwa pańszczyźnianego, wliczając w to osoby o szlacheckich nazwiskach (podobno jak się ta niewola kończyła to dawali chłopom nazwiska szlachciców, u których ci służyli).

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

@Kiusiuno wiesz nie jestem pewna ale z tego co widzę swymi oczyma geny mają znaczenie. Dzieci zazwyczaj siwieja czy lysieja w wieku któregoś z rodziców więc. Ale oczywiście o zdrowie warto dbac;)

Potwierdzam. Moja mama też młodo wygląda, w wieku 60 lat wygląda jak niejedna co ma 40-45, a jakoś przesadnie o siebie nie dba. Dziadek z jej strony też miał taką urodę, nawet śmiali się że wygląda jak dziewczyna i przezywali go żeńskim imieniem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, mav0111 napisał(a):

Potwierdzam. Moja mama też młodo wygląda, w wieku 60 lat wygląda jak niejedna co ma 40-45, a jakoś przesadnie o siebie nie dba. Dziadek z jej strony też miał taką urodę, nawet śmiali się że wygląda jak dziewczyna i przezywali go żeńskim imieniem :D

Geny potrafią pomóc. Widzę to po mojej rodzinie ze strony taty i w sumie mamy też. To miło jak ci ujmują ok 10-15 lat :P Choć ja czasem myślę, że sa zbyt mili z tym ujmowaniem ;)  Bywa też odwrotnie...ludzie wyglądają na wiecej lat niż mają. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Nesia napisał(a):

Geny potrafią pomóc. Widzę to po mojej rodzinie ze strony taty i w sumie mamy też. To miło jak ci ujmują ok 10-15 lat :P Choć ja czasem myślę, że sa zbyt mili z tym ujmowaniem ;)  Bywa też odwrotnie...ludzie wyglądają na wiecej lat niż mają. 

Ja niestety należę do tej drugiej kategorii. Także to kolejny czynnik, który działa na moją niekorzyść 🫤

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Hurricaner27 napisał(a):

Ja niestety należę do tej drugiej kategorii. Także to kolejny czynnik, który działa na moją niekorzyść 🫤

Mogłabym cię ocenić obiektywne. W przeszłości już tu były podobne wpisy, że ktoś jest brzydki i dlatego nie ma powodzenia. Zdarzało mi się wyciągnąć fotkę i wiesz co? Za każdym razem ta osoba z brzydota nic nie miała wspólnego. Osobiście uważałam, że nawet jest przystojny. Dlatego poproszę o fotkę i pozwól, że sama ocenie. Oczywiście zapewniam dyskrecję. Twoja wola. 

Edytowane przez Nesia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę to napisać bo nie mogę być nie sobą 😀 Dostałam fotkę od @Hurricaner27 i dziękuję za zaufanie. Oczywiście nie pokaże nikomu więc jak ktoś chce zobaczyć kolegę to sam musi poprosić. Nie wygląda staro na pewno. Powiem więcej sympatyczny gość i urodziwy 😃 Sprawia naprawdę pozytywne i sympatyczne wrażenie. Do tego jak widzę ma chyba pasje i nawet ja podzielam.

 

Skoro pracujesz w obsłudze klienta z pewnością poznajesz dużo osób i dzięki temu nabywasz umiejętności społecznych. Samo przez się zbiera się doświadczenie. Działaj, próbuj...bądź świadomy swoich zalet i wykorzystaj swój potencjał 😀 Powodzenia 😃

 

Obiektywna mężatka 🫣

Edytowane przez Nesia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

A no to zmienia postać rzeczy.

 

No widzisz – śliczna wnusia.

 

Teraz też są. Ogromna większość z nas, niezależnie z jakiej rodziny pochodzi w tych ostatnich 2-3 pokoleniach, jest potomstwem chłopstwa pańszczyźnianego, wliczając w to osoby o szlacheckich nazwiskach (podobno jak się ta niewola kończyła to dawali chłopom nazwiska szlachciców, u których ci służyli).

No teraz też są korzenie się nie zmieniły ale chodziło mi o pracę fizyczną od dziecka, teraz już tak nie ma :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Nesia napisał(a):

Muszę to napisać bo nie mogę być nie sobą 😀 Dostałam fotkę od @Hurricaner27 i dziękuję za zaufanie. Oczywiście nie pokaże nikomu więc jak ktoś chce zobaczyć kolegę to sam musi poprosić. Nie wygląda staro na pewno. Powiem więcej sympatyczny gość i urodziwy 😃 Sprawia naprawdę pozytywne i sympatyczne wrażenie. Do tego jak widzę ma chyba pasje i nawet ja podzielam.

 

Skoro pracujesz w obsłudze klienta z pewnością poznajesz dużo osób i dzięki temu nabywasz umiejętności społecznych. Samo przez się zbiera się doświadczenie. Działaj, próbuj...bądź świadomy swoich zalet i wykorzystaj swój potencjał 😀 Powodzenia 😃

 

Obiektywna mężatka 🫣

Hihi no widzisz więc uśmiech na buzi i bycie uprzejmym do ludzi. W markecie masz tak dużo osób że w sumie nikt nie ma łatwiej jeśli chodzi o dostęp do potencjalnych osób do zagadania. Bo po markecie też się kręcisz wyciagasz na półki. Ja kojarzę dwóch takich co tak pracowali i zwrócili moja uwagę:) ale ich nie poznałam... szkoda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wczoraj zapytałam jakiegoś gościa, co palił e fajkę, gdzie jest jakiś sklep z e fajkami, bo nie wiem, jaką "baterię" kupić. A on, że tutaj jest sklep, i że trzeba akumulator kupić. I ogólnie wczoraj każdego z kim miałam przyjemność porozmawiać zarażałam pozytywną energią. Jak mam flow, to potrafię czerpać przyjemność z obcowania z ludźmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Verinia napisał(a):

ja wczoraj zapytałam jakiegoś gościa, co palił e fajkę, gdzie jest jakiś sklep z e fajkami, bo nie wiem, jaką "baterię" kupić. A on, że tutaj jest sklep, i że trzeba akumulator kupić. I ogólnie wczoraj każdego z kim miałam przyjemność porozmawiać zarażałam pozytywną energią. Jak mam flow, to potrafię czerpać przyjemność z obcowania z ludźmi.

Mam podobnie. Jak mam dobry nastrój ( czyli rzadko ostatnie lata ), to mogę pogadać z każdym i jestem zarówno dobrym parterem do rozmów i sam cieszę się z takich konwersacji - nawet przelotnych gdzieś.

No ale cóż. Nie pamiętam kiedy miałem dobry vibe 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, brum.brum napisał(a):

Mam podobnie. Jak mam dobry nastrój ( czyli rzadko ostatnie lata ), to mogę pogadać z każdym i jestem zarówno dobrym parterem do rozmów i sam cieszę się z takich konwersacji - nawet przelotnych gdzieś.

No ale cóż. Nie pamiętam kiedy miałem dobry vibe 

u mnie na razie na fali, zero rozdrażnenia i smutku, jest chill jak na razie. Nie pamiętam kiedy ostatnio było tak ok, a jeszcze lepiej może być wiosną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 28.01.2026 o 14:19, Hurricaner27 napisał(a):

Ja tak mówiłem i teraz tego żałuję i już tego nie odkręcę bo nikt ze mną już nie chce chodzic na imprezy, nie mam z kim iść na podryw bo mam przyklejąną łatkę asa zresztą zawsze byłem nieśmiały, nieprzebojowy, smutny więc i tak by to nic nie dało. Żałuję tylko straconej młodości. To se ne vrati. 

Ale ja Ci juz mowilem zebys zmienił środowisko. Poszedl gdzies do pracy np. na produkcje, na lekką prace magazynową, gdzie poznał byś jakieś dziewczyny. Jak by w 1 zakladzie nie bylo zadnej grupy dziewczyn która by sie z tobą skumplowala, poszedl bys gdzies na inny dział, lub do innego zakladu. W koncu bys znalazl jakas grupe ludzi co by zaprosila Cie gdzies na wyjscie na miasto, gdzie moglbys poznac nowych ludzi i byc moze wtedy partnerkę. Moglbys w takiej pracy nowej poznac kolegow tez samotnych, co by Cie wzieli gdzies na miasto i bys mogl poznawac nowe kobiety z nimi! Ale ty się w ogóle nie sluchasz, nie wiem czemu xd. Narzekanie nic nie pomoze, musisz zmieniac srodowiska ludzi, by kogos poznać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Pssd98 napisał(a):

Ale ja Ci juz mowilem zebys zmienił środowisko. Poszedl gdzies do pracy np. na produkcje, na lekką prace magazynową, gdzie poznał byś jakieś dziewczyny. Jak by w 1 zakladzie nie bylo zadnej grupy dziewczyn która by sie z tobą skumplowala, poszedl bys gdzies na inny dział, lub do innego zakladu. W koncu bys znalazl jakas grupe ludzi co by zaprosila Cie gdzies na wyjscie na miasto, gdzie moglbys poznac nowych ludzi i byc moze wtedy partnerkę. Moglbys w takiej pracy nowej poznac kolegow tez samotnych, co by Cie wzieli gdzies na miasto i bys mogl poznawac nowe kobiety z nimi! Ale ty się w ogóle nie sluchasz, nie wiem czemu xd. Narzekanie nic nie pomoze, musisz zmieniac srodowiska ludzi, by kogos poznać. 

Myślisz że to takie proste?? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko w sumie zależy od tego, ile masz pieniedzy odlozonych. Bo jak nie masz wcale pieniedzy i bys chcial zmienic prace to musisz odczekac okres wypowiedznia to raz. Dwa moglbys wtedy odrazu pracy nie znaleść. A jak zyjesz od 10 do 10, bez braku zaoszczedzonych w ogole srodkow, to duze ryzyko. To zalezy czy w miejscu w którym mieszkasz masz duzo zakladow pracy. Ja zmieniam prace co ile mi sie podoba, ale w razie jak bym nie mogl znalesc pracy, jak teraz np. od grudnia jestem bezrobotny- mam zaoszczedzone srodki na zycie. I to prawda ze moze mi latwiej jest zmienic prace. Ale jesli ty masz zaoszczedzone pare tysiecy na koncie, to nie problem by zmienic prace. Mozesz do innego, duzego miasta sie np wyprowadzić, jesli mieszkasz w malej miejscowosci, czy wiosce. I to nie jest problem. No chyba ze musisz byc np w poblizu jakis bliskich osób, które potrzebują od CB pomocy np z rodziny to inna sytuacja. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, Pssd98 napisał(a):

Narzekanie nic nie pomoze, musisz zmieniac srodowiska ludzi, by kogos poznać. 

Matko, może on jest na etapie żałoby, smutku itp. 

 

Czy wy tu macie jakieś pojęcie o psychologii? Sorry bo już wkurwia mnie to podejście "instant" - zrób to i to i to. Kurwa, zazwyczaj problem nie polega na tym, że ktoś nie wie co zrobić. 

To nie było konkretnie do Ciebie, ale do wszystkich w tym wątku, którzy myślą, że komuś wystarczy dać receptę i zajebiscie, odhaczone. 

Siebie samych też tak traktujecie? Ciśniecie siebie samych ciągle, że jesteście zbyt leniwi itp? 

Dajcie spokój. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×