Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
frajer123

Niechce swojego życie - jest żałosne

Rekomendowane odpowiedzi

Bo ja jestem z małej miejscowości do kraowa mam 120 km, i tam tez szukałem ale nikt nie odpisuje tylko zmarnowałem kase na bilety

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, carlosbueno napisał:

albo nie związanej z informatyką, która podobno jest nisko płatna. i ciężko znaleźć pracę 😊


Jeśli jest w tym dobry, to może rozwijać projekt open source i odpowiadać na stackoverflow. Stworzyć portfolo frajer123.pl i tam pochwalić się w jakich projektach brał udział i ranga na forum stackoverflow. Gwarantuje, ze znajdzie robotę.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jednak w Twoim przypadku bym zaczął od terapii. Innego wyjścia nie widzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodziłem i niebede słuchał że mam sie pogodzic z samotności. Wole sznur niżyć z świadomością ze nie będę miał rodziny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, frajer123 napisał:

Chodziłem i niebede słuchał że mam sie pogodzic z samotności. Wole sznur niżyć z świadomością ze nie będę miał rodziny


To zostań nerdem na pełen etat. Wtop się w kod i społeczność forum deweloperów javy czy tym podobne. Może tam, jak już się odbijesz od dna, znajdziesz inna sprośną nerdke i będziecie mieć nerdowskie bombelki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, frajer123 napisał:

Chodziłem i niebede słuchał że mam sie pogodzic z samotności.

To jakiś bardzo kiepski psychoterapeuta był, jeżeli tak mówił, albo go źle zrozumiałeś. Żeby nie było mnie też gadanie psychologów wkurzało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bo wszyscy psycholodzy sa modrzy a zaden niewei jak to jest być olewanym i upokarzanym przez wszystkich całe zycie

niemiec choc jednej osoby z która mozna pogadać, chociaz raz zatańczyc czy chociaz raz pójść na ognisko

żaden nie weim jak to jest przez 30 lat niemiec do kogo sie odezwać a będa mnie pouczac że każdy ma inaczec i trzeba się akceptować

co mam akceptować? samobójstwo jest tu jedynym wyjściem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale Twoim problemem nie jest pogodzenie się z samotnością (to bez sensu przecież by było). Problemem jest pogodzenie się ze sobą, poprawienie swojej samooceny, nauczenie się autoprezentacji i poprawa relacji międzyludzkich - to powinno zaskutkować znalezieniem zarówno lepszej pracy, jak i dziewczyny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sami pisaliście że introwertycznego charakteru racej nie zmieni.

Więc maczo bedacy dusza towarzystwo nie zostane.

 

I tak mam uprzedzenia do kobiet, bo ktoś kto grzenie siedzi z tyłu i sie nie nażuca nikomu to człowiek gorszego sortu, niezasługujacy na chwile rozmowy

Bo ja /cenzura/ dożu od ludzi wymagam chwile rozmowy

 

Byłem raz i wiecej nie pójde, i niewiem jak mam akceptować cos czym wszyscy gardzą, chyba już  lepiej zaczne sie zbierac na odwage na samobójstwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@frajer123 samobój to nie jest wyjście. Wiem co mówię, dwa razy próbowałem jak byłem młody. Też mi się wtedy wydawało, że moje życie się skończyło i nic dobrego mnie już nie czeka - ale przecież tego nie wiesz. Życie nie raz Cię jeszcze zaskoczy... Młody jeszcze jesteś, co to jest 30 lat. I zapewniam Cię, że 10 lat później inaczej będziesz myślał, bo chociaż charakteru do końca zmienić nie można, nasze podejście do życia się zmienia, jest kształtowane przez zdobywane doświadczenia. Przestań się fiksować na tym swoim "ja chcę tylko chwili rozmowy" - może miłość czeka na Ciebie za rogiem i dopadnie Cię w chwili, której się nie spodziewasz. Tak to czasem bywa. Nic na siłę - bo im bardziej będziesz się napinał, tym bardziej nic z tego nie będzie. Wyluzuj a przyjdzie samo.

A na razie to chyba masz depresję i dlatego może warto się wspomóc medykamentami albo terapią (chociaż ja jestem pierwszym wrogiem medykamentów)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

jedyne co się może zmienić że się pogodzę  tym że zawsze będę sam, a takiego życia nie che czym mnie zyciue zaskoczy, widze jak swiat działa wokół

Edytowane przez frajer123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mając tego typu uprzedzenia do kobiet to faktycznie może być ciężko. Po co Ci kobieta, skoro i tak z góry zakładasz, że wszystkie są takie same? Oczywiście, że są na świecie materialistki i oszustki tak samo jak i w męskiej formie. Na wszystko jesteś na "nie", nawet ciężko się to czyta. Potrzebujesz pomocy specjalisty. Najpierw musisz zacząć od siebie, bo dopóki jesteś tak bardzo nieszczęśliwy ze sobą, to nie będziesz szczęśliwy z nikim, nawet jesli spotkasz swój ideał. I nie pisz głupot o tym, że tylko maczo albo "bad boy" czy kierowca ferrari znajdzie kobietę. Może to kwestia szukania partnerki na typowo randkowych portalach. Mnie typ maczo osobiście drażni i byłby z góry skreślony za np. przesadną pewność siebie: że jest boski, uważa ze może mieć każdą, itd. Nic mi w tym nie imponuje - wrecz przeciwnie.

Moim znajomym koleżankom także. Nie mam takich osób w swoim środowisku: nie miałam w szkole, na studiach, czy w pracy. Więc są też i tacy ludzie i to nawet całkiem sporo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

będe zadowolony jesli przynajmniej bede miał normalne zycie towazyskie a nie wszedzie gdzie pójde jestem sam i nikt niechce mnie poznać, wszyscy się bawią razem a ja moge jedynie stac i patrzeć

jeśli się to nie zmieni to niechce żyć

a męskie oszustki czyli przewaznie ci maczo i niegrzeczni jednak poznaja kobiety.

A jak jestem szczery i chce być w porzadku wobec człowieka to jest upokorzony

Edytowane przez frajer123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, frajer123 napisał:

 

jeśli się to nie zmieni to niechce żyć

 

Bez pracy nad sobą nic się nie zmieni.

 

Nawet jak się rozplaczesz i zagrozisz samobójstwem, to rzeczywistość się dla Ciebie nie odmieni jak za machnięciem różdżki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale ja nic złego nie robie.

nigdy nikogo nie upokorzyłem, nie uderzyłem nie obraziłem

jak trzeba było to pomogłem, a i tak sie okazało że w druga stronę pomocy juz nie otrzymałem bo po co

mówie grzecznie i z szacunkiem, i tylko wysmianie

 

a laski potrafia byc nawet z takimi co je leja każdego dnia, i to jest dlanich ideał męskości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapewniam Cię, że poza kobietami, które lecą na maczo, są też inne kobiety. Tylko, że te kobiety chcą kogoś, kto je pokocha. Nie da się dawać komuś miłości i tworzyć z nim zdrowej relacji mając tak poważne problemy z samoakceptacją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo jesteś programistą, masz ścisły i logiczny umysł, który nie ogarnia psychologii kobiet, ich potrzeb, motywów i mechanizmów na jakich działaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

bo jak mam akceptowac cos co wszyscy wysmiewają

czyli jednak moge zapomniec ze kogos poznam

Edytowane przez frajer123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja nie wiem z jakimi ludźmi masz do czynienia, ale mam w swoim środowisku wielu ludzi, którzy są tzw. nerdami i nie uważam, że jest to powód do wyśmiewania czy wstydu. Mało to jest dziewczyn, które tak samo nerdzą? Tylko że one nie siedzą na sympatia.pl ani na tinderze. Może masz jakiś talent? Jesteś grafikiem, może umiesz rysować? Może fotografia? Jest naprawdę ogrom grup na fb, różne fora internetowe, które skupiają ludzi o danych zainteresowaniach. Ja nie mowie, że masz tam szukać żony. Ale może poznasz jakiś wartościowych znajomych, nauczysz się nowych rzeczy, relacji, zainteresujesz się czymś. To nie kosztuje. Nie trzeba mieć sprzętu za 20k żeby robić zdjęcia. Nie trzeba ich od razu wysyłać do National geographic. Rób rzeczy dla siebie, coś co Ci sprawia przyjemność, nawet jesli innym wydaje się, że to żałosne. To Ty masz się dobrze z tym czuć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiele rzeczy bym sprubował ale na wiele mnie poprostu niestać, po latach odważyłem sie na kurs tańca, bo zawsze chciałem zatańczyć zwłaszcza ze na studniówkowe nikt ze mna nie poszedł. więc nie byłem, ale nie statety nie znalazłem tam pary, a konkretnie salse chciałem tańczyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może spróbuj wysłać aplikacje do innego miasta, a nawet kraju? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, stass napisał:

Bo jesteś programistą, masz ścisły i logiczny umysł, który nie ogarnia psychologii kobiet, ich potrzeb, motywów i mechanizmów na jakich działaj

Ja nie mam ścisłego umysłu a też nie ogarniam, bo psychika kobiet bywa nieodgadniona.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, carlosbueno napisał:

Ja nie mam ścisłego umysłu a też nie ogarniam, bo psychika kobiet bywa nieodgadniona.  

😆😆😆 coś w tym jest. A jak się jeszcze doda do tego, że każda kobieta jest inna (wbrew powszechnemu twierdzeniu, że wszystkie są takie same), to już w ogóle jest do bani. Ja wolę nawet nie próbować - po prostu się poddaję woli mej pani i małżonki. Z zasady uznaję, że wie co robi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, frajer123 napisał:

 

Ale to i tak nie zmienia faktu że większość dzisiejszych dziewczyn szuka sposora

No i tu jest pies pogrzebany. Bierzesz wszystkie kobiety jedną miarą. Wszystkie są interesowne, płytkie, chcą bogatego przystojnego męża z wielkim...domem, dobrą pracą. Masz tak spaczone podejście, a nie widzisz tego. I na wszystkie próby pomocy i porady wybrzydzasz. Zero zrozumienia własnych błędów. Tylko własne oczekiwania. Ludzie doświadczeni mówią Ci, jak jest, a Ty i tak wiesz lepiej. Najpierw poszukaj dobrego specjalisty, a potem weź się za prawdziwe życie. Idąc przez życie z nastawieniem wiecznie udręczonego, oczekując, że wszystko będzie tak, jak sobie wyobrażałeś, tylko spuszczasz sobie na łeb kolejne rozczarowania. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×