Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

stass

Użytkownik
  • Zawartość

    33
  • Rejestracja

  1. stass

    Nic mi nie wychodzi

    Dlaczego wprowadzasz nas wszystkich w błąd pisząc że nic Ci nie wychodzi? Przecież jak sam piszesz, są rzeczy które potrafisz zrobić, na przykład potrafisz zarobić samodzielnie jakieś pieniądze i kupić sobie samochód. Zapewne potrafisz również samodzielnie przygotować sobie posiłek i się umyć. Więc nie kłam proszę więcej. Jaką wykonujesz pracę? Co byś mógł zrobić żeby zacząć zarabiać więcej?
  2. Nigdzie nie napisałem nic o żadnym ekstrawertyku, a jedynie to, że wybrała byś tego do którego byś poczuła chemię
  3. Wybrała byś tego, w którym byś się zakochała
  4. Bo jesteś programistą, masz ścisły i logiczny umysł, który nie ogarnia psychologii kobiet, ich potrzeb, motywów i mechanizmów na jakich działaj
  5. Bez pracy nad sobą nic się nie zmieni. Nawet jak się rozplaczesz i zagrozisz samobójstwem, to rzeczywistość się dla Ciebie nie odmieni jak za machnięciem różdżki
  6. Zacznij od podstaw. Upewnij się że Twoje CV jest zachęcające, dobrze skonstruowane, czy zdjęcie w CV przedstawia Cie jako kompetentnego fachowca czy przypadkowego nerda? Czy na rozmowach o pracę robisz dobre wrażenie, czy umiejętnie eksponujesz swoje zalety jako potencjalny pracownik? Czy z rekruterem rozmawiasz jak równy z równym? Czy Twoje ciało nie pokazuje niepewności i zdenerwowania?
  7. Skąd ktoś wie że nie warto się z Tobą zadawać? Bo to widać z odległości, jak siedzisz, jak chodzisz, jaką aurę wokół siebie roztaczasz, twoja mimika, mikroekspresje twarzy, gesty, postawa, ruchy, to wszystko odzwierciedla to co masz w środku, Twoją energię, a narazie z tego co widać to w środku masz roszczenia, zarzuty, żal i flustracje
  8. Niekoniecznie grać, a bardziej wiedzieć, co warto mówić a czego lepiej nie, czasami też poprostu trzeba podkoloryzować, dla dobra Twojego i Twoich przyszłych dzieci. Żyjemy w takim a nie innym świecie, nie mamy żadnego wpływu na reguły które nim rządzą.
  9. Tylko skąd ta biedna dziewczyna ma wiedzieć czy chce Cie poznać? Skoro nic o Tobie nie wie, nie dałeś jej żadnej "próbki" siebie, takie pytanie wprawia ją tylko w konfuzje. Do tego dochodzi fakt, że nawet przeciętna dziewczyna takich wiadomości dostaje kilkadziesiąt dziennie, postaw się na jej miejscu. Dlatego o wiele lepiej w sposób zaczepny albo zabawny skomentować jej zdjęcie, zamiast pytać się jej czy chce cię poznać
  10. Jeżeli zasypujesz pytaniami, nie dając nic od siebie, to można odnieść wrażenie że prowadzisz przesłuchanie. Dialog między innymi polega na wymianie opinii, myśli, przemyśleń, wizji, konfrontowaniu ich ku sobie, odnoszenie się do nich wzajemnie. Wybacz za brzydkie słownictwo, ale skoro dostajesz od razu łatkę frajera, to może dlatego że zachowujesz się jak frajer?
  11. Ja nie jestem modelem a dostaję odpowiedzi, jak to wyjaśnić? Kiepskie zdjęcie, kiepski opis, i kiepska pierwsza wiadomość powodują to że nie dostajesz odpowiedzi Jeżeli masz zdjęcie zrobione z kamerki komputerowej jak siedzisz przed ekranem w ciemnym pokoju, albo wyglądasz na nim flejtuchowato i niedbale, albo wrzuciłeś byle jakie zdjęcie nie zastanawiając się, co to zdjęcie będzie o Tobie komunikować, to nie możesz być rozżalony że nikt Ci nie odpisuje. Tak samo jeżeli piszesz do dziewczyny tekst w stylu : "Cześć czy miałabyś ochotę się poznać?" to też nie możesz być zdziwiony na brak odpowiedzi, ponieważ taki tekst nie wzbudza żadnej reakcji emocjonalnej relacje damsko męskie nie są takie czarno -białe za jakie je postrzegasz, to nie jest tak że tylko wulgarne chamy z dużymi mięśniami mają kobiety, a reszta grzecznej i spokojnej męskiej populacji tylko wychowuje ich dzieci. Wbij sobie wreszcie do głowy, że ludzie Cie odtrącają bo mają ku temu jakieś powody, nie miej do nich o to żalu, tylko dołóż starań by tych powodów do tego mieli jak najmniej
  12. Odpowiedz sobie na jedno ważne pytanie - czy moje namiętne marudzenie, lamentowanie i szlochanie w czymkolwiek mi pomoże i czy do czegokolwiek mnie przybliża? Jeżeli odpowiedź będzie brzmiała "nie" to znaczy że już możesz zaoszczędzić kupę czasu, energii i emocjonalnego zaangażowania przestając to robić. Następnie wypisz sobie albo uświadom liczbę rzeczy na które masz jakikolwiek wpływ, oraz rzeczy na które nie masz żadnego wpływu Na przykład masz wpływ na rzeczy następujące: - przebieg kariery zawodowej (w obecnych czasach dostęp do edukacji, wiedzy, kursów, jest największy odkąd istnieje cywilizacja, jest ponad kilkadziesiąt zawodów które możesz zdobyć już w 2 lata i w każdej chwili się przekwalifikować) - stopień poznania samego siebie, im lepiej będziesz znał samego siebie, tym lepiej będziesz rozumiał siebie i swoje zachowania, a to Cię zaprowadzi do samoakceptacji (w jaki sposób to robić znajdziesz w kilku mądrych książkach z zakresu psychologii i samorozwoju) - sposób interpretacji rzeczywistosci oraz wszystkiego co się wokół Ciebie dzieje (nad tym również możesz pracować przy pomocy mądrych książek, zwłaszcza tych o filozofii stoickiej) Natomiast nie masz żadnego wpływu na: - swoją przeszłość, pozbawioną ciekawych i ekscytujących przygód, pełną traum i poniżenia. Jest jaka jest, a skoro taka jest to znaczy że miała taka być, nie biczuj się za to, nie jesteś temu winien. - swoją introwertyczną naturę, generalnie na swoją strukturę psychiczną. - na to, że kobiety preferują facetów interesujących, męskich, zdecydowanych, zabawnych, ogarniętych życiowo - na wszystko inne, czego nie jesteś w stanie bezpośrednio ani pośrednio kontrolować Masz więc wybór, albo zaczniesz wpływać na to, na co możesz, albo nie robisz nic, ale akceptujesz to co jest. Natomiast jeśli nie akceptujesz swojego życia, nie chcesz go, czujesz że jakakolwiek próba zmiany nie ma sensu, zawsze możesz ze sobą skończyć. Niezależnie więc od sytuacji, zawsze dysponujesz pewnym wyborem. Jest to bardzo pragmatyczne, zdroworozsądkowe, może i nawet oschłe podejście do własnych problemów, ale uświadamia Cię o jednej rzeczy, - nie ma takiej sytuacji w której zrzędzenie i produkowanie żalu, miało by jakiekolwiek zastosowanie i uzasadnienie.
  13. W jaki sposób religia "karze"? Zsyła do ognistych, piekielnych czeluści? Jak by na to spojrzeć poprzez pryzmat doktryny chrześcijaństwa, to zostałeś stworzony na podobieństwo Pana Boga, ze wszystkimi Twoimi wynurzeniami, dewiacjami i odchyłami. Więc można na tej podstawie wysnuć tezę, że Panu Bogu wąchanie tyłków również nie jest obce. Więc na jakiej podstawie i za co miałbyś zostać ukarany skoro Twoja natura pochodzi z pełnoprawnej decyzji Pana Boga, to on powinien zostać ukarany a nie Ty.
  14. Nie, to nie znaczy że macie kogokolwiek udawać, to znaczy że macie eliminować błędy komunikacyjne poprzez pracę nad swoim sposobem myślenia i przekonaniami
  15. A co robiłeś w kierunku by to zmienić? By stać się społecznie bardziej atrakcyjnym?
×