Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

jason2503

Użytkownik
  • Zawartość

    56
  • Rejestracja

  1. Dzięki za odpowiedzi! Teraz piszę już z mojego miasta, natomiast jak byłem jeszcze tam na wsi, to... ruszyłem się Pływałem w jeziorku, które jest tam niedaleko, co było najbardziej adekwatne do, nazwijmy to, dość ciepłej pogody Robiłem też gimnastykę, taką jak mniej więcej pamiętam z lekcji w-fu w szkole Pomogliście mi wziąć się za aktywność. Pozdrawiam
  2. Witam. Masę czasu nie uczestniczyłem w tym forum. O sobie teraz zbyt wiele nie chcę pisać, ale pewne zawirowania psychiczne i nerwowe u mnie występują. Jestem teraz na wsi, sygnał internetowy tak sobie tutaj dociera, ale na pewno duży plus z tego powodu, że okolica sprzyja aktywności fizycznej. Można sobie pobiegać na świeżym powietrzu czy pojeździć na rowerze. Mi to bez wątpienia się przyda, bo przytyłem. Trochę jednak moje wady dochodzą do głosu - odkładam to wciąż na później, a jak już jestem aktywny, to nieracjonalnie przejmuję się, że ktoś widzi mnie np. biegnącego i negatywnie mnie ocenia. W związku z tym prośba do Was o jakąś słowną motywację w odpowiedziach. Dzięki! Pozdrawiam
  3. Cieszę się, że tyle osób odpisało. Jak teraz czytam siebie to tak jakbym stawiał sobie za cel idealny porządek w głowie. Ja wiem, że to niemożliwe i tym bardziej nie jest to potrzebne do bycia szczęśliwym. ekomar321, pozytywnie odebrałem to co napisałeś, tylko propozycja medytacji budzi moje wątpliwości. Nigdy nie próbowałem medytować, za to wiele razy siedziałem w zamyśleniu przez długi czas - nic nie robiąc, po prostu gapiłem się w ścianę i przewracałem myśli w głowie. Mam wrażenie, że bardziej mi to zaszkodziło niż pomogło, więc nie wiem czy z medytacją nie będzie podobnie. sailorka, perfekcjonizm, masz rację.
  4. Tak żeby było bardziej wiadomo, kto wysmaża tutaj temat o porządku w głowie, to jestem 25-letnim facetem z Wrocławia ;| Trudno w ogóle powiedzieć, co to jest porządek albo bałagan w głowie. Ja po prostu mam wrażenie, że u mnie w środku są "kawałki" mojego myślenia, które dałoby się poukładać trochę lepiej. Może obrazek nieco to rozjaśni. W lewym górnym rogu obrazka mamy coś na kształt stanu obecnego - jakaś zawartość w głowie jest, ale wolałbym to trochę poukładać. Konsekwencją tego bałaganu jest to, że generalnie jest mi źle (smutna buźka). Mój powiedzmy plan na przyszłość to dolna część - porządek w głowie, który być może spowoduje, że będę bardziej happy. Z tym bałaganem i porządkiem chodzi mi o to, że jest w mojej codzienności wiele rzeczy, które chciałbym lepiej ogarniać. Macie coś podobnego? Bo generalnie nie jest u mnie tak źle, rozumiem w miarę co się dzieje naokoło. Tylko że cały czas chcę mieć lepsze to rozumowanie (może to i prawidłowa postawa) i chcę żeby to wszystko co wlatuje mi do głowy było na właściwym miejscu. Trochę trudno to dokładniej wytłumaczyć, ale może potem jeszcze spróbuję. W każdym razie chcę jakoś dążyć do tego porządku, tak jak pokazuje ta strzałka w dół. Wiem, że trochę to wszystko dziwne, ale napiszcie proszę co o tym myślicie.
  5. jason2503

    Witam ponownie!

    Teraz w czerwcu skończyłem szkołę policealną, taką dwuletnią. Wcześniej (zaraz po liceum) próbowałem studiów, ale krótko mówiąc z powodu problemów nie udało się ich skończyć. Co będę robić dalej jeszcze nie wiem, ale szukam sobie czegoś.. Jestem nieśmiały, od dziecka w sumie. Wiele razy próbowałem być śmielszy w towarzystwie, ale często działo się coś takiego, że mi się w jakiś sposób obrywało (potem mogę to dokładniej wytłumaczyć jak coś). Nieśmiałość okazała się więc czymś łatwiejszym do zniesienia, no ale na dłuższą metę to ja chciałbym mieć bardziej otwarte relacje z ludzikami.
  6. jason2503

    Witam ponownie!

    No to piszę tutaj, bo nie chcę na razie szukać pasującego tematu ani zakładać nowego. Mój problem wygląda mniej więcej tak. Generalnie mam codzienny kontakt z moją najbliższą rodziną, rozmawia mi się z nimi w miarę dobrze. Problem w tym, że na tą chwilę nie rozmawiam prawie w ogóle z nikim innym, ani w realu, ani w siecialu. To dla mnie bardzo fajne, pogadać z kimś, kogo nie znam od wczesnego dzieciństwa i żeby rozmowa się kleiła. Wygląda to więc na zbyt duży lęk przed tym, że rozmowa się nie będzie kleić. Teraz idę spać, ale odpowiedzi mile widziane, pod warunkiem że nie należycie do mojej najbliższej rodziny , ale to by było trochę dziwne.
  7. jason2503

    Wkurza mnie:

    Że monitor w moim laptopie jakoś tak nieprzyjemnie wyświetla, bez względu na to jak go ustawię.
  8. jason2503

    Mam lęk społeczny

    Cześć! Niektóre objawy z tych, co opisałeś są dla mnie znajome. bmwfan napisał(a): Mam straszny lęk przed życiem, zdiagnozowano u mnie fobię społeczną. Też mam lęk, głównie przed ludźmi. bmwfan napisał(a): aż mi się pocą ręce i kołacze serce, gdy mam iść na przykład na zakupy do sklepu czy do fryzjera. Też mam takie lęki, ale wiesz, były one u mnie większe. Chcę ci powiedzieć, że może (również dzięki lekom i terapii) u ciebie tak samo jak u mnie po prostu się to z czasem zmniejszy. Jak dobrze pójdzie, to załączony przeze mnie obrazek straci na aktualności No ale z lekami niestety nie pomogę, słabo się na tym znam. Brałem co prawda już różne leki psychiatryczne, teraz biorę Abilify i Zolaxe Rapid i jest w miarę ok. Tylko że wiadomo, u każdego trzeba to dobrać indywidualnie.
  9. Witam userek123 napisał(a): Moim problemem jest nadmierne pocenie całego ciała [...] Lekarz zasugerował, że może to być na tle nerwowym. Tak to sobie wyobraziłem: userek123 napisał(a): Pocę się praktycznie w każdej sytuacji. wysłowiona napisał(a): popytaj kolegów o to, jak często oni się pocą. Ja niestety nie jestem z Warszawy, więc nie pomogę.
  10. jason2503

    Nerwowy szuka wsparcia.

    Witam :) Spróbowałem to przedstawić na obrazku nr 1. Obrazek nr 2. 3. Koło zębate oznacza pracę, a strzałka to biegnący czas. 4. Po lewej stronie jesteś Ty, a po prawej inni forumowicze W sumie dobre pytanie. Zobrazowałem to pod numerem 5 i dołączyłem moją proponowaną odpowiedź. Jest dość prosta, ale może pomocna. Lexus zapewne pracuje nad tym, żeby zmniejszać objawy swojej nerwicy lękowej i jednocześnie zwiększać swoje zdrowie i dobre samopoczucie.[attachment=0]2015-04-10_obrazki.jpg[/attachment]
  11. Posłuchałem dzisiaj "Autobiografii" Perfect'u. W pewnym momencie "zrozumiałem że ja nie umiem nic". To mnie trochę zdołowało. Za chwilę jednak usłyszałem "Słuchaj mnie tam, pokonałem się sam!". To może ja też mogę pokonać siebie? I może też w którymś momencie "wyśni się wielki mój sen"? I tym przemyśleniem chciałem przywitać się z wami :) Aha, mieszkam 25 lat z Wrocławia, choruję od dawna, a leczę się ponad 5 lat, lecz nie wiadomo dokładnie na co...
  12. A nie, te nazwy "OS" i "DATA" miałem od początku i ich nie zmieniałem. One są po angielsku, co nie? No chyba że data po polsku i OS to Ostatni Samuraj... ale to już nie na mojej fazie że tak powiem.
  13. Właśnie. To może napiszę o jednym moim pomyśle i wrzucę obrazek z takim schematem, który sprawia, że każdy ogarnia Weźmy np. dysk twardy na komputerze. Ale fajny można zrobić na nim porządek! Można sobie zrobić dwie partycje, np. "C:" przeznaczoną na system operacyjny i programy (u mnie nazywa się "OS"), a "D:" (u mnie "DATA") na wszystkie nasze dokumenty, muzykę, zdjęcia, wideo itp. Foldery na "OS" są stworzone przez system (mogą to być np. "Windows", "Program Files") i nie wpisywałem ich do mojego schematu. Za to na "DATA" możemy sobie tworzyć foldery od zera i ja wymyśliłem takie cztery, do których można sobie wrzucać wszystko inne. Dwa foldery są dla mnie, bo w ogóle założenie jest takie, że to jest mój komputer, który czasami komuś udostępniam. Dlaczego dwa? Bo do jednego wrzucam wszystko związane z prywatnymi sprawami, a do drugiego z edukacyjnymi i zawodowymi. Potem jak chcę np. szefowi pokazać jakąś pracę, to nie zahaczam o pliki, które niepotrzebnie odwróciłyby uwagę Folder "Publiczny" jest udostępniony w sieci i służy jako "skrzynka" do przekazywania sobie plików z innymi komputerami. I jeszcze może być folder związany z drugim kontem na kompie, który u siebie nazwałem "Różności". Chodzi o to, że ktoś ze znajomych albo rodziny może sobie wchodzić na to konto i mieć dostęp do tego właśnie folderu, w którym byłyby rzeczy do wspólnego cieszenia się, np. zdjęcia, muzyka itp. A przeglądarka internetowa na tym koncie nie logowałaby się automatycznie na moje profile
  14. Witam Chciałbym porozmawiać o tym, co tygrysy lubią najbardziej bez względu na porę dnia czy nocy, czyli o porządkowaniu Od razu zaznaczam, że nie chodzi mi tylko o porządek w mieszkaniu czy na biurku, ale też związany z różnymi wirtualnymi obiektami (postaram się to później uściślić). Skąd w ogóle taki temat? Nie z powodu jakiegoś dużego bałaganu "fizycznego". Po prostu czasami mam tak, że chciałbym jakieś rzeczy albo wydarzenia uporządkować sobie i np. lepiej zrozumieć. Trochę mam może natrętne myśli o takim układaniu, ale nie traktuję tego jako duży problem. Raczej jako pasję i chciałbym się nią z kimś podzielić. Idealnego porządku nie da się zrobić - z tym się pogodziłem. Udało mi się natomiast (bo już trochę lat trwa to moje nakręcenie na porządek ) podzielić rzeczy w swoim pokoju na kategorie, tak samo pliki czy strony internetowe na kompie, albo np. ułożyć w miarę system gromadzenia potrzebnych informacji. I może to trochę dziwne, ale mnie to kręci Chętnie pogadałbym trochę dokładniej o tym co mi się udało ułożyć, myślę że to byłby dla mnie krok do wolności. I wrzuciłbym obrazki które pomogą w przekazaniu idei Tylko pytanie, czy ktoś by chciał o takich rzeczach pogadać? Wiem, że piszę mało konkretnie, ale jak będzie odzew to przejdę do konkretów
×