Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
frajer123

Niechce swojego życie - jest żałosne

Rekomendowane odpowiedzi

Odpowiedz sobie na jedno ważne pytanie - czy moje namiętne marudzenie, lamentowanie i szlochanie w czymkolwiek mi pomoże i czy do czegokolwiek mnie przybliża? Jeżeli odpowiedź będzie brzmiała "nie" to znaczy że już możesz zaoszczędzić kupę czasu, energii i emocjonalnego zaangażowania przestając to robić.

 

Następnie wypisz sobie albo uświadom liczbę rzeczy na które masz jakikolwiek wpływ, oraz rzeczy na które nie masz żadnego wpływu

 

Na przykład masz wpływ na rzeczy następujące:

 

- przebieg kariery zawodowej (w obecnych czasach dostęp do edukacji, wiedzy, kursów, jest największy odkąd istnieje cywilizacja, jest ponad kilkadziesiąt zawodów które możesz zdobyć już w 2 lata i w każdej chwili się przekwalifikować)

 

- stopień poznania samego siebie, im lepiej będziesz znał samego siebie, tym lepiej będziesz rozumiał siebie i swoje zachowania, a to Cię zaprowadzi do samoakceptacji (w jaki sposób to robić znajdziesz w kilku mądrych książkach z zakresu psychologii i samorozwoju)

 

- sposób interpretacji rzeczywistosci oraz wszystkiego co się wokół Ciebie dzieje (nad tym również możesz pracować przy pomocy mądrych książek, zwłaszcza tych o filozofii stoickiej)

 

 

Natomiast nie masz żadnego wpływu na:

 

- swoją przeszłość, pozbawioną ciekawych i ekscytujących przygód, pełną traum i poniżenia. Jest jaka jest, a skoro taka jest to znaczy że miała taka być, nie biczuj się za to, nie jesteś temu winien.

 

- swoją introwertyczną naturę, generalnie na swoją strukturę psychiczną.

 

- na to, że kobiety preferują facetów interesujących, męskich, zdecydowanych, zabawnych, ogarniętych życiowo

 

- na wszystko inne, czego nie jesteś w stanie bezpośrednio ani pośrednio kontrolować

 

Masz więc wybór, albo zaczniesz wpływać na to, na co możesz, albo nie robisz nic, ale akceptujesz to co jest. Natomiast jeśli nie akceptujesz swojego życia, nie chcesz go, czujesz że jakakolwiek próba zmiany nie ma sensu, zawsze możesz ze sobą skończyć.

Niezależnie więc od sytuacji, zawsze dysponujesz pewnym wyborem.

 

 

Jest to bardzo pragmatyczne, zdroworozsądkowe, może i nawet oschłe podejście do własnych problemów, ale uświadamia Cię o jednej rzeczy, - nie ma takiej sytuacji w której zrzędzenie i produkowanie żalu, miało by jakiekolwiek zastosowanie i uzasadnienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, stass napisał:

Natomiast jeśli nie akceptujesz swojego życia, nie chcesz go, czujesz że jakakolwiek próba zmiany nie ma sensu, zawsze możesz ze sobą skończyć.

Z tego wszystkiego samobójstwo wydaje się najbardziej pociągające, od ponad 30 lat je planuje tylko jakoś mi nie wychodzi.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez mi się tak wydaje. Bo wynika z tego że jedyne co mogę zrobić to poprawa sytuacji materialnej i pogodzenie się że nigdy nie założę rodziny. Ewentualnie będzie ktoś zemną ze względu na wysoką pozycje materialną a nie za to że ktoś chce być zemną, czyli zero wierność.

Bo spokojnego charakteru którym dzisiaj wszystkie kobiety gardzą niż zmienię.

 

Jak to przerabiałem na trapi nie zaakceptuje tego że mogę jedynie patrzeć jak inni zakładają rodziny, a zemną nikt nawet kawy nie wypije, nie chce takiego życia. Samobójstwo jednak wydaje się najlepsze, nie chce żyć już dłużej sam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

frajer, masz strasznie niskie poczucie własnej wartości, i naparwde nad tym mogłbys popracować. Może dziewczyny bys tak od razu nie znalazł, ale na pewno poczułbyś się lepiej.

I to nieprawda, ze kobiety gardzą tymi ze spokojnym charakterem, jeśli już, to gardzą kims, na kim np. nie można polegac, nie można się oprzec, na kims, kto tylko marudzi, albo jęczy. 

Przemysl to. Co tak naprawde jest w tobie takiego, ze nie możesz znaleźć dziewczyny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żeby tylko dziewczyny, nie mam nikogo nawet kolegów.

Jak już mówiłem nikt nic o mnie nie wie a z góry ocenia.

Bo jak to można całe życie siedzieć w domu, bo przecież wszyscy byli chociaż raz nad morzem czy w górach.

Komputery i grafika no nudny i nerdowski temat. Więc gdzie kol wiek nie byłem byłem traktowany jak piąte koło u wozu

nikt nie chciał rozmawiać albo mnie obrażał i się nabijał że nudziarz frajer.

Nikt mi nie dał szansy na cokolwiek. Nawet w pracy siedzie sam i nie jestem zapraszany na żadne imprezy firmowe.

 

Natomiast ludzie imprezowi co maja nie jedną ciekawa historie food razu są rozrywani, bo ja nie mam dosłownie nic do powiedzenie.

A mówienie dla mówienie bez żadnego tematu nie potrafię.

 

Problem jest taki że trzeba być wygadanym, mieć co opowiedzieć i ciekawe życie, a ja nie mam nic wiec nikt we mnie nawet człowieka nie widzi. Nie mam zamiaru pracować całe życie żeby tylko inni się bawili a ja nie będę miał nic

 

Skoro szukacie kogoś na kim można polegać to dlaczego wybieracie takich co nie można, dlaczego jest tyle samotnych matek?

Bo tylko tak mówicie ale i tak w praktyce wybierzecie niegrzecznego chłopca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, frajer123 napisał:

Problem jest taki że trzeba być wygadanym, mieć co opowiedzieć i ciekawe życie, a ja nie mam nic wiec nikt we mnie nawet człowieka nie widzi.

Mocno przeceniasz te small talki, wygadanie itp. Ja nie mam z tym problemów, a moje życie towarzyskie jest bardzo ubogie, po prostu z natury jestem raczej samotnikiem, mam problemy z podtrzymywaniem relacji a przede wszystkim unikam spotkań towarzyskich żeby nie słyszeć ciągle powtarzających się pytań; czemu nie znajdziesz dziewczyny, nie zmienisz pracy i nie zrobisz prawka. Żeby nie było że tylko opieram to na sobie, to znam paru mocno wygadanych chłopaków, którzy cale życie są samotni, a znalem jednego ze szkoły typową  duszę towarzystwa z darem opowiadania i dowcipem, którzy zakończył  żywot wieszając się w lesie jako 20 paro latek pewnie prawiczek, pogardzany przez wszystkich, bo był gruby i mało zaradny życiowo i na nic zdało się jego wygadanie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, frajer123 napisał:

Komputery i grafika no nudny i nerdowski temat. Więc gdzie kol wiek nie byłem byłem traktowany jak piąte koło u wozu

nikt nie chciał rozmawiać albo mnie obrażał i się nabijał że nudziarz frajer.

Ja myślałem że jest odwrotnie. Studiowałem takie humanistyczne wodolejstwo i spora część dziewczyn z roku interesowała się głównie  chłopakami z polibudy, bo oni mieli zdobyć tam jakiś konkretny zawód, dobrze płatny, kilka z nich wyszło później za tych inżynierów, informatyków za mąż. Dla nich ci studenci byli kimś lepszym jak ci studiujący nieżyciowe humanobzdury. 

 

Moja siostra ma za męża typowego nerda, w pracy jest programista, po niej gra w gry komputerowe całe noce, jest bardzo chudy nieskalany sportem i pracą fizyczną, poza sprawami komputerowymi też o niczym innym z nim raczej nie pogadasz, a jednak znalazł żonę.  Programiści, inżynierowie to przecież współcześni  łowcy, zdobywcy wysoko usytuowani w hierarchii społecznej, ja jestem informatyczno, technologicznym dinozaurem skazanym na klęskę we współczesnym świecie.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, frajer123 napisał:

 

Komputery i grafika no nudny i nerdowski temat. Więc gdzie kol wiek nie byłem byłem traktowany jak piąte koło u wozu

nikt nie chciał rozmawiać albo mnie obrażał i się nabijał że nudziarz frajer.

 

KOmputery i grafika to ciągle bardzo pożądane umiejętności i taki fach jak programista czy grafik komputerowy powinien dać konkretną pracę i kasę. Na pewno nie jest to umiejętność pt. "piąte koło u wozu".  Humaniści mają w tym względzie dużo gorzej, bo obecnie nikt ich nie ceni. Ja jako historyk może i umiałbym opowiadać ciekawe historyjki, gdybym nie miał blokady na interakcje społeczne (w sensie, że duszą towarzystwa nie byłem nigdy ani na studiach, ani potem), więc moja wiedza na nic mi się nie przyda, żeby zabłysnąć. A zarobić na tym też raczej nie można 🙂 a przynajmniej w ograniczonym stopniu.

A tak naprawdę każdy temat może być ciekawy, tym bardziej człowiek, każdy jest inny i każdy ma swoją historię. To samo można przekazać ciekawe i nudno. To coś w tym stylu jak historia o tym, że ktoś tam znał 10 języków i co z tego, jak w żadnym nie miał nic do powiedzenia.

Sądzę Kolego, że narzekasz, żeby tylko narzekać i wytłumaczyć swoje niepowodzenia.

Edytowane przez Ḍryāgan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Ḍryāgan napisał:

KOmputery i grafika to ciągle bardzo pożądane umiejętności i taki fach jak programista czy grafik komputerowy powinien dać konkretną pracę i kasę.

Mój szwagier, już na 4 czy 5 roku informatyki zarabiał 5 tysięcy, a było to kilkanaście lat temu, gdy absolwenci innych studiów mogli liczyć na bezpłatny staż, czy pracę za 500 zł, także dziwi mnie takie narzekanie na to. Dziś zarabia ponad 10 tysięcy mimo że jest nołlajfem jak to się mówi i w innych branżach by raczej nic nie osiągnął.

 

13 minut temu, Ḍryāgan napisał:

Humaniści mają w tym względzie dużo gorzej, bo obecnie nikt ich nie ceni.

   

To prawda do tego ja jestem np aspołecznym humanistą, a humanista bez tzw umiejętności miękkich to już w ogóle nadaje się chyba tylko do pracy w archiwum czy bibliotece. 

 

8 minut temu, Ḍryāgan napisał:

Ja jako historyk może i umiałbym opowiadać ciekawe historyjki, gdybym nie miał blokady na interakcje społeczne (w sensie, że duszą towarzystwa nie byłem nigdy ani na studiach, ani potem), więc moja wiedza na nic mi się nie przyda, żeby zabłysnąć.

Ja co prawda nie jestem historykiem, ale mam powiedzmy wiedzę dużo większą od przeciętnego człowieka w tym temacie, jak i wielu innych nieżyciowych  ale co mi po tym mogę zabłysnąć w towarzystwie, ale realnie nie da to mi pieniędzy, pracy. Do tego niektórzy uznają; o wymądrza się na różne tematy, a pracuje jako robol w pogardzanej branży i nic w życiu nie osiągnął. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@frajer123 IMO powinieneś po prostu poszukać dziewczyny o podobnym charakterze zwłaszcza jeżeli zależy ci na poważnej relacji. Myślę że nawet gdyby nagle zaczęły za tobą szaleć wszystkie kobiety szukające tych jak to ująłeś "niegrzecznych chłopców" to czułbyś się źle w ich towarzystwie.

Można poprawić w sobie jakieś szczegóły żeby być bardziej atrakcyjnym dla płci przeciwnej ale nie można zaprzeć się samego siebie i nie warto nawet próbować ponieważ na dłuższą metę to obróci się przeciwko tobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak narzekam bo 30 lat mija nieważne co robi jestem jedynie upokarzany.

Może wam takie coś odpowiada ale ja nie chce takiego życia, już dłużej nie dam rady.

 

Skoro tematy nerdowskie sa takie fajne dlaczego nikt nie chciał słuchać o programowaniu, że takie wielodziedziczenie w c++ nie jest takie złe jak to przy nauce javy często pada, jak działają renderingi 3d, jakoś wszystkich to nudziło. I dosyć często słyszałem dosyć przykre rzeczy że życia nie mam i wiele więcej.

 

Włosy na czubku głowy już straciłem, więc muszę się golić na łyso a mi to całkowicie nie pasuje, do tego łuszczyca na głowie więc nie ukryje strupów pod włosami. Robiłem co mogłem.

Zawsze tylko ci ładni i wygadani mają tylko jakąś zawsze na poznanie kogokolwiek, i bogaci, bo ładny nadaje się na kochanka ale nie partnera bo nie zarabia, a bogaty na partnera ale nie za bardzo na kochanka bo brak pociągającego wyglądu, więc najlepiej mieć komplet cech.

Gruby kolega się powiesił bo był gruby to nie zainteresuje żadnej dzisiaj, wygląd przede wszystkim, zazdroszczę mu odwagi że zrobił to już w wieku 20 lat. A swoją druga grube i brzydkie dziewczyny tez wysoko mierzą przekonałem się na własnej skórze.

 

Wiec na nerda się patrzy tylko pod kątem kasy a jaj nie mam, nie miałem bogatych rodziców co pozwolili mi robić za darmo czy za 500zł praktyki czy staże, przez nie zdobyłem pierwszego doświadczenia jako programista w wieku lat 24, i teraz nie mam szans, w tym roku prawie 300 aplikacji wysłałem nikt ne odpisał, a na jednej rozmowie o prace programisty dawno temu zostałem skrytykowany o brak facebook i linkedina.

 

Więc dalej uważam że nie mam nic co mogło by dzisiaj kogokolwiek zainteresować.

Bo dzisiaj niemożna się razem starać o przyszłość, ma to zrobić facet a kobieta tylko przychodzi na gotowe.

Ewentualnie bierze takiego niegrzecznego co chce tylko sexu i imprez, a potem gada że wszyscy faceci są tacy sami bo została sama z dzieckiem, podczas gdy wielu facetów co chca rodziny niejest uznawana nawet za człowieka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, frajer123 napisał:

Skoro tematy nerdowskie sa takie fajne dlaczego nikt nie chciał słuchać o programowaniu, że takie wielodziedziczenie w c++ nie jest takie złe jak to przy nauce javy często pada, jak działają renderingi 3d, jakoś wszystkich to nudziło.

To jasne że większości ludzi zwłaszcza kobiety to nie będzie interesować, ale to że posiadasz wiedzę i umiejętności w tym temacie  to już plus, na pewno większy niż skończenie jakiejś tam historii  czy socjologii nie przydatnej życiowo. Ja też rozmawiając z większością ludzi nie mówię o niuansach polityki czy szczegółowych wynikach sportowych bo mało kogo to obchodzi. Powiedzmy sobie szczerze mało kto ma do powiedzenia coś odkrywczego, a ludzie gadają z sobą często dla zabicia czasu albo plotek.   

 

13 minut temu, frajer123 napisał:

A swoją druga grube i brzydkie dziewczyny tez wysoko mierzą przekonałem się na własnej skórze.

Ja takich mógłbym mieć na pęczki, w tej chwili co najmniej 3 takie się mną interesują,no ale niestety w ogóle mnie nie kręcą, nawet przeciętne w moim wieku nie są dla mnie atrakcyjne i to mój główny problem w związku z kobietami, dlatego pewnie zawsze będę sam. 

 

20 minut temu, frajer123 napisał:

Włosy na czubku głowy już straciłem, więc muszę się golić na łyso a mi to całkowicie nie pasuje, do tego łuszczyca na głowie więc nie ukryje strupów pod włosami. Robiłem co mogłem.

Wielu 30 latków a nawet młodszych jest łysych, oczywiście lepiej te włosy mieć ale są kobiety dla których to jest sexy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
33 minuty temu, frajer123 napisał:

Skoro tematy nerdowskie sa takie fajne dlaczego nikt nie chciał słuchać o programowaniu, że takie wielodziedziczenie w c++ nie jest takie złe jak to przy nauce javy często pada, jak działają renderingi 3d, jakoś wszystkich to nudziło. I dosyć często słyszałem dosyć przykre rzeczy że życia nie mam i wiele więcej.

 

A jakbyś zareagował jakby jakaś dziewczyna zaczęła ci gadać o tematyce o której nie masz pojęcia np. nurtów filozoficznych w XIX wieku 🙂? Nikt nie lubi się czuć jak idiota słuchając o rzeczach których nie rozumie. Mojej Żonie na pierwszej randce powiedziałem że jestem inżynierem informatyki i pracuję jako administrator systemów ale nie wprowadzałem jej w tajniki przetwarzania potokowego ani patchowania kerneli bo domyśliłem się że nie bardzo ją to interesuje (teraz to nawet mam już pewność... :). 

Edytowane przez SouthernSun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Więc jak wspomniałem, ja nie mam nic do powiedzenia, w moim życiu nic sie nie działo, a nie będe przecież opowiadał o przykrościach bo tylko te m się przytrafiały. więc całe swoje życie zamknę pewnie w paru zdaniach. I potem co ? zostaje milczenie i upokorzenie.

 

Wiec jak mam kogos poznac niemając nic do opowiedzenia

Edytowane przez frajer123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, frajer123 napisał:

Więc jak wspomniałem, ja nie mam nic do powiedzenia, w moim życiu nic sie nie działo, a nie będe przecież opowiadał o przykrościach bo tylko te m się przytrafiały. więc całe swoje życie zamknę pewnie w paru zdaniach. I potem co ? zostaje milczenie i upokorzenie

Musisz się nauczyć mówić o tzw pierdołach, np pogodzie, czy jakiś ogólnie znanych sprawach społeczno-politycznych wiem że to może być męczące, sam za tym nie przepadam, ale to chyba nie takie trudne nie trzeba żadnej specjalistycznej wiedzy ani doświadczenia życiowego. U mnie problem pojawia się gdy mam mówić o swoim życiu osobistym, np uczuciowym czy zawodowym bo w tej materii mam bardzo słabe dokonania że tak powiem i wstydzę się tego.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tak samo jak ja się wstydzę, nic nie mówię o sobie źle przyznam się jeszcze gorzej. Zwłaszcza że dzisiaj dużo sie mówi o tym jak facet prawiczek jest żałosny, więc pewnie pod tym względem też jestem spalony u większości kobiet.

 

Ale najpier musiałbym dostac szanse na jaką kolwiek rozmowe od kogoś a tej niedostałem nigdy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, frajer123 napisał:

Zwłaszcza że dzisiaj dużo sie mówi o tym jak facet prawiczek jest żałosny, więc pewnie pod tym względem też jestem spalony u większości kobiet.

Nie wiem czy dużo się mówi, ale na pewno nie jest to powód do dumy a raczej frustracji. Choć pewnie tym religijne nawiedzonym dziewczynom by nie przeszkadzało a może i się podobało. 

 

5 minut temu, frajer123 napisał:

Ale najpier musiałbym dostac szanse na jaką kolwiek rozmowe od kogoś a tej niedostałem nigdy

Przecież pisałeś że jak nawijałeś o tym programowaniu to nikt cie nie słuchał, czyli jednak rozmawiałeś. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli 15 - 30 minut rozmowy to jest udana rozmowa, to przepraszam było ich dużo.

I nigdy ponad to nie wyszedłem.

 

I dla mnie to żaden powód do frustracji bycie prawiczkiem, przynajmniej nie mam alimentów, bo nie wyobrażam sobie mieć dziecko i nie mieć z nim kontaktu, a tak to dzisiaj w większość wygląda.Co druga dziewczyna na portalu randkowym ma dziecko, i jak jakąś łaskawie odpisze to straszne pretensje że chce miec własne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, frajer123 napisał:

Co druga dziewczyna na portalu randkowym ma dziecko, i jak jakąś łaskawie odpisze to straszne pretensje że chce miec własne.

A tym im od razu piszesz że chcesz mieć dziecko? jeśli tak to raczej nie jest za mądre. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i nie jest ale na pewno nie będę wychowywał nie swojego dzieciaka.

Po zatym pisze że chce kiedyś założyć rodzinę i mieć dzieci.

Ale to tylko pokazuje jakie są kobiety dzisiaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, frajer123 napisał:

Może i nie jest ale na pewno nie będę wychowywał nie swojego dzieciaka.

Po zatym pisze że chce kiedyś założyć rodzinę i mieć dzieci.

Ale to tylko pokazuje jakie są kobiety dzisiaj.

Skoro rozmawiasz góra 15-30 minut to wspominanie o założeniu rodziny może być zbyt daleko idącym krokiem jak na ten etap rozmowy, który może odstraszyć niektóre panie.  Tym bardziej że nie masz żadnego doświadczenia z kobietami, a już chcesz skakać na głęboką wodę czym jest małżeństwo i dziecko, to nie XIX w wiek czy połowa XX w.  

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Rozmawiając w cztery oczy nigdy nie zdążyłem o tym powiedzieć, ale na portalach randkowych jak widzę że ma dziecko stawiam sprawę jasno, nie chce mieć kolejnego, nie będę wychowywał cudzego, proste.

Nie sobie innego debila co da jej kase.

 

I już od ładnych paru miesięcy z nikim nawet tyle nie udało sie porozmawiać, i mam już tego serdecznie dość.

Edytowane przez frajer123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, frajer123 napisał:

Rozmawiając w cztery oczy nigdy nie zdążyłem o tym powiedzieć, ale na portalach randkowych jak widzę że ma dziecko stawiam sprawę jasno, nie chce mieć kolejnego, nie będę wychowywał cudzego, proste.

Nie sobie innego debila co da jej kase

Jak widzisz że ma dziecko a ty masz przekonania jakie masz to po co do niej piszesz? Czego oczekujesz? Że pozbędzie się w jakiś sposób tego dziecka??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo zazwyczaj nie sprawdzam profili, tylko pisze do każdej. I jak jedna na 100 odpisze to jest sukces, w tedy zobacze co tam poustawiała

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli w pierwszej wiadomości już poruszasz temat dzieci? Coś w stylu: "Cześć, jestem Franek bardzo mi się podobasz i chciałbym mieć z tobą dziecko"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×