Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
jaaa

zadajesz pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

Zdecydowanie diabeł :twisted:

 

Gdzie mam szukać informacji o tym, dlaczego wybieramy partnerów podobnych do naszych ojców??? (nie pytam z lenistwa, wpisywałam różne hasła w wyszukiwarkę, ale nie znalazłam żadnych fachowych opisów a jedynie jakieś gadki na forach)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zazwyczaj przesiadywałam wtedy na forum http://www.nerwica.pl czytając o objawach, a obecnie mimo że nie mam już takich ataków to nadal przesiaduję na http://www.nerwica.pl :lol:

 

A co to za praca że służbowo każą na mszę?

 

dyrektor przedszkola integracyjnego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spotkałem się kiedyś z opinią jakobyśmy my, płeć męska wyszukiwali sobie partnerki na podobieństwo własnych matek. Nigdy jednak nie natknąłem się na naukowe uzasadnienie tej tezy. Prawdę powiedziawszy nie zadałem sobie nawet trudu, ażeby wnikliwiej zbadać temat. W oparciu o własny przykład stwierdzam, że to kompletny absurd! Nie staram się tutaj odnieść krytycznie do twojego pytania Lena a jedynie wypowiadam własną opinię;)

 

Przez ciekawość spytam, czy twoim zdaniem można doszukać się w tym twierdzeniu choć odrobiny logiki? Chodzi mi o osobiste doświadczenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może nie wybieramy partnerów podobnych do ojców tylko... jeśli brakowało nam tego taty w dzieciństwie-to szukamy dla siebie takiego opiekuna, kogoś kto będzie nas prowadził za rączkę jak dziecko...

 

dlaczego boimy się podejmować decyzji, wolimy jeśli ktoś je za nas podejmie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze względu na późniejsze konsekwencje w przypadku ewentualnego niepowodzenia:)

 

Co w zachowaniu innych uważasz za wyjątkowo żenujące i szczególnie godne potępienia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poniżanie drugiego człowieka w obecności innych i w ogóle.

 

Wolisz sam-a decydować w związku czy wolisz wspódecydować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wracam jeszcze do poprzedniej wypowiedzi- Alienated, otóż tak jest w moim przypadku, mam ojca alkoholika, którego nienawidzę z całęgo serca i jestem w związku z mężczyzną, który również jest alkoholikiem (co z tego, że od dzieciństwa wmawiałam sobie, że mój facet będzie zupełnym przeciwieństwem męza mojej mamy). Zadałam pytanie mojej terapeutce, dlaczego tak się dzieje, ale ona odpowiedziałą mi tylko, że jest mnóstwo naukowych teorii na ten temat, więc próbuję znależć te teorie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim razie, właściwie sama odpowiedziałaś sobie tutaj na postawione przez siebie pytanie. Najprościej będzie podpytać twoją terapeutkę, która z pewnością podsunie ci jakiś trop:) Nawiasem mówiąc z twojego nicka wnioskuję, że jesteś jeszcze osobą bardzo młodą (być może się mylę), twój związek z partnerem mającym skłonność do nadużywania alkoholu natomiast, nie jest wynikiem określonych predyspozycji z twojej strony a jedynie dziełem przypadku. Żeby wyciągać jakieś miarodajne wnioski na swój temat odnośnie tej kwestii musiałabyś już kilkakrotnie znaleźć się w analogicznym położeniu. Jeśli uważasz, że cała ta sytuacja jest dla ciebie szkodliwa, z pewnością nie jest jeszcze za późno aby spróbować coś zmienić. Życzę powodzenia;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wolisz sam-a decydować w związku czy wolisz wspódecydować?

Współdecydować.

Czy miałeś/aś ochotę dziś rano podnieść się z łóżka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak podniosłam się z łóżka była już 13 :mrgreen:

 

"Obchodzisz" w jakiś sposób dzisiejsze święto czy odpoczywasz w domu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

odpoczywam w domu, szukam zajęcia.

 

Dlaczego zdrada dla człowieka jest obciązeniem psychicznym dla niego i dla tej drugiej osoby, jeśli osoba, która zdradziła przyznała się do tego ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moge sie domyslac ze gdybym zostala zdradzona Czulabym sie fatalnie psychicznie Stracilabym zaufanie mialabym poczucie krzywdy stracilabym wiare w partnera zranilby mnie okropnie gdyz ufam mu bezgranicznie. Gdybym to ja zdradzila czulabym sie jeszcze gorzej z tego powodu iz stracilabym wiare w siebie w swoje przekonania dotyczace wiernosci w zwiazku Wiedzialabym ze skrzywdzilam osobe na ktorej mi zalezy I bylabym chyba swiadoma tego co on moze czuć Kwestia przyznania sie czy nie, nie ma wiekszego znaczenia w tym wypadku Jak sie ma jakies zazady to trzeba umiec spojzec sobie w twarz w lustrze kiedy je sie zlamie Ja bym chyba nie spojzala i bylo by to zbyt wielkie obciazenie psychiczne jak dla mnie.

 

Kogo widzisz patrzac w lustro?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

patrząc w lustro widzę siebie i ciagle zadaję sobie pytanie: dlaczego to mnie spotkalo?

 

jak walczysz z poczuciem winy u siebie, a jak czujesz sie gdy wzbudzilas poczucie winy u drugiego czlowieka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie umiem walczyc z poczuciem winny Kiedy juz mnie ten stan dopada zazwyczaj wpadam w strasznego dola z myslami samobujczymi wlacznie Nie nawidze miec poczucia winy Jedyna moja bron to unikanie sytuacji ktore moga to okropne uczucie we mnie wywolac. Nie manipuluje uczuciami i jesli ktos mnie skrzywdzil i uda mi sie w nim wzbudzic zdrowe poczucie winy Mam wtedy satysfakcję ze do tej osoby dotarlo ze krzywdzi mnie

 

Kiedy zostaja ci juz tylko łzy bezsilnosci co robisz by nikt nie widzial ze placzesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak chce mi się płakać to robię to.....

Dlaczego tłumisz emocje,żeby nie pokazać w obecności drugiego człowieka,że jesteśnp. zła/y, wściekła/y, nosisz w sobie żal, zazdrość, itp.?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tłumię w obecności ludzi obcych, chyba że ktoś działa mi na nerwy to wykładam kawę na ławę:)

 

jak nauczyć się prawdziwie kochać i szanować siebie???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Najlepiej znaleźć kogos kto będzie kochał i szanował ciebie :) myślę o człowieku, ale myślę też że taką osobą jest Bóg.

 

Twój ulubiony malarz? jeśli takiego masz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moge zadac pytanie?

Dlaczego ludzie umieraja? Chodzi mi o to dlaczego umiera osoba ktora cholernie kocha zycie kora byla mloda i niespelnila swoich marzen i planow a przeciez jest tylu ludzi ktorzy pragna smierci jedni sie glodza inni modla sie o smierc niektozy sami wyniszczaja swoj organizm przez jakies narkotyki czy inne swinstwo i nieumieraja a umiera zdrowa osoba. Dlaczego tak jest i gdzie w tym wszystkim Bog? Co On w tym czasie robi? Patrzy na smierc mlodej osoby i zamiast ja ratowac ratuje narkomana albo kogos kto popelnia samobujstwo???? Jezeli ktos potrafi mi odpowiedziec to bede wdzieczna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Iryss.Tez się nad tym wiele razy zastanawiałam.Jest parę osób które znam ,które nie zasługują na to żeby żyć.Mam na myśli kogoś kto upija się codziennie,olewa wszystko,wszystkich.Ma siano zamiast mózgu,wkurza inych swoją osobą,"umila 'tylko życie że mam ochote go zabić.Życzyłam mu tyle razy śmierci..........jeszcze się nie doczekałam.

Ja sobie to tak tłumaczę że Bóg zabiera do siebie tylko dobrych ludzi którzy na to zasługują .Pijaków śmierdzących nie weźmie bo po co.Każdy ma pewnie jakąś teorię na ten temat...........Pozdrawiam.

 

 

POLAKITA zadałaś pytanie o malarza.Matejko mi wpadł do głowy-choć za malarstwem nie przepadam.

 

Szukam jakiegoś fajnego zajęcia ,może mi coś podpowiecie.(Ja kiedyś pracowałam jako wrotkarka w markecie-bardzo urozmaicone zajęcie,niestety zlikwidowano to stanowisko -szkoda.Dlatego mam pytanko---

Czy ktoś z Was pracował kiedyś w jakimś dziwnym (nietypowym ) zawodzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w nietypowym nie, ale jestem polonistką, mam tez technika handlowca i technika biurowego a pracowalam robiąc pewnemu panu zastrzyki z insuliną....

 

kawa rozpuszczalna czy mielona ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zdecydowanie rozpuszczalna, czasem mielona, ale z expressu, z mleczkiem i miodem.

 

Czy szczerosc do bólu jest dobra?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak. Najgorsze życie czy szczęśliwa śmierć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nie mam najmniejszej wątpliwości ŻYCIE !!! (chyba widać po mnie że choruję na zaburzenia lękowe ale nie na depresyjne ;)

 

Hmmm... do jakiego stulecia byś sie przeniósł/a gdybyś mógł/a ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×