Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, chciałem to tylko komuś przekazać. Jestem przegranym człowiekiem. Mam 19 lat, do 20-stki 3 miesiące. W życiu nie osiągnąłem nic, jestem na utrzymaniu rodziców. Studiuje dziennie od października, bezpośrednio po napisaniu matury. Matura poszła mi nienajgorzej, studiuje dziennie na państwowym uniwersytecie interesujący mnie kierunek. Poza tym jestem introwertykiem, najlepiej czuję się w samotności, lecz w chwili zwątpienia zawsze wysłucha mnie moja mama. Jednak czuję że strasznie ją zawodzę. Będąc na weekendy w domu często musi słuchać, że "szkoda, że mnie urodziła". Jestem uzależniony od masturbacji w asyście pornografii, jestem na etapie ogromnego moralniaka po obejrzeniu tego typu materiału. Zawsze porównuje moje przyrodzenie do tych z filmów erotycznych. Nikogo chyba nie zdziwi, iż nie wygląda to tak samo, wręcz przeciwnie: mój penis jest poniżej średniej, ok 11-12 cm w stanie erekcji. Jest to powodem ogromnej frustracji, skutecznym hamulcem przed spróbowaniem kontaktu intymnego po raz pierwszy. Poza tym od kilku lat walczę z trądzikiem w zaawansowanym stadium, brałem antybiotyki, nie próbowałem tylko izoteku. Walka z wiatrakami... Mam też lekką nadwagę, kiedyś byłem otyły, lecz zawalczylem z tym ok. rok temu i udało mi się pozbyć 20kg. Chciałbym mieć tę motywację z powrotem. Miewam myśli samobójcze, płaczę, szczególnie gdy spoglądam w lustro. Byłem 2 razy u psychologa, jedyne co wiem to, że nie powinienem przykładać takiej dużej uwagi do aparycji. Niestety, wygląd dzisiaj to klucz do tego, żeby ktoś na Ciebie zwrócił uwagę, dopiero potem ten mityczny "charakter". W sumie co ma powiedzieć potencjalna dziewczyna, gdy mnie zobaczy? "Studenciak z mikrusem i słaby psychicznie". Nie mam niczego, czym mógłbym zaimponować komukolwiek. Dzięki za przeczytanie tych cierpień młodego Wertera XXI wieku, pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Vexers napisał:

W życiu nie osiągnąłem nic, jestem na utrzymaniu rodziców.

90% Twoich równolatków jest na utrzymaniu rodziców. 

 

3 minuty temu, Vexers napisał:

. W sumie co ma powiedzieć potencjalna dziewczyna, gdy mnie zobaczy? "Studenciak z mikrusem i słaby psychicznie".

Przecież Twojego przyrodzenia nie widać na codzien , więc nie zobaczy tego "mikrusa", choć rozumiem kompleksy z tego powodu bo sam je mam. 

 

6 minut temu, Vexers napisał:

Mam też lekką nadwagę, kiedyś byłem otyły, lecz zawalczylem z tym ok. rok temu i udało mi się pozbyć 20kg.

Kobiety często lubią u facetów lekką nadwagę, ja sam mam wg BMI parę kilo nadwagi i słyszę od niektórych kobiet że za chudy jestem, bo wolą  takich miśków. 

 

10 minut temu, Vexers napisał:

Zawsze porównuje moje przyrodzenie do tych z filmów erotycznych.

Tam aktorzy są dobierani ze względu na wielkość przyrodzenia, mało kto realnie ma takie, tak samo jak mało kto wygląda jak modelki, czy modele.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
21 minut temu, Vexers napisał:

Cześć, chciałem to tylko komuś przekazać. Jestem przegranym człowiekiem. Mam 19 lat, do 20-stki 3 miesiące. W życiu nie osiągnąłem nic, jestem na utrzymaniu rodziców. Studiuje dziennie od października, bezpośrednio po napisaniu matury. Matura poszła mi nienajgorzej, studiuje dziennie na państwowym uniwersytecie interesujący mnie kierunek.

Cześć. Te zdania się wykluczają. Jesteś u progu dorosłego życia, studiujesz to, co chciałeś. Gdzie tu przegrana? Gdzie brak osiągnięć?

Jeśli chodzi o trądzik - ogranicz cukier, zrezygnuj całkowicie z nabiału i shitowego żarcia, u wielu osób to działa cuda. Polecam również herbatkę z bratka. 

 

Może spróbuj psychoterapii?

Edytowane przez bezniczego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedzi, nawet jeśli mam wpływ na wygląd ciała, twarzy, to na mikropenisa wpływu nie mam. A ten kto ma ten problem wie, że to wystarczający losowi argument do zrujnowania całego życia. Zresztą każda panna powie Ci że to o wiele za mało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 cm to przypadkiem nie mieścisz się w normie? Są dziewczyny, którym mniejszy penis przeszkadza, ale są też takie, którym nie. Serio, życie nie jest czarno-białe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Vexers zdradzę Ci pewien sekret ;)

Nie sztuka jest posiadać miecz... sztuka jest nim władać 🙂

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lunaa Zgadzam się, ale moje parametry raczej się nie mieszczą w tym powiedzeniu. To raczej mówią osobom o średnim "orężu" typu 14-15 cm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj!

A tam,a tam jak piszesz że jeszcze nie wypróbowałeś swojego "orężu" to skąd możesz wiedzieć jakie będą efekty.Chłopie jak babkę rozgrzejesz grą wstępną to myślisz że ona będzie zwracała uwagę ile masz centów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

Mam 19 lat, do 20-stki 3 miesiące. W życiu nie osiągnąłem nic

Jak większość dziewiętnastolatków.

W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

jestem na utrzymaniu rodziców

Jak większość dziewiętnastoletnich studentów dziennych.

 

W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

Poza tym od kilku lat walczę z trądzikiem w zaawansowanym stadium, brałem antybiotyki, nie próbowałem tylko izoteku.

To spróbuj izotek. Ja stosowałem i nie żałuję.

 

W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

Jestem uzależniony od masturbacji w asyście pornografii

Ile razy dziennie to robisz?
 

W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

W sumie co ma powiedzieć potencjalna dziewczyna, gdy mnie zobaczy? "Studenciak z mikrusem i słaby psychicznie".

O ile nosisz spodnie, to żadna tego nie powie. Przynajmniej tej części o mikrusie.

Jeśli nie nosisz... to zacznij. Ostatnie, czego Ci potrzeba to trafić za kratki za ekshibicjonizm.

 

W dniu 22.01.2020 o 21:28, Vexers napisał:

Zresztą każda panna powie Ci że to o wiele za mało.

 

Dwie użytkowniczki w tym wątku zaprzeczyły Twojej tezie.

Problem w tym, że nie masz żadnego doświadczenia w tym temacie. Własna ręka się nie liczy. Jeśli Twój stosunek miałby wyglądać tak: pociumam ją w usta ze trzy razy, położę się na niej, włożę go do środka, poruszam nim parę razy tam i nazad, i skończę, to nawet mając 16 centymetrów dziewczyna raczej nie będzie zadowolona.

No i trzymajmy się terminologii. 12cm to nie jest mikropenis.

 

W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

Niestety, wygląd dzisiaj to klucz do tego, żeby ktoś na Ciebie zwrócił uwagę, dopiero potem ten mityczny "charakter".

Czy kiedyś było inaczej? Zresztą... czy myślisz, że gdybyś się napakował, wyżyłował, pozbył trądziku i zrobił przeszczep pauy, to panny by po prostu do Ciebie leciały? Jeżeli nie będziesz w stanie zagadać do dziewczyny, albo przynajmniej podtrzymać rozmowy i znajomości, to nic z tego nie wyjdzie, nawet gdybyś był Bradem Pittem.

Jestem przystojny (tak mi mówią :D) i jeszcze z pół roku temu, jak nie przestałem ćwiczyć z powodu kontuzji, miałem dobrą sylwetkę (szczupły + mięśnie, teraz jestem po prostu chudy). Na dodatek penisa mam w normie. A nawet, jeśli jest co najmniej kilka centymetrów krótszy od fajfusa aktora porno, to mam to w dupie.
Ale co mi z tego wszystkiego, skoro jestem do tego introwertykiem i fobikiem? Nic.
(powyższego akapitu proszę nie traktować jako ogłoszenia matrymonialnego, to jest figura retoryczna)

 

Słuchaj. W swoim życiu miałem garstkę dziewczyn, czy to "formalnych" dziewczyn, czy po prostu zainteresowanych. Od czterech usłyszałem, że mnie kochają, z dwiema uprawiałem seks, a z jedną cyberseks. Wygląd może miał w tym wszystkim jakąś rolę, ale podrzędną wobec "mitycznego charakteru". Trzy lub cztery z nich zainteresowały się mną dzięki moim rysunkom. Żebyś Ty widział, jakie pasztety potrafią na swój charakter zdobywać dziewczyny... I to bardzo ładne dziewczyny.

 

Jaka z tego płynie pointa? Ano taka, że wygląd to nie wszystko. Wzdrygam się przed pisaniem takich banałów, ale to prawda.
 

 

Piszę może lekko satyrycznie, ale nie chcę Ci dogryźć. Rozumiem Cię, bo sam nie jestem fontanną ekstrawersji i jakimś Don Juanem. Wtedy też myślałem, że:

W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

Jestem przegranym człowiekiem

Ba, 6 dni temu minęła szósta rocznica mojej próby samobójczej. Chcę Ci tylko powiedzieć, że na pewno nie jest tak źle, jak czujesz, że jest. To jest moje własne doświadczenie. Studiuj, jeśli dobrze Ci idzie, to super. Może nie będziesz miał dwóch lat w plecy jak ja. Ucz się życia - dorabiaj (możesz zapisać się do agencji pracy tymczasowej), gotuj i tak dalej. W kwestii wyglądu: trzymaj higienę osobistą, myj się codziennie, czesz się, kup se krem do nawilżania twarzy, zacznij kurację izotretynoiną, ewentualnie, jeśli potrzebujesz schudnąć, to licz kalorie i biegaj.

Powodzenia.

Edytowane przez Psychoanalepsja_SS

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Vexers to może znajdź dziewczynę, której zaimponuje intelekt? Chyba że interesują Cię puste laski, które lecą na kasę, samochody i nie wiem, co tam jeszcze. Aż przypomniał mi się żarcik. Dziewczyna mówi do koleżanki, że zerwała z chłopakiem. - Ale dlaczego? Mówiłaś, że ma to coś. - Tak, miał, ale już wydałam.

Spokojnego wieczoru wszystkim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem taka sama jak Ty. No może bez tej masturbacji. Też studiuję, też nic nie osiągnęłam (chociaż w sumie co w tym wieku mogłam takiego osiągnąć), nie mam znajomych, życia towarzyskiego, żadnych poważniejszych relacji z nikim. Cierpię na jedzenie kompulsywne, no akurat aktualnie wagę mam w normie, wcześniej miałam niedowagę, ale w głowie nadal zaburzenia odżywiania. Mam ciężką postać trądziku i zamierzam poprosić dermatologa o ten izotek, bo to ostatnia deska ratunku, wszystkiego próbowałam, a twarz wygląda tak tragicznie, że nie da się spojrzeć w lustro.

Nie wiem, co Ci poradzić, jedziemy na tym samym wózku... Trzymaj się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, z o.o. napisał:

to może znajdź dziewczynę, której zaimponuje intelekt?

Ale takich jest chyba mniejszość, zresztą do tego aby zaimponować trzeba być w miarę ekstrawertycznym, towarzyskim, wygadanym bo co po intelekcie jak ktoś siedzi cicho i się nie odzywa. 

18 minut temu, Edziaa napisał:

Też studiuję, też nic nie osiągnęłam (chociaż w sumie co w tym wieku mogłam takiego osiągnąć), nie mam znajomych, życia towarzyskiego, żadnych poważniejszych relacji z nikim. 

No właśnie przyczepianie się że w wieku 19,20 lat się nic nie osiągnęło jest nienormalne. Brak poważniejszych relacji też jest zrozumiały, choć ja sam jak miałem 19 lat myślałem że jestem niemal ostatnim prawiczkiem na świecie w tym wieku, choć oczywiście prawda to nie była.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skup się na studiach jeśli zależy Ci na wykształceniu. Może idąc dalej poznasz jakąś fajną koleżankę na 2,3 roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, carlosbueno napisał:

Ale takich jest chyba mniejszość, zresztą do tego aby zaimponować trzeba być w miarę ekstrawertycznym, towarzyskim, wygadanym bo co po intelekcie jak ktoś siedzi cicho i się nie odzywa. 

Nie ekstrawertywnym, co po prostu się nie bać.

 

50 minut temu, Edziaa napisał:

Mam ciężką postać trądziku i zamierzam poprosić dermatologa o ten izotek, bo to ostatnia deska ratunku

Poproś. Niby mówi się o tych różnych skutkach ubocznych, ale w moim przypadku to nie było nic strasznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, carlosbueno napisał:

Ale takich jest chyba mniejszość, zresztą do tego aby zaimponować trzeba być w miarę ekstrawertycznym, towarzyskim, wygadanym bo co po intelekcie jak ktoś siedzi cicho i się nie odzywa.

Może i jest mniej dziewczyn, którym imponuje intelekt, ale jaki sens ma bycie z pierwszą lepszą? Właśnie o to chodzi, żeby znaleźć kogoś, z kim można normalnie porozmawiać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, z o.o. napisał:

Może i jest mniej dziewczyn, którym imponuje intelekt, ale jaki sens ma bycie z pierwszą lepszą? Właśnie o to chodzi, żeby znaleźć kogoś, z kim można normalnie porozmawiać.

Zależy co pod tym intelektem rozumiemy, mnie niektórzy uważają za inteligentnego choć mylą intelekt z wiedzą rodem z teleturniejów którą dysponuje, ale trudno mnie za takiego uznać bo w wieku 40 lat nie osiągnąłem nic zarówno pod względem zawodowym jak i społeczno-towarzyskim. Parę razy na jakiś portalach randkowych rozmawiałem z "intelektualistkami" i nawet ze 2 razy  rozmawiało   się dobrze do momentu gdy przyszło mi tłumaczyć jaki żywot prowadzę i jaką pracę mam, prawie żadna intelektualistka tego nie zaakceptuje, zresztą nie tylko one.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja lubię swój intelekt.Zawsze wolałem rozum niż siłę fizyczną.Znam kobiety różne.Od magistrów po studiach./Po dziewczyny po podstawówkach.Z tymi i tymi dobrze mi się rozmawia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć @Vexers,

 

W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

Jestem przegranym człowiekiem. 

Nie sądzę.  Masz czas aby zmienić swoje życie na lepsze. Nie wszyscy mają ta szansę.

W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

Mam 19 lat, do 20-stki 3 miesiące. W życiu nie osiągnąłem nic, jestem na utrzymaniu rodziców.

Mam 34 lata. Mieszkam z mamą i bratem. Żyje z zasiłku z MOPS. Miałem w życiu osiągnięcia szkolne oraz stypendia. Nie umiałem tego wykorzystać (nawet nie wiedziałem, że trzeba). Wiele bym dał aby mieć ponownie 19 lat:( 

W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

Matura poszła mi nienajgorzej, studiuje dziennie na państwowym uniwersytecie interesujący mnie kierunek. Poza tym jestem introwertykiem, najlepiej czuję się w samotności, lecz w chwili zwątpienia zawsze wysłucha mnie moja mama.

Starałem się w szkole zdobywać jak najlepsze oceny. Udawało mi się to. Ale teraz to wszystko na nic się nie zdaje. Nikogo nie interesują moje piątki:( Ważne jest aby mieć w życiu cel i starać się do niego dążyć. Moi koledzy, którzy słabo się uczyli więcej wynieśli ze szkoły niż ja. Wiedzieli jak żyć.

W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

Jednak czuję że strasznie ją zawodzę. 

Moja mama była nadopiekuńcza. Gdy ojciec odszedł od nas gdy miałem 17  lat, to oddawałem mamie całe stypendia i inne dochody. Później też tak robiłem. Teraz żałuje bo nie starczało pieniędzy na realizacje moich celów (,których nie miałem bo nie wiedziałem, że trzeba je mieć). 

Cokolwiek masz zrobić, zrób to dla siebie. 

W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

Będąc na weekendy w domu często musi słuchać, że "szkoda, że mnie urodziła". 

Nie przejmuj się tym. Każdy jest wartościowy ale nie każdy potrafi w to uwierzyć.

W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

Jestem uzależniony od masturbacji w asyście pornografii, jestem na etapie ogromnego moralniaka po obejrzeniu tego typu materiału. Zawsze porównuje moje przyrodzenie do tych z filmów erotycznych. Nikogo chyba nie zdziwi, iż nie wygląda to tak samo, wręcz przeciwnie: mój penis jest poniżej średniej, ok 11-12 cm w stanie erekcji.

Również nie mam przyrodzenia imponujących rozmiarów. Długo zastanawiałem się co z tym zrobić. Nie miałem na to wpływu. Staram się z tym pogodzić i szukać partnerki, której to będzie odpowiadało:)  Poza tym każdy może zaimponować dużym przyrodzeniem ale nie każdemu może to się udać mając mniejsze przyrodzenie:)

W dniu 22.01.2020 o 21:00, Vexers napisał:

Mam też lekką nadwagę, kiedyś byłem otyły, lecz zawalczylem z tym ok. rok temu i udało mi się pozbyć 20kg. Chciałbym mieć tę motywację z powrotem. 

Szukam sposobów na poprawę pewności siebie i poprawę niskiej samooceny. Zdecydowałem się zmienić swoje ciało. Staram się ćwiczyć co dzień w domu. Mój wysiłek trwa od miesiąca. Widzę małe efekty:)

 

Życzę powodzenia i miłego dnia 🙂

Pozdrawiam

johnn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, johnn napisał:

Starałem się w szkole zdobywać jak najlepsze oceny. Udawało mi się to. Ale teraz to wszystko na nic się nie zdaje. Nikogo nie interesują moje piątki:( Ważne jest aby mieć w życiu cel i starać się do niego dążyć. Moi koledzy, którzy słabo się uczyli więcej wynieśli ze szkoły niż ja. Wiedzieli jak żyć.

Nacisk ze strony rodziców i nauczycieli na dobre oceny to jedna z większych głupot jakie doświadczyłem w życiu. Po kiego grzyba wpędzają w stresy dzieci a przede wszystkich przedstawiają nieprawdziwą wizje  przyszłości gdzie oceny to niby mają rzutować na jakość przyszłego życia.  W dorosłości liczą się inne rzeczy, nawet karierę naukową często robią przeciętni uczniowie którzy byli np zainteresowani jakąś konkretną dziedziną a nie mieli 5 i 6 tki ze wszystkiego. Dlatego gardzą szkołą a jak słyszę jak rodzice się podniecają wynikami szkolnymi swych dzieci to ogarnia mnie pusty śmiech. 

 

10 godzin temu, johnn napisał:

Szukam sposobów na poprawę pewności siebie i poprawę niskiej samooceny. Zdecydowałem się zmienić swoje ciało. Staram się ćwiczyć co dzień w domu. Mój wysiłek trwa od miesiąca. Widzę małe efekty:)

Po miesiącu to nie ma szans na widoczne efekty, chyba że sterydy byś brał, poza tym samą sylwetką pewności siebie nie zbudujesz, choć może nieco pomóc, ja niby mam w miarę męską sylwetkę( choć na siłowni nigdy nie byłem) i grubo ponadprzeciętny wzrost  a pewność siebie zerowa.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, carlosbueno napisał:

Nacisk ze strony rodziców i nauczycieli na dobre oceny to jedna z większych głupot jakie doświadczyłem w życiu. Po kiego grzyba wpędzają w stresy dzieci a przede wszystkich przedstawiają nieprawdziwą wizje  przyszłości gdzie oceny to niby mają rzutować na jakość przyszłego życia.  W dorosłości liczą się inne rzeczy, nawet karierę naukową często robią przeciętni uczniowie którzy byli np zainteresowani jakąś konkretną dziedziną a nie mieli 5 i 6 tki ze wszystkiego. Dlatego gardzą szkołą a jak słyszę jak rodzice się podniecają wynikami szkolnymi swych dzieci to ogarnia mnie pusty śmiech. 

 

 

Święte słowa. Więcej potrafi osiągnąć szkolny rozrabiaka niż kujon, co na olimpiady chodził. Liczy się bycie towarzyskim i pewność siebie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, carlosbueno napisał:

Nacisk ze strony rodziców i nauczycieli na dobre oceny to jedna z większych głupot jakie doświadczyłem w życiu. Po kiego grzyba wpędzają w stresy dzieci a przede wszystkich przedstawiają nieprawdziwą wizje  przyszłości gdzie oceny to niby mają rzutować na jakość przyszłego życia.  W dorosłości liczą się inne rzeczy, nawet karierę naukową często robią przeciętni uczniowie którzy byli np zainteresowani jakąś konkretną dziedziną a nie mieli 5 i 6 tki ze wszystkiego. Dlatego gardzą szkołą a jak słyszę jak rodzice się podniecają wynikami szkolnymi swych dzieci to ogarnia mnie pusty śmiech.

W punkt! Zgadzam się w 100%.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
56 minut temu, Wirginia Zachodnia napisał:

Święte słowa. Więcej potrafi osiągnąć szkolny rozrabiaka niż kujon, co na olimpiady chodził. Liczy się bycie towarzyskim i pewność siebie. 

Mam taką dziewczynę w rodzinie, średnia ocen bliska 6,0,  całe dzieciństwo ochy i echy jej rodziców jaka to genialna jest ich córka, i dziś ma 30 lat pracuje fizycznie za granicą, a wcześniej miała takowa prace w Polsce, podczas gdy jej ledwo zdający rówieśnicy z klasy pozakładali własne firmy czy mają inne dochodowe i bardziej prestiżowe prace. Ta krewna do tego jest bardzo ładna i towarzyska, no ale też mało przebojowa, bojaźliwa, niezbyt pewna siebie i to chyba sprawiło że nie spełniła nadziei jakiej w niej pokładano.    

Edytowane przez carlosbueno

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa, ja chciałbym w przyszłości po prostu kogoś pokochać i być kochanym przez tę osobę. Czuję, że nie dotyczy mnie w życiu to szczęście, postaram się być najlepszą wersją siebie w takim razie i spróbuję, mimo trudności w kontaktach społecznych. Będę rozwijał swoją kulturę psychiczną i fizyczną, nie wiem czy to coś da, ale trzeba w życiu mieć cel, bo inaczej pozostaje Ci jałowa egzystencja bez nadziei na lepsze jutro. może trafię na osobę, która nie pokocha mnie za predyspozycje genetyczne większego przyrodzenia. Wszystkiego dobrego. @Edziaa pamiętaj, jesteś mądrą kobietą, świadomą wielu problemów z jakimi może się mierzyć człowiek, dasz sobie radę i trzymam za Ciebie kciuki kochana ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

W dniu 22.01.2020 o 20:00, Vexers napisał:

Jestem przegranym człowiekiem. Mam 19 lat, do 20-stki 3 miesiące.

@Vexers A co ja mam powiedzieć? Mam 29 lat, w lutym kończę 30 i nie skończyłem studiów, nigdy nie pracowałem, bo pracy nie mogłem znaleźć.

W dniu 22.01.2020 o 20:13, carlosbueno napisał:

jestem na utrzymaniu rodziców.

@Vexers, ja też.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×