Skocz do zawartości
Nerwica.com

SERTRALINA (ApoSerta, Asentra, Asertin, Miravil, Sastium, Sertagen, Sertralina Krka, Sertranorm, Seraloft, Stimuloton, Zoloft, Zotral)


shadow_no

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

104 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      60
    • Nie
      27
    • Zaszkodziła
      17


Rekomendowane odpowiedzi

@Mufiśka no u mnie to samo, może ten typ tak ma. Dziś czuję się trochę lepiej jeśli chodzi o nastrój, natomiast nogi mam z waty :D Ale to już kiedyś przerabiałem i wiem, że się nie przewrócę.  

 

Słuchajcie, czy zoloft 100 mg będzie można przełamać na pół i zrobić z niego dwie pięćdziesiątki? Bo gdyby była potrzeba zmniejszania dawki, to mógłbym spożytkować opakowanie do końca i nie kupować 50 mg?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, zew napisał(a):

@Mufiśka no u mnie to samo, może ten typ tak ma. Dziś czuję się trochę lepiej jeśli chodzi o nastrój, natomiast nogi mam z waty :D Ale to już kiedyś przerabiałem i wiem, że się nie przewrócę.  

 

Słuchajcie, czy zoloft 100 mg będzie można przełamać na pół i zrobić z niego dwie pięćdziesiątki? Bo gdyby była potrzeba zmniejszania dawki, to mógłbym spożytkować opakowanie do końca i nie kupować 50 mg?

Polecam lekturę CHPL (nie ulotki) Zoloftu. Tam się dowiesz czy tabletka ma podziałkę i będzie to szybciej niż czekanie na odpowiedź tutaj ;) 

 

Cytat

Zoloft, 50 mg: białe, podłużne (10,3 x 4,2 mm), podzielne tabletki powlekane z napisem „ZLT 50” po jednej i „PFIZER” po drugiej stronie tabletki. Tabletkę można podzielić na równe dawki. Zoloft, 100 mg: białe, podłużne (13,1 x 5,2 mm) tabletki powlekane z napisem „ZLT 100” po jednej i „PFIZER” po drugiej stronie tabletki.

Nie, nie ma 100 z tego co wynika z powyższego cytatu.

Jeśli chodzi o sertralinę to Asentra 100mg  ma na pewno podziałkę, bo widzę naocznie bo leży przede mną 😅

Edytowane przez acherontia styx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, zew napisał(a):

@Mufiśka no u mnie to samo, może ten typ tak ma. Dziś czuję się trochę lepiej jeśli chodzi o nastrój, natomiast nogi mam z waty :D Ale to już kiedyś przerabiałem i wiem, że się nie przewrócę.  

 

Słuchajcie, czy zoloft 100 mg będzie można przełamać na pół i zrobić z niego dwie pięćdziesiątki? Bo gdyby była potrzeba zmniejszania dawki, to mógłbym spożytkować opakowanie do końca i nie kupować 50 mg?

No tak ja biorę zoloft 50 mg i ma podziałkę na pół, ale czy 100 mg ma tego nie powiem nie wiem, fajnie, że nastrój lepszy chociaż tyle i są przebłyski jakieś czyli do przodu 💪. Tak nogi z waty tez przerabiałam 😂 teraz np od paru dni mam problem z oddechem tak jakoś ciężko mi złapać pełny oddech i ziewam non stop chyba przez to, ale to zniosę byle nie lęki 😔 trzeba być dobrej myśli ja dużo przed snem sobie mówię do siebie w myślach dobrych rzeczy, może to śmieszne, ale uważam, ze jak tak robię dzień w dzień to przynosi efekty po długim czasie no i jestem dla siebie dobra i wyrozumiała  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, acherontia styx napisał(a):

Polecam lekturę CHPL (nie ulotki) Zoloftu. Tam się dowiesz czy tabletka ma podziałkę i będzie to szybciej niż czekanie na odpowiedź tutaj ;) 

 

Nie, nie ma 100 z tego co wynika z powyższego cytatu.

Jeśli chodzi o sertralinę to Asentra 100mg  ma na pewno podziałkę, bo widzę naocznie bo leży przede mną 😅

Ale Ty bardzo szybko mi odpowiedziałaś :D 

Dzięki za odpowiedź, szkoda, że nie można przełamać, trudno. 

 

@Mufiśka nie ma w tym nic śmiesznego. Jeśli pomaga to mów do siebie jak najwięcej :D Ja ostatnio zacząłem wracać do książek, filmów i muzyki, które kojarzę z czasów, kiedy byłem w gimnazjum i liceum i kiedy byłem zdrowy. Odtwarzam sobie te pozytywne emocje, które mi wtedy towarzyszyły. To też przynosi mi pewną, chwilową ulgę. Z tym oddechem mam podobnie, głownie wieczorem, jak już zasypiam i rano po wybudzeniu. Na 50 mg mam być jeszcze tydzień (w sumie 3 tygodnie wg zaleceń lekarza, a potem 100 mg).

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cztery tygodnie na Zolofcie, z czego prawie trzy na dawce 50 mg. Pojutrze mam przejść na 100 mg. Zastanawiam się, czy przejść na wyższą dawkę leku, skoro jeszcze niestabilnie czuje się na 50 mg. Nadal się wybudzam w nocy i w zasadzie już wtedy nie zasypiam. Z samego rana nie mogę się podnieść z łóżka, czuję bardzo silne zmęczenie, a po chwili wzbiera we mnie dużo energii, której i tak nie potrafię spożytkować. To bardzo nieprzyjemny stan, bo z jednej strony rozpiera mnie moc, a z drugiej czuję się skrępowany. Potem te odczucia przemijają i aż do wieczora pozostaje stan permanentnego przymulenia. W zeszłym tygodniu miałem chociaż siły pójść na spacer czy na zakupy do sklepu. Od kilku dni nie jestem w stanie się zmobilizować do żadnego wyjścia. Trudno mi też jednoznacznie ocenić działanie p/lękowe leku w tej dawce, bo skutki uboczne i to nagromadzenie energii zaburzają mi obraz skuteczności jego oddziaływania na lęki. Z zalet mogę wymienić: lepszy nastrój wieczorami (mam ochotę obejrzeć jakiś serial i nawet mnie to chwilowo cieszy) oraz zdecydowana poprawa apetytu (dla mnie na plus, dla niektórych to może być pewnie minus).

Zastanawiam się wobec tego, czy pisać do lekarza, z zapytaniem, czy podniesienie dawki do 100 mg przyniesie coś dobrego, czy jeszcze lepiej dać szansę na rozkręcenie się tej mniejszej dawce. Może jak ona się ustabilizuje, to będę się czuł lepiej? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchajcie, jestem od 2 tygodni na 100 mg i o ile przez pierwsze 10 dni było ok, o tyle ostatnio jestem całymi dniami senny. Zasnąłbym niemal na stojąco. Zaliczyć to na poczet skutków ubocznych, które powinny minąć? Niestety, po kilku dniach względnego spokoju powróciły też lęki. Zakładam jednak, że dawka ta potrzebuje jeszcze trochę czasu, aby się wczytać. Chciałbym pociągnąć na niej do końca miesiąca, wtedy będę już 2 miesiące na sertralinie. Lekarz powiedział, że jak 100 mg na lęki będzie za mało, to wejdziemy za chwilę na 150 mg, ale też nie chcę się spieszyć, bo to chyba zły pomysł, skoro na mniejszej dawce przysypiam w ciągu dnia. Czytałem na forum, że niektórzy dostali zalecenia, żeby brać zoloft na noc, ale mój kazał brać rano, to biorę rano.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@zew w teorii nie ma p/wskazań do brania wieczorem sertraliny, poza takim, że mimo senności po wzięciu możesz mieć nockę z głowy. A im wyższa dawka tym większe tego prawdopodobieństwo, bo wyższe dawki zaczynają też działać aktywizująco.

Ja np na noc za cholerę nie wzięłabym, bo wiem, że to by u mnie się równało bezsennej nocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchajcie mam mocny dylemat teraz między sertralina( której nigdy nie brałem jeszcze) a paroksetynę, którą wielokrotnie brałem i bardzo mi pomagała (natomiast bardzo ciężko mi na nią wejść i w tym tkwi problem) . Muszę coś zmienić tak czy siak, bo teraz biorę maks escitalopramu 20mg i nie czuje już żadnego działania na lęki, ataki paniki, kompletnie nic, zawsze był słaby w tym (no może tyle, że nie mam okrutnej depresji i nie mam myśli samobójczych , więc chyba tyle z jego działania jest) . Rozważam sertraline, bo słyszałem, że łatwiej na nią wejść niż na paro. Co prawda ja już dwa lata biorę to esci, więc to nie byłby start od zera tylko zmiana, czy z waszego doświadczenia jest to łatwiejsze niż start od zera ? Chciałbym poznać Wasze opinie względem paroksetyny a sertraliny na silne lęki, ataki paniki itp itd ? Czy spróbować tej sertraliny, jak nie będzie strasznych uboków to iść w to dalej, czy sobie całkiem odpuścić i wrócić do starego dobrego paro, które może być ciężkie na początku do przeżycia. Co byście zrobili na moim miejscu ? Oczywiście, wiem że zawsze benzo w razie W jest pod ręką i pomaga, ale to i tak może być męka, poza tym przy wysokim lęku boje się brać benzo ( bo od razu zakładam, że się uzależnię i będzie tragedia ) Dzięki i pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@duzydzik, brałam/biorę i sertralinę i paroksetynę. Wejście po raz pierwszy na sertralinę było lajtowe (a poraz drugi to mdłości miałam tylko może przez 2 dni i koniec), paroksetyna mnie przeorała przez pierwsze 3 tyg. 

Jeśli chodzi o działanie p/lękowe to powiedziałabym, że paroksetyna mimo, że jestem ogromną fanką sertraliny, bo na mnie ona działa najlepiej nie powodując uboków.  Brałam też przez jakiś czas paroksetynę z sertraliną razem (jakoś 1-2 miesiące może) w momencie zmiany paroksetyny na sertralinę.

Także ja wybrałabym sertralinę, ale ja nigdy nie miałam jakichś mega nasilonych lęków czy ataków paniki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, acherontia styx napisał(a):

@zew w teorii nie ma p/wskazań do brania wieczorem sertraliny, poza takim, że mimo senności po wzięciu możesz mieć nockę z głowy. A im wyższa dawka tym większe tego prawdopodobieństwo, bo wyższe dawki zaczynają też działać aktywizująco.

Ja np na noc za cholerę nie wzięłabym, bo wiem, że to by u mnie się równało bezsennej nocy.

Na razie nadal będę brał rano i zobaczę, czy na nadmierna senność przejdzie. Bardziej mnie niepokoi to, że nadal mam lęki, ale tu też zakładam, że jeszcze z 2 tygodnie dam zoloftowi w dawce w 100 mg, może się rozkręci i przekonam się o skuteczności. 

 

@duzydzik no ja brałem paro jakieś 3 lata z kawałkiem na lęk, w tym napadowy (doszedłem do dawki 40 mg) i bardzo dobrze wspominam ten lek. Gdybym wiedział, że po jakimś czasie będę musiał wrócić do leczenia farmakologicznego to zapewne bym nie odstawiał paro, tylko kontynuował to leczenie dożywotnio 🙃 Teraz jestem na zolofcie, to była decyzja mojego lekarza, żeby zmienić lek. Trochę tego też oczekiwałem, ponieważ ta paroksetynowa bańka, choć chroniła przed lękami i atakami paniki, to jednak była dla mnie równoznaczna z brakiem motywacji, przymuleniem, brakiem aktywności, celów itd. Fajny stan, dopóki nie uświadamiasz sobie, że chciałbyś sobie trochę pożyć 🙂 

Co do skutków ubocznych, muszę przyznać, że sertralina przeczołgała mnie tak samo jak paroksetyna. Paroksetyna mam wrażenie, w dawce 20 mg zaskoczyła u mnie po miesiącu i zapomniałem co to lęk. Dopiero po 2 latach podwyższałem dawkę na 40 mg. Na sertralinie jestem od 1,5 miesiąca i ciągle nie czuję się najlepiej (miałem pojedyncze, przyjemne dni). Trochę żałuję, że nie wróciłem do paroksetyny. Z drugiej strony, liczyłem na to, że dzięki zoloftowi nie będę aż tak bardzo przymulony i łatwiej będzie mi funkcjonować na co dzień. Dodam, że pierwszy raz brałem sertralinę w 2013 roku na depresję (teraz nie mam depresji, tylko lęki) i wtedy mi pomogła wybitnie dobrze, aktywizowała, miałem niewiele skutków ubocznych. Przy drugim podejściu jest zupełnie inaczej, raczej gorzej. 

Podsumowując, jak dla mnie paro wygrywa na lęki, przynajmniej na razie. Ale dam sertralinie jeszcze trochę czasu, szkoda mi tych już poświęconych jej tygodni. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, duzydzik napisał(a):

Słuchajcie mam mocny dylemat teraz między sertralina( której nigdy nie brałem jeszcze) a paroksetynę, którą wielokrotnie brałem i bardzo mi pomagała (natomiast bardzo ciężko mi na nią wejść i w tym tkwi problem) . Muszę coś zmienić tak czy siak, bo teraz biorę maks escitalopramu 20mg i nie czuje już żadnego działania na lęki, ataki paniki, kompletnie nic, zawsze był słaby w tym (no może tyle, że nie mam okrutnej depresji i nie mam myśli samobójczych , więc chyba tyle z jego działania jest) . Rozważam sertraline, bo słyszałem, że łatwiej na nią wejść niż na paro. Co prawda ja już dwa lata biorę to esci, więc to nie byłby start od zera tylko zmiana, czy z waszego doświadczenia jest to łatwiejsze niż start od zera ? Chciałbym poznać Wasze opinie względem paroksetyny a sertraliny na silne lęki, ataki paniki itp itd ? Czy spróbować tej sertraliny, jak nie będzie strasznych uboków to iść w to dalej, czy sobie całkiem odpuścić i wrócić do starego dobrego paro, które może być ciężkie na początku do przeżycia. Co byście zrobili na moim miejscu ? Oczywiście, wiem że zawsze benzo w razie W jest pod ręką i pomaga, ale to i tak może być męka, poza tym przy wysokim lęku boje się brać benzo ( bo od razu zakładam, że się uzależnię i będzie tragedia ) Dzięki i pozdrawiam 

Hej. Ja niedawno miałam taki dylemat. Miałam doświadczenia z paro ale tym razem lekarz zaproponował mi sertralinę. Byłam na niej 3 miesiące. Nie sprawdziła się. Miałam pojedyncze dobre dni. Brałam głównie na lęki. Skutki uboczne były w moim przypadku gorsze niż przy wykręcaniu paro. Zamiast być coraz lepiej było gorzej. Przy podwyższeniu dawki po prawie 3 tygodniach ubokow zaczęły się skoki ciśnienia. Zaburzenia pamięci, świadomości a ostatecznie pogłębienie nerwicy. Szkoda mi było tych 3 miesiący męki ale zmieniłam na Paro znowu. To mój drugi raz i tym razem nie było źle. Bałam się tego wykręcania paro ale to była duża ulga i żałuję, że od razu nie wróciłam do tego leku. U mnie się akurat lepiej sprawdza. Dodam, że niczego więcej nie stosowałam teraz przy wykręcaniu paro. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Raissa667 mam podobne przemyślenia. Na sertralinie się tylko męczę, daję sobie na niej jeszcze dwa tygodnie i jak będzie bez zmian lub tylko gorzej to idę pod koniec miesiąca do lekarza i niech mi zmieni ten lek. 

@duzydzik te leki to kwestia dość indywidualna. Może akurat sertralina by się u Ciebie sprawdziła, nie dowiesz się, jeśli nie spróbujesz. Z drugiej strony z tego co pisałeś, brałeś już paro wcześniej i poza ubokami, masz jakieś dobre doświadczenia z tym lekiem. Pogadaj z lekarzem, bo to on powinien zadecydować i dobrać Ci lek. Ale ja na dzień dzisiejszy zaczynam żałować tej sertry (chociaż jak pisałem wcześniej, za pierwszym razem byłem bardzo zadowolony z jej działania, tylko wtedy nie miałem żadnych lęków w przebiegu depresji). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, zew napisał(a):

@Mufiśka a jak u Ciebie sertra? Ty już bierzesz powyżej 3 miesięcy, prawda? 

Poczytaj sobie w innym wątku. Koleżanka aktualnie sama na własne życzenie zespuła działanie sertraliny mieszając z dużą ilością alkoholu ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, deoodeoo23 napisał(a):

Biorę setke drugi dzień żadnych ubokow

Przez pierwsze dni na 100 mg też nie odczuwałem żadnych uboków. Było nawet zdecydowanie lepiej niż na dawce 50 mg, która mnie męczyła niemiłosiernie do ostatniego dnia. Ale po jakimś tygodniu było gorzej. Dziś dla przykładu poratowałem się bezno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, zew napisał(a):

@Mufiśka a jak u Ciebie sertra? Ty już bierzesz powyżej 3 miesięcy, prawda? 

Hej tak zaszalałam w tamtą sobotę i sobie narobiłam, miałam ten tydzień lęki i słabo się czułam, ale tak biorę już od prawie 3 miesięcy i właściwie zostałam na dawce 100 mg, a wcześniej lekarz kazał wejść do 150, potem zejść do 125 i na koniec zostać przy 100 mg, niby chciał celowo mi dać takiego kopa i zejść później, ale bardzo długo czekałam na działanie jakieś, a skutki uboczne miałam długo bardzo i już przestałam wierzyć, ze zadziała coś, al po malutku coś tam się ruszało, gdyby nie to sobotnie przegięcie z alko to było już ok, a teraz w tym tyg to od wtorku do czwartku lęki pobudzenie i ogromne mdłości, dziś coś tam lepiej jest, mam nadzieje, że to się ustabilizuje, nie pije już więcej niż 1 lampkę wina 

6 godzin temu, deoodeoo23 napisał(a):

Biorę setke drugi dzień żadnych ubokow

Ja uboki zawsze miałam po tygodniu dwóch o dziwo, a na początku zwiększania nie dopiero po czasie właśnie za każdym razem 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wszystkim za opinię. Mój dylemat polegał na tym, że jeden mój starszy lekarz doradza paroksetynę jako że zawsze działała, a inna Pani lekarz, z której usług zrezygnowałem jeszcze wspominała o sertraline jako alternatywie do paroksetyny ( nie lubiła paroksetynę, że to za ciężki lek jak na tak młody wiek XD). Ale jednak potwierdza się to samo wszędzie, nie ma sensu testować kolejnego SSRI i się męczyć, zastanawiać czy zaskoczy, a jak zaskoczy to za słabo i tak do max dawki, żeby potem znowu zmienić. Skoro paroksetyna była moim pierwszym antydepem ( na silne ataki paniki) i działała prawie jak Xanax jednak z lepszym nastrojem i za każdym razem działała to wracam do niej i już nie kombinuje. Może przejście z escitalopramu teraz po dwóch latach będzie trochę lżejsze niż start od nowa, kto wie.  Jak będzie ciężko to chociaż się będę pocieszał że warto na końcu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, duzydzik napisał(a):

Dzięki wszystkim za opinię. Mój dylemat polegał na tym, że jeden mój starszy lekarz doradza paroksetynę jako że zawsze działała, a inna Pani lekarz, z której usług zrezygnowałem jeszcze wspominała o sertraline jako alternatywie do paroksetyny ( nie lubiła paroksetynę, że to za ciężki lek jak na tak młody wiek XD). Ale jednak potwierdza się to samo wszędzie, nie ma sensu testować kolejnego SSRI i się męczyć, zastanawiać czy zaskoczy, a jak zaskoczy to za słabo i tak do max dawki, żeby potem znowu zmienić. Skoro paroksetyna była moim pierwszym antydepem ( na silne ataki paniki) i działała prawie jak Xanax jednak z lepszym nastrojem i za każdym razem działała to wracam do niej i już nie kombinuje. Może przejście z escitalopramu teraz po dwóch latach będzie trochę lżejsze niż start od nowa, kto wie.  Jak będzie ciężko to chociaż się będę pocieszał że warto na końcu. 

Ja doradzać nie chciała bym, ale wiadomo jak człowiek się męczy to jest okropne. Życzę zdrowia i spokoju, ja tym razem tez swoje przeszłam i było mi okropnie ciężko. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dizeki ja Tobie również. Pocieszam się, że skoro przeszedłem dużo cięższe momenty niż to w jakim jestem teraz (nie mam okropnej depresji, tylko anhedonie bardziej, noi stany lękowe) to i tym razem dam radę. Nie przypadkowo prawie zawsze na jesieni jest nawrót u mnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, duzydzik napisał(a):

Dizeki ja Tobie również. Pocieszam się, że skoro przeszedłem dużo cięższe momenty niż to w jakim jestem teraz (nie mam okropnej depresji, tylko anhedonie bardziej, noi stany lękowe) to i tym razem dam radę. Nie przypadkowo prawie zawsze na jesieni jest nawrót u mnie. 

Ja o dziwo zawsze na wiosnę mam jazdy z nerwicą, ale tyle lat miałam spokoju, ze tym razem jak dziecko we mgle się czułam szukając pomocy i wsparcia 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×