Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
biedroneczka13

Witam

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich.Zarejestrowałam się na tym forum ponieważ szukam pomocy w róznych miejscach dla siebie.Mam depresję od dluzszego czasu i żadne leki mi nie pomagaja, a wręcz odwortnie działają.Od 3 lat cierpię rownież na bezsenność, wybudzam sie co 15-30minut przez całą noc.Obecnie jestem tak zmęczona że brak mi sił do normalnego funkcjonowania.Mam 37 lat i świadomosc że przez ten moj stan czas leci mi przez palce, kiedy to moglabym jeszcze tak duzo rzeczy zrobic zwyczajnie nie mam na nic sil i energii;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Biedroneczko :-). Ladny avatar. Znasz przyczyne swojej depresji oraz bezsennosci. Ktos Ciebie wspiera ? Czym sie na codzien zajmujesz ?

Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Biedroneczko13 :)

Też mam problem z lekami na depresję. Męczę się już ponad 6 lat i ciągle nie widać światełka w tunelu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj biedroneczko13 (dlaczego tak czwórkowo -> trzynastkowo -> pechowo?)

ja nie mam depresji, tzn. "mam", jak większość chyba użytkowników wszelkich psychoforumów, "depresję" wtórną, nabytą, wyuczoną, nie endogenną, nie to więc leczę, nie z tego się leczę, nie na to i w ogóle (bo w sumie to nie wiem czy ja się leczę w ogóle...).

 

z bezsennością też się zmagam, bez leków w tej chwili, bez żadnych wspomagaczy, śpię.nie.śpię (w sensie, że "sypiam" <- bywa/się zdarza ;)).

 

edit:

"sił do normalnego funkcjonowania" również mi brak

(umiejętności już chyba też)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

novymivo: Przyczyny bezsenności nie udało mi się ustalić, tylko same domniemania, ze to po rozstaniu, że znów jest to oznaka depresji,że osoby uzaleznione(bo taka jestem akurat od alkoholu ale niepijącą od 5 kat) tak mogą mieć, itp itd czyli żadnych konkretów...zadnych przyczyn z ktorymi moglabym w jakis sposob walczyc, a jak wiadomo najcięzej pokonac wroga ktorego nei znamy.

Co do depresji to odkąd pamiętam mialam szybkie zmiany nastrojów, byłam bardzo wrażliwą osoba i jestem rowniez dda.Jak widzisz troche tego jest więc jak tu dokopać się do przyczyn.

W sumie mam jakies tam oparcie w rodzinie ale mam ale oni do konca nie są w stanie zrozumiec mojego stanu.No owszem wiedzą ze mam depresje ale mam wrazenie ze utozsamiaja to stricte książkowo czyli że się człowiekowi nic nie chce i ze ma kiepski humor....ale skąd mają to niby wiedziec.Nieraz tak źle się czuje ze sama nie potrafię opisac co się ze mna dzieje.

A zawodowo pracuję jako spedytorka, dodam że pracuje od siebie z domu,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj Biedroneczko . Nawet w sen nie możesz uciec/odpocząć ( nabrać sił ) w walce z chorobą . Bardzo Ci współczuję , dobrze ,że jeszcze robotę potrafisz ogarnąć .

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AnissemSirch; A jak to sprawdzic, bo hormony przysadki to mialam sprawdzane.?

 

I co wyszło?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

biedroneczka13, Ta bezsenność to cos takiego jak na takim mega kacu co sa lęki i sie czlowiek wybudza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kontrast:Tak to się czuje na drugi dzień po obojętnie jakich lekach nasennych.Żadne nie pomagaja utrzymac ciągłości snu jedynie zamulaja na nastepny dzien powodując samopoczucie jak na kacu.A wybudzanie to po prostu wybudzanie choc pewnie podszyte lekami gdzies w podswiadomosci ale ogolnie otwieranie oczu co pol godziny az do rana to istny koszmar!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

biedroneczka13, Rozumiem. Długo pilas? Myslisz, ze to zmiany w chemii mozgu czy masz jakis bagaz ktorego sie boisz w podświadomości? Ogolnie to trzeba zwiekszyc serotonine bo ona sie zmienia w melatoninę ale to za pewnie wiesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kontrast:serotonina nic nie pomaga a kiedys tylko to zazywalam zeby wyjsc z depresji wiec jestem mega zmartwiona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak mialas problem z alkoholem to moze byc nie tylko serotonina. Stres towarzyszący abstynencji może wynikać z adaptacji układu kortykoliberyny (CRF) Cały układ nagrody, gaba, dopamina, opio moze tu nalezy szukac. Bralas jakies leki na dopaminie? Baklofen? Byłaś na terapii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kontrast: Nie bralam zadnych lekow tego typu, terapie skonczylam a potem grupy wsparcia, nie pije 5 lat a od jakis 2 lat mi sie tak sen pogorszyl no i ta depresja z ktorej nie moge wyjsc.Najgorsze ze zadne leki rady nie daja :Seronil, Elicea a teraz Egzysta i nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depresja u osob uzależnionych ma troche inne podłoże, wynika z zaburzonej (trwało lub czasowo) chemii mózgu lub tkwiących w tej osobie toksycznych/starych schematów myślowych co zaburzona chemia mozgu możne wzmacniać (slady pamięci)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze ze zadne leki rady nie daja :Seronil, Elicea a teraz Egzysta i nic.

 

 

 

Biedroneczko , jak przerobisz dogłębnie nie trzy , a trzydzieści leków i napiszesz ,że " żadne " z nich nie daje rady z Twoją chorobą wtedy Ci być może uwierzę . Nie sądzę by odstawienie picia alko 5 lat temu mogłby byc przyczyna Twoich obecnych problemów psychicznych . Sam jestem niepijącym alkoholikiem wiem ,że po około góra 24 miesiącach abstynencji chemia mózgu wraca do zera.

Szukaj raczej gdzie indziej ,,, i szukaj takiego leku , który jeśli nie uzdrowienie to przynajmniej prawdziwą ( zdrową ) ulge Ci przyniesie :papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3, To tak nie dziala. Neurogeneza sama sie nie zrobi, za schematami ida konkretne dzialania chemiczne. Mozna tego nawet nie identyfikowac z alkoholem bo chec wypicia moze byc mniejsza/znikowam/wcale ale schemat pozostal a ten schemat w przypadku nalogowaca to nie tylko cykl myslowy ale zmiany odbywajace sie na poziomie chemii mózgu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3;Kur....30lekow to pol zycia,Najgorsza jest swiadomosc ze czas leci a czlowiek jest zamkniety w jakiejs kuli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×