Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bedzielepiej

Zespół dyskontynuacji po lekach SSRI (Withdrawal Syndrome)

Rekomendowane odpowiedzi

Na razie jedynie film i linki, bo nie mam siły pisać.

 

[videoyoutube=0o05SkORFrY][/videoyoutube]

 

http://psychcentral.com/lib/ssri-discontinuation-or-withdrawal-syndrome/

 

http://www.drmanlove.com/western-medical-model/72-prescription-drug-articles/101-ssri-discontinuation-syndrome

 

przepraszam że po angielsku, ale w Polsce o tym jeszcze nikt (z lekarzy) nie słyszał. A jeśli lekarze o czymś nie wiedzą, to nie ma prawa bytu, bo i tak nie chcą słuchać.

 

W nagrodę za skarżenie się na uczucie rażenia prądem w głowie (brain zapps), drżenia mięśni oraz inne przyjemności, i mówienie że to przez odstawienie paroksetyny, zostałam wysłana przez psychiatrę na testy osobowości. Jeśli pójdę, bo prawdopodobnie rzucę leczenie. Czuję jakby stosowano na mnie przemoc psychiczną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy artykuł o zespole odstawienia ssri o ile pamiętam napisano ponad ćwierć wieku temu. Do dziś powstało setki artykułów na ten temat. Wiedza na ten temat jest powszechna w środowisku naukowym. Sam czytałem wiele takich, nie do końca wiadomo czemu akurat jednemu się przytrafia a drugi nawet nie zauważy gdy zejdzie z leku. Podobnie jak z innymi skutkami ubocznymi, bardzo mocno zależy od indywidualnej konstrukcji i biochemii mózgu konkretnego pacjenta.

Pacjentowi choremu na raka nie wciska się kitu, że będzie super i chemia 100% pomoże i sktuków ubocznych nie będzie, więc wystarczyłaby odrobina uczciwości u tych lekarzy, żeby trochę więcej odcieni rzeczywistości przekazali pacjentom. Ja rozumiem, że każdy lek to eksperyment i że uboki mogą mnie koszmarnie obić, ale przyjmuję do wiadomości rezultaty badań, że statystycznie jest szansa na poprawę, dlatego gdy czuję w sobie siłę to przyjmuję ryzyko. Ale mam prawo i obowiązek usłyszeć prawdę od lekarza, że różne rzeczy mogą się dziać, bo chcę o sobie stanowić świadomie i na podstawie rzetelnej wiedzy, to moje życie i z obrzydzeniem patrzę na traktowanie pacjentów przez lekarzy jak jakieś zwierzęta laboratoryjne, którym się po prostu coś aplikuje bez potrzeby świadomej zgody obu stron.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://www.madinamerica.com/2015/02/stopping-ssri-antidepressants-can-cause-long-intense-withdrawal-problems/

 

Stopping SSRI Antidepressants Can Cause Long, Intense Withdrawal Problems

 

In The News February 23, 2015

 

In the first systematic review of withdrawal problems that patients experience when trying to get off SSRI antidepressant medications, a team of American and Italian researchers found that withdrawing from SSRIs was in many ways comparable to trying to quit addictive benzodiazepine sedatives and barbiturates. Publishing in Psychotherapy and Psychosomatics, they also found that withdrawal symptoms can last months or even years, and entirely new, persistent psychiatric disorders can emerge from discontinuing SSRIs.

 

The authors analyzed 15 randomized controlled studies, 4 open trials, 4 retrospective investigations and 38 case reports of SSRI withdrawal. They found that paroxetine (Paxil) was the worst, but that all the SSRI antdepressants could cause a wide range of withdrawal symptoms from dizziness, electrical shock sensations and diarrhea to anxiety, panic, agitation, insomnia and severe depression.

 

The prevalence of such withdrawal syndromes was "variable" and difficult to estimate from the studies, they wrote, but generally seemed very common. "Symptoms typically occur within a few days from drug discontinuation and last a few weeks, also with gradual tapering. However, many variations are possible, including late onset and/or longer persistence of disturbances. Symptoms may be easily misidentified as signs of impending relapse."

 

"Clinicians need to add SSRI to the list of drugs potentially inducing withdrawal symptoms upon discontinuation, together with benzodiazepines, barbiturates, and other psychotropic drugs," they concluded. "The term ‘discontinuation syndrome' that is currently used minimizes the potential vulnerabilities induced by SSRI and should be replaced by ‘withdrawal syndrome'."

 

An accompanying editorial noted that, "This type of withdrawal consists of: (1) the return of the original illness at a greater intensity and/or with additional features of the illness, and/or (2) symptoms related to emerging new disorders. They persist at least 6 weeks after drug withdrawal and are sufficiently severe and disabling to have patients return to their previous drug treatment. When the previous drug treatment is not restarted, post-withdrawal disorders may last for several months to years."

 

The editorial also stated that, "With SSRI withdrawal, persistent postwithdrawal disorders may appear as new psychiatric disorders, in particular disorders that can be treated successfully with SSRIs and SNRIs. Significant postwithdrawal illnesses found with SSRI use include anxiety disorders, tardive insomnia, major depression, and bipolar illness."

 

While the study authors found no difference between gradual tapering over relatively short periods and abrupt discontinuation of SSRIs, the editorial authors argued that there was evidence to suggest benefits to tapering.

 

Chouinard G, Chouinard V, -A, New Classification of Selective Serotonin Reuptake Inhibitor Withdrawal. Psychother Psychosom 2015;84:63-71. DOI:10.1159/000371865 (Abstract and full text)

 

Fava, G.A., A. Gatti, C. Belaise, J. Guidi, and E. Offidani. “Withdrawal Symptoms after Selective Serotonin Reuptake Inhibitor Discontinuation: A Systematic Review.” Psychotherapy and Psychosomatics 84, no. 2 (2015): 72–81. (Abstract and full text)

--Rob Wipond , News Editor

This entry was posted in Adverse Effects, Antidepressants, Featured News, In the News, Medication Tapering/Withdrawal, MIA Articles about Psychiatric Drugs and Withdrawal, MIA News Archives. Bookmark the permalink.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Współczuję twoim psychiatrom.Na ich miejscu pierdolił bym już pieniądze za wizytę i wysłał cię jak najdalej do innego lekarza że byś innych męczyła.Właśnie dzięki takim trudnym pacjentom (żeby nie powiedzieć głupim pacjentom) widzę jaką psychiatrzy mają trudną pracę.No ale mam nadzieję że pieniądze im to należycie wynagradzają.
Co niby takiego złego napisała, wez sobie poczytaj fora i stronki angielskie, na temat ssri, to się za głowę złapiesz, póki jesteś na ssri to tego nie czujesz, ale jak odstawisz to zobaczysz zmiany w sobie, czujesz się dużo gorzej niż przed ssri, oczywiście depresja też wraca, ale nie wiadomo czy jest to spowodowane lekami czy samą chorobą, jedno jest pewne, ssri brane latami, są niebezpieczne i tego chyba nie negujesz?, nie ma żadnych badań długookresowych stosowania ssri, ale to co przeczytałem i sam czuje, jest masakra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pierwszy artykuł o zespole odstawienia ssri o ile pamiętam napisano ponad ćwierć wieku temu. Do dziś powstało setki artykułów na ten temat. Wiedza na ten temat jest powszechna w środowisku naukowym. Sam czytałem wiele takich, nie do końca wiadomo czemu akurat jednemu się przytrafia a drugi nawet nie zauważy gdy zejdzie z leku. Podobnie jak z innymi skutkami ubocznymi, bardzo mocno zależy od indywidualnej konstrukcji i biochemii mózgu konkretnego pacjenta.

Pacjentowi choremu na raka nie wciska się kitu, że będzie super i chemia 100% pomoże i sktuków ubocznych nie będzie, więc wystarczyłaby odrobina uczciwości u tych lekarzy, żeby trochę więcej odcieni rzeczywistości przekazali pacjentom. Ja rozumiem, że każdy lek to eksperyment i że uboki mogą mnie koszmarnie obić, ale przyjmuję do wiadomości rezultaty badań, że statystycznie jest szansa na poprawę, dlatego gdy czuję w sobie siłę to przyjmuję ryzyko. Ale mam prawo i obowiązek usłyszeć prawdę od lekarza, że różne rzeczy mogą się dziać, bo chcę o sobie stanowić świadomie i na podstawie rzetelnej wiedzy, to moje życie i z obrzydzeniem patrzę na traktowanie pacjentów przez lekarzy jak jakieś zwierzęta laboratoryjne, którym się po prostu coś aplikuje bez potrzeby świadomej zgody obu stron.

Dobry post, lekarza nic nie mówią o ewentualnym ryzyku, ba, oni wręcz mówią, że te leki są bardzo bezpieczne, oczywiście można bronić psychiatrów, dany pacjent przychodzi z depresją i nie chcę żyć, to psychiatra mu nie powie, że ma lek który może mu pomóc, ale jednocześnie może mu zrobić papkę z mózgu, bo pacjent od razu wybiegnie z gabinetu bo się przestraszy, ale gdy człowiek poczuje się lepiej warto by lekarz go uświadomił, a oni chuja, albo nic nie mówią, albo mówią że można łykać latami bez problemu, tiaa ,jasne, pobierzcie paro 2-3 lata i odstawcie to zobaczycie jak będziecie się czuć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na ten filmik trafiłam będąc jeszcze na paro jakiś rok temu i pomyślałam sobie, że przecież nie będę tak długo brać tego leku (ta kobieta brała 17 lat!!!) więc na pewno nie będzie tak źle kiedy zechcę go odstawić.

 

[videoyoutube=65c8wkB3WnI][/videoyoutube]

 

Przyznam się, że w najgorszych chwilach pocieszam się, że moge przecież wrócić do paroksetyny, ale wiem że wtedy już będę na nią skazana do końca życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jednak są w Polsce lekarze psychiatrzy kompetetni i nie owijający w bawełnę: http://old.ipin.edu.pl/fpn/archiwum/2005/4/t21z4_5.pdf

 

Dotychczas nie przywiązywano należytej uwagi do sposobu odstawiania leków przeciwdepresyjnych, część lekarzy nie posiada więc odpowiedniej wiedzy na temat zakończenia leczenia przeciwdepresyjnego i związanych z tym problemów, nie potrafi prawidłowo zdiagnozować objawów pojawiajπcych się po przerwaniu podawania SSRI. Objawy odstawienia są często mylnie brane za schorzenie somatyczne, np. infekcję grypopodobną lub nawrót depresji, pacjenci mają niepotrzebnie przeprowadzane kosztowne badania diagnostyczne lub ponownie

wdrażane leczenie przeciwdepresyjne. Część chorych może nawet po przebyciu zespołu odstawienia odmawiać dalszej farmakoterapii błędnie wierząc, że uzależnili się od leków przeciwdepresyjnych. Prawidłowa diagnoza jest więc warunkiem zastosowania odpowiedniego postępowania leczniczego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ah. Mi zdiagnozowano zespol dyskontynuacji. Po 3,5 miesiąca wdrażania leku, który z każdą dawką coraz bardziej szkodzil. Oczywiście odstawiłam oslawiona paroksetyne. Po 2,5 miesiąca zdrowia nagle bardzo silne pogorszenie,które potrafiło zniknąć na cały dzień i znowu wrócić. Tzn fale ( zle samopoczucie) i okna ( uczucie bycia zdrowym ) Objawy nie mające nic wspólnego z dolegliwościa,która leczyłam. Psychiatra stwierdziła uzależnienie od paroksetyny. Ja w przeciwieństwie do koleżanki powyżej nie mogę już wrócić na paro. Tym razem działa ona całkowicie odwrotnie. Mimo to jestem od niej uzależniona i przechodzę piekło. Tak,jest na ten temat wiele publikacj,ale głowie zagranicznych. Mam szczęście ze lekarz sama to stwierdziła i dodała ze wszystkie ssri brane dłużej mogą uzależnić. Najgorsza sławę ma jednak paroksetyna i wenla

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×