Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
lunatic

Objawy nerwicowe a ilość snu

Rekomendowane odpowiedzi

Czy ktoś ma jakieś doświadczenie z tym, żeby zmniejszona ilosć snu wywoływała stany lękowe albo jakieś inne podobne objawy?

Jestem na paroksetynie która wydawało się, że ustabilizowała działanie przeciwlękowe, ale wszystko było ok dopoki spałem 8-9 godzin. W momencie gdy musialem wstac rano i sen mialem skrocony następnego dnia pojawil sie lekki niepokoj i średnio nasilone kołatanie serca, które utrudniało mi zaśnięcie następnego dnia.

Po drugiej dobie 5,5 godzinnego snu nastąpiło gwałtowne pogorszenie-silne kołatanie, drżenia mięśniowe, bardzo silne osłabienie - dokładnie takie same objawy jakie miałem przy napadzie lęku. Nie wiem o co z tym chodzi i skąd taka reakcja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy mało śpię też mam nasilenie pewnych negatywnych objawów: stres, agresja, lęk, rozdrażnienie. Mało to jest u mnie 6h, jeżeli jest 8 jest dobrze, no i za dużo też źle, czasem w niedzielę śpię 11h i wtedy czuję się zyebany. Ogólnie mało śpię, w granicach 5-7.

 

Dlaczego tak jest? Myślę, że organizm nie do końca zdąży cię zregenerować. Podobno ważne jest aby wyspać się w tym głębokim śnie, bo jeżeli go brakuje możemy źle się czuć.

Co do leków w moim przypadku to zazwyczaj zaburzają przebieg snu, długość, jakość, no i najgorsze: po niektórych lekach pojawiają się koszmary (nie dość że w dzień koszmar to jeszcze w nocy).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lunatic, nie tylko mała ilość godzin snu ale też jego jakość ma wpływ na nerwice. Jak śpię ok 9 godzin to jest lepiej, jak mniej to budze się z lękiem/stresem (nie wiem dokładnie co to za uczucie) i kołataniem. Wcześniej jak spałem po kilka godzin (4-6) to budziłem się z tachykardią i mocnym lękiem. Prawidłowa ilość godzin snu pomaga w przetrawieniu stresu, tek więc staram się spać po te 8-9 godzin. Nie wiem jak jakość snu u mnie wpływa bo od 8 lat jest bardzo kiepski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lunatic, może wzmocnienie objawów nerwicowych nie ma związku z długością snu (że teraz śpisz krócej niż wcześniej), ale właśnie z powodem, dla którego wstajesz wcześniej? Może objawy nerwicowe wynikają z perspektywy pójścia do pracy, konieczności radzenia sobie z obowiązkami/zadaniami, z którymi nie musiałeś sobie radzić wcześniej i spałeś dłużej - spokojny, zrelaksowany? Zazwyczaj jest tak, że leki powinny wyregulowywać sen, po lekach powinieneś czuć się lepiej. Zwykle nerwica (nieleczona) upośledza sen i uniemożliwia efektywny wypoczynek, bo człowiek budzi się kilkakrotnie w nocy albo w ogóle nie śpi. Po lekach powinno być lepiej. W Twoim przypadku jednak jest inaczej i to tylko wówczas, gdy sen zredukujesz do 5-6 godzin. Czy konsultowałeś się w tej sprawie ze swoim lekarzem? Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
. Zwykle nerwica (nieleczona) upośledza sen i uniemożliwia efektywny wypoczynek, bo człowiek budzi się kilkakrotnie w nocy albo w ogóle nie śpi. !

Sen to wolność. Zawsze w czasie snu objawy mi znikały . :yeah: I nigdy pojawienie się objawów nerwicy nie miało wpływu na skrócenie , wydłużenie czasu snu .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobnie. Jesli musze wstac wczesniej, i przez to spie tylko kilka godzin, to czuje sie tragicznie. Przyspieszony puls, ewentualnie zwiększony lęk itd.

Ale zauwazylam tez problem z tzw. 'drzemkami'. Nie wiem czy ktos tez tak ma? Ja nie jestem w stanie spac w ciagu dnia. Jesli przysne, to budze sie roztrzesiona, z wysokim pulsem i czuje sie bardzo zle. Wiec nigdy nie spie w ciagu dnia :-/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam podobnie. Jesli musze wstac wczesniej, i przez to spie tylko kilka godzin, to czuje sie tragicznie. Przyspieszony puls, ewentualnie zwiększony lęk itd.

Ale zauwazylam tez problem z tzw. 'drzemkami'. Nie wiem czy ktos tez tak ma? Ja nie jestem w stanie spac w ciagu dnia. Jesli przysne, to budze sie roztrzesiona, z wysokim pulsem i czuje sie bardzo zle. Wiec nigdy nie spie w ciagu dnia :-/

Też nie mogę uciąć drzemki z tych samych powodów, więc nie śpię za dnia choć czasami bym chciał...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lunatic, może wzmocnienie objawów nerwicowych nie ma związku z długością snu (że teraz śpisz krócej niż wcześniej), ale właśnie z powodem, dla którego wstajesz wcześniej? Może objawy nerwicowe wynikają z perspektywy pójścia do pracy, konieczności radzenia sobie z obowiązkami/zadaniami, z którymi nie musiałeś sobie radzić wcześniej i spałeś dłużej - spokojny, zrelaksowany? Zazwyczaj jest tak, że leki powinny wyregulowywać sen, po lekach powinieneś czuć się lepiej. Zwykle nerwica (nieleczona) upośledza sen i uniemożliwia efektywny wypoczynek, bo człowiek budzi się kilkakrotnie w nocy albo w ogóle nie śpi. Po lekach powinno być lepiej. W Twoim przypadku jednak jest inaczej i to tylko wówczas, gdy sen zredukujesz do 5-6 godzin. Czy konsultowałeś się w tej sprawie ze swoim lekarzem? Pozdrawiam!

mozliwe ze to nie miało nic wspolnego z długością snu, spalem następnego dnia 9 godzin, obudziłem się w takim samym stanie

jestem po pobycie w szpitalu, biorę leki i nie wiem dlaczego nie pomagają,akurat dzis rano wziąłem dodatkowy zalecony i była poprawa, więc to nie wina snu chyba

co do lekarza to kontaktowałem się z nim w tej sprawie i powiedział ze nie wie do końca z czego to może wynikać, ale pamiętam że przed pobytem w szpitalu jak zabrało mnie pogotowie z napadem lęku w drodze do pracy też był to 2-3 dzień w którym spałem po ok. 5 godzin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

albo po prostu mam źle dobrany lek, brałem go już kiedyś i mimo że nie było stanów lękowych to pamiętam ze tez długo na nim spałem, rano o godz. 9 nie potrafiłem się dobudzić, wstawało się bardzo trudno

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekarz po konsultacji powiedział tylko tyle czy to było telefoniczna rozmowa i chciał mieć już spokój? Ja bym próbował zwiększyć, jak nie to w ostateczności zmienić lek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ogarniam tutaj systemu PW bo mam status "do wysłania".

lunatic, już rozumiem. Mam nadzieję, że jest to problem przejściowy i zaraz wszystko wróci do normy. Jaką dawkę paro bierzesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja dzisiaj spalam bardzo krotko i czuje sie tragicznie (tzw. wegetacja)

nie dosc, ze jestem totalnie oslabiona, nie mam apetytu, boli mnie doslownie wszystko - to jeszcze rano zaliczylam atak leku (ktorych juz raczej nie miewam). i zawsze kiedy spie tak krotko,historia sie powtarza.

Zastanawiam sie, dlaczego tak niektorzy z nas maja? Przeciez zazwyczaj ludzie po nieprzespanej nocy jakos tam funkcjonuja... spac sie chce-wiadomo ale da sie jakos przezyc. A ja tylko czekam do wieczora... kawy nie wypije bo bedzie jeszcze gorzej. Tak samo jak i po drzemce. :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nerwa, jeśli chodzi o tragiczne samopoczucie po nieprzespanej nocy, mam tak samo.

Nie potrafię zrozumieć, dlaczego moi znajomi bez problemu potrafią zarwać noc, a ja, kiedy nie prześpię nocy czuję się fatalnie, też nie potrafię spać w ciągu dnia...

I ten fakt napędza nową falę strachu. Bo skoro wiem, że fatalnie się czuję po nieprzespanej nocy, to zaczynam się bać, że nie zasnę, co oczywiście powoduje, że nie śpię i wszystko się zapętla, to straszne. Szczególny strach odczuwam, gdy na następny dzień mam zaplanowane coś fajnego (np. wycieczka, impreza) lub coś ważnego (np. egzamin), bo wtedy się stresuję: "jak teraz nie zasnę, to jutro nici z moich planów, bo nie będę w stanie...". Wegetacja - bardzo trafnie to określiłaś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

madeline07, no dokladnie! Mam wszystko tak samo jak Ty napisalas :)

Ludzie, po przespaniu 3h są w stanie funkcjonowac. Oczy im się zamykają, ale ogólnie jest ok. A ja jedyne co moge wtedy zrobic, to przesiedzenie w domu (nawet powiedzialabym "w cierpieniu" :) ) calego dnia, w oczekiwaniu na wieczor - zeby odespac to wszystko i zeby byl juz kolejny dzien. Nawet w domu niewiele jestem w stanie zrobic...

I tak samo z tymi obawami! Wiem jak sie czuje na niewyspaniu, wiec jak jest cos waznego, to po prostu MUSZE byc wyspana, bo inaczej - nie wiem jak dam rade. A wiadomo, jak jest takie myslenie, to z zasypianiem ciezko... Nawet kilka razy mialam okazje poleciec do Stanow, ale balam sie, ze bedzie jetlag, ze bede nieprzytomna (zanim sie przyzwyczaje do zmiany czasu) i jedyne co bede w stanie robic - to siedziec w pokoju, zamiast isc np. na wycieczke ze znajomymi :( Dlatego nigdy sie nie zdecydowałam.

 

Ciekawi mnie, czy to jest zwiazane z nerwica, cyz po prostu jest czesc ludzi ktorzy tak maja? (niezaleznie od nerwicy)

I czy da się z tego jakos wyleczyc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po przespaniu 3 godzin mam zwiększone objawy nerwicowe (zawroty głowy, niepokój) oraz powróciły nerwobóle w klatce piersiowej... Jednak muszę być wyspany, żeby jakoś funkcjonować w miarę normalnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tak również - po nieprzespanej nocy potworny spadek nastroju i nasilone lęki.

Dodatkowo pojawia się coś dziwnego, a mianowicie takie coś, co nazywam "rozluźnieniem mózgu", nie potrafię tego dokładnie opisać, ale chodzi o to, że mam poczucie takiego snu na jawie - tak jakby zaburzoną ciągłość wydarzeń. Mimo że nie śpię, mam wrażenie, że coś mnie ominęło, że coś przespałam i że to, co się przed chwilą wydarzyło jest takie mgliste, odległe. To jest uczucie podobne do tego, jakie mamy we wczesnej fazie zasypiania, powoli odpływamy. Również zaburzone mam poczucie czasu - coś, co trwało kilka minut, mam wrażenie, że trwało godzinami i na odwrót - mam wrażenie, że jest godzina 10, a to już 15... To uczucie jest gorsze niż zwykłe niewyspanie, nie wiem co to jest, ale ewidentnie pojawia się po niewyspaniu lub silnym, kilkudniowym stresie/lękach, co oczywiście wzmaga całość, powoduje uczucie niepokoju. Czasami trwa kilka godzin, czasami cały dzień, a najdłużej trwało 6 dni. Nie wiem, czy to ma jakiś termin i czy powinnam z tym iść do lekarza? Podobne są objawy też do derealizacji/depersonalizacji, ale nie wiem, czy to dokładnie to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

U mnie  niedosypianie, a nawet dłuższe spanie ma bardzo zły wpływ na moje samopoczucie. Np, jak w nocy nie śpię lub sen jest przerywany to już nawet o 7 z rana lęki pojawiają się i to nie są takie lęki, które mogę uspokoić melisą lub nwm czym. Ale takie silne co bez dwóch dużych łyżek hydroxyzyny w syropie się nie obejdzie. To samo dotyczy jak wstanę koło 15 to takie same objawy mam. Ehh jak z tym żyć, spać nie mogę bo zazwyczaj mam straszne lęki. :( chyba muszę zacząć brać znowu leki z powrotem bo nie idzie z tym żyć, a jak pomyślę że te leki dopiero zaczną działać po miesiącu lub po dwóch to aż mi się słabo robi i jeszcze bardziej się trzęsę. :( Jakie to jest straszne 😭

Edytowane przez SZNYCEL

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam postanowiłam się dołączyć...nerwica i niewyspanie = ataki leków itp ja biorę na nerwice mozarin 10 mg od 9 miesięcy było super!.  lekarz powiedział że w wakacje zaczynamy odstawiac. parę nerwowych sytuacji w życiu plus przemyślanie czy po odstawieniu leków dam radę? I co? i ta małpa mnie tak zaatakowala że szok!🤤mimo że biorę leki mam takie ataki lęków 😣osłabnięcia w miejscach publicznych i głowa tak zwalona myślami że nie potrafi się na niczym skupic😣 Do lekarza mam jeszcze długo czekania A ja jakoś muszę funkcjonować...zaryzykowalam I sama bez konsultacji wskoczylam na 15mg mozarinu. Pozdrawiam wszystkich .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, SZNYCEL napisał:

U mnie  niedosypianie, a nawet dłuższe spanie ma bardzo zły wpływ na moje samopoczucie. Np, jak w nocy nie śpię lub sen jest przerywany to już nawet o 7 z rana lęki pojawiają się i to nie są takie lęki, które mogę uspokoić melisą lub nwm czym. Ale takie silne co bez dwóch dużych łyżek hydroxyzyny w syropie się nie obejdzie. To samo dotyczy jak wstanę koło 15 to takie same objawy mam. Ehh jak z tym żyć, spać nie mogę bo zazwyczaj mam straszne lęki. :( chyba muszę zacząć brać znowu leki z powrotem bo nie idzie z tym żyć, a jak pomyślę że te leki dopiero zaczną działać po miesiącu lub po dwóch to aż mi się słabo robi i jeszcze bardziej się trzęsę. :( Jakie to jest straszne 😭

a dlugo jesteś bez lekow? jakie leki brałeś? jak dlugo bez nich było dobrze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.02.2020 o 07:53, Bognaa napisał:

a dlugo jesteś bez lekow? jakie leki brałeś? jak dlugo bez nich było dobrze?

miesiąc, aciprex, jednak wcale nie było dobrze bez nich :/ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, SZNYCEL napisał:

miesiąc, aciprex, jednak wcale nie było dobrze bez nich 😕

to czemu zostawiłeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×