Skocz do zawartości
Nerwica.com
Vitalia

Uznany neurochirurg ogłosił, że Niebo istnieje

Rekomendowane odpowiedzi

Kwestia biochemii mózgu w stanie, w którym się ten człowiek znalazł. Ja np. po wypiciu wywaru z daturki paliłem nieistniejące papierosy, kolega też i w jeszcze kilku opisach faz bieluniowych powtarzają się nieistniejące papierosy. Chciałbym kiedyś spróbować tej komory, która maksymalnie minimalizuje sygnały docierające do naszych receptorów i wtedy ponoć można się znaleźć w bardzo ciekawym stanie.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak wyżej- kwestia biochemii mózgu. Podobno podczas stanu śmierci klinicznej/NDE w mózgu dochodzi do wzmożonego uwalniania DMT (dimetylotryptaminy) przez szyszynkę, czyli dość silnego psychodelika. Inna sprawa jest taka, że gdyby ten neurochirurg mieszkał w innej części globu/pochodził z innego kręgu kulturowego to być może po przeżyciu takiej fazy ogłosiłby, że istnieje raj z 72 dziewicami, albo istnieje reinkarnacja bo podczas tripa spotkał gadającą żabę, która stwierdziła, że kiedyś była Napoleonem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak tłumaczy, wyłączeniu uległa u niego tzw. kora nowa.

 

Zgodnie z wiedzą neurochirurga oraz jego kolegów po fachu, w tym czasie nie powinien odczuwać żadnych emocji ani doznań zmysłowych.

Emocje czy doznania zmysłowe nie są związane tylko z neocortexem.

 

Na dodatek

Taki stan utrzymywał się przez siedem dni.

Zapewne ciężko stwierdzić, kiedy owe 'wizje' miały miejsca - wyżej wymienione DMT np. palone daje intensywne 'wizje' tylko przez kilka minut, niemniej osobie poddanej działaniu tego psychedelika może się wydawać, że minął długi czas, albo wręcz, że czas przestał istnieć/mieć znaczenie. Może 'wizje" Alexandra miały miejsce gdy już różne ośrodki się aktywowały i trwały dosłownie tych parę minut.

 

Ja po mieszance MXE i 4-aco-dmt czułem, że cały świat to jedynie wymysł mojej psychiki oraz że ja i świat stanowimy jedność (ściślej: świat jest mną). Ale wciąż nie jestem solipsystą :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To co piszecie odnosie sie do badan naukowych sprzed kilku lat. Najnowsze to te:

 

http://www.telegraph.co.uk/science/science-news/11144442/First-hint-of-life-after-death-in-biggest-ever-scientific-study.html

 

http://www.southampton.ac.uk/mediacentre/news/2014/oct/14_181.shtml#.VEgNz2NwqKE

 

W skrocie: Doswiadczanie rzeczywistosci trwa nawet po tym jak stwierdzono smierc mozgu. Ludzie widzieli co sie z nimi dzieje dokladnie opisujac sytuajce siedzac rogu np pokoju. Wazne jest iz wykluczono dzialanie lekow, ktore moglyby wywolywac halucynacje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem czas kiedy się interesowałem tym tematem. Być może grzebałbym dalej gdyby nie moja psychoza.

 

Jaskółka wiosny nie czyni, wolę iść z ogółem ludzkości, niż na podstawie jakiegoś własnego dochodzenia wysuwać daleko idące wnioski.

 

 

Weźcie tak na logikę. Tutaj za życia znój, pot i niedola. A wystarczy umrzeć, złapać deada, kopnąć w kalendarz i nagle Bóg łaskawie obdarza nas wiecznym szczęściem. Tak łatwo nie ma. Musi być haczyk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

 

Weźcie tak na logikę. Tutaj za życia znój, pot i niedola. A wystarczy umrzeć, złapać deada, kopnąć w kalendarz i nagle Bóg łaskawie obdarza nas wiecznym szczęściem. Tak łatwo nie ma. Musi być haczyk.

 

Sporo ludzi ma odwrotnie - fajne zycie, dobre samopoczucie. Nic dziwnego, ze beda to kontynuowac POTEM ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówiłem bardziej ze swojej perspektywy i tych na forum, dla których życie to taki trud. Nie chce mi się prowadzić tej dyskusji. Używam codziennie umysłu dość aktywnie, czytam, gram, piszę, walczę z chorobą. Znam ograniczenia umysłu, zrozumienie życia po śmierci jest dla mnie jedną z takich barier. Już dużo ciekawsze do refleksji są dla mnie opowieści o wędrówkach poza ciałem oraz lucid dream. Ponoć częściowo powiązane ze stanem śmierci klinicznej, ale jednak bardziej da się wziąć na wyobraźnię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...działącie na mnie jak płachta na byka

jutro ...no dziś jak wstanę popiszę wam w shizach jak coś ^^

 

witam was wyżsi myśliciele

ja już czułem się na tym świecie samotny/ dzięki bogu tu jestem

 

o i nawet 212 post /jutro wam wytłumaczę jak ja 'zobaczyłem ' życie^^miłość

niech wasze dobre myśli będą tej nocy z wami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

breaking news! jak podaje portal facet.wp.pl doszło w nauce do przełomowego odkrycia - Niebo istnieje!!!!!!!!11111111oneone

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak wiem dobre jajka sobie robicie ,to dobrze bo jajka są dobre i zdrowe bardzo :twisted:

 

no i te ciasteczkowe noom.erki

super

 

a tak w ogóle to forum socjologia ...czyli ,że socjologowie bo ich nieznam zajmują się shoizami takimi pffffff ? XD

 

UP HEADZZZ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

planB, muszę zapytać. czy Ty coś szamasz oddziałującego na głowę? dziwnie piszesz....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
breaking news! jak podaje portal facet.wp.pl doszło w nauce do przełomowego odkrycia - Niebo istnieje!!!!!!!!11111111oneone

 

Nikt nie pisze, że w nauce doszło do przełomowego odkrycia, tylko że facet będący jednym z najlepszych neurochirurgów miał przeżycia mistyczne , które według jego niemałej wiedzy są nie możliwe do wytłumaczenia z punktu widzenia medycyny i on uznał to jako dowód na istnienie nieba.

 

Facet nie wygląda na oszołoma, ale kto go tam wie...

Tu wywiad z nim w polskiej telewizji http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/zobaczyl-niebo,81585.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lucy ty mnie nadal przerażasz ....ale to jak mam niską energię jak jest wysoka to cię rozumiem i chcę tulić.

 

Jako ,że obiecałem? wam coś' ...sam nie wiem co i dla kogo itd.

 

Poza tym miałem nie przespaną noc ....ale to dobrze tym razem byłem zregenerowany i mogłem myśleć tylko w nocy

 

Coś złego się stało /

 

ale dusze już uwolnione/

 

Ogarniam się ...wiem ,że wiecie ...po wczoraj raj i piekło na zmianę/

 

potrzebuję tylko kilkunastu minut jeszcze bym mógł w miare normalnie pisac

 

przepraszam ,że tak piszę ..postaram się to z czasem ogarnąć

mam chyba stygmaty a raczej jedną /

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja tez nie wyglądam na oszołoma :twisted: co nie świadczy o niczym.

Dla mnie totalna bzdura, nie ma świata innego poza materialnym, bo to przeczy LOGICE.

Istoty niematerialne mogą istnieć, ale nie powinno się na to patrzeć z punktu religii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×