Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
natuf

Boje się brać leków

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, to znowu ja. Boje się brać leków psychotropowych (Ja mam przepisany Setaloft) ponieważ oczytałam się na tutejszym forum co one robią z mózgiem i że to już nieodwracalne. Pomóżcie, co mam myśleć na ten temat? Ja biorę go już 4 miesiące a strasznie mnie zamulił, przez jakiś okres nie odczuwałam żadnych emocji, boje się, że nadal tak będzie. Co robić :( Namieszało mi to wszystko w głowie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Boje się brać leków psychotropowych (Ja mam przepisany Setaloft)

............................................................................................................................................................................................................. jp xd (:great:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy może się pomylić, chodziło mi o leki przeciwdepresyjne. Pisałam na szybko, bo jestem roztrzęsiona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba czytamy inne forum skoro sertra to taki niebezpieczny ssri lol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

temat sprzed 4 lat w dodatku zalozony przez jakiegos trolla : DDD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taa, i te 117 stron odnośnie tego tematy to pewnie też posty samych trolli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no blagam przecie na tym forum 90 % tematow powyzej 100 stron to czysty off top :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Elo to weteranka od łykania psychotropów. :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SSRI to też psychotrop :)

Z tym że psychotrop to tak złowrogo brzmi jak psychiatryk czy wariat i od razu kojarzy się z kaftanem bezpieczeństwa:P Tymczasem psychotropy to leki jak każde inne - tylko że na choroby i zaburzenie psychiczne. Jedne są lightowe inne nie. Ty sobie jesz SSRI - łagodny, nieuzależniający lek przeciwdepresyjny który może być przepisywany nawet przez lekarza rodzinnego. To nie jest jakiś hardcore i nie zmienia na stałe psychiki.

 

 

Jak każdy lek może mieć skutki uboczne takie jak senność tycie, ospałość, spadek libido, mdłości, bóle głowy, suchość w ustach.... możnaby wymieniać z ulotki. Ale to nie jest tak że jesteś na niego skazana - jeśli jesteś po nim ospała i źle się czujesz to znaczy że trzeba zmienić lek na inny SSRI, coś jeszcze innego lub może coś dorzucić... kwestia do obgadania z lekarzem :)

 

 

Miej na uwadze że to nasze forum to czasem zbieranina wielu podejrzliwych, lękowych osób - stąd też dużo podejrzliwych i lękowych opinii na różne tematy :) Takie np.

 

A kwestia najważniejsza jest taka: czy ci pomaga ta sertra? - bo po 4 miechach powinno być widać efekty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lovely, dziękuje Ci strasznie, bardzo mnie uspokoiłaś!!!!!

Pomagać pomaga, bo lęków już dawno nie mam, nie boje się pójść do kościola, nie boje się wymiotować. Jestem tylko strasznie 'wyłączona', często łapie zawiechy i taka mega spokojna :P a wcześniej wulkan energii :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elo, ciężko Cię zrozumieć po wypowiedzi składającej się z ciągu kropek. Co z tego, że to łagodny lek i ssri i że jesteśmy na takim, a nie innym forum. To nic nie znaczy. Jest to lek psychotropowy, do takiej należy kategorii. Psychotropowy, czyli zmieniający chemię mózgu. Jeśli ktoś będzie brał ten lek dość długo to może to spowodować trwałe zmiany. Nie stracisz pamięci, nie będziesz mieć halucynacji, jasne, to nie są tego typu zmiany. Ale taki lek może pozmieniać chemię na nawet kilka lat, zależy ile się też bierze.

 

Zmniejsza emocje, to prawda. Ja nie mogę dojść do siebie po tym jak wzięłam leki. Nie mogę dojść do niektórych stanów sprzed brania leków. Zależy kto czego oczekuje od leków, i tak dalej. Nie ma leków na mózg, które załatwią za nas problemy i po których będziemy czuli się tak jak sobie wymarzyliśmy.

 

Temat, który zalinkowałaś pokazuje jak ten lek może działać na różne osoby. Lek działa na cały organizm. Uważam, że to dobrze, że się przejmujesz swoim stanem zdrowia/umysłu. Jeśli uważasz, że leki Ci pomagają w lękach i się z tego cieszysz, to właśnie o to chodzi. Zawsze lepiej wiedzieć więcej niż oddawać się bezwiednie w ręce lekarzy, czy kogokolwiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja brałam go niecałe 4 miesiące, praktycznie 3. Odstawiłam go już 2 tygodnie temu, pozniej wzięłam przez 3 dni, a teraz na biorę w ogóle. Nie będę faszerować się chemią i cieszę się, że brałam go mało. Wzięłam około 2-3 opakowań, w mniejszych dawkach a później w dużej. Nie mam zamiaru się truć, mam nadzieje, że ten stan minie i dojdę do siebie :P Wole mieć lęki, ale swoje emocje i swoje stany. Powoli dochodzę do siebie, ciesze się z głupot itp :P Co myślisz robotnica?

 

-- 24 lip 2014, 20:19 --

 

Poza tym, wydaje mi się że elo mnie wyśmiała, ponieważ Setaloft to niby lek psychotropowy, ale jest strasznie lekki. Mnie też psychiatra mowil, ze biora go juz dzieci ktore maja po 6 lat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No mi np. też nikt nie wierzył, że dostałam depersonalizacji po sertralinie w tamtym roku. Bardzo dziwnie się czułam po tym leku. Też pisałam o tym na forum, a bralam sertralinę 2-3 miesiące. Oczywiście to też słaby lek i w ogóle nie powinnam nic zauważyć tylko poprawę. A mi się ciągle chciało spać, a jednocześnie chciałam robić wiele rzeczy na raz. Mozg np. chciał biegać, a ja jak w spowolnionym tempie się poruszałam, schudłam też dużo.

 

Odstawiłam go, bo stracilam siłę do walki, nie mogłam się zdenerwować i obiektywnie popatrzeć na swoje problemy. Miałam wrażenie, że stałam się obojętna. Po odstawieniu kilka miesięcy nagle jakby mi emocje wróciły i strasznie mnie to zszokowało. Nie mogłam dojść do siebie.

 

Teraz biorę snri, wenlafaksynę. Jestem jakby zmuszona to brać, bo mam rozwalone wszystko w środku - od pamięci po osobowość. Dużo się u mnie działo obciążających psychikę trudnych wydarzeń. Może to przez to, a może też przez klozapinę trochę. W każdym razie nie chcę brać chemii, w ogóle nie podoba mi się idea antydepresantów, ale tak jest skonstruowany mój świat teraz, że być może gdybym nie wzięła to bym nie dała rady wstać z łóżka.

 

Antydepresanty, psychotropy, pozwalają przetrwać, ale ja np. straciłam przez nie jakąś głębię w odbieraniu świata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też dostałam derealizacji! po odstawieniu właśnie. Uczucie nie swoich dłoni i nóg. Śmieszne uczucie. Moje nogi chciały tańczyć a ja spać :P

No to chyba dobrze, że Twoje emocje wróciły, prawda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobrze i niedobrze. Od pół roku w sumie ich nie mam. Najpierw próbuję ułożyć życie, a potem emocje ; )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kurcze, a ja tyle lat już biorę i mam mozg w porzadku ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×