Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
carlosbueno

30-latkowie mieszkający z rodzicami-wstyd czy normalna sytua

Rekomendowane odpowiedzi

Co o tym myślicie ?czy osoby powyżej 30 lat( ewentualnie powyżej 25 lat) które mieszkają z rodzicami to osoby niezaradne, leniwe, wygodnickie czy po prostu takie są polskie realia czyli wysokie koszty życia, koszty wynajmu( nie mówiąc już o kupnie) przy niskich płacach, umowach śmieciowych i wysokim bezrobociu.

 

Wg statystyk z rodzicami mieszka w Polsce 53% osób w wieku 18-35 i 29% w wieku 31-35.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

carlosbueno, mam nadzieje że się nie nakręcasz ale faktem teraz jest to że singiel bądź singielka nie kupią sobie mieszkania jak to miało w latach 90. Co do wynajmu to ciężko się utrzymać samemu więc to samo co przy kupnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sadzę, że poł na pół czyli część osób jest niezaradna życiowo z jakimis problemami psychicznymi i komplekasami, a druga połowa nalezy do tych leniwych lub im tak wygodnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ladywind, no ale w latach 90 jak się nie myle to singiel potrafił sobie kupić mieszkanie a teraz pensja to x2 a mieszkanie x3 tego co było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sadzę, że poł na pół czyli część osób jest niezaradna życiowo z jakimis problemami psychicznymi i komplekasami, a druga połowa nalezy do tych leniwych lub im tak wygodnie.

to ja należę do tych dwóch połów. :mrgreen:

Ja tylko zagranicą mieszkałem, utrzymywałem się sam w Polsce przy moich zarobkach 8 zł/h na zlecenie i braku pewności pracy nigdy bym tego nie zaryzykował, no i jednak dużo wygodniej jest u mamusi. :mrgreen: choć w moim to już wstyd powinien być.

 

-- 18 cze 2014, 20:01 --

 

carlosbueno, mam nadzieje że się nie nakręcasz ale faktem teraz jest to że singiel bądź singielka nie kupią sobie mieszkania jak to miało w latach 90. Co do wynajmu to ciężko się utrzymać samemu więc to samo co przy kupnie.

Nie chodziło mi tylko o kupno bo wiadomo że w tej chwili to zarezerwowane jest głównie dla elit, ale samo usamodzielnienie, nie mieszkanie z rodzicami czyli wynajem lokum czy to samodzielnie czy wspólnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co o tym myślicie ?czy osoby powyżej 30 lat( ewentualnie powyżej 25 lat) które mieszkają z rodzicami to osoby niezaradne, leniwe, wygodnickie czy po prostu takie są polskie realia czyli wysokie koszty życia, koszty wynajmu( nie mówiąc już o kupnie) przy niskich płacach, umowach śmieciowych i wysokim bezrobociu.

Powodem mogą być różne rzeczy; niezaradność, lenistwo, tchórzostwo, wygodnictwo, zaburzenia, koszty; każda z osobna lub kilka lub wszystkie jednocześnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeszcze 5-6lat temu ceny za wynajem były takie że mnie było stać na samodzielność,teraz w dużym mieście trzeba wywalić min.1000zło na kawalerke,czyli połowe realnej średniej krajowej.

a wogóle to hvj,dupa i kamieni kupa jak ten czas leci:/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

carlosbueno, ciężko mi to zrozumieć chociaż długo mieszkałem z mamą. Od gimbazy umiałem sobie radzić nawet przy "kobiecych" czynnościach. :mrgreen: Później mieszkałem z mamą która była raz na 2-3 miesiące w domu a jakoś sobie radziłem. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę że kwestie kulturowe też mają znaczenie w krajach anglosaskich mieszkanie powyżej 20-tki ze starszymi to wstyd a na południu Europy w krajach katolickich to często spotykane że 30 parolatkowie czasem nieźle zarabiający mieszkają z rodzicami.

 

buka, w małym mieście wynajem jest tańszy ale i zarobki niższe także wychodzi podobnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ogarnięci ludzie są w stanie sami bardzo szybko się usamodzielnić. 30 latkowie często sporo zarabiają, dlatego też często się spotykam, że 30-40 latkowie, chcą sponsorować młode dziewczyny(nie przepadam za tym), ale właśnie widzę, że sobie nieźle radzą z finansami, gorzej z kobietami chyba :P

 

 

Ogarnięty facet 20 lat i da rade sie sam utrzymac czy ogarnieta kobieta :)

 

 

 

Dla mnie to wstyd i totalna niezaradność mieszkanie po 30 roku zycia z rodzicami.

 

 

Warto przeczytać http://volantification.pl/2013/05/17/doroslosc-trzeba-sobie-wywalczyc

 

 

"To podstawy dorosłości. Warto zwrócić uwagę na kilka wariantów tej sytuacji:

a) Nie wyprowadzasz się, ale zarabiasz wystarczająco dużo, żeby w każdej chwili wstać i powiedzieć: „Od jutra mieszkam sam!”, a oni o tym wiedzą i się z tym liczą. Nie jest to idealne rozwiązanie, ale wciąż jest w porządku, szczególnie jak jest się od nich niezależnym emocjonalnie. Znam takich gości – ja bym tak nie mógł żyć, ale oni są naprawdę spoko i nawet dziewczynom to nie przeszkadza jakoś bardzo. Przeszkadza, ale na tyle, że to wytrzymują.

b) Wyprowadzasz się, ale wciąż jesteś zależny materialnie od rodziców. W szczególności dotyczy to studentów i tzw. warszawskich słoików z gołąbkami i bigosem wypełniającymi cały bagażnik samochodu. Jeśli bierzecie od rodziców kasę na studia, to możecie jechać na koniec świata, a i tak będzie się za wami ciągnąć poczucie bycia uwiązanymi na smyczy. Dotyczy to wielu rodzajów wsparcia i jeśli je dostajesz, bo go POTRZEBUJESZ, to dorosły jesteś tylko na papierze. I dlatego tak bardzo gardzę studentami żyjącymi na koszt rodziców, a mających się za nie wiadomo jak dorosłych. Sam byłem na wyczerpujących studiach dziennych, ale przez ich większość nie miałem potrzeby brać od rodziców nic. Raz nawet całe wakacje spędziłem na pracy we Włoszech (podczas której jeden gość w fazie niepoczytalności alkoholowej chciał mnie zaszlachtować) i oddałem im większość zarobionych pieniędzy. Ponad 4 000 zł. Sobie zostawiłem 200 zł. I tak, uważałem się za dojrzałego.

c) Wyprowadzasz się i nie bierzesz pieniędzy od rodziców, ale bierzesz je od kogoś innego. To wszystkie sytuacje typu sponsorskiego, które w większości dotyczą kobiet. To też nie jest dorosłość. Jest to wolność od rodziców, ale zależność w innym stopniu. Często w takich przypadkach faceci szukają w dziewczynie drugiej mamy, kobiety drugiego taty, a wszyscy są pogubieni i wypinają się na dorosłość w zamian za trochę pieniędzy."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jeszcze 5-6lat temu ceny za wynajem były takie że mnie było stać na samodzielność,teraz w dużym mieście trzeba wywalić min.1000zło na kawalerke,czyli połowe realnej średniej krajowej.

a wogóle to hvj,dupa i kamieni kupa jak ten czas leci:/

 

 

Połowa realnej sredniej krajowej :mrgreen: polowa to czestyo wychodzi 700zł, a wiec przy zarobkach 1400zł/miesiac zostaje 400zł na opłaty itp a gdzie wyżywienie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Dla mnie to wstyd i totalna niezaradność mieszkanie po 30 roku zycia z rodzicami

ja chyba do końca życia będę tak mieszkał, chyba że wyemigruje jako pracownik niewykwalifikowany o słabej strukturze psychicznej zawsze będę zarabiał w granicach minimum a w Polsce za to samodzielnie nie da się żyć( chyba że jakaś partnerka by mnie utrzymała ;) ). Zresztą zostało mi kardiologiczne 10-15 lat życia i nie ma co się szarpać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przypuszczam, że będę mieszkał z rodzicami przynajmniej do śmierci matki; no chyba że np. ja wcześniej umrę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

raczej realia polskie. Jeśli zarabiam 300 zł na rękę to gdzie tu myśleć o zakupie mieszkania czy zalożenie rodziny. Mój pracodawca mówi, że to patologia, ale nie chce abym godnie zarabiała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
raczej realia polskie. Jeśli zarabiam 300 zł na rękę to gdzie tu myśleć o zakupie mieszkania czy zalożenie rodziny. Mój pracodawca mówi, że to patologia, ale nie chce abym godnie zarabiała.

patologią to jest ten pracodawca. A później się dziwią że ludzie wyjeżdżają z kraju, popadają w depresję czy alkoholizm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzkoda gadać. Gadał mi o Pfronie, że jak będzie mu się opłacało to weźmie mnie na cały etat bo są dofinansowania. W efekcie nie chcialo mu się załatwiać. Później, że będę mieć więcej godzin. Miałam przejąć godz. po koleżnce która odeszła a dostało się komu innemu a ja mam najmniej.

Pracodawcom za dużo można szczególnie tym prywatnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

singiel bądź singielka nie kupią sobie mieszkania jak to miało w latach 90.

nic mi o tym nie wiadomo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak dla mnie to, to nie jest wstyd (wykluczając faktycznie przypadki ekstremalne gdzie mamusia pierze, karmi łyżką i sprząta). Natomiast nie jest to też normalne żeby w XXIw nie można było sie w tym kraju samemu utrzymać. Życie jest tak drogie, że na prawdę coraz mniej osób stać na samodzielne mieszkanie i utrzymywanie się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak dla mnie to, to nie jest wstyd (wykluczając faktycznie przypadki ekstremalne gdzie mamusia pierze, karmi łyżką i sprząta). Natomiast nie jest to też normalne żeby w XXIw nie można było sie w tym kraju samemu utrzymać. Życie jest tak drogie, że na prawdę coraz mniej osób stać na samodzielne mieszkanie i utrzymywanie się...

 

podpisuje się pod tym :D w dzisiejszych czasach jest masakra , wiec nic dziwnego , że większość ludzi mieszka z rodzicami jak ledwo wiążą koniec z końcem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli zarabiam 300 zł na rękę to gdzie tu myśleć o zakupie mieszkania czy zalożenie rodziny. Mój pracodawca mówi, że to patologia, ale nie chce abym godnie zarabiała.

Najnizsza krajowa to 1200 zl na reke .. jak mozesz zarabiac 300 :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli zarabiam 300 zł na rękę to gdzie tu myśleć o zakupie mieszkania czy zalożenie rodziny. Mój pracodawca mówi, że to patologia, ale nie chce abym godnie zarabiała.

Najnizsza krajowa to 1200 zl na reke .. jak mozesz zarabiac 300 :shock:

ja mam i to oficjalnie 728 zł na rękę. Najniższa krajowa dotyczy tylko umów o pracę, pracując na zlecenie, dzieło, samozatrudnienie możesz i 100 zł zarobić w miesiąc . Np. ochroniarze nierzadko mają po 3,5-4 zł za godz. pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

podpisuje się pod tym :D w dzisiejszych czasach jest masakra , wiec nic dziwnego , że większość ludzi mieszka z rodzicami jak ledwo wiążą koniec z końcem

 

podpisuje sie pod tym :great:

 

ledwo wiążą koniec z końcem i zatrzymuje swoje pieterko na dole przez tzw zasiedzenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak na mnie jeśli w rodzinie przyjmie się koncept rodziny wielopokoleniowej, jak to było w czasach minionych to mieszkanie pod jednym (oczywiście wystarczająco dużym) dachem jest spoko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

spodziewałam się ciebie hobby, witaj w domu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×