Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jakie masz plany na jutro?


Zebrec

Rekomendowane odpowiedzi

Jutro będzie kiepsko. Będę musiała udawać że czuję się świetnie i widzę przyszłość na różowo i że ogólnie to jest mi tak pogodnie że nie mogę przestać cieszyć się z życia i szukam tylko sposobu na wykorzystanie moich nieograniczonych zasobów energii, której przecież tyle nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam jechać na działkę, ale ten plan został mi narzucony więc nie jestem pewna czy zostanie zrealizowany.

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jutro muszę wstać o 6:30 i ostatni raz w tym tygodniu pojechać na uczelnię. Na szczęście samochodem! ;) Wracając chciałbym załatwić kilka spraw na mieście, a wieczorem rozpoczynam weekend, czyli standardowe spotkanie przy piwie ze znajomi. Byle do wieczora! ;)

"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

 

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

uzupelnic zapasy w kerfim jak na prawdziwego polaka przystalo

f20.0 f42.2 g40

kweta 100

akineton 2

klorazepan 20

propranolol 30

abilify 30

solian 400

potas 540

klonik 2 okazjonalnie

depakine chrono 600

 

always remember you're someone's reason to smile

because you're a joke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koniecznie pójść jutro na łąkę i nawdychać się tych wszystkich pięknych zapachów oraz nacieszyć oko wszechobecną zielenią :105:

Płuca, oczy i plecy na pewno będą zadowolone ;)

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyjmą napewno już tam nie swiruj :)

No po 50 rozmowach może tak.

Na razie ja na rozmowie kwalifikacyjnej to trochę tak jak człowiek z jakiegoś całkowicie niecywilizowanego plemienia w buszu zesłany nagle do dużego miasta, umiejętności dostosowawcze do "warunków" rozmowy kwalifikacyjnej prawie zerowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×