Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Steviear

Użytkownik
  • Zawartość

    1185
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Nawet nie wiem co napisać. Naprawdę bywało lepiej...Tak bardzo sobie obiecywałam że nie wrócę do leków a teraz to moja jedyna nadzieja na jako takie funkcjonowanie i nie męczenie się codziennie, najgorzej że wiem że cudów nie będzie. Jeszcze trzeba sie zapisać... iść, gadać o jakiś nieistotnych rzeczach, byle komu...
  2. Zawsze bylam innna i nie rozumialam glupich zwyczajow slubnych. Na co to komu wszystko ten cyrk. Tylko zeby zwariowac albo plakac pozniej.
  3. Dokladnie tak jak napisałeś. Im czlowiek wiecej rozkminia, tym gorzej na tym wychodzi...
  4. Co może pomóc? Niedopuszczanie jej- depresji do siebie. Robienie czegoś pomimo braku chęci robienia czegokolwiek. Ale nie wiem, może się mylę, może to rozwiązanie tylko złudnie się wydaje dobre.
  5. Może nie każdy ma ochotę na uśmiechy do obcych ludzi..
  6. Poczyniłam krok w dobrym kierunku ale zycie dalo mi kosza. Nie poryczalam sie ani nic takiego wielkiego sie nie stalo jak myslalam ze sie stanie. taki oto sukces..
  7. arahja7, wyglada mega zachęcająco... też bym chciała. Radość to może zbyt duże określenie, ale myśl o zbliżającym się końcu problemów sprawiła że było mi trochę lżej. + miło jak ktoś pochwali efekty pracy.
  8. śniadanie na trawie, tylko to i aż.
  9. Steviear

    Konkluzje dnia.

    Nie wiem ile mnie jest we mnie, czy to choroba, czy się zmieniłam bezpowrotnie?
  10. Steviear

    Konkluzje dnia.

    W grupie ludzie zawsze wydają się być bardziej silni niż są w rzeczywistości.
  11. Steviear

    Wkurza mnie:

    moje okropne samopoczucie, że tak musi być, że nie ma innej drogi
  12. Ookropnie, zmuszam się do pracy, choc totalnie nie chce tego robić. Pytanie, czy tak będzie zawsze, że będę musiała ''odkładać'' na bok siebie i zmuszać się do robienia tego, czego naprawdę nie chce robić, to takie bez sensu. Bardzo źle mi z tym, jakbym sie sprzeciwiła sobie ;/ Myśle czy moze by sie zapisac do psychiatry, po czymś takim jest mi okropnie_>gorzej, za kazdym razem jest trudniej sie zmuszać... a odkładanie na pozniej-brnę dalej i jeszcze mniej mi się chce. Może i bym poszla ale co tam niby mam powiedzieć :/
  13. cataatta, hej, najważniejsze byś wyszła na prostą. Zajmij się zdrowiem, daj sobie czas, odpocznij, nic na siłę.. Próba samobójcza to powazna sprawa, nie lekceważ tego, chodzisz do psychiatry? Racjonalna część zawsze działa, bo całe życie jest wpajana przez społeczeństwo. Może poproś bliskich o pomoc?
  14. Boję się bo pojawiły się nowe ogniska choroby. Ciężko nie myśleć negatywnie. Bardzo ciężko mi myśleć w ogóle jakkolwiek. W ogóle do bani z tym. Czemu się tak dzieje? Jak żyć kiedy przyszłości może nie być? Jak żyć ze świadomością że wszystko się może zakończyć w tej chwili, już lub zaraz? A jednocześnie może tak nie być. Tego sie nie da przewidzieć, nie da się zatrzymać. Jak nie jedno, to drugie albo wszystko razem i tak bez końca, czasem się zastanawiam jaki to ma cel? czemu tego jest tyle?no i dlaczego wciąż mnie to spotyka. Smutno.
×