Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Steviear

Użytkownik
  • Zawartość

    1174
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Zaczeła sie panika. Zle sie czuje, niech ten dzień juz sie skonczy..
  2. Nie lubię siedzieć w domu, wbrew temu że jestem w domu to robię mniej niż zwykle, jutro mam ważny egzamin a czuję ze mogłam być lepiej przygotowana, nie wiem czy to co umiem to wystarczy żeby zdać. Jestem trochę zawiedziona swoją postawą, tym że nie mam takiego powera by usiąść do tego i długo się uczyć.
  3. Zle sie czuje, nerwowo bardzo, bo nie moge sie do nauki zabrac. Boje sie ze nie uda mi sie nauczyć i ze nie zdam egzaminu. Potem pod koniec miesiaca tez mam kolejny egzamin juz wazniejszy. Chcialabym miec to z glowy i swiety spokoj, wszystko dobrze zdane.
  4. Nie nadaję się do życia w społeczeństwie. Czuje się okropnie.;/
  5. Przeżyć - ale nie przeżywać potem, niby takie proste.
  6. po prostu zjebanie. musze sie wziac w garsc ale niezbyt mi to wychodzi.
  7. Jak pisalam o gorszym samopoczuciu to jak zwykle najczarniejszy scenariusz bralam pod uwage. Udalo sie i zapracowalam na mozna powiedziec ze nawet na sukces.Wszyscy mi gratulowali ale ja sobie nie za bardzo bo juz postawilam wyzej poprzeczke ze cos dalej bedzie to wtedy sie bede cieszyc- jeszcze okolo z 3 miesiace i sie dowiem czy moj sukces byl tylko polowiczny i tymczasowy. Rokowania sa dobre ale trzeba sie wziac porzadnie do nauki a z samodyscyplina mam ogromny problem. Zjazd przychodzi... ciagle gdzies blisko jest gdy nie nadążam. Gdy ta poprzeczka momentami staje sie za wysoka, ponad mozliwosci fizyczne i psychiczne chyba tez. Jestem wykonczona. Jutro moze bedzie lepiej ale dzis nie jest zbyt dobrze..
  8. Dzisiaj bedzie albo sukces albo porazka. Booooje się....
  9. Zestresowana bardzo, że nie mogę o niczym innym myśleć i to że mam dzień wolny pogarsza tylko sytuację, bo marnuję ten czas nie robiąc nic ważnego, bo nie mogę totalnie oderwać myśli. Nienawidzę stanu niepewności, ale jeszcze tylko chwila... Góra dzień, max parę dni i będzie klarownie. Sama nie wiem co gorsze, niepewność czy negatywny przebieg zdarzeń. Oba są okrutne ale w niepewności zawsze jest nadzieja na pozytywny przebieg zdarzeń...
  10. @Lilith Na ogół tak nie myślę, czasem się zdarzają chwile słabości, zdaję sobie sprawę że to jest złe ale to jak automat - działa sam z siebie... Ignorując te bzdety tak naprawdę udało mi się trochę wyjść z gorszej sytuacji. Ale nadal nie jest tak pięknie jakbym chciała. @Rysieq Wolałabym aż tak się nie dzielić. W tym wypadku ani jedno, ani drugie. Musi minąć trochę czasu by pewne rzeczy się zmieniły a ja nie mam zbyt dużo cierpliwości, robię wszystko co mogę zrobić ale nie wszystko zależne jest ode mnie. Chciałabym po prostu żeby już wszystko było pewne.
  11. @Rysieq, @LilithDzięki za słowa otuchy i w ogóle.. Problem w tym, że ja już najmłodsza nie jestem z każdym dniem coraz bardziej starsza. Ze swoimi rówieśnikami, z rodziny też się porównując to przegrywam na każdym szczeblu prawie. Niby życie to nie wyścig ale przykro jest będąc wciąż gdzieś daleko za innymi, niby idę w jakimś stopniu ale tylko w jakimś i nie w każdym aspekcie, na wiele rzeczy nie mam zbytnio wpływu. Ale grunt że nie zwariowałam od takich myśli, że mam się w miarę dobrze i aż tak często mnie nie nachodzą rozkminy tego typu.
  12. Jest spoko, jest fajnie dopóki nie zacznę się porównywać z innymi lepszymi ode mnie, wtedy robi się już mniej fajnie
  13. Ja wariuję, że zwariuję... to brzmi komicznie. Jest ciężko. Wracają mysli ze do niczego sie nie nadaję. Że ciągle bede tylko odnosiła porażki aż wreszcie czara goryczy sie przeleje i nie wytrzymam. Już dużo rzeczy poszlo nie tak jak mialo pojsc, ostatecznie jestem zadowolona ze nie wyszly bo dzieki temu mogłam znalezc sie w innym "miejscu". Ale gdzies jest ta wytrzymałość człowieka. Boję się że tej porażki już nie zniosę, że coś okropnego mi się stanie że już nigdy nie wyjdę na prostą. ;/
  14. okropnie. jak gowno. ale nawet ono nie musi przed nikim niczego udawać.
×