Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Arasha

Czy możn wyjść z nerwicy bez leków ?

Rekomendowane odpowiedzi

Pytam, bo mam obecnie silną nerwice i częste ataki paniki, ale strasznie boję się brać jakichkolwiek leków z uwagi na możliwe skutki uboczne ( założyłam nawet wcześniej wątek -

Lek przed skutkami ubocznymi leków, ale jakoś nikt nie podjął tematu ). W tej sytuacji ratuję się benzodiazepinami ( które niestety strasznie uzależniają ) oraz ziołami ( które na obecną chwile są dla mnie na słabe ). Dlatego proszę o opinie zarówno osoby, które poradziły sobie z nerwicą bez leków, jak również te, które zażywały leki, ale nie odczuwały praktycznie skutków ubocznych

( zwłaszcza mdłości ) od początku terapii.

 

Czekam na odpowiedzi i podjęcie wątku ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, nikt nie poda Ci leku po którym będziesz miała pewność, że nie będzie skutków ubocznych. Bo na każdego leki działają inaczej i mogą powodować mdłości albo inne skutki uboczne. Może zacznij od bardzo małej dawki, żeby bardzo stopniowo wprowadzić lek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja Ci podam - Mirtor - idź do lekarza i zażądaj go podpierając się wewnętrzną pewności (da na pewno) - 3 miesiące i masz ZERO nerwicy (cała reszta zostaje)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie boisz się uzależnienia od benzo ale ewentualnych skutków ubocznych już tak? one nie zawsze się zdarzają i szybko mijają, warto spróbować i najwyżej szybko odstawić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie boję się jakiś tam skutków ubocznych, tylko konkretnie mdłości, a zwłaszcza wymiotów ( mam EMETOFOBIE ). Inne skutki uboczne mam gdzieś. A po benzo jest małe ryzyko takich działań niepożądanych, wiem - bo biorę. Boję się po prostu, że nie przetrwam tych pierwszych dni/tygodni leczenia nim znikną skutki uboczne, a przyjdzie efekt terapeutyczny,

 

A tak na marginesie, to oprócz benzo biorę jeszcze Mirtagen ( to chyba to samo, co Mirtor ) od 6 lat na sen, obecnie w największej możliwej dawce 45 mg, ale na NERWICE to on nie pomaga. jedyny plus, to właśnie brak uboków, choć niektórzy wspominają o tyciu.

 

Proszę niech odezwą się osoby, które brały konkretne leki i które nie miały mdłości ani wymiotów na początku leczenia. Będę wdzięczna za informacje, może jak dużo osób napisze, to w końcu się przekonam i nie rzucę leczenia po 3 dniach ... :zonk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nerwicę spokojnie można wyleczyć bez leków, dzięki terapii.

A jeśli chcesz jednak jeść leki, bez terapii, to w chwili odstawienia leków - wszystkie objawy wrócą.

A jak będziesz non stop jeść leki, to z mózgu na prawdę niewiele zostanie.

A benzo to już unikaj w 100%

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Uważam, że najlepszą metodą na pokonanie nerwicy jest farmakoterapia, połączona z psychoterapią.

Leki Cie wyciszą, uspokoją i pozwolą skupić się na tym, co przerabiane będzie na terapii z psychologiem.

Nie mam na myśli benzo, bo tylko zaszkodzą na dłuższą metę, ale ssri, a zwłaszcza paroksetyna jest bardzo skuteczna na lęki.

Nie miałem żadnych mdłości podczas wprowadzania tego leku, ze strony przewodu pokarmowego jedyną dolegliwością był brak apetytu przez kilka dni.

Podczas wprowadzania ssri można wspomagać się benzo, aby przetrwać najgorszy czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, jasne, ze mozna pozbyc sie wszystkiego bez leków, tylko z terapia. Wedlug mnie, leki jedynie pomagaja jak jest naprawde beznadziejnie - jakos to przetrwac (chociaz czesto powoduja takie efekty uboczne, ze czasem sie trzeba zastanowic czy warto). Ale prawdziwa "robote", robi terapia. Ja kiedys zaczelam brac fluoksetyne, ale czulam sie zle, i po 2 miesiacach przerwalam. Potem chodzilam juz tylko na terapie i wszystko mi przeszlo, wszystkie lęki, deperesje, agorafobia itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ara$ha :) MOżna :)) mi pomogło zakochanie $ie :D zo$tawienie $tarego faceta itp :P na 1.5 roku zniknelo xD teraz wrocilo w innej formie bo hipochondrii , ale jako$ powoli ogarniam :)

Co do terapi to mialam 2 lekarzy i nie pomogli :) tabletek nie bralam poza hydroxyzyna doraźnie... np jak mialam w podrz jechac,;) na codzien nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dlatego proszę o opinie zarówno osoby, które poradziły sobie z nerwicą bez leków, jak również te, które zażywały leki, ale nie odczuwały praktycznie skutków ubocznych

( zwłaszcza mdłości ) od początku terapii.

Pierwszy proch: zwolniona percepcja otoczenia

szybka zmiana na inny.. od tamtego czasu żadnych skutków ubocznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uważam, że najlepszą metodą na pokonanie nerwicy jest farmakoterapia, połączona z psychoterapią.

Leki Cie wyciszą, uspokoją i pozwolą skupić się na tym, co przerabiane będzie na terapii z psychologiem.

Nie mam na myśli benzo, bo tylko zaszkodzą na dłuższą metę, ale ssri, a zwłaszcza paroksetyna jest bardzo skuteczna na lęki.

Nie miałem żadnych mdłości podczas wprowadzania tego leku, ze strony przewodu pokarmowego jedyną dolegliwością był brak apetytu przez kilka dni.

Podczas wprowadzania ssri można wspomagać się benzo, aby przetrwać najgorszy czas.

 

Prawie sie z Tobą zgodzę :) tylko ze po SSRI miałem mega napady leku ... Wziąłem sulpiryd w bardzo małej dance 2x50 i po 2 tygodniach czułem działanie. Zero objawów ze strony żołądka.

I zgadzam sie z tym ze musi do farmakologii dojść jeszcze psycholog. Odstawisz leki i wiecej jak pewne ze nerwica wróci. Ta choroba ma jakieś podłoże i same leki tego nie załatwia. A czasami leki+psycholog tez nie pomogą , musi dojść medycyna niekonwencjonalna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję kochani za odpowiedzi i czekam na więcej :P

 

PS to "a" w temacie mi się zjadło i nie mogłam już tego poprawić ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, leki pomagają złagodzić/wyeliminować objawy nerwicy, ale jeżeli chcesz popracować nad przyczynami choroby to psychoterapia. Leczenie objawowe nie gwarantuje, że nerwica nie wróci. Możesz odstawić leki i po jakimś czasie nieprzyjemne dolegliwości mogą powrócić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Arasha, leki pomagają złagodzić/wyeliminować objawy nerwicy, ale jeżeli chcesz popracować nad przyczynami choroby to psychoterapia. Leczenie objawowe nie gwarantuje, że nerwica nie wróci. Możesz odstawić leki i po jakimś czasie nieprzyjemne dolegliwości mogą powrócić.

 

Niestety terapia też nie gwarantuje tego, że nerwica nie wróci :( Mi pierwsza terapia + leki pomogły na pewien czas, a później cała zabawa od nowa.

U mnie teraz tylko leki-ale każdy powinien spróbować i jednego i drugiego. Znam ludzi, którym pomogła tylko terapia i odwrotnie. Wszystko zależy od tego, co jest przyczyną nerwicy i czy są jakieś choroby współistniejące.

Co do Twojego pytania o leki- u mnie akurat nie było żadnych większych skutków ubocznych (5 lat temu, gdy zaczynałam pamiętam tylko początkowe zawroty głowy, ale nic poza tym). Tak było na SSRI (sertralina, escitalopram) i na mianserynie, paroksetyna jest pod tym względem (wg mnie i znajomych) gorsza-jeśli chodzi o skutki uboczne oczywiście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mozną wyjść z nerwicy jeśli pojawiła się ona w życiu dorosłym i nalezy szybko się z nią wtedy rozprawić.Co innego jak masz ją przez dłuższy czas np.2 lata bez leczenia ,wtedy ona jest zakorzeniona i będzie ci trudniej z niej wyjść,w dodatku potrzeba wiecej czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bez leków? ja z NN z lekami nie moge wyjść

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bierze leki i psychoterapia.Właśnie jesli odrazu sie nie zaatakuje choroby to pozniej trzeba brac leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Arasha, leki pomagają złagodzić/wyeliminować objawy nerwicy, ale jeżeli chcesz popracować nad przyczynami choroby to psychoterapia. Leczenie objawowe nie gwarantuje, że nerwica nie wróci. Możesz odstawić leki i po jakimś czasie nieprzyjemne dolegliwości mogą powrócić.

 

Niestety terapia też nie gwarantuje tego, że nerwica nie wróci :( Mi pierwsza terapia + leki pomogły na pewien czas, a później cała zabawa od nowa.

U mnie teraz tylko leki-ale każdy powinien spróbować i jednego i drugiego. Znam ludzi, którym pomogła tylko terapia i odwrotnie. Wszystko zależy od tego, co jest przyczyną nerwicy i czy są jakieś choroby współistniejące.

Co do Twojego pytania o leki- u mnie akurat nie było żadnych większych skutków ubocznych (5 lat temu, gdy zaczynałam pamiętam tylko początkowe zawroty głowy, ale nic poza tym). Tak było na SSRI (sertralina, escitalopram) i na mianserynie, paroksetyna jest pod tym względem (wg mnie i znajomych) gorsza-jeśli chodzi o skutki uboczne oczywiście.

 

A nie pomyślałas ze moze psychiatra był do niczego ??? Psycholog to samo ??? Ja zaliczylem 9 psychiatrow!!! Pierwszy miał trafna diagnozę, nie zgodziłem sie jednak z jego sposobem leczenia (byłbym lekka roślina ), poza tym wysłał mńie do swojej koleżanki na terapie behawioralno-poznawacza. Terapia szła jak krew z nosa bo laska była psychiatra, który zrobił sobie papiery na prowadzenie takiej terapii i nie miał podejścia do pacjenta. Drugi psychiatra powiedział mi ze jestem zdrowy. Trzeci powiedział ze jestem chory ale nie potrzebuje leków. Czwarty polecony przez moich klientów a zarazem najlepszy został zrugany przez poprzednich, ktorzy powiedzieli ze sie ńie zna. Pózniej następni ... W końcu ósmy który był juz z najwyższej półki powiedział ze czwarty mial racje w 100% i szczerze w pełni sie z ta opinia zgadzalem. Leczenie po 2 tygodniach zaczęło przynosić rezultaty a po miesiącu zero objawów. Po pól roku odstawilem leki i za chwile objawy wróciły ale z lekka siła. Dopelńieniem była psycholog polecana przez przez psychiatre nr 4 i 8. Miesiąc dobrej terapii i juz widziałem rezultaty. Pani psycholog miała sesje godzinne raz w tygodniu. Niby rozmawialiśmy o niczym i juz zaczynałem sie wkurzac ... Przerabialem to z 3 innymi psychologami i zero rezultatów. ( chodziłem do ńich po kilka miesięcy). Na 3 lub 4 sesji psycholog zadawał mi 2-3 pytania. Pytania na które albo nie potrafiłem odpowiedzieć, albo pytania które wywracaly mój światopogląd. Po kilku takich sesjach objawy zaczęły znikac. Powoli zaczynałem robić rzeczy których ńie robiłem odkąd zachorowalem. Dokuczaly mi jeszcze pewne objawy od strony układu pokarmowego i będąc na wakacjach zatrulem sie. Poszedłem do lekarza i mówię sobie dobra spytam tez o moje przypadlosci związane z nerwica i układem pokarmowym. Powiedział dwie rzeczy - spójrz na dietę i alergie. Skupilem sie na pierwszej części. Poszedłem do babki która jest lekarzem i bada biorezonansem. Szarlatanstwo, ale zioła które dostałem po 2 tygodniach wyleczyly mój układ pokarmowy ( na dzien dzisiejszy znowu mam problem z układem pokarmowym ale wiem ze dieta+zioła zaraz mi pomogą). Zostala druga cześć - alergia. Olalem temat całkowicie, ostatnio miałem problem z zatokami. Lekarz powiedział ze jestem alergikiem. Rochorowalem sie na zapalenie oskrzeli znowu drugi lekarz powiedział alergia. Wiec musże sie wziąć za alergie.

W sumie dzięki nerwicy zaliczylem juz w sumie ze 100 lekarzy i dużo kasy zostawiłem u nich. Jednak nic w przyrodzie nie ginie, z wieloma lekarzami zaprzyjaźnilem sie. Mogę do ńich zadzwonić spytać i nie ma z niczym problemu. Fajne jest to ze teraz jak ktos ma problem z nerwica, ogolńie zdrowiem to mogę dać mu listę do kogo ma pójść zeby nie musiał bladzic. Przykład - ostatnio koleżanka od 3 miesięcy chora była na jelita. Diagnozy rożne, leków dużo, ciagle wizyty, profesorowie i nic. JEDNA wizyta u pani doktor , trafnie postawiona diagnoza, dobrze dobrane leki i koleżanka jest juz zdrowa.

 

-- 18 maja 2014, 20:37 --

 

Mozną wyjść z nerwicy jeśli pojawiła się ona w życiu dorosłym i nalezy szybko się z nią wtedy rozprawić.Co innego jak masz ją przez dłuższy czas np.2 lata bez leczenia ,wtedy ona jest zakorzeniona i będzie ci trudniej z niej wyjść,w dodatku potrzeba wiecej czasu.

 

Powie to po raz kolejny wszystko zależy od lekarzy i ich kompetencji. Ja nerwice miałem od 16 roku życia czyli 20 lat oczywiście z przerwami nawet 10 lat. Dopiero teraz widze ile dobry lekarz i psycholog moze zdziałać i w jak sZbkim czasie. Jak trafisz na debili to będziesz krolikiem doświadczalnym, dodam ze nie zawsze elita czyli tzw nazwiska sa dobre w tym co robią. Zazwyczaj nie ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×