Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
L.E.

Zaburzone bransoletki ;)

Rekomendowane odpowiedzi

Robimy bransoletkę. Z kolorowych nitek, wstążek, koralików, czegokolwiek.

Ważne jednak są kolory, których na niej użyjecie. Te kolory będą mówić o Waszych problemach.

Kolory:

Schizofrenia - złoty

Bipolar/ zaburzenia nastroju - srebrny

Anoreksja - czerwony

Bulimia - fioletowy

EDNOS - różowy

Depresja - niebieski

Autoagresja/ cięcie - czarny albo pomarańczowy

Głodówki - zielony

Skłonności samobójcze - żółty

Nadwaga/ otyłość - turkusowy

Fobia społeczna/ zaburzenia lękowe/OCD - morski

Odrobina białego oznacza, że chcesz z tego wyjść.

Połowa białego oznacza, że "zdrowiejesz"

Można mieszać. Jeśli ma się depresję z tendencją do myśli samobójczych można zmieszać żółty z niebieskim, na przykład.

Kiedy zobaczycie osobę z taką bransoletką uśmiechnijcie się do niej, pokażcie też, że nie jest sama. Może nawet zagadaj, kto wie... Możliwe jest, że to osoba Twojego życia

Akcja jest międzynarodowa i nieźle rozpowszechniona a na tumblr. W Polsce trochę gorzej z tym. Podajcie dalej!

 

Słyszeliście o tej akcji?

Ktoś z Was taką nosi? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie to akurat przekonuje ;)

1/6 - 1/4 społeczeństwa jest zaburzona, a każdy czuje, że jest w tym sam.

Zobaczysz takie coś u kogoś i wiesz, że sam nie jesteś ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

strach teraz nosić branzoletkę bo jeszcze ktoś Ci ją "rozkoduje" mimo że robiłaś ją bez konsultacji z tą instrukcją :zonk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coccinella, nie chodzi o afiszowanie.

Nie nosisz wielkiego transparentu z napisem "Jestem zaburzona". To jest delikatny sygnał.

Ale np. jeśli zobaczysz nie wiem dziennikarkę, naukowca czy kogoś na wysokim stanowisku z dyskretną bransoletką... Nie będzie to motywacją, że ma problemy, a tak daleko zaszedł?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie jakiś pomysł jest, tylko że musiałby się on rozpowszechnić. No i trochę dużo tych kolorów - trudno się połapać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jestem za takimi bransoletkami i uważam je za tysiąckroć pożyteczniejsze:

- różowa z wąsatym facetem w skórze= mam HIV

- biała= płacę na kościół

- czerwona= jestem bejem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja coś takiego pamiętam gdzieś w okolicy roku 2005. Ludzie nosili kolorowe bransoletki, które miały coś tam oznaczać, można było nosić kilka naraz itd. Nawet pamiętam taką legendę miejską, że był jakiś umówiony element ubioru, dzięki któremu dwie obce sobie osoby od razy po rozpoznaniu tego elementu, decydowały się na seks.

 

-- 09 Mar 2014, 16:31 --

 

Mi takie coś nie było nigdy potrzebne, jak spadłem z wagą podczas najgorszego ataku depresji do 50 kg to każdy widział, że coś ze mną jest nie tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja noszę czerwoną

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nawet pamiętam taką legendę miejską, że był jakiś umówiony element ubioru, dzięki któremu dwie obce sobie osoby od razy po rozpoznaniu tego elementu, decydowały się na seks.

To pewnie tylko hetero, bo tacy geje to przecież od dawna mają- opuszczone spodnie

 

-- 09 mar 2014, 16:41 --

 

bejem

:?:

bej to taki śnięty pan pod budką z piwem albo drapieżnik polujący pod marketami ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednak trochę mi to zahacza o obnoszenie się z chorobą. Ja nie chciałabym, żeby każdy wiedział co mi jest, bo noszę daną bransoletkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

chociaż jak widzę to dla innych to jeszcze leń albo korpoludek O_o u mnie na osiedlu to był zawsze sławny ochlejmorda :D

 

-- 09 mar 2014, 16:46 --

 

coccinella, to jest tak odmóżdżone, że nawet nieśmieszne, bo tacy szarlatani wszelkiej maści terapeuci, konowały tylko marzą o takiej modzie na bycie zaburzonym/ciężej popierdolonym...może jak już to zostawić sobie takie bajery w postaci wirtualnej na pejsiku, to dobrze się wpisywałoby w tamtejszy klimat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W sumie jakiś pomysł jest, tylko że musiałby się on rozpowszechnić. No i trochę dużo tych kolorów - trudno się połapać.

i weź odróżnij na nitce żółty od złotego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a czy przypadkiem kolory bransoletek nie mają już utartych innych znaczeń?

mnie by odpowiadały takie bransoletki, które mówią czy ktoś jest singiel i jakim jest typem osobowości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mnie by odpowiadały takie bransoletki, które mówią czy ktoś jest singiel i jakim jest typem osobowości

 

Bransoletki matrymonialne? :D

 

 

Ja tam w każdym razie sobie kręcę - niebiesko-morsko-pomarańczowo-żółto-białą :mrgreen:

Kumulacja... w sumie jeszcze srebrny mogłabym dodać :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., o właśnie :D

wtedy wiadomo by było, co robić, np. kobieta zdecydowanie nie bedaca w nastroju na amory, zakladalaby bransoletke czarną, będącej dla każdego absztyfikanta, czymś na wzór czarnej polewki :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te bransoletki matrymonialne to ciekawy pomysł. Często jednym z oporów jest to czy dziewczyna ma już kogoś. No i można oszczędzić sobie różnych sytuacji. Typu cała strategia podrywu, a tu się okazuje że luba planuje ślub, czy ma dzieci już i rodzinę.

 

Znacie jeszcze jakieś rodzaje bransoletek, może zacznę nosić? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

obawiam się monk.2000, że możesz natknąć się na cockblocka w postaci prokuratora jak już znajdziesz bratnią bransoletkę płci przeciwnej, idea zacna ale sam widzisz..z ludźmi to ciężko się dogadać imho, a już z potomkami żebra Adama to totalnie -_-

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ta bransoletka 'turkusowy' oznaczająca otyłość to nie wiem po co, jakby nie było wystarczająco widać, że ktoś jest gruby ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

żeby być otyłym wtedy kiedy się chce ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Robimy bransoletkę. Z kolorowych nitek, wstążek, koralików, czegokolwiek.

Ważne jednak są kolory, których na niej użyjecie. Te kolory będą mówić o Waszych problemach.

Kolory:

Schizofrenia - złoty

Bipolar/ zaburzenia nastroju - srebrny

Anoreksja - czerwony

Bulimia - fioletowy

EDNOS - różowy

Depresja - niebieski

Autoagresja/ cięcie - czarny albo pomarańczowy

Głodówki - zielony

Skłonności samobójcze - żółty

Nadwaga/ otyłość - turkusowy

Fobia społeczna/ zaburzenia lękowe/OCD - morski

Odrobina białego oznacza, że chcesz z tego wyjść.

Połowa białego oznacza, że "zdrowiejesz"

Można mieszać. Jeśli ma się depresję z tendencją do myśli samobójczych można zmieszać żółty z niebieskim, na przykład.

Kiedy zobaczycie osobę z taką bransoletką uśmiechnijcie się do niej, pokażcie też, że nie jest sama. Może nawet zagadaj, kto wie... Możliwe jest, że to osoba Twojego życia

Akcja jest międzynarodowa i nieźle rozpowszechniona a na tumblr. W Polsce trochę gorzej z tym. Podajcie dalej!

 

Słyszeliście o tej akcji?

Ktoś z Was taką nosi? ;)

 

 

Czytałam o tej akcji.

U mnie kolor morski i niebieski :mrgreen:

 

-- 10 mar 2014, o 01:03 --

 

a ta bransoletka 'turkusowy' oznaczająca otyłość to nie wiem po co, jakby nie było wystarczająco widać, że ktoś jest gruby ;)

:lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

no to ja już tą czerwoną jak coś nitkę mogę założyć

„Potęga” czerwonej nitki

1O czerwonej nitce pisał już Sienkiewicz w „Potopie”: ”Diabeł tu nie pomoże, nie tylko czerwona nitka!… ” Czyli zamiłowanie do zabobonów, zwłaszcza do czerwonej nitki, było znane od dawna. Nie tylko w Polsce.

 

W Bułgarii w święta rodzinne odwiedza się krewnych, wręczając im prezenty w postaci butelki rakii przewiązanej czerwoną nitką (za hubavo – na szczęście – jak się twierdzi ). Nitka ma też ” zastosowanie ” w gusłach magicznych „figury zawiń w papier pergaminowy, obwiąż je czerwoną nitką.”

Nitka znana jest także na Wschodzie w praktyce Feng Shui „monetę pojedynczą nosi się w portfelu, trzy-powiązane koniecznie czerwoną nitką – np.- nakleja się na księgę przychodów „. Wyliczać można by jeszcze długo. I byłoby to nawet śmieszne, ta wiara w „moc” zwykłej czerwonej nici, gdyby nie przyszła ta dziwna moda do Polski.

 

W Polsce Maryla Rodowicz zachwala czerwoną nitkę, wzorując się na piosenkarce Madonnie, która uprawia kabałę – magiczną odmianę judaizmu, bardzo niebezpieczną jak mówią sami Żydzi, którzy się nią zajmują. Kabała w judaizmie jest dostępna tylko dla dojrzałych mężczyn, po przekroczeniu granicy pewnego wieku, obeznanych w żydowskich pismach i rytuałach. Dla zwykłych wyznawców religii żydowskiej kabała jest zabroniona. Właśnie z kabały bierze początek wiara w moc czerwonej nitki. Zapewne ma to jakiś szerszy, nieznany nam kontekst magiczny i takie korzystanie z tej wiedzy w postaci noszenia czerwonej nitki nie może pozostawać obojętne dla życia duchowego.

 

Żydzi wiele lat przygotowują się do tej wiedzy magicznej, zdając sobie sprawę z jej niebezpieczeństwa. Dlatego odłam kabalistyczny (niektórzy twierdzą, że jest to sekta) jest krytykowany przez inne odłamy religii żydowskiej – jako wiedza tajemna, magiczna i niebezpieczna. Tymczasem ludzie korzystaja z odłamka tej wiedzy w postaci czerwonej nitki nie majac pojęcia co za tym stoi, jakie niebezpieczeństwa mogą na siebie ściągnąć. I zapewne ściągają….

 

Musimy pamiętać, ze chrześcijanie nie uznają bałwochwalstwa, guślarstwa, magii, wróżb i czarów. A świadome noszenie czerwonej nitki i wiara w jej moc nie jest niczym innym jak właśnie bałwochwalstwem, łamaniem pierwszego przykazania – „Nie będziesz miał bogow cudzych przede Mną” i grzechem ciężkim zrywającym komunię z Panem Bogiem. Zanim ulegniesz tej złej modzie na czerwoną nitkę, pomyśl – komu zaufasz? guślarskiemu kawałkowi nici, czy Jezusowi Chrystusowi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A gdzie kolorki dla autassassinofilii, zastępczego zespołu Münchhausena, zespołu Diogenesa, syndromu dr. Strangelove'a, syndromu Stendhala, syndromu Cotarda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×