Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
piotr73

Witam serdecznie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam chcialbym sie przywitac, jestem Piotr mam 34 lata przechodzilem w wieku 25 lat dwa razy depresje(wizyty u psychologa, stwierdzenie depresji, farmakologia, lorafen .....) a ona ciagle wraca, juz myslalem ze sobie ;sam; poradzilem a tu nieoczekiwana porazka....tak jest czasem ze bedac z dala od domu ,,pracuje na morzu,, dopada mnie z byle blachego powodu i kieruje az do mysli samobojczych.

Objawy zamykania sie w sobie, milczenia, nie odbierania telefonow, nie obcowania z ludzmi, zaslaniania okien bycia w ciemnosci, trwania w beznadzieji, mimo tego ze mam zone ktora na mnie czeka w domu ale to wszystko mnie nie cieszy czasami chce umrzec tylko szkoda mi najblizszych wowczas staram sie nie myslec, pije melisse o smaku pomaranczy lecz wole ta zwykla...jakos czasem pomoze staram sobie wmawiac ze jest pieknie na tym swiecie ....i znowu z byle malej porazki czy malej klotni znowu wybieram zalamanie, niektorzy licza sobie pasy na przejsciu dla pieszych i wroza sobie w ten sposob uda sie czy sie nie uda...

..albo jesli trafie do kosza puszka po coli to uda mi sie cos zalatwic....najgorsze z tego wszystkiego jest to ze gdy depresja jesli mnie juz trzyma w szponach to kompletnie rujnuje mi zycie takze seksualne zona sama jest znerwicowana i do tego wszystkiego jescze klotnie....czasami na prawde mam dosc, mysle o ucieczce gdzies...daleko ale to nie rozwiaze zadnych problemow...to tyle. Przepraszam za bledy sprobuje sie odezwac jeszcze piszcie prosze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Piotr.

Sytuacja niewiele odbiegająca od mojej,aczkolwiek ucieczka gdzieś daleko niczego nie załatwi.

Masz dla kogo walczyc,to trudna walka,ale musisz wygrac ,innej możliwości nie widzę.

Trzymaj się dzielnie.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj na forum Piotr. Jeśli sam sobie nie radzisz postaraj się dotrzeć na terapię. To naprawde dużo daje. Masz dla kogo żyć, to prawda. Ale spróbuj zrobić to dla samego siebie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Piotrze-najlepiej byłoby gdybyście oboje trafili na terapię małżeńską.Skoro z tobą jest źle i żona jest znerwicowana,do tego kłótnie-to znaczy,że problem tkwi gdzieś tutaj.Wiem,że czasami można zapętlić się w małżeństwie,zgubić po drodze to co najważniejsze,co kiedyś połączyło dwoje ludzi.Trzeba wtedy znaleźć impuls do przebudzenia z marazmu i nagle świat wygląda inaczej,zaczyna mieć sens,cel i radość.Czego serdecznie ci życzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj! ja też czasem mam ochotę uciec daleko, jak najdalej od ludzi i problemów, ale to żadne rozwiązanie. Mam nadzieję, że udasz się po pomoc do specjalisty- samemu ciężko walczyć. Życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj Piotrze na forum. Dołączam się do Róży.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×