Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

czesc wiejski, pozostalych tez witam

kupilam jednak ta bluzke czarną w roze jesli kto pamieta, bo dzis jade do chorujacej kolezanki, a nie chcę ją straszyc głęboka, pełna czernią. nie moge spac ze zdenerwowania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siemanko Forumowicze :smile:

 

Kot wygrał :D Szkoda, że Stoch dzisiaj miał pechową druga serię :( Jutro sobie odbije :P

 

Miłego dnia Forumowicze i Dziękuję :smile:

Dwie Wiary zapisały się na kartach historii Polski!

Chrześcijaństwo i Wiara Rodzima, dwie tak różne Wiary, a jednak potrafi dużo osób połączyć się dla dobra Ojczyzny!

Bóg-HonoR-Ojczyzna!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry! :papa:

 

Wybieram się właśnie na długi spacer do Kauflandu, piękne słońce, trzeba skorzystać. Czekałam, aż zrobi się ciut cieplej, coby mnie mróz nie ścinał za bardzo.

Zamarynowałam skrzydełka, będę później piekła z kartofelkami, zrobię też buraczki na ciepło. :yeah:

Chałupa odkurzona, więc spokojnie mogę "przemarudzić" sobotę.

 

cyklopka, widzę, że po trudach, ale zdobyłaś tę mulinę... to teraz haft pójdzie do przodu. :great:

 

Miłej soboty Spamowiczom!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez te lata nauczyłam się jednego - ludziom łatwo przychodzi ocenianie innych, ale nie potrafią przyznać się do swoich błędów, nie biorą pod uwagę, że to forum dla ludzi chorych, w różnym stopniu, o różnym poziomie wrażliwości i kultury. Ja sądzę, że próba zrozumienia innych jest istotna, w każdej sytuacji, a nie koncentrowanie się tylko na sobie. Są na Spamowej osoby, które z właściwą subtelnością potrafią zwrócić uwagę, wskazać błędy, i takich ludzi cenię i szanuję, bo bez nich zapanowałby tu całkowity chaos. Ze zrozumieniem trzeba omijać osoby problematyczne, ale czasem trzeba też je wesprzeć.

Chyba ten tajemniczy tekst jednak wypłoszył Spamowiczów... :bezradny::shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jam jest, ale dzisiaj spałem 4h i przybity jestem.

 

mirunia, jak tam kurak? co ja bym dał za kuraka z pieczonymi kartoflami dzisiaj :105: ale czeka na mnie ukochana kasza jęczmienna :D

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

neon, skrzydełka i pieczone kartofelki - palce lizać! :yeah: A buraczki też mniamniusie. :D

Proste i szybkie danie, zrobisz sobie, jak nie jutro, to w poniedziałek. ;) A kasza tyż dobra!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, wiesz co, zrobilas mi smaka i zaraz ide na obiad do galerii smaku, a raz kozie smierc.

 

JERZY62, chyba zima daje sie we znaki.

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, gdzie Ty ten tekst odgrzebałaś, wydaje mi się że już go dawno czytałem... jest w nim dużo prawdy. aaa, nie tak dawno parę stron wcześniej.

 

neon, tak, wolałbym żeby było lato. Jak to zimno spina, jak mam wyjść na pole to jestem dużo bardziej spięty od zimna.

Edytowane przez Gość

Czas płynie szybko, chwile cierpienia się dłużą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JERZY62, w ogóle w nerwicy czy depresji zimno jest chyba znacznie bardziej odczuwalne.

 

dobra, ide, na uczte! uwaga! dziki zwierz nadchodzi! chowajcie mielone!

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

neon, jasne, wkładaj buty - nie musisz nawet wiązać i leć! Smacznego...

 

JERZY62, pisany był wczoraj i nie mówię, że nie ma w nim prawdy. Tylko dlaczego nikt się nie odniósł do niego? :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry Ludkowie!

 

Bardzom cierpiąca z brzuchem. Coś dziwnego. Nie rozpisuję się, zobaczymy do poniedziałku.

Zwijając się co jakiś czas pojechałam na bazarek ekologiczny i byłam w bibliotece.

Mroźno, ale z reguły słonecznie.

Teraz będę olejować włosy, trzeba 2 godziny z tym siedzieć na głowie... :roll:

 

Miłego weekendu!

 

 

misty-eyed, Poniekąd pięknie to brzmi co piszesz, ja wszak sama oczekuję tu większej tolerancji dla swojej osoby, ale czasami nie wszystko da się wytłumaczyć zaburzeniami i nie wszystko da się tym usprawiedliwić.

Zapewne nie miałaś takiego zamiaru, ale ja poczułam się strofowana, a bardzo nerwowo reaguję, gdy ktoś każe mi być grzeczną i miłą dla wszystkich.

Poza tym jeżeli ktoś , czy sytuacja mi nie odpowiada nie mam zamiaru tego ukrywać i również oczekuję od innych, by byli ze mną szczerzy. Wtedy wiemy, że jak jest miło to tak jest naprawdę.

A na terapii nauczyłam się również , że bycie "takim dobrym" poniekąd bywa objawem protekcjonalizmu i uważania się za lepszego i staram się tego wystrzegać.

To tyle o mnie, jak będę niesympatyczna. ;)

 

tosia_j, Pamiętam bluzkę, fajnie że ją kupiłaś. To do tej koleżanki z Częstochowy jedziesz? Miłej wizyty!

 

mirunia, Tak tymi buraczkami wszyscy kuszą, że też dziś kupiłam na bazarku . :smile: Udało mi się trafić te podłużne.

Dofotonowałaś się? :smile: Coś kupiłaś fajnego? :105:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapewne nie miałaś takiego zamiaru, ale ja poczułam się strofowana, a bardzo nerwowo reaguję, gdy ktoś każe mi być grzeczną i miłą dla wszystkich.

Wyjęłaś mi to z gardzieli. :great:

Poza tym staramy się wspierać, kogo należy wesprzeć, a i opitolić też, jeżeli na to zasłużył.

Głaski i tak lecą dość często.

 

Kosmuniu, nafotonowałam się nieźle, szłam noga za nogą, bo nikt mnie nie popędzał, nawet odpoczywałam w drodze powrotnej na skwerku - zapaliłam fajeczkę, porozglądałam się wokół i popatrzyłam słońcu w jego lico. :D

A kupiłam mięsko z indyka, warzywka i owoce, trochę serków i masło. Strasznie podrożało to Masło Polskie, które używam. :shock:

Mam zapasy na tydzień.

Tak Kosmo, te buraki podłużne są najlepsze- ciemne, słodkie i takie jedwabiste.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, No nigdzie nie było tych podłużnych buraczków, dopiero na eko ryneczku trafiłam. Udało mi się też dorwać ludków od olejów tłoczonych na zimno. Kupiłam znów na kurację z wiesiołka, kusiło wiele, ale są po drogości... :bezradny:

Kupiłam też czarną rzepę na włosy i na surówkę. :great:

Masło strasznie podrożało. :roll: No to zapełniłaś lodówkę, tylko wyżerać... :D

Też buźkę do słońca wystawiałam, nawet specjalnie okularów przeciwsłonecznych nie założyłam. No idź słońce do mózgu, idź... ;)

Teraz już kocykujesz? :105:

 

 

Cudny jest ten olej do włosów. Zapach specyficzny, intensywny, ale ja lubię orientalne zapachy, więc w to mi graj. :105: Ciekawe, jak go zmyję, bo po fakcie w komentarzach przeczytałam, że powinnam go rozgrzać, bo jest zgęstniały, więc tak od serca ciapnęłam na ten łeb...

 

Idę zaparzyć rumianek, może pomoże na ten brzuch... No spa nie pomogła... :(

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz już kocykujesz? :105:

Najwyższa pora wyciągnąć się i odsapnąć. Nałaziłam się trochę.

 

Ciekawa jestem efektu tego olejowania. Domyjesz włosy, dwa razy porządnie szamponem i dobrze ciepłą wodą. Ja po olejku rycynowym domyłam, a jest bardzo tłusty i ciężki.

To za 3 dni zrób teraz z rzepy taka kurację. Trzymałam godzinę pod folią i ręcznikiem... a śmierdzi toto. :hide: Ale bardzo skuteczna.

 

Kosmo, no-spa jest słaba, wyślij młodego po Buscopan, odżyjesz!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, To mnie pocieszyłaś, bo faktycznie rycynowy to zgroza. Przeczytałam też, żeby to zemulgować z odżywką przy zmywaniu, to zlezie.

Jak często tą rzepę robić? ( ale to fajne warzywko, c'nie? sok na łeb, a reszta na surówkę... ;) )

Ja też sapię, ale chce wyskoczyć do empiku. Tak myślę, czy zamontować folię, czapkę i ruszyć ( ale dość specyficznie pachnę :P ), czy umyć łeb i wtedy wyleźć.

Może mam buscopan w apteczce, zaraz looknę. Ale to dziwny ból, falami, może nie pomóc... :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, widzę, że po trudach, ale zdobyłaś tę mulinę... to teraz haft pójdzie do przodu. :great:

 

Miłej soboty Spamowiczom!

Nie mogę więcej niż 2 litery dziennie, bo potem się ze znużenia mylę. Najtrudniejsze to rozplanować liczbę linijek, żeby mi się zgodziła ze splotami płótna, jak będę miała środkową literę w każdym wersie, to praca powinna przyspieszyć. Jak ładnie wyjdzie, to będzie makatka do przedpokoju albo kuchni.

 

Jeździłam dzisiaj autkiem :brawo:

 

Na wieczór planuję grę i serial, żeby niepokoje zeszły, w końcu sobota. Po weekendzie doglądam ostatnich elementów remontu, muszę rozwiązać zagadnienie umywalki i kupić zlewozmywak (ewentualnie zprawozmywak, ale przychylam się jednak do zlewozmywaka), potem wznawiamy lekcje po feriach i jestem umówiona do fryzjera, chyba będę dalej zapuszczać, ale dostroję kolor (sama wybiorę farbę), bo wcale nie wyglądam bajkowo, tylko jak pierwsza lepsza puciata blondyna.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, robiłam te kompresy sokiem co tydzień, najczęściej w sobotę wieczorem. Tak z 5 sobót i robiłam przerwę. Często jesienią, kiedy miałam świeżą rzepę z rynku. Teraz to ja nawet jej nie widzę. :bezradny:

 

Ḍryāgan, cześć :papa:

 

cyklopka, dwie literki, to i tak sporo, bo to żmudna praca, oczy też bolą.

Bardzo lubiłam jeździć autkiem na kursie, miałam fajnego instruktora. A przed egzaminem wzięłam dwie dodatkowe lekcje, żeby pojeździć na światłach wieczorem, bo egzamin był już wieczorem (późny wrzesień), a jazdy najczęściej w dzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

neon, aaa zjadło by się mielonego z ziemniakami i gotowaną kapustą :105:

 

dziś daniem dnia był schabowy, ale danie dnia już wyszło, spóźniłem sie :bezradny:

 

neon, jasne, wkładaj buty - nie musisz nawet wiązać i leć! Smacznego...

 

:D no to by sie chyba dopełniło moje przeznaczenie jakbym przeleciał w rozwiązanych butach po mieście i tak wpadł do najlepszego lokalu z jedzeniem w naszym miesice.

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×