Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Uprzejmie informuję że dzisiaj oficjalnie zostałem konfidentem*, który rozpruł się na psiarni** :mrgreen:

 

*mówiąc językiem lokalnych "gangsterów" z gimnazjum.

**dalej używając języka tychże

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam :papa:

 

Uprzejmie informuję że dzisiaj oficjalnie zostałem konfidentem*, który rozpruł się na psiarni** :mrgreen:

Że co?

Jak gęba, opuchnięta? :smile:

Cześć.

Na szczęście nie opuchnięta, ale może będzie, jak przyjdą konfidentowi mordę obić. :mrgreen:

Wracam sobie ze spaceru, i minął mnie po drodze koń (sam, bez właściciela) który pobiegł sobie... na DK2. :shock: Po wsi niech sobie lata, ale nie po DK2. Próbowaliśmy go zagonić na jakąś działkę z facetami z lakierni, ale nie udawało nam się przez dłuższy czas, to zadzwoniłem na 112. Policja jechała równo 24 minuty, ale w tym czasie na szczęście udało nam się zagonić go na jedną z działek i zamknąć w środku.

No bez przesady, ja rozumiem, niech sobie biega po wsi, ale nie po DK2.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

J3RZY62, nie wiem, czy się psychicznie nie wykończę do tego czasu.

No co Ty, no i z kim będziemy brać mefedron, taplać się w błocie, upijać do nieprzytomności i robić wszystkie inne rzeczy których nie wymieniłem, a które na Woodstocku robi się obowiązkowo? ;)

 

A na poważnie, to spróbuj z tą kliniką, na pewno pomogą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, skończyłam działania w temacie - torebki i paski. Dopiero jak wyjęłam moją kolekcję torebek, to się okazało ile ich mam... :hide: Większość poszła do wora do oddania. Trochę z bólem, ale jak walka z przywiązaniem do przedmiotów to walka. :time:

Poporządkowałam też stricte letnie ciuchy i schowałam.

Pytanie - czy moje kolekcjonerstwo torebek wynika z istoty kobiecości, czy jest przejawem chorego zbieractwa. :roll: Zostawiłam tylko te, które noszę i dwie mało używane, ale mocno firmowe i lubię na nie popaczeć. ;) I tak sporo zostało, ale co poradzę, że lubię zmieniać torebki. :bezradny:

 

Carica Milica, Kochana moja, przechodzę często takie zmiany nastroju, postrzegania świata i siebie, więc rozumiem ( w końcu mam spektrum Chad , czy jak to tam się fachowo nazywa ). Ale z drugiej strony, czy przez to jesteśmy jakieś mniej wartościowe? Przecież nie. Nie jesteś beznadziejna, taki masz mózg, a nadzieją leży w tym, że może to uda się trochę ustabilizować, żeby nie było tak gwałtowne, a terapia powinna pomóc, aby nie było takie frustrujące.

Pamiętaj, że teraz pojawia się nowa szansa na to, żeby Cię z tego troszkę wyciągnąć. Nie daj się złym myślom, one miną.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie :**********

A ja niedawno wrocilam ze swoich wlasnych wlojazy :D I powiem Wam ze mam te moc!!!! Bylo super ! Zwiedzilam to co chcialam , zjadlam tam gdzie chcialam ... Czechy piekne, bardzo czyste ulice tam maja , cudne zabytki , piekne zamki ( jeden nawet zdobulam mimo ze byl na ogromnej gorze )

I inne powietrze , glowa mnie wcale nie bolala.

Mialam jakies jazdy ale w dzien gdy zwiedzalam czulam sie normalnie. Naladowalam akumulatory . Wrzuce Wam jutro kolaz fotek bo bede dop[iero wrzucala zdjecia do kompa :)

 

Napiszemy z kosmostrada poradnik pt "Jak podrozowac z nerwica lękowa " :D

Pozdrawiam Was wszystkich i ide do wanny bom zmeczona podroza okrutnie !

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, Tom I "Z nerwicą przez Czechy" :D Platuś napisałybyśmy hicior, jak mówiłyśmy Pawlikowska przy nas to pikuś. :mrgreen:

 

acherontia-styx, :papa: No to sobie nasza Carica zaliczy terapię po wyjściu. Przynajmniej jest jakiś plan działania.

 

Idę z psem, a potem poczytam. Dzisiejszy dzień był konstruktywny. Lubię tak, bo nawet jak się marnie czuję, to mam poczucie, że dolegliwości życia mi nie zabierają.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Kochana przecież dedykacja byłaby dla Ciebie ... :D

 

Zmarzły mi stópki w sandałach. Jednak już zimnica na dworze.

Pożrę sobie z ciepłą herbatką zachomikowanego nugata. :105:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, Skorzystałeś z tej atrakcji? :D

Nie, mam awersję do publicznego pokazywania się w kostiumie kąpielowym.

Jeśli chodzi o atrakcje wodne, to chciałem się przejść popływać nad prywatny staw, do którego ostatnio dopuścił mnie właściciel (taki biznes zrobiliśmy) ale chyba się spóźniłem, bo rzeczywiście się ochłodziło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, U mnie noce są chłodne w tym roku, woda zimna... Ale za morsa możesz porobić, jak mówi Jerzy ;)

 

Fajny cytat znalazłam w książce , którą czytam, powinnam sobie taki podpis zrobić, pasuje do mnie. :smile:

 

wiersz perski

 

Jeżeli jako cały majątek

pozostaną Ci tylko dwa chleby,

sprzedaj jeden z nich i za kilka groszy

kup hiacyntów, by nakarmić swoją duszę.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carica Milica, wierzę Ci, że te zmiany nastroju potrafią dać ostro w kość. I weź tu człowieku coś planuj jak nigdy nie masz do końca pewności w jakim nastroju będziesz. Bądź proszę dobrej myśli - coś zaradzą w Klinice.

 

( w końcu mam spektrum Chad , czy jak to tam się fachowo nazywa )

Aż musiałem wygooglować to spektrum. I stwierdziłem, że do mnie też pasuje :pirate: Ale do mnie to wszystko pasuje, co tylko wygoogluje :bezradny:

 

mirunia, kosmostrada, dzięki za gratulacje i brawa :)

 

mirunia u mnie też teraz chłodniej. Zamknąłem okno i ubrałem skarpetki :P

 

 

platek rozy, razem z kosmostradą narobiłyście mi takiego apetytu na Czechy... Nic tylko spakować plecak i jechać (ale najpierw remisję poproszę ;) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doszedłem do wniosku że kupię sobie konia. Ludzie chodzą na spacery z psem, dla zdrowia, a ja jak poganiam za koniem, tak jak dzisiaj, to jeszcze zdrowszy będę. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×