Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

tosia_j, Purpurowy dobrze napisał, żaden Twój udział w reakcjach syna na lek. Trzymaj się i niech się to unormuje jak najszybciej!

 

mirunia, Domowych flaków to nie jadłam od dzieciństwa... Sama całkiem robisz, czy masz gotową bazę?Oj gryzie dziś mróz w poliki.

I co dziś sympatycznie - kocyk, telewizor, herbatka, czy masz jakiś plan?

 

acherontia-styx, To życzę miłej przepustki, nie narozrabiaj tylko. ;)

 

cyklopka,

 

Dziękuje za wszystkie piękne życzenia. Niech nam się spełnią.

 

Widzę Kochani, że wszyscy mamy po prostu cudny humor i kondycję na Sylwestra... ;) Ja się ostro zmuszam, żeby nie zalec pod kocem z lampką wina. Gdzie to zwierzę imprezowe gdzie? :roll: Chyba to se ne wrati.

 

Pies nie za bardzo chciał już wychodzić, przekonałam go ( z nikim nie chce dziś wyjść tylko z Superkosmo, Ironkosmo, Kosmoman znaczy superobrońcą :mrgreen: ) ale wracał do domu po małym kółku z takim speedem, że ledwo nadążałam... ;) Po co Ci ludzie walą teraz tymi petardami? :roll:

Wywiesiłam słoninkę i ziarenka dla ptaków, zrobiłam zakupy, ogarnęłam, a teraz sobie liczę wszystkie somatyki które mam, żeby tylko nie wyjść... :hide:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale spacer mi się udał, póki było jasno i mnie nie bolało. Zostawiłam papierowe kwiaty w miejscu idealnie się do tego nadającym i mam nadzieję, że zarządcy obiektu szybko ich nie wywalą. Turyści się trochę lampili, bo mieli przewodnik nagrany na słuchawkach i stali jak słupki. No nic, zdzierżyłam, przeszłam przez tłum i nic mi się nie stało, nikt nie pobił, nie zaczepił, nie wyśmiał ;)

 

Chyba lek zaczął działać. Skończę ten durny film i może będę już miała ochotę na bigos. Bo głodna się robię dopiero jak całkiem przejdzie.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, kupuję suche, mrożone flaki wołowe w mięsnym, w woreczku 1kg. Są już oprawione, pokrojone i obgotowane. W domu wrzucam je na wrzątek i gotuję jeszcze 1-1,5 godz. odlewając pierwszą wodę i znowu zalewam wrzątkiem. Jak już są miękkie, to odcedzam na durszlaku i wkładam do ugotowanego rosołu (wyjmuję grube warzywa), dodaję tylko pokrojoną drobno marchewkę i doprawiam gałką muszk., mielonym imbirem, pieprzem i majerankiem. Gotuje jeszcze troszkę, żeby się "przegryzło". Trochę jest zabawy z tym, ale w sumie samo się gotuje, tylko połączyć i doprawić. No i flakowy zapach w domu. :D

 

A sylwestra spędzam tak, jak piszesz.... sympatycznie z herbatką i tv i telefonami. :D Po północy lulu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, moze taki dzien dziwny ze nas tak pomulilo? :bezradny:

Ja wlasnie obiadek zjadlam , pozno dzis ale cos nie mialam apetytu. Mdli mnie tez jakos tak po zazywciu leku , pozniej za kilka godzin to mija.

 

Sie ukapie i wyszykuje ale to pomalusku bo na 20 idziemy :)

 

Nie wiem co ubrac :angel:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12400673_934050790005756_5945841733212501346_n.jpg?oh=033a402a96822b2197ac17cc69a07568&oe=570C585E&__gda__=1461029591_4a150b0c32e4fc5fced610ed10d95e79

 

Bransolke uklecilam w ramach prac tworczych wlasnych .

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, Dzieki :) poki co dochodze do siebie po drugiej mocnej kawie... hmmm bo bylam takim zombiakiem ze ledwo nogami powloczylam.

Teraz jest ciut lepiej.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, dobrze przyprawione flaki nie są złe, niemniej jednak nie jestem w stanie przeżuć czegoś o takiej konsystencji.

 

platek rozy, kobietą być ;)

 

acherontia-styx, dobrze cię "karmią" ;)

 

Ja ciągnę kawusię, już ból przeszedł tylko jeszcze się trochę rozkurczyć. Umawiamy się z przyjaciółką do kina po Nowym Roku.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, Fajna bransolka!!!

Ja też się zastanawiam, co ubrać. Na domówkę to bez przesady tam zaraz miniówki, cekiny i brokaty ;), ale żeby ładnie się prezentować.

Dobrej zabawy Kochana!

 

mirunia, Dzięki za przepis! :uklon:

 

Idę leb umyć. Chyba mój nieśmiertelny i ulubiony rock style będzie si. ;) Tylko serce uspokoję, bo taki speed race z psem zaliczyłam, że normę ćwiczeń dziś wyrobiłam. Tylko mała przerwa była na próbę schowania się pod ławkę na przystanku i wdarcia się do Lewiatana. :P Myślę, że już do rana go nie przekonam do wystawienia nogi z domu.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, kosmostrada, no ja was widzę dzisiaj w wąskich spodniach i rockowych bluzkach z pierdolnikami.

 

A ja się cieszę, że nie wychodzę, od południa jeszcze dziś nie jadłam, bo brzuch się wyłączył. Skończyłam ten durny film, to chyba prawda, że w latach 70-tych wszyscy w Hollywood ćpali. No to BEDE GRAĆ W GRE, co mi pozostało.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wróciłam do domu, przydałoby się coś zjeść, ale nie mam pomysłu, pewnie skończy się na kanapkach :lol:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a może by tak pizzę zamówić? :roll:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Dokładnie Kochana tak będzie - czarne rurki przetarte ( w skórzanych za zimno), botki też w stylu rock na obcasie i długi t- shirt ( z jakimś mrocznym ptaszyskiem, czy cholera wie czym ;) ) i bransolki. Do tego burza loków. No i Angel, zapach stosowny do ubioru. :D

 

A za mrocznym silnym lookiem jest Kosmo, którą na bezpieczną kameralną krótką domówkę mdli i telepie. Na imprezę idzie moje widmo, taki hologram... :bezradny: Oby się zmaterializowała moja osoba.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×