Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Sigrun, się cieszę ze spotkania, gratuluję bezproblemowego powrotu.

 

Z komunikatów mniej Wesołych, nic na jutro nie umiem z chemii (sprawdzian praktyczny), a powinnam się o tej porze już pakować do pracy. Czyli zmęczona jestem, a nie chce mi się spać :hide: Będę biegać po pokoju i machać rękami jak wiatrak.

 

Czy cyklopka się ogarnie i zrobi wszystko w tym tygodniu, o czym pamiętać ma? :bezradny:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy cyklopka się ogarnie i zrobi wszystko w tym tygodniu, o czym pamiętać ma? :bezradny:

 

Tego dowiemy się w następnym pasjonującym odcinku Futuramy... ;) .

 

Sigrun, co tam u was słychać?

"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, a u nas po staremu... Zyjemy se spokojnie i tak sie jakos wszystko kreci ;)

Co prawda leoś zaniemogl ale jest u dobrego lekarza wiec bedzie zyl ;)

Davina chyba przeziebienie bierze bo kichal cala droge... No chyba ze to nie na przeziebienie ;)

Chociaz mogl zmarznac bo w kraku w niedziele sypnelo porzadnie sniegiem:)

A jesli chodzi o mnie...no coz.. Zajebiscie ciesze sie ze juz w domu jestem :mrgreen:

 

A u Ciebie moj drogi co slychac?

Edytowane przez Gość

Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, ja tez sie bardzo ciesze ze udalo nam sie spotkac :)

 

Czekaj czekaj... Pamietaj zeby nie pomylic lyzeczki deserowej z lyzeczka ;)

Oesu, łyżeczki to mam umieć na sobotę, będziemy jakieś obliczenia robić na ocenę.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sigrun, u mnie dalej bida z nyndzą. Siedzę w domu i czekam na wyjazd do Holandii do pracy w jakiejś szklarni. 26 października pierwszy dzień ;) .

"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sigrun, optymistyczna wersja zakłada wyjazd do stycznia. Ale nauczony doświadczeniem wiem, że pewnie dłużej niż miesiąc tam nie posiedzę.

 

cyklopka, w szklarni jest ciepło, ale praca za granicą wiąże się niestety z życiem w spartańskich warunkach. Warunki mieszkaniowe są za zwyczaj kiepskie, dlatego lepiej przygotować się na najgorsze ;) .

"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, powzięłam postanowienie. Oczywiście, że mu powiem zanim odejdzie, że chcę się z nim jeszcze zobaczyć. Najgorsze, co się może wydarzyć, to, że każde pójdzie swoją drogą, no ale nic gorszego niż to. Nie stracę pracy, znajomych, zdrowia, życia, planów na przyszłość ani godności osobistej, noż nic mi nie ubędzie, jak go poproszę o numer i zapytam, czy chce się kiedyś spotkać. :bezradny: A jak nie zapytam, to szanse na niezobaczenie się więcej będą o wiele wyższe.

 

Moje serce myśli tak logicznie <3

 

Świetną mam porę na rozkminy, ja nie wiem, jak ja dzisiaj spać pójdę... Ach, no oczywiście, leków nie wzięłam. Brawo ja.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sigrun, dobranoc. Pozdrów swoją brzydszą połówkę ode mnie :D .

 

cyklopka, godziny nocne po to zostały stworzone, żeby ludzie mogli siedzieć i mielić swoje przemyślenia a na drugi dzień snuć się jak zombiaki po świecie.

"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Platek rozy, jesteś jedną z najlepiej ubranych koleżanek jakie mam :great:

Drugi raz przechodziłam koło sklepu z koralikami na Krakowskiej, a nie miałam czasu się zagłębić.

 

cyklopka:*********bardzo mi milo :oops::oops::oops: Staram sie jak moge wygrzebywac w tych ciuszkach fajne ubranka :) I jakos to zestawiac :angel:

 

 

mirunia :********* sweterek bardzo fajny! :great: Pasuje i do dzinsow i do kiecy .

 

 

A ja od rana na kiblu , wiedzialam z e tak bedzie , teraz to mam gorsze bojanie niz w pierwszy dzien :zonk::zonk:

Jak to czlowiek przez jedno wydarzenie sie zniecheci .... :bezradny:

 

Milego dnia Wam zycze a sobie zebym jakos przetrwala.

 

:papa:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejka ;)

 

platek rozy, hej, wcześnie wstałaś 5:10 ranny ptaszek z Ciebie :smile:

 

A ja też wcześniej wstałem bo nie mogłem spać. Od dłuższego czasu nie bardzo mogę spać to znaczy usnę ale później się budzę i nie spie :bezradny:

Czas płynie szybko, chwile cierpienia się dłużą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

filip133, nie dokładaj sobie, to że akurat masz doświadczenia, z których niewiele możesz wynieść, to nie powód, żebyś się nie udzielał w wątku. Mnie tam nawet mało użyteczne rady cieszą, bo fajnie jak ktoś się czasem zainteresuje.

 

Dziękuję za te słowa :) Mam nadzieje że odczytasz moje podziękowanie, haha :)

Nie wiem sam, ja chyba czuję się zbyt niezręcznie z tym wszystkim... Czuję się zbyt beznadziejny na takie tematy, czuję się zbyt wybrakowany uczuciowo, zatrzymany w niektórych kwestiach na etapie rozwoju małego dziecka, heh - albo za dużo książek psychologicznych z takimi rzeczami się naczytałem... Ale to chyba po prostu mija mi ten stan, pięciu dni kiedy czułem się zupełnie normalnie, nie odczuwałem żadnych depresyjnych myśli i uczuć, nie odczuwałem też żadnych stanów i objawów manii... Czułem się jak normalny zdrowy facet... Ale wczoraj to chyba zaczęło mijać, czuję zbyt silnie napływającą we mnie rzekę depresji, zupełnie jakby jakaś tama pękła, łatwo zbiera mi się na płacz, znowu jakieś myśli o byłej zaczęły mnie męczyć, ehhh...

 

Dobra, koniec wyżalania :)

 

I tak poza tym, to miłego dnia wszystkim... :)

"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czeeeść

 

platek rozy, trzymam kciuki żebyś przetrwała ;)

JERZY62, ja podobnie, dzisiaj się budziłam i nie mogłam spać, już nie w takim stopniu jak wczoraj ale to też jest okropne - za każdym razem człowiek się budzi całkiem przytomny i czuwa i nie może znowu zasnąć. I wróciła fiksacja na zegarki, nie mogłam usnąć dopóki nie sprawdziłam godziny :hide:

filip133, cześć, tobie również życzę miłego dnia

 

a u mnie bolące gardło, ciekawe czy mi przejdzie, bo coś nie mogę mówić.

Dziecko, które jest źle traktowane, nie przestaje kochać rodziców. Przestaje kochać siebie (J.Juul)

ataksjanka z lękami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×