Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
tematy

Homoseksualizm wg specjalisty z Frondy

Czy zgadzasz się z panem Andrzejem Margasińskim co do opisu homoseksualizmu?  

11 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy zgadzasz się z panem Andrzejem Margasińskim co do opisu homoseksualizmu?

    • inna odpowiedz
      2
    • nie
      6
    • tak
      3


Rekomendowane odpowiedzi

Czy zgadzacie się państwo z taką diagnozą i z takim przedstawieniem tematu?

 

http://www.fronda.pl/a/homokalendarium,30402.html

 

PS. Migające reklamy na tym forum nasilają moją nerwicę więc chyba nie będę się pojawiać zbyt często.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
PS. Migające reklamy na tym forum nasilają moją nerwicę więc chyba nie będę się pojawiać zbyt często.
Adblock w FF i po problemie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam ochoty na razie czytać, ale się domyślam jakiego rodzaju to artykuł. Na Frondzie wyszukują tony zagrożeń ideologicznych dla człowieka, że aż strach włączyć komputer, albo się odezwać do kogoś, bo nie daj Boże jest fanem Harrego Pottera.

 

Mnie temat homoseksualizmu jakoś specjalnie nie porusza, robienie ogólnoświatowej debaty na ten temat jakby jacyś kosmici planowali inwazję na Ziemię dosłownie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fronda jest jeszcze bardziej stronnicza od TVN, kiedyś tam parę postów napisałem to wyzwano mnie od lewaków, komunistów, żydów itp szkoda czasu na czytanie tych jednostronnych bzdur. Nie uważam że homoseksualistów powinno się leczyć, a o to chyba w tym artykule chodzi. Od homopropagandy jeszcze gorsza jest katopropaganda a jak widzę Terlikowskiego to mam ochotę wysłać go do Watykanu( choć nie wiem czy obecny papa byłby z tego zadowolony). ;)

Kiedyś interesowałem się ruchami, mediami tzw prawicowymi i nie mogłem pojąć że najważniejszą dla nich sprawą była walka z homoseksualizmem, jakby to miało być jakieś bardzo szkodliwe społeczne i ważne dla kraju, a to przecież typowy temat zastępczy, no ale podejrzewam że wielu tych prawicowców to wyparci homosie bo inaczej po co by aż tak drążyli ten temat i nienawidzili homo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślałem, że to jakiś krótki, a treściwie jadem plujący tekst, to bym sobie poczytał, żeby poprawić nastrój, ale widzę, że to elaborat, którego nie powstydziłaby się Ahnenerbe, dlatego sobie darowałem. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy zgadzacie się państwo z taką diagnozą i z takim przedstawieniem tematu?

 

http://www.fronda.pl/a/homokalendarium,30402.html

 

PS. Migające reklamy na tym forum nasilają moją nerwicę więc chyba nie będę się pojawiać zbyt często.

 

Ale którą diagnozę i jakie ujęcie masz na myśli? Z tego co widzę, to autor przytacza wiele ujęć i koncepcji, więc nie wiem, o którą pytasz.

 

-- 02 wrz 2013, 21:14 --

 

Więc, idąc do tekstu (Ponieważ ani jedna osoba wypowiadająca się nie czytała go, napiszę o co chodzi):

 

Jest on moim zdaniem wstępem do dyskusji nad następującym problemem: homo lobby dąży do tego, by zakazać w ogóle terapii, która ma pomóc osobie - mającej taką potrzebę - w rezygnacji z praktykowania homoseksualizmu - jako, że każda taka terapia ma być szkodliwa, nawet jeśli klient uważa inaczej. Jest więc to problem wolności wyboru oraz pewnego prawa terapeutycznego - podążania za klientem. Jak też tego, jak rozumiemy człowieka jako takiego - czy jako istotę całkowicie zdeterminowaną biologicznie czy jako wolną, mogącą decydować o swojej egzystencji. Oraz problem, czy takie dążenie (zakazu) nie zakrawa na praktykę totalitarną.

 

Odpowiadając na pytanie czy się zgadzam z artykułem - może konkretne cytaty:

 

W ujęciu przeciwstawnym jednostka jest traktowana jako osoba, posiadająca wymiar fizyczny, psychiczny i duchowy (zob. V.E. Frankl [19]), o potencjale transcendencji, także w zakresie przekraczania swoich biologicznych uwarunkowań czy ułomności. Amerykański lekarz i jednocześnie alkoholik John Wallace [20] wyrażał przekonanie, że neurofizjologiczne mechanizmy uzależnienia są przepotężne, a jednak są setki tysięcy alkoholików, którzy potrafili je przemóc i podjąć życie w trzeźwości. Niezliczoną liczbę podobnych danych można przytaczać odnośnie do innych uzależnień substancjalnych od narkotyków, leków czy nikotyny.

 

Zgadzam się z tą koncepcją człowieka.

 

W pracy Geny a charakter Hamer, choć w dalszym ciągu w wielu miejscach niekonsekwentny, przyznaje, że rola genów jest przeceniana: „Owszem, rodzimy się z określonym wyposażeniem genetycznym, lecz nie wynika stąd, że nie mamy kontroli nad własnym życiem. Nie tylko uczeni, także troskliwi rodzice nie wierzą, byśmy przychodzili na świat jako czysta karta, którą zapisuje wychowanie. Tajemnica tkwi we współdziałaniu wrodzonego hardware’u i software’u, w jaki zaopatrzymy dziecko. Nie dziedziczność lub środowisko, lecz dziedziczność i środowisko”

 

Zgadzam się z tą pracą.

 

Zdaniem V.E. Frankla (...) Z twierdzenia, że człowiek ma popędy i taki czy inny charakter [22], nie wynika, iż nie posiada wolności. To człowiek bowiem rządzi swoimi skłonnościami i popędami, a nie odwrotnie. W każdej chwili może on im zaprzeczyć. Ma możność powiedzenia im nie, a jednocześnie jest to zawsze „tak” w stosunku do określonych „wartości”. Można więc mówić o wolności od popędów – do wartości. Człowiek może również zaprzeczyć swojej wolności i wyrzec się jej, może „oddać” się w posiadanie swoim popędom. Pozornie nie będzie wtedy wolny. Nie jest to jednak negacja jego wolności fakultatywnej, z tej, choćby chciał, nie jest w stanie zrezygnować. Jest na nią niejako skazany. Gdy człowiek pozwala ponosić się swoim popędom, nie neguje (nie może!) swojej wolności, ciężar wolności przenosi się jednak na płaszczyznę odpowiedzialności. Duchowe odwraca się od psychofizycznego i to są wymiary wolności człowieka.

100% zgody.

 

Być może skłonności homoseksualne podlegają wpływom jakichś czynników biologicznych. Jednakże byłoby niezwykłym uproszczeniem poprzestawanie na takim obrazie człowieka. Uzależnieni od środków chemicznych podlegają potężnym mechanizmom metabolicznym, a jednak potrafią powstrzymywać się od picia, ćpania czy nałogowego palenia. Człowiek potrafi bowiem przekraczać swoje determinizmy, wręcz w tym manifestuje się nasze człowieczeństwo. Gdybyśmy pozostali na etapie ulegania biologicznym determinizmom, czym różnilibyśmy się od zwierząt? Osoba podlegająca homoseksualnym skłonnościom, jeśli podejmuje zachowania homoseksualne, to nie dlatego, że nie może im nie ulec, ale dlatego, że je akceptuje. Ale ma wybór, temu wyborowi nie może zaprzeczyć, ani się od niego odwrócić.

 

Nie sposób według mnie zaprzeczyć.

 

Jak pokazuje szereg indywidualnych świadectw i badań grupowych, homoseksualna tożsamość i zachowania mogą się zmieniać, tak jak można zaprzestać toksycznego picia, narkotyzowania się czy uzależnień niesubstancjalnych. Pokazują to losy takich osób jak Frank Worthen, Andy Comiskey, Colin Cook, Bob Davies, Starla Allen, czy dziesiątki innych świadectw [24].

Te świadectwa to fakty. Nawiasem mówiąc, chciałam wkleić jedno z nich, miałam zakładkę, ale okazuje się, że film usunięto z youtube. Przypuszczam, że komuś się nie spodobał... Na filmie wypowiadał się człowiek, który jest szczęśliwy odkąd się nawrócił, co m.in. przejawia się w abstynencji od seksu gejowskiego. Każdy ma prawo być szczęśliwy tak, jak chce.

 

Dlatego niebezpieczne, i na swój sposób nieludzkie, wydają się postulaty homofilnych autorów postulujące wprowadzenie zakazu terapii reorientacyjnej. W świetle przytoczonych zdań Frankla to jakby skazywać jednostkę na odcięcie od swojej sfery duchowej i wegetację w obszarze psychofizycznym. To jakby uzależnionemu od alkoholu powiedzieć: urodziłeś się alkoholikiem, musisz pić dalej i takim musisz umrzeć. W ten sposób człowieka pozbawia się prawa do zmiany, prawa do autonomii i fundamentalnego decydowania o sobie.

Pełna zgoda.

 

Powstaje pytanie, czy przypadkiem nie jest to krok wstecz w rozwoju współczesnej psychoterapii, nadto krok ocierający się o totalitarne ograniczanie wolności zarówno klientów, jak i terapeutów uznających zasadę „podążania za klientem”.

Według mnie słuszne pytanie.

 

Tymczasem zgodnie z postulatami homofilnych terapeutów i lansowanego przez nich wyłącznie podejścia afirmatywnego zasadę ekwifinalizmu należałoby wyrzucić. Terapia afirmatywna zakłada zaniechanie wszelkich oddziaływań nastawionych na zmianę seksualnej orientacji klienta, wszelkie jego intencje w tym kierunku należy uznać za fałszywy skutek społecznych opresji i niewłaściwe odczytywanie swojej prawdziwej (homoseksualnej) natury. W tym kontekście deklarowana przez klienta chęć zmiany orientacji nie ma prawa bytu. A udana zmiana homoseksualizmu na heteroseksualizm jest dla zwolenników modelu biologicznego śmiertelnie groźna, bowiem tym samym pokazuje, że nawet jeśli uwarunkowania biologiczne istnieją, to nie są one na tyle silne, by nie można było ich przełamać. Udana przemiana z homo na hetero siłą rzeczy uwiarygodnia zasadność terapii reorientacyjnej, a tym samym cała koncepcja niemożliwej do zmiany, „wrodzonej orientacji biologicznej” rozsypuje się jak domek z kart. Dlatego środowiska gejowskie i homofilne w tym zakresie „idą w zaparte”, zaprzeczając zarówno świadectwom indywidualnym, jak i szerokim badaniom grupowym w tym zakresie [27]

Też tak sądzę.

 

-- 02 wrz 2013, 21:19 --

 

Przy okazji, pytanie w sądzie uważam za chybione, bo w artykule nie ma czegoś takiego jak "opis homoseksualizmu" autorstwa Andrzeja Margasińskiego.

 

-- 02 wrz 2013, 21:28 --

 

Kuźwa, "w sondzie", chciałam napisać. :hide::P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie czytałam i nie zamierzam - podejrzewam co tam jest napisane.

 

A WNIOSEK - orientacji NIE DA SIĘ WYLECZYĆ !

Bzdury bzdury bzdury ...

 

Ktoś wspomniał o "świadectwach" - nie pamiętam nazwy/nazwisk ... - w USA był taki ruch co właśnie takie "świadectwa" ludzi niby "uzdrowionych" rozpowszechniał .... Problem w tym, że po latach - ichniejszy szef ruchu przeprosił wszystkich, że to co dotychczas mówił/pisał było kłamstwem i nieprawdą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jest on moim zdaniem wstępem do dyskusji nad następującym problemem: homo lobby dąży do tego, by zakazać w ogóle terapii, która ma pomóc osobie - mającej taką potrzebę - w rezygnacji z praktykowania homoseksualizmu - jako, że każda taka terapia ma być szkodliwa, nawet jeśli klient uważa inaczej. Jest więc to problem wolności wyboru oraz pewnego prawa terapeutycznego - podążania za klientem. Jak też tego, jak rozumiemy człowieka jako takiego - czy jako istotę całkowicie zdeterminowaną biologicznie czy jako wolną, mogącą decydować o swojej egzystencji. Oraz problem, czy takie dążenie (zakazu) nie zakrawa na praktykę totalitarną.

Nie chcę się z Tobą kłócić, ale takie twierdzenia są jak wąż pożerający własny ogon. Homoseksualizm to cecha osobnicza. Nie da się go wyleczyć, tak samo jak nie da się wyleczyć bycia osobą rudą czy niebieskooką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może założenia są słuszne, może nie powinno być pedałów, a czarnuchy powinny siedzieć u siebie. Może dominującą i w ogóle jedyną religią powinna być wiara w Jezuska, może tylko biali powinni mieć prawo migrować za poszukiwaniem lepszego życia, a reszta powinna zdychać w swoich dzikich krainach. Może taki świat byłby lepszy. Ale żeby taki zapanował to musicie utworzyć jakąś pieprzoną Armię i pilnować tego żeby wasze pobożne życzenia się spełniły. Tylko jak któreś z was przyjdzie i mi powie "tak nie wolno" to niech się nie zdziwi, że wstąpię z nim na wojenną ścieżkę i to nie dlatego, że przyłączyłem się do gejowsko-lewackiego lobby. A co wy, Panem Bogiem jesteście, że wiecie lepiej? Wypuście lepiej swoich osiłków bo takimi pisanymi bredniami to nie wiem kogo przekonacie.

 

-- 03 wrz 2013, 00:27 --

 

refren, jak przeczytałaś to podeślij jakieś źródła gdzie można poczytać o tych świadectwach i tego jak się leczy z homoseksualizmu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę się z Tobą kłócić, ale takie twierdzenia są jak wąż pożerający własny ogon. Homoseksualizm to cecha osobnicza. Nie da się go wyleczyć, tak samo jak nie da się wyleczyć bycia osobą rudą czy niebieskooką.

 

To nie zostało wcale dowiedzione, wręcz przeciwnie, fakty temu przeczą. Z tym, że środowiska gejowskie zaklinają rzeczywistość, jeśli ktoś twierdzi, że wyleczył się z homoseksualizmu, oni twierdzą, że nie był prawdziwym gejem. Dlatego dyskusja z nimi, to jak walenie głową o ścianę.

 

Geneza homoseksualizmu nie została dotąd wyjaśniona.

 

Poza tym pytaniem jest, co rozumiemy przez wyleczenie - czy samą skłonność, czyli pociąg do tej samej płci czy praktykowanie - nie każdego może da się "wyleczyć" w ten sposób, że będzie w związku hetero, ale są przykłady, że ludzie wybierają abstynencję i czują, że ich życie jest lepsze. Nikt nikogo nie zmusza do takich wyborów, chodzi o to, żeby ludzie, którzy chcą taki wybór podjąć, mieli prawo do wsparcia psychologa - a to im się chce odebrać. Homoseksualizm b. często łączy się z depresją, myślami samobójczymi, niepokojem sumienia - narzucanie podejścia wyłącznie afirmatywnego to ingerencja w ludzką wolność.

 

-- 03 wrz 2013, 01:19 --

 

Obserwując tę i inne dyskusje, mam taką myśl - to smutne, że nic tak współczesnego człowieka nie zapienia jak to, gdy ktoś mu próbuję powiedzieć, że jest wolny. Tylu z Was toczy do upadłego boje by udowodnić, że w świecie ludzkim nie ma wolności. Przypomina mi się taka piosenka Cohena, w tłumaczeniu na polski: "O piękna, długonoga pani, o nieznajomy kierowco, zamknięto was w cierpieniu na pieczęć przyjemności".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie zostało wcale dowiedzione, wręcz przeciwnie, fakty temu przeczą.

ale jakie fakty? konkretnie

Nie zostalo rowniez dowiedzione ze osoby heteroseksualne sa zdrowe i nie wymagaja leczenia

 

-- 03 wrz 2013, 11:49 --

 

Homoseksualizm b. często łączy się z depresją, myślami samobójczymi, niepokojem sumienia -

Tylko dlatego, ze sa zaszczuwani w katolickim spoleczenstwie kochajcym blizniego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet nie klikam linku, od razu mówię co o tym sądzę: to samo co o wszystkich treściach publikowanych na Frondzie. Czyli: jedna wielka kupa bełkotliwego gówna powstałego w głowie szaleńca który powinien zostać ubezwłasnowolniony i poddany hospitalizacji ze względu na zaawansowane urojenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to się dziwie że prawowierni katolicy nie wzywają do mordowania gejów i lesbijek bo tak chyba jest napisane w piśmie świętym że sodomitów należy zabijać, no ale na szczęście Chrześcijaństwo nie opiera się tak wiernie na biblii jak islam na koranie. Jak ktoś chce się leczyć z homoseksualizmu, jego sprawa wg mnie głupota ale zabronić nie można, no ale oczywiście nie z publicznych pieniędzy, tak samo jak nie należy ich wydawać na homo lobby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja to się dziwie że prawowierni katolicy nie wzywają do mordowania gejów i lesbijek bo tak chyba jest napisane w piśmie świętym że sodomitów należy zabijać

Bo 90% albo i więcej katolików nigdy nie przeczytało pisma świętego. Całą wiedzę o swej wierze czerpią z jednej godziny tygodniowo w niedziele spędzanej w kościele. I myślą że Jezus był Polakiem (autentyczny autentyk prosto z rodziny koleżanki).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mojej ultrakatolickiej części rodziny ziemia święta to Rzym ;) No może nie twierdzą że Jezus był Polakiem ale odrzucają to że był Żydem, a tak w ogóle matka boska to królowa polski a Jezus to król.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

deader, inne autentyki, które sama słyszałam:

- Matka Boska urodziła się w Niepokalanowie,

- Chrystus urodził sie ok roku 1800, albo 1700 /kilka wersji, w zależności od osoby,

- św Paweł uciekał z Asyżu, chowając sie w bagazniku samochodu, tzn uciekł za pomocą ucieczki - to ostatnie stwierdzenie zapamiętałam ze względu na jego kuriozalność słowo w słowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
deader, inne autentyki, które sama słyszałam:

- Matka Boska urodziła się w Niepokalanowie,

- Chrystus urodził sie ok roku 1800, albo 1700 /kilka wersji, w zależności od osoby,

- św Paweł uciekał z Asyżu, chowając sie w bagazniku samochodu, tzn uciekł za pomocą ucieczki - to ostatnie stwierdzenie zapamiętałam ze względu na jego kuriozalność słowo w słowo.

 

Genius.jpeg

 

Ja nie wiem jak to jest możliwe, przecież było nie było Jezus był postacią historyczną, był nie tylko na religii "omawiany" ale i w podręczniku do historii był. Więc nawet jak ktoś jest niewierzący, albo innej wiary, to nie ma bata - MUSIAŁ mieć możliwość styczności z pewnymi informacjami.

 

Żyjemy wśród debili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Żyjemy wśród debili.
Nie wolno o tym myslec, to źle wpływa na zdrowie psychiczne /przynajmniej moje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie też przypadła do gustu opowieść o pewnej pani, która zabroniła mężowi malować ścian farbą "Nitro", bo jej się z in-vitro skojarzyła nazwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Według mojej ultrakatolickiej części rodziny ziemia święta to Rzym ;) No może nie twierdzą że Jezus był Polakiem ale odrzucają to że był Żydem, a tak w ogóle matka boska to królowa polski a Jezus to król.

Współczuje.U mnie w rodzinie każdy wie,że Jezus to był Żyd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Żyjemy wśród debili.
Nie wolno o tym myslec, to źle wpływa na zdrowie psychiczne /przynajmniej moje ;)

Moje też ale ostatnio coś mi umyka optymizm, chyba jesienna chandra mnie dopada bo marudzę, narzekam i generalnie włącza mi się tryb zgryźliwego tetryka :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem to...jakoś sie udało i nie jest to jakiś bełkot. Jest tam jednak strasznie dużo badań i przytaczanych faktów, o których nie mam pojęcia...Generalnie jednak jeśli udało mi sie tekst zrozumieć, to jednak pewnych kwestii w nim nie rozumiem...Bo pomimo przedstawiania różnych podejść, wyników badań i podkreślania faktu że nie znaleziono dowodów na genetyczne uwarunkowania homoseksualizmu...to nie bardzo wiem czemu artykuł sie koncentruje na stronie przeciwnej i udowadnianiu, że ich podejście ideologiczne nie jest 100% faktem naukowym...Skoro przecież te tezy oparte na tym że homoseksualizm można "leczyć"też nia mają żadnego oparcia w jakichkolwiek badaniach...To jest jakieś pokręcenie z pomieszaniem...Są prawicowcy którzy chcą leczyć homoseksualistów(podejście nr1). Sami zainteresowani nie chcą i zaczynają podawać argumenty na poparcie swoich racji...Podważenie lewicowych argumentów(nawet jesli sie uda) nie sprawi że podejście nr1 okazuje sie z automatu prawidłowe i słuszne...Nie rozumiem czemu fronda nie zajmie się dowodzeniem własnych racji...a koncentruje sie tyko na stronie przeciwnej...Ideologia prawicowa jest jakby dogmatyczna i to że nie ma żadnych dowodów na potwierdzenie to żaden problem...jednak ideologia lewicowa to już u fundamentów anty-dogmat więc trzeba niezbitych, 100% dowodów żeby ją propagować i o niej mówić...to jest jakiś farmazon...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×