Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
LINA

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Rekomendowane odpowiedzi

14 minut temu, laveno napisał:

Dlatego ja jeszcze nie bylam u psychiatry i raczej nie pójdę. Za nim jeszcze trafie na odpowiedniego to strace pelno kasy bo wszystko prywatnie. Jeszcze brakuje, zeby ktos mnie nakręcił dodatkowo .....

Co do temperatury no to tez mialam 37, kilka razy nawet 37.4, ale czulam sie normalnie. Faktycznie mierzyłam ja w silnym stresie więc mozliwe, ze od stresu nam wybija ... Jakos ten temat olalam na rzecz trzustki, ale tez mi po glowie chodzi, ze to jakieś początki jakiegos raka ....

Mnie dalej kłuje, czy was tez tak kluje czasami? Nie wiem gdzie dokladnie raz pod piersia, raz z boku, raz na dole ale wszystko w okolicy lewych zeber, boje sie, ze to ta trzustka ..... Jest taki kilkusekundowy mocny uścisk/uklucie i puszcza. Wczesniej jakos tego nie mialam, mialam po roznych stronach a teraz tylko ta lewa. Ja nie moge ....

U mnie to wszystko własnie zaczęlo się od obawy przed rakiem trzustki jak znajomy rodziców zachorował na to ..Czułem ciągle kłucie pod zebrami swędzenie,przyglądalem sie w lustrze czy nie mam żóltaczki i mase innych ...Zrobiłem usg badania krwi wszystko wyszlo ok po tym odczuwalem jeszcze niekiedy,ale mowilem sobie,ze przeciez jestem zdrowy i koniec.Minelo od tamtego czasu prawie 3 lata i nadal zyje 🙂

 

Czy miewa ktoś z Was dziwne bóle głowy tzn uczucie uciski skroni jakby od ucha coś szlo,albo mialbym cos zalozone na glowie z obydwoch stron..Chyba czas zapisac sie na TK 😕

Edytowane przez kapi1845

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, kapi1845 napisał:

Czy miewa ktoś z Was dziwne bóle głowy tzn uczucie uciski skroni jakby od ucha coś szlo,albo mialbym cos zalozone na glowie z obydwoch stron..Chyba czas zapisac sie na TK 😕

Ja miałem, przeszło jak wszystko inne. Chociaż u mnie to jeszcze było spowodowane zablokowaną 8mką dolną.

Czego ja już sobie nie wkręcałem - rak trzustki, depresja, borelioza, zawał, udar, wylew, tarczyca, miażdżyca, zaćma, guz... Teraz pozostało mi tylko podejrzenie dyskopatii C6-C7, ale akurat bóle kręgosłupa mam realne, bo od 2 tyg mimo masażu po prostu cały czas czuję palenie i ból w karku, co przenosi się pod lewą łopatkę (i dla mojego mózgu udaje właśnie miażdżycę i zawał, bo uciska mi to żebra i serce).

Mózg człowieka jest najsilniejszą bronią i najsłabszym ogniwem jednocześnie - szkoda tylko, że łatwo go zaatakować, a trudniej "naprawić".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, effie napisał:

Soli fizjologicznej nie próbowałam, ale jak mi nie przejdzie jutro, to spróbuję. Po nocy jest porażka, oko zaklejone. Aż się zastanawiam co będzie jutro rano. A co do głowy, pocieszam się, że masz podobnie. To raczej niemożliwe byśmy obie miały jakąś groźną chorobę. Mnie ta głowa tak bardzo przeraża, bo nigdy nie miałam żadnych badań. Inne narządy chociaż pobieżnie zbadane, a głowa wcale. Z drugiej strony, przyczyn niegroźnych może być wiele: nerwica, zmiany pogody, ciśnienie, migrena, bóle napięciowe.  I tego tej nocy przynajmniej staram się trzymać, bo inaczej znowu nie zasnę :(

 

Ja mam dokladnie tak samo, nigdy nie mialam zadnego rezonansu. Malo tego - nigdy nawet nie bylam u neurologa. Wiec boje sie jak cholera.  Dlatego teraz najbarziej boje sie tego wewnetrznego roztrzesienia, drzenia rąk i konczyn jak z waty, bo jesli w badaniach nic nie wyjdzie (morfologia ok, a teraz czekam jeszcze na elektrolity itd. zeby sprawdzic niedobory), no to pozostaje chyba juz tylko neurolog...
Albo zaakceptowac, ze to nerwowe, ale takiego rozdygotania ciaglego to ja nigdy nie mialam (a stresy miewalam duze).

Co do zaklejonych oczu po nocy - to jest norma. To w takim razie na bank nic neurologicznego. Moze masz jakis lekkie zapalenie czy cos? Ja tak miewam od czasu do czasu, wlasnie po nocy, ale jak przemyje to jest juz ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@laveno ja Ci juz kiedys pisalam, ze ja mam ciagle 37, ale przyjmuje progesteron. Wiec wyglada na to, ze od poziomu hormonow tez zmienia sie temperatura (Dlatego wzrasta przed okresem, jak wzrasta ilosc niektorych hormonow). Wiec moze faktycznie po prostu masz troche zwiekszone akurat i stad taka temperatura? I to  niekoniecznie musi oznaczac cos zlego. Tym bardziej, ze 37 to wcale nie jest jakos duzo, to n awet jeszcze nie jest stan podgrączkowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety wyniki elektrolitów i innych nie wyjasnily moich drzen bo wszystko jest w normie :(
Ale wyczytlaam, ze np. w SM są dokladnie takie drzenia - tzw. zamiarowe. Czyli keidy wykonuje jakis ruch, np. chce cos zlapac, to wtedy wystepują - czyli dokladnie tak jak u mnie :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, nerwa napisał:

Niestety wyniki elektrolitów i innych nie wyjasnily moich drzen bo wszystko jest w normie :(
Ale wyczytlaam, ze np. w SM są dokladnie takie drzenia - tzw. zamiarowe. Czyli keidy wykonuje jakis ruch, np. chce cos zlapac, to wtedy wystepują - czyli dokladnie tak jak u mnie :(

Też tak mam przy mocnych nerwach,spokojnie a czym wiecej czytam tym wiecej objawów somatycznych mam 🤗 

Dziś jest jakaś masakra wkręcenie z tym tętniakiem jestem własnie po ataku placzu który trwał dobrą godzine już nie wiem co ze sobą zrobić i jak przemówic sam do siebie :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@kapi1845 rozumiem Cie :( Te wkrecanie sie jest najgorsze!  Bo wtedy pojawia się taka bezsilnosc, nie? I taka wlasnie rozpacz. Ehhhh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@nerwa Dokładnie tak ! Strach przed tym,że zaraz pęknie i mnie nie będzie ..Boję się,ze kazdy mój dzien jest ostatnim,ze nie dozyje jutra i takie pokręcone rzeczy ehh juz naprawde nie daje z tym wszystkim rady bylem u psychiatry przepisal mi znow te same leki co rok temu i tyle..przez ostatnie dwa tygodnie bylo zapalenie wyrostka,a teraz tetniak ..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@kapi1845 najgorsze, ze z tymi "mogowymi" sprawami to nie jest tak latwo ze sprawdzeniem. Nie wystarczy zadna morrfologia ani jakies podstawowe badania, tylko trzeba by juz robic jakis rezonans. A to z koeli tez stres, ze nie wiaodmo co wyjdzie, co tam sie pokaze i wogole :(   Wiem jak to jest,  to jest taki stan, ze wiadomo ze jest beznadziejnie i nic nie mozna zrobic.
Chociaz znajac zycie, nic nam nie jest...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@laveno ja tego psychiatre wybrałam z marszu, akurat miał wolne terminy. Na innych, prywatnie musiałabym czekać do Nowego Roku. Także myślę, że nie ma co go brać za przykład.

@Tukaszwili uwierz mi, że miałam ochotę go zabić... Popatrzyłam na niego z politowaniem i nawet mu podziękowałam za słowa wsparcia😂 chyba dopiero wtedy dotarło do niego co powiedział, bo nagle oświadczył, że temperatura ma rytm dobowy i 37,2 to nie jest jeszcze stan podgorączkowy, jeżeli mierzymy ja po południu. 

Mimo to, chwast w formie lęku wyrósł na nowo, solidnie podlany nawozem.... Za cholere nie wiem, jak mam tę temperaturę zracjonalizowac. Dla mnie ona oznacza tylko jedno-rozwijającą się śmiertelna chorobę.... Pomocy. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na dodatek w poście dodanym na Tym forum jakieś parę lat temu, czytałam, że jedna kobieta miała rok stany podgorączkowe, a potem wyszło, że to ziarnica. Nie napisała jednak, co to był za stan podgorączkowy i ile wynosił... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@kapi1845 ja juz bylam na usg,ale wyszla tylko glowa trzustki (w porządku), reszta nie widoczna i dalej draże temat, ze nie wiadomo co sie tam dalej dzieje ....

@Roza00 wiem, wiem, ale i tak swoje trzeba przejsc zeby znaleźć odpowiedniego lekarza. Do psychiatry mi nigdy nie po drodze bo kasa idzie na innych specjalistów. Teraz czekam na ginekologa jak na szpilkach. I z ta temperatura tez mialam podwyzszona, ale nie sprawdzam juz. Czytalam ze przy trzustce tez moga byc stany podgorączkowe. Chyba przy kazdym nowotoworze moga byc. Wierze, ze to od stresu badz hormonalnie.

Rozmawialam ostatnio ze znajomą i tak sie zgadalysmy o tych torbielach i powiedziala, zebym sobie zrobiła markery nowotworowe jajnikow. No to mnie juz calkiem teraz wzięło. Radiolog powiedzial,ze z jajnikami wszystko ok tylko na wypysie zaznaczyl, ze mam drobne torbiele. Gdyby bylo cos nie tak chyba by powiedzial ze powinnam to skontrolowac? Moze jak drobne to mam jakieś pcos chyba, ze cos zaczyna rosnac. I znowu nowy temat. A zeby bylo smieszniej kłuje mnie tam gdzie trzustka po lewej i tam gdzie jajniki po lewej i prawej 😂 Znowu sie zapowiadają cudowne święta ......

Edytowane przez laveno

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@laveno ja Ci mowie, przerabialam jajniki na maksa. Takie drobne torbiele zdarzaja sie co chwile, i tak samo szybko znikają. Kazdy je podobno ma co jakis czas i nawet o tym nie wie. Tam chyba chodzi o to, ze te pecherzyki ktore pojawiaja sie w czasie cyklu, mogą po prostu nie pęknąc i zostają torbielki, i one pekaja o 2-3 miesiacach i tyle.  
Generalnie to duzo o tym czytalam, i takie torbiele to jest normlana rzecz. Ja mialam inny przypadek i faktycznie musoalam robic markery nowotworowe (pewnie sobie wyobrazasz co ja wtedy przezywalam), no ale moja torbiel miala wtedy chyba z 8 cm !
A w ogole to przeczytaj sobie ten artykul o torbielach, pamietam że tam bylo wszystko jasno wytlumaczone:  https://mamaginekolog.pl/36634-2/

Torbiele to po prostu czesta przypadlosc i w wiekszosci przypadkow znikaja po prostu same a czlowiek nawet ich nei zauwazy. 
Czasem zdarza sie, ze rosna wieksze, ale wtedy tez pomaga farmakoterapia i jest spoko. Sporadycznie zdarza sie, ze nie znikaja i trzeba usuwac (tak jak u mnie), ale naprawde u wiekszosci to jest norma. A jak Ty mialas stwierdzone jakeis drobne, to ewidentnie niepekniete pecherzyki, ktore w koncu pewnie pękna i poznikają...
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@laveno moja mama miała torbiele na jajnikach, na dodatek nie wyglądały zbyt dobrze, miały lita strukturę. Dostała skierowanie na markery i wyszły podwyższone. Mimo to, to nie był żaden rak. Miała potworniaka dojrzałego, nowotwór o charakterze łagodnym. Markery mogą wyjść podwyższone nawet przy stanie zapalnym jajnika. Wiadomo, że jak są baaardzo wysokie no to już trzeba się bardziej przyjrzeć, ale nie zawsze powiększony marker oznacza raka. Ja też miałam torbiele i ma je co druga kobieta w trakcie, czasami nawet o tym nie wiedząc, bo one powstają i się wchłaniają wraz z miesiączka. Taki nasz kobiecy urok. 🙂 głowa do góry. A jeżeli chodzi o ból pod lewym żebrem, to uwierz mi, że to typowo nerwicowy objaw. Mnie tam kluje prawie codziennie 😀 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, kapi1845 napisał:

@effie Co takiego Ci nagadała,że uwierzyłaś? Moze tez troche się uspokoje ..

Prawdopodobnie wiem co możesz przeżywać. Ja miałam napady płaczu, żegnałam się z życiem. A wszystko przez bóle głowy, które kojarzyłam z tętniakiem lub guzem mózgu. Nie miałam żadnych badań, ale staram się wierzyć, że tętniaka nie mam. Po pierwsze: lekarka powiedziała mi, że z moim ciśnieniem (b. niskie) nie będę mieć tętniaków i, że na pewno google mi to podpowiedziało. A jakże! Żeby nie było tak różowo dodam,że czytałam nawet fora dla chorych na tętniaki i tam wyczytałam, że ktoś przy niskim ciśnieniu i tak miał. Więc znowu przy kontrolnej wizycie o tym wspomniałam znowu mi nagadała, że nie ma szans. A głowa może mnie boleć od wysokiego tętna i ciśnienia. Wierzę w końcu kardiolog też się chyba na tym zna. Po drugie: znam kogoś kto walczy z tym świństwem. Na szczęście ta osoba dużo sama z siebie opowiadała o chorobie bo ma do tego duży dystans. Tak więc dowiedziałam się, że od zawsze ma BARDZO WYSOKIE ciśnienie (nawet po lekach), ból nie do opisania ciągle w jednym miejscu. Zwykłe leki przeciwbólowe prawie nigdy nie pomagają, a te od lekarza też średnio sobie radzą. Podejrzewam, że nie masz aż takiego bólu. Dodam, że u tej osoby ból występuje prawie cały czas tylko czasami jest słabszy. I jest zawsze to samo miejsce. Drugi przypadek o którym wiem (osoba przeżyła pęknięcie tętniaka) to nałogowy palacz, który nie badał ciśnienia i lubił często wypić. Lekarz powiedział mu, że sam sobie zrobił tą chorobę.

Nie wiem czy Ci pomogłam, ale mam nadzieję, że nie pogorszyłam sprawy.

@nerwa Zaklejone oczy pewnie nie są problemem. Gorzej, że znowu na wieczór mam problem z ostrością w jednym oku. Też się czuję czasem taka rozedrgana. Jakbym była z waty. Czasem kolana same mi się uginają, a dłonie drżą gdy np niosę szklankę. Zawsze zwalałam to na stres. Im mniej zwracam na to uwagę tym rzadziej to odczuwam. Dlatego nie wspominałam tu nigdy o tym.

@laveno Skoro powiedział, że są drobne , a nie użył dokładnych wymiarów to znaczy, że pewnie są mikre i nie trzeba się nimi przejmować. Pewnie dlatego ten pierwszy lekarz nawet o tym nie wspomniał. Po lewej stronie będzie Cię kłuć. Normalny nerwicowy objaw.

2 godziny temu, Roza00 napisał:

Na dodatek w poście dodanym na Tym forum jakieś parę lat temu, czytałam, że jedna kobieta miała rok stany podgorączkowe, a potem wyszło, że to ziarnica. Nie napisała jednak, co to był za stan podgorączkowy i ile wynosił... 

Ja przeczytałam kilka lat temu też na Tym forum, o dziewczynie, która zdiagnozowała sobie guza mózgu. I ostatnio o Niej myślę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@laveno ja dokładnie w styczniu tego roku miałam ogromną torbiel na prawym jajniku. Nie mogłam siadać bo tak strasznie mnie brzuch bolał, jak mi się chcialo do toalety to miałam takie potworne skurcze brzucha ze dosłownie masakra. W końcu poszłam do ginekologa i okazało ze ze mam 8cm torbiel 😮 no i cóż kazał mi brać tabletki hormonalne ale ja raczej nie jestem zwolennikiem trucia się ta chemia i domowymi sposobami się leczyłam i po trzech miesiącach po torbieli ani śladu. Dodam ze była to torbiel krwawnicza czy jakoś tak. Ale pare miesięcy wcześniej miałam torbiel tez ale inna i te same objawy. Straszny bol przy siadaniu itd. Zreszta tak się wtedy wystraszyłam bo w grudniu wmowilam sobie raka piersi w styczniu byłam pewna ze mam raka jajnika a od lutego raka jelita. Aha i tez miałam zbadać sobie markery nowotworowe jak miałam ta torbiel aleeeee....nie poszłam :D torbiel zniknęła i modlę się żeby nigdy nie wróciła. A wiesz co jest głównym czynnikiem powstawania torbieli? Stres. A ja się wtedy okropnie stresowałam wlasnie tym rakiem piersi no i nabawiłam się torbieli 😕 

Edytowane przez zestresowana1990

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchajcie, bóle głowy jakies uciski czy klocia pod żebrami to faktycznie musi być nerwicowe bo dosłownie na każdym forum te objawy się przewijają. To jest takie „must have” w nerwicy 😂 ja tez mam często uciski w głowie, częste zgagi, czasem mi niedobrze, kłuje mnie wlasnie pod rzebrami, bóle brzucha które mnie bardzo martwią, nawet teraz siedzę i mam mega szybki puls, dusi mnie w klatce piersiowej a wczoraj musiałam wziąć stoperan ze strachu bo zaburczalo mi w brzuchu i poczułam ze muszę na toaletę i wiecie co? Wzielam stoperan na wszelki wypadek...ja tez jestem jakaś nienormalna. Potem poszłam do toalety i fakt miałam miękki .... ale nie była to biegunka. Ale mam taki lęk przed tym ze szok 😮

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@effie trochę mnie to uspokoiło moje bóle głowy są dośc słabe, a cisnienie mam w normie takze mam nadzieje,ze to wszystko jest z nerwów ..Powiedzialem sobie,ze panika i tak nic nie powstrzymam i próbuje to olac 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sobotnia herbata u rodziców. Przyjechała ciotka i pyta się mnie: "slyszalas o tej dziewczynie, w Twoim wieku, co ma raka... Niby nie ma dla niej szans, masakra". Słyszalam, to moja znajoma. Na co ciocia:" to jest nie do pomyślenia, taka młoda i do piachu...w Twoim wieku, wyobrażasz sobie? ". Mistrzem dyplomacji to ona nie jest... Zawał na miejscu. Nie omieszkalam jej upomniec, że ona żyje i znalazła lekarzy, którzy podjęli się leczenia. Nie zmieniło to jednak mojego samopoczucia i wszechobecnej paniki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez mam niskie cisnienie, wiec te informacje odnosnie tętniakow są pocieszajace :)

A oprocz tego dzien tragiczny. Caly czas roztrzesienie, trzesace sie kończyny, caly czas mysl, ze to musi byc cos neurlogicznego :( Ja nerwice mam nie od dzis i serio wiem jak to jest telepac sie ze stresu, ale to jest jakies takie inne, jakby wlasnie neurologiczne.
Zalamuje mnie to strasznie. I mam juz wlasnie to o czym ostatnio pisalismy - poczucie bezsilnosci, beznadziei i lęk :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do ciśnienia to dziś przezylem wylew,zawal i Bóg wie co jeszcze..Zmierzylem sobie cisnienie po cwiczeniach i wyszlo 130/70 czyli ok ale 10 min pozniej mowie zmierze sobie jeszcze raz i na poczatku napompowalo mi do 200 i wyskoczyl bład pozniej pokazalo mi 220/200 cisnienie i od razu panika mysle sobie szybko na pogotowie ..Ale uspokoilem sie i pomyslalem,ze jezeli przrd chwila mialem 130/70 to niemozliwoscia jest ze teraz mam 220/200 wymienilem baterie i wyszlo w czasie ataku 150/70 wrzucilem cisnieniomierz do szafy i powiedzialem sobie koniec,bo sam sie wykoncze 🤦‍♂️ Takze dzie jest tragedia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
W dniu ‎2018‎-‎12‎-‎07 o 00:12, Tukaszwili napisał:

 

@Teksas

Bez przesady, od rentgena nie dostaje się raka, no chyba że trafiłbyś pod opiekę dr Mengele, który naświetlał więźniów kilkanaście razy dziennie. Najlepiej spytaj się internisty, powiedz mu o częstotliwości ostatnich badań i niechaj doradzi. 

Chyba tak zrobię. Choć boję się odpowiedzi w stylu: "skoro specjaliści kazali wykonać badanie, to trzeba je wykonać, bez względu na ewentualne skutki uboczne". Jak się nie badam to jest źle, jak się badam to też nie najlepiej okazuje się. W przyszły czwartek mam gastroskopię kontrolną znowu. Najgorzej boję się, że coś mi kiedyś gdzieś wykryją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze faktycznie mam jakies pcos. Wyszlo, ze drobne pojedyncze torbiele, tak jak by ich bylo kilka. Moze to jakies pecherzyki i znikną, oby. @nerwa @Roza00 

A ja dalej mam te tluszczowe stolce. Nie wiem juz co robic. Za kazdym razem taka smuga na powierzchni wody, nie ma oczek tluszczu, ale jest osad/smuga, czego to nie wiem. Mam wrazenie, ze cos mi sie zaczęło. Najblizsze pol roku bedzie chyba decydujace ... Nie spotkalam sie z informacjami zeby przy nerwicy byly tluszczowe stolce wszedzie pisze, ze to glownie problemy z trzustka i to powazne :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Roza00 wiem, że wyskoczę teraz z tym jak Filip z konopi, ale podczytywałam wątek, choć nic nie pisałam, i to, co napisałaś o psychiatrze, mnie wkurzyło. Co za konował. Nie wiem, jaką on uczelnię ukończył i kto go uczył podejścia do pacjenta? Olej tę temperaturę, naprawdę, 37 stopni to nic takiego, człowiek podczas dnia ma różną temperaturę. Nie wiem, czy masz rozpalone czoło, czujesz się do tego osłabiona? Wtedy to mogłaby być jakaś infekcja. Uwierz mi, mój ojciec cierpi na przewlekły stan zapalny jednego narządu i ma stan podgorączkowy zawsze, jak go "nachodzi", i to czuć, i widać po nim. 

 

Nie wiem, ja osiągnęłam jakiś dziwny stan. Z jednej strony byłam wczoraj na imieninach i jak jadłam, to ciągle myślałam "boli mnie tutaj, tam", dzisiaj obudziłam się z kaszlem, bólem w płucach i oczywiście pomyślałam jedno, bolały mnie też piersi i na skrzynkę pracowniczą wysłali maila o zbiórce na kobietę chorującą na nowotwór piersi. Mam też ciągle derealizacje. Ale nie mam w związku z tym nawet jakiegoś lęku. Mam jakiś dziwny stan, że wierzę w te choroby, ale się nie boję, tylko jestem zrezygnowana, wkurzona, sfrustrowana, mam dosyć. Nie wiem, dziwne uczucie. 

Edytowane przez alicja_z_krainy_czarów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@alicja_z_krainy_czarów zrezygnowana to dobre slowo. Czuje sie podobnie, jakbym sie pogodzila z tym, ze cos mi jest. Czasem pojawi się lęk a potem takie zrezygnowanie, pogodzenie. Bo ile mozna wkoncu wytrzymać ciągłego lęku, myslenia, analizy każdy kiedyś odpusci, u mnie pojawiają sie wtedy stany depresyjne 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×