Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Teksas

Użytkownik
  • Zawartość

    669
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

841 wyświetleń profilu
  1. Teksas

    Nerwica lekowa, natrectw i wszystko co możliwe

    Parogen to lek z grupy SSRI. Bierze się go długo i jego działanie można odczuć dopiero po kilku tygodniach od rozpoczęcia zażywania. Nie uzależnia. Natomiast benzodiazepiny to środki doraźne typu rellanium, hydroksyzyna, lorafen, afobam itd. Działają prawie natychmiast i można się nimi ratować w chwilach szczególnie ostrych napadów lęku. Jednak ich długotrwałe zażywanie z różnych powodów jest niewskazane. Parogen to dobry lek. Dobrze działa na lęki. Zażywałem go półtora roku. Ze skutków ubocznych jedynie spadek libido prawie do zera i brak ochoty na seks. Jednakże początki zażywania są trudne bo może wystąpić nasilenie objawów (napady paniki, silne lęki, uczucie duszności, kołatania serca i takie tam). Wtedy własnie przydaje się bardzo benzo jakieś. Przez dwa pierwsze tygodnie może być potrzebne. Jednak wierz mi, że mimo tych trudności, jak lek zacznie działać, to poczujesz się o niebo lepiej. Mnie parogen wyciągnął z bardzo wielkiego doła. I czułem się bardzo dobrze. Nie wahaj się sobie pomóc.
  2. To się nazywa sianie paniki:-). Rozumiem, że za te 10 dni masz powtórzyć badania? Jakoś nie wierzyłem od początku że coś Ci dolega. Smacznego.
  3. To jakieś totalne Ferdydurke. Serio zostajesz w szpitalu? Nie mieści mi się to w głowie. Na mój gust to działania bardzo na wyrost. Dawaj znać na bieżąco co się dzieje i trzymaj się. A jakie miasto jeśli można wiedzieć?
  4. Teksas

    Nerwica lekowa, natrectw i wszystko co możliwe

    Na pewno nie przebadałaś się bardziej niż ja. Bieganie do lekarzy mi akurat pomaga na krótko, bo jak wykluczę jedną chorobę to zaraz sobie wkręcę następną. To zresztą dość powszechny tutaj mechanizm. Wszyscy na to cierpią. Proponuję wziąć jednak leki od psychiatry, skoro przyczyny fizyczne objawów masz wykluczone. Te skutki uboczne to jednak bardzo na wyrost wypisane. Masz przepisane jakieś SSRI rozumiem? A jakąś benzodiazepinę dostałaś doraźnie? Weź ją jednorazowo i jeśli Ci pomoże i uspokoi to będziesz miała dowód, że masz problem z głową a nie z ciałem.
  5. Teksas

    Nerwica związana z finansami

    Owszem, ja mam tak samo, choć akurat ten aspekt nie powoduje u mnie paniki i ostrych napadów lękowych. Ale jako rasowy hipochondryk martwię się prawie na okrągło że zachoruję i nie będę mógł pracować, a przez to nie będę miał środków do życia. Ty nie jesteś teraz na lekach z tego co kojarzę? Przyznaję że własna działalność u mnie też mogłaby jednak zintensyfikować objawy i lęki. Może na początek jakieś treningi relaksacyjne? Znasz się na tym lepiej niż ja.
  6. Mam masę badań za sobą i mimo ich przeważnie dobrych wyników wiecznie mam jakieś kłucia, bóle i inne skurcze. W niedzielę byłem na pogotowiu, bo kręgosłup odmówił mi posłuszeństwa. Ale tu akurat mam realne schorzenie. Nieważne. W każdym razie z Twoją trzustką jest wszystko ok. Mogę się o to nawet z Tobą założyć jeśli chcesz. Wszystko Cię boli bo jesteś znerwicowana i wkręcona na maksa i mózg wysyła Ci fałszywe sygnały. Twoje jazdy akurat rozumiem doskonale bo sam to przeżyłem. Poza tym jesteś pewnie bardzo spięta i wszystkie mięśnie masz jak postronki, a to też sytuacji nie poprawia. Jednak oprócz tego nic Ci nie dolega. A tak z czystej ciekawości: ile kosztuje u Ciebie rezonans? Bo rozumiem, że prywatnie się zapisałaś?
  7. Teksas

    Psychoterapia nie działa

    Nasza przeszłość i doświadczenia powoduje że działamy tak a nie inaczej. I że w różnych sytuacjach zachowamy się tak jak nas nauczyło dotychczasowe życie, bo sądzimy że akurat tak postąpić w danej sytuacji będzie najlepiej. Ale przeszłość nie powinna powodować lęków i napadów paniki. Nie tędy droga moim zdaniem. Zwariowałem teraz, ze względu na coś co dzieje się teraz a nie kiedyś. Mój brat zginął w wypadku samochodowym 20 lat temu. I dlatego teraz boję się śmierci i myślę o starości i przemijaniu? Nie sądzę.
  8. Teksas

    Nerwica lękowa

    Ja przez pierwsze trzy tygodnie zażywania paoksetyny miałem takie lęki i napady że wylądowałem na SOR-ze. Nikomu tego nie życzę. Potem jednak było dużo lepiej. Choć pełne działanie leku dopiero po jakichś sześciu-siedmiu tygodniach. Nawet w ulotce pisze, że w początkowym okresie zażywania leku objawy mogą się pogorszyć. I to na ogół prawda. Ja przez dwa tygodnie byłem na L-4, bo nie byłem w stanie funkcjonować, a co dopiero pracować. Trzeba po prostu przetrzymać przynajmniej dwa tygodnie. Dopiero wtedy jeśli objawy nie ustąpią kontaktować się z psychiatrą.
  9. Nie udzielam się, ale czytam regularnie. Dziś przerobiłem 200 postów. Pozdrowienia dla wszystkich. @alicja_z_krainy_czarów powodzenia z fajkami.
  10. Teksas

    Psychoterapia nie działa

    Trochę to rozumiem. Ja nie wychodzę z założenia że do terapii się nie nadaję, tylko skłaniam się bardziej ku tezie, że psychoterapia to pic na wodę. Nie obrażając oczywiście nikogo. Nie zarzucam nikomu, kto twierdzi inaczej kłamstwa, choć nie bardzo rozumiem jak ta forma leczenia może komuś pomóc. No ale nie wnikam, nie zniechęcam i staram się nie odradzać. Ale problemy mam tu i teraz, a nie dwadzieścia lat temu. Przykro mi tylko że u Ciebie było aż tak źle że lądowałaś na zamkniętym. Trzymaj się.
  11. Żart miał polegać na tym, że skoro idziesz na randkę, to między nami wszystko skończone, co z kolei tworzyło wniosek, że jesteśmy parą. Ale może faktycznie był niezgrabny. Spoko, nic się nie dzieje, jest ok. Po prostu się nie zrozumieliśmy. Też głupek ze mnie, że silę się na dowcip, kiedy ktoś inny ma jazdy i daleko mu do dowcipkowania. Pozdrawiam i życzę spokojnego tygodnia.
  12. Teksas

    Cierpienie uszlachetnia?

    Psińco a nie uszlachetnia. Nerwica to gówno z którego ciężko się wydobyć. Może nabrałem pokory, ale w złym tego słowa znaczeniu, bo teraz mam świadomość że ta wredna choroba może poskładać zdrową osobę w bardzo krótkim czasie. No i może lepiej rozumiem osoby cierpiące na zaburzenia psychiczne i wiem przez co przechodzą i jak mają ciężko. Ale z pewnością chętnie oddałbym tą wiedzę za całkowitą nieznajomość nerwicy. Nie, cierpienie nie uszlachetnia. Cierpienie jest niepotrzebne, a kiedy go doświadczamy to zadajemy sobie pytanie: dlaczego nas spotyka takie cholerstwo.
  13. Widziałem takiego demotywatora: na jednym zdjęciu chudy jak patyk gość i podpis pod nim: "zjadł właśnie dwie pizze, hamburgera i wypił dwa litry coli". Na drugim zdjęciu gruby koleś i znowu podpis: "nabrał głębiej powietrza na dziale ze słodyczami":-). I to jest prawda, są właśnie takie dwa typy ludzi.
  14. A ja w piątek odebrałem wynik TK kręgosłupa. Są jakieś zwyrodnienia, ale w sumie bez rewelacji. Niestety ostatnie zdanie pozbawiło mnie tchu: "wskazana dalsza diagnostyka pod kątem RZS". Nosz karważ twarz.
  15. Nikogo nie zaczepiam. W wiecznej wkrętce o własne zdrowie, odrobina humoru nas nie zabije.
×