Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Roza00

Użytkownik
  • Zawartość

    416
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ja zwariuje po prostu. Przez cały dzień mam normalna temperaturę, tj. 36,8 36,8 a po 18stej wzrasta mi do ponad 37... 37,4 miałam wczoraj o 20. Sorki, że ja tak ciągle o tej temperaturze, ale to dla mnie nienormalne. Na dodatek za miesiąc biorę ślub. I nie mogę się na tym skupić.
  2. A ja mam 37,5... To już chyba nie jest normalna temperatura.... Na dodatek te węzły. Masakra...
  3. Serio? Też taka mam często 🙂
  4. Ania, a zmierzysz dziś temperaturę po południu? byłabym wdzięczna 🙂
  5. Biedronka, bardzo się cieszę, że wyniki ok 🙂 jesteś zdrowa! I nawet nie próbuj myśleć inaczej 🙂 ciesz się wakacjami 🙂 Ania, naprawdę jesteś zdrowa, ja też mam różne rewolucje jelitowe, to normalne jak człowiek się stresuje 🙂 ale wiem, że łatwo się mówi... Ale musisz próbować przestać to analizować. A ja nadal przejmuje się moja temperatura i węzłami. Mam takiego jednego twardego na szyi. I do tej ciągle ta podwyższona temperatura. Wczoraj miałam 37,3 pod wieczór. Ale jestem już w 2 fazie cyklu, więc może to od tego. Boję się, że te stany oznaczają, że coś się wykluwa... ostatnio byłam na weselu i zupełnie zapomniałam o tym wszystkim, a teraz znów się zaczyna.
  6. No to skoro tak, to pewnie masz zaburzenia hormonalne.
  7. Ania, tak, ja w czasie miesiączki mam jeszcze większe rewolucję jelitowe, moja mama i przyjaciółki maja tak samo 🙂 Ania, zmierzysz dla mnie temperaturę? Haha, skoro dostałaś już okres
  8. U mnie się zdarza, że mam 37,3 nawet. I mi się temperatura zmienia z każdą godzina. Mam np 36,9, za godzinę 37,2, potem znów 36,8 i wieczorem znowu 37,2 i po 22 spada. Laveno, ale Ty jesteś przed okresem, więc taka temp to norma.
  9. Laveno, ja wczoraj wieczorem miałam 37,4, spanikowalam, zmierzyłam 2 raz i było 37,2. A jestem w 1 fazie cyklu. Ale ja nie czuje tej temp. A z drugiej strony myślę, że od stycznia, gdyby to była np zz to chyba już by mi się pogorszyło nie?
  10. Ja mam teraz 37, 2. I nie jestem przed okresem. Kurde, ta zz mnie wykończy.... Na dodatek opuchlizne na jednej stronie szyi ale na tej też mam stan zapalny od ósemki. I mnie boli węzeł pod zuchwa.... Znów się chyba zaczyna.
  11. Laveno, mi lekarz mówił, że temperatura może się różnić nawet jeżeli mierzysz ja codziennie o tej samej porze. I że temperatura 36,6 to tzw podstawowa temperatura ciała, czyli taka, która mierzysz rano przed wstaniem z łóżka i rozpoczęciem aktywności. Ja mam nieraz już rano prawie 37, głównie przed okresem. A tak rano mam 36,3 albo 36,5. Potem wzrasta. Mi lekarze mówią, że taki mam cykl dobowy. Rano niższa, potem wzrasta i taką się utrzymuje do wieczora i znów spada. Mnie to nie przekonuje. Zwłaszcza, że jak się nakręce to potrafi mi skoczyć do 37, 4. A poza tym Ty nie masz węzłów, nie kaszlesz, więc nie masz po co się bać zz. To niemożliwe wręcz. Ja wpadłam wręcz w obsesję z tymi wezlami i lekarze mi mówili, że dla hipochondrykow węzły to najgorsza z możliwych faz, bo niektóre mogą nigdy nie zniknąć i zawsze będą napędzac do myślenia. U druga rzecz, że powiększają się przy byle gównach, zwłaszcza jak ktoś ma taki układ immunologiczny, a stres dodatkowo to potęguje. I ciężko się z tego wyrwać. To prawda, ja nadal gdzieś to z tyłu głowy mam, chociaż już nie tak obsesyjnie. Ale mam, niestety. Ania, w toalecie u mnie bez zmian. Aż mi ostatnio przeszło na myśl, że może coś nie tak jest jednak z jelitami xD chodzę chyba z 4 razy dziennie do toalety, i ciągle prawie biegunki.
  12. Laveno, ale taka temp przed okresem to norma. Ja się martwię, bo ja mam taką caly czas, nawet po okresie. I mam tak od grudnia (tzn w grudniu zaczęłam odbesyjnie mierzyc), jak było wcześniej nie wiem. Ja też tej temp nie czuje, nie jest tak, że czuję się jakbym miała być chora. Jedynie mam czasem uderzenia gorąca, i taka jakby gorąca głowę, ale to w sumie norma przy stresie.
  13. Co do chudniecia to nie wiem. Niektórzy o tym pisali, niektórzy nie, więc nie wiem jak to jest. Ale jak to powiedział mi hematolog. Podstawą zz są węzły, które rosną i nieleczone powiększają się do wielkich rozmiarów. I że z zz nie mozna sobie chodzić od tak. Ja to w sumie o chloniakach myślę od października, więc niedługo rok mi styknie chyba nie byłoby że mną już najlepiej...
  14. Ja mam takie czerwone kropki jakby od uklucia igła na rękach, nogach i brzuchu. Najwięcej mam na rękach (masa). Ale mój tata też takie ma, tyle, że ogromną ilość na brzuchu. To wina słabych naczynek. Ja mam to od wielu lat, ale pojawiają się nowe. A naczynka pękają nawet na zbyt dużej ekspozycji na słońce. Gdyby to miało związek z chorobą, to miałabyś nieprawidłowa ilość płytek krwi i hemoglobiny w morfologii 🙂
  15. Ania, to w drugiej fazie cyklu taka temp to norma. Ja mam taką nawet po 😵😵😵
×