Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
misiaaaa

Jak uwolnić się od nerwicy natręctw?

Rekomendowane odpowiedzi

Mam natrętne myśli na tle religijnym, a jestem osobą wierzącą. Strasznie mi dokuczają i źle mi z nimi. Leczę więcej jak 3 lata. Brałam rózne leki. Myśli się zmniejszyły, ale nie ustąpiły całkiem. Chodziłam na terapie do psychologa, raczej nic mi nie pomogła. Obecnie chodzę na terapie psychodynamiczną grupową. Wydaję mi się, że mam jeszcze więcej tych myśli, zamiast żeby było ich mniej. Proszę Was bardzo o porady jak Wy poradziliście sobie z tą chorobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misiaaaa, ja mam nn, zgiagnozowaną 4 lata temu, jestem na lekach, na parogenie, bez niego nie byłabym w stanie pozbyć sie natrętnych myśli, i czuję że na lekach bedę już do końca życia

 

a jakie leki Ty brałaś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy ten lek Ci pomaga? Masz jeszcze jakieś myśli?

Ja brałam anafranil, elicea, fevarin, arketis, asertin. Obecnie biorę zotral największą dawkę 200 mg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak misiaaaa, mi pomaga i to bardzo. Myśli praktycznie do zera zeszły, a jeżeli coś się pojawi to nie jest tak natrętne i szybko ucieka, zostały tylko nieznaczne czynności natrętne, ale też nie tak męczące, nie wpływające na moje codzienne życie, więc mogę powiedzieć że żyję normalnie.

Ja biorę parogen - 40mg/dobę

substancją czynną jest tutaj paroksetyna, nie znam leków o których Ty pisałaś, więc nei wiem czy miałaś juz przyjmowałaś paroksetynę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misiaaaa, u mnie też zaczęło się nad myślami na tle religijnym. Jeśli chcesz uwolnić się od natrętnych myśli ignoruj je, wszystko co z nimi związane. Jak się pojawiają ignoruj je i daj im przejść. Im więcej się nad nimi zastanawiasz, jak się ich pozbyć, czy myślisz jak bardzo cię męczą tym je tylko nasilasz. Jeśli je na siłe odpychasz nasilasz je jeszcze mocniej :( Ignoruj te myśli to stopniowo będziesz na nie obojętnieć i będą słabnąć, stopniowo odejdą :)

 

Jakiekolwiek myśli związane z tymi natrętnymi ignoruj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misiaaaa, na nn naskiuteczniejsza jest terapia behawioralno-poznawcza, psychodynamiczna pomaga w bardzo niewielkim stopniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rikuhod, ale jak to ignorować? ja jak jestem bez leków to nawet nie ma szans żebym je ignorowała... cały czas analizuję, myślę, analizuję, myślę.... nie ma końca. Nie umiem ich ignorować, po prostu nie jestem w stanie... to ode mnie silniejsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie analizuj tych myśli. Gdy się pojawią zapisz je na kartce i wróć do nich w chwili spokoju. Rozmawiaj też z ludźmi na forach związanych z Twoimi zainteresowaniami. Hobby pozwala całkowicie odciąć się od nerwicy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znerwicowana92, tylko że ja nie mam hobby :P nie wiem czy brak mi czasu czy nie mam czegoś takiego co mogłabym na prawdę polubić, a jak nie biorę leków to po prostu nie jestem w stanie nie analizować. Bez leków mogę powiedzieć ze JA=wieczna analiza......

 

no ale teraz jak biorę leki jest ok, więc tego się trzymam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ania_taka, sądze, że to analizowanie też przychodzi wbrew tobie jak natręctwa. Jak ma się nerwice to często tworzą się nowe natrętne nawyki :(. Większość osób tak ma, natręctwa często mogą wytworzyć nowe. Jak czujesz, że chcesz to analizować, ignoruj to. Możliwe, że nawet jak będziesz ignorować i tak wbrew sobie zaczniesz analizować, ale to też ignoruj i daj temu przejść. Wtedy to będzie słabnąć i mniej męczyć z czasem odejdzie. Jak w myślach zaczynasz analizować to ignoruj te myśli i daj temu przejść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ania_taka, Nie masz hobby, bo może jeszcze go nie odkryłaś :) Spróbuj je poszukać, to też pozwoli Ci nie analizować myśli. Chodzisz na jakąś terapię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

alkohol 8 lat brania benzo 4 lata

 

mialem uzaleznienie krzyzowe tzn od alkoholu i benzodiazepin. moja walka trwala 2 lata. skutki uboczne silne drzenie rak stany lekowe. łatwe meczenie sie nawet podczas jazdy rowerem. bralem rozne leki po konsultacji z lekarzem. przeanalizowalem moj stan i zaproponowalem lekarzowi po okolo roku i 9 miesiecy nastepujace leki. lekarz przystał na nie.

 

propranolol baclofen betaloc i theospirex(rozluznia miesnie oskrzeli(teofilina) po miesiacu doszedlem do stanu sprzed 2 lat. propranolol zlikwidowal drzenie rak baclofen rozluznia miesnie (nie uzaleznia-moja opinia) do tego jeden napoj energetyzujacy(wzmacnia dzialanie baclofenu wprowadzajac w fajny stan(likwiduje calkowicie leki) betaloc hamuje wydzielanie adrenaliny nawet podczas wysilku

. theospirex( z tym lekiem ostroznie bralem go tylko miesiac). stan psychiczny dobry fizyczny bardzo dobry. teraz zchodzę z wszystkich lekow. nie czuje sie gorzej.

 

-- 13 lip 2013, 15:39 --

 

alkoholu nie pije od 2 lat benzo od 2 lat. nareszcie powrot do normalnosci.

 

probowalismy z lekarzem dzieisiatek lekow eliminujac jeden za drugim

 

aha biore rowniez parogen z ktorego tez schodzę.

 

na theospirex nie chcial sie zgodzic ale zrozumial ze oskrzela tez dostały w dupę przez benzo. (łatwe meczenie sie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rikuhod, ale jak to ignorować? ja jak jestem bez leków to nawet nie ma szans żebym je ignorowała... cały czas analizuję, myślę, analizuję, myślę.... nie ma końca. Nie umiem ich ignorować, po prostu nie jestem w stanie... to ode mnie silniejsze

Ania skąd ja to znam....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam natrętne myśli na tle religijnym, a jestem osobą wierzącą. Strasznie mi dokuczają i źle mi z nimi. Leczę więcej jak 3 lata. Brałam rózne leki. Myśli się zmniejszyły, ale nie ustąpiły całkiem. Chodziłam na terapie do psychologa, raczej nic mi nie pomogła. Obecnie chodzę na terapie psychodynamiczną grupową. Wydaję mi się, że mam jeszcze więcej tych myśli, zamiast żeby było ich mniej. Proszę Was bardzo o porady jak Wy poradziliście sobie z tą chorobą.

 

Też miałam podobny problem, chodziłam do psychologa chrześcijańskiego, a potem na terapię poznawczo-behawioralną, korzystałam też z poradni na Bednarskiej (rozmowy z księdzem), usunęłam główne źródło stresu (wyprowadziłam się z domu), znalazłam pracę, zmieniłam swój sposób myślenia na mniej sztywny. Nie mam żadnych natręctw (chyba że w bardzo słabych okresach - stres, przemęczenie), nie biorę leków albo biorę minimalne dawki (37,5 wenlafaksyny).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znerwicowana92, terapię dopiero zacznę w tym miesiącu pierwsze spotkanie, do tej pory nie byłam na nia gotowa. Hobby? Cóż ja już koło 30stki jestem to chyba za późno żeby coś znaleść :P ale i tak mam w sumie niewiele wolnego czasu, więc spoko ladywind, mi się wydaje że jak ta cholerna nerwica jest tam mocno zaawansowana to po prostu nie ma szans na ignorowanie mysli, człowiek się po prostu staje jedną wielką natrętną myślą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
znerwicowana92, terapię dopiero zacznę w tym miesiącu pierwsze spotkanie, do tej pory nie byłam na nia gotowa. Hobby? Cóż ja już koło 30stki jestem to chyba za późno żeby coś znaleść :P ale i tak mam w sumie niewiele wolnego czasu, więc spoko ladywind, mi się wydaje że jak ta cholerna nerwica jest tam mocno zaawansowana to po prostu nie ma szans na ignorowanie mysli, człowiek się po prostu staje jedną wielką natrętną myślą

 

Anno 30-stka to dobry wiek na znalezienie hobby, myślę ze zawsze dobrym rozwiązaniem jest sport, ostatnio popularny w Polsce jest MMA, to dobre żeby rozładować emocję hehe. Gdyby tak można naszą nerwicę spotkać na ringu, była by to bezcenna nagroda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ania_taka U mnie substancją czynną jest seretonina. Lekarka twierdzi, że to najlepszy lek. A jak długo przyjmujesz ten lek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sylwek31, MMA a cóż to takiego? :)

misiaaaa, serotonina nie może byc substancja czynną leku, z tego co wiem, to jest neuroprzekaznik w mózgu na ktróry właśnie działa dany lek, i dzieki temu znikają objawy na przykład nerwicy

ja lek biorę z przerwami juz ok 4 lat, a przerwy były krótkie, zawsze musiałam do niego wrócić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
sylwek31, MMA a cóż to takiego? :)

misiaaaa, serotonina nie może byc substancja czynną leku, z tego co wiem, to jest neuroprzekaznik w mózgu na ktróry właśnie działa dany lek, i dzieki temu znikają objawy na przykład nerwicy

ja lek biorę z przerwami juz ok 4 lat, a przerwy były krótkie, zawsze musiałam do niego wrócić

 

MMA to taka zabawa 2 ludzi na macie pełnym zdaniem to

 

Mieszane sztuki walki (MMA, Mixed Martial Arts)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ania_taka, bardzo dobrze, że w końcu zdecydowałaś się na terapię :) 30 lat to jeszcze młody wiek, nie wiem dlaczego wielu ludzi myśli, że jest już na cokolwiek za późno. Pytanie nie było do mnie, ale MMa to mieszane sztuki walki. Ja z kolei wolę futbol, mimo że nie uprawiam, tylko oglądam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znerwicowana92, wiesz, ja myślę ze jednak w tym wieku juz na wiele za późno, chociaz nie czuję się na te 29 :P bo na razie jeszcze na początku dwójka :)

sylwek31, , znerwicowana92, dzieki za wyjasnienie skrótu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ania_taka, według mnie nie jest za późno, to kawałek pracy do odwalenia i w każdym wieku jest to ten sam wysiłek, który warto a nawet trzeba podjąć, bo jeszcze kawał życia przed Tobą, a pragnienie szczęścia i zdrowia nie da Ci nigdy spokoju :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lady wind, refren Chodziłaś na taką terapię poznawczo - behawioralną? Jeśli tak to na czym ona polegała, w jaki sposób ona Ci pomogła? Dali jakieś rady wskazówki jak zlikwiodować takie myśli natrętne? Podali przyczynę skąd one się biorą?

 

rikohod To poradziłaś sobie z tymi myślami poprzez ich ignorowanie i tylko tyle? Przez jak długi czas je ignorowałaś? Całkowicie pozbyłaś się tych myśli? Brałaś dodoatkowo jakieś leki?

 

ania_taka Teraz sprawdziłam. U mnie substancją aktywną w leku zotral jest sertralina

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

refren, na terapie nie zapóźno, mówiłam o znalezieniu hobby :) choc tez pewnie nie zapóźno tylko nie mam pomysłow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że ważne, żeby robić coś, co daje poczucie sensu, że chodzi o samorealizację. Na przykład studia też mogą być pasją czy wolontariat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×