Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak pokonać lęk przed wyjściem z domu?


gosiak71

Rekomendowane odpowiedzi

I co? jestem do niczego... śnieg spadł w nocy a ja boję się wyjść przed dom ,żeby odgarnąć go z chodnika. Znów sąsiadki powiedzą ,że leżę do góry d..ą. Mąż akurat jest w pracy a ja nie potrafię się zmobilizować , wkurzam się na siebie strasznie...

 

-- 13 mar 2013, 09:07 --

 

Udało się :D:D:D !!! Szybko wyszłam,szybko odgarnęłam i jestem... wszystko we mnie się trzęsie ale przeżyłam :D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I co? jestem do niczego... śnieg spadł w nocy a ja boję się wyjść przed dom ,żeby odgarnąć go z chodnika. Znów sąsiadki powiedzą ,że leżę do góry d..ą. Mąż akurat jest w pracy a ja nie potrafię się zmobilizować , wkurzam się na siebie strasznie...

 

-- 13 mar 2013, 09:07 --

 

Udało się :D:D:D !!! Szybko wyszłam,szybko odgarnęłam i jestem... wszystko we mnie się trzęsie ale przeżyłam :D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W nosie z sąsiadkami! w dowodzie ich nie masz, niech sobie gadają, one i tak znajdą sobie powód do gadania, plotkary. Gosiak71 wypij, kawkę, odpręż się, posłuchaj fajnej muzy, pomyśl o sobie i swoich potrzebach, to Ty jesteś najważniejsza a nie jakieś obce baby:)))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W nosie z sąsiadkami! w dowodzie ich nie masz, niech sobie gadają, one i tak znajdą sobie powód do gadania, plotkary. Gosiak71 wypij, kawkę, odpręż się, posłuchaj fajnej muzy, pomyśl o sobie i swoich potrzebach, to Ty jesteś najważniejsza a nie jakieś obce baby:)))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gosiak71 gratuluję!! Takie małe dla niektórych, a dla nas nerwicowców Ogromne zmiany i przełamania są ogromnie ważne. Pamiętam, jak raz miałam lęk przed wizytą u lekarza, a gdy się przełamałam i wyszłam z domu byłam z siebie bardzo dumna!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gosiak71 gratuluję!! Takie małe dla niektórych, a dla nas nerwicowców Ogromne zmiany i przełamania są ogromnie ważne. Pamiętam, jak raz miałam lęk przed wizytą u lekarza, a gdy się przełamałam i wyszłam z domu byłam z siebie bardzo dumna!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ina86, gosiak71, ten problem jest mi bliski...

Pracuję nad tym od trzech lat. I chociaż pół roku temu skończyłam terapię, która wiele mi wyjaśniła, pomogła, lecz wiadomo, że nad lękami nadal muszę pracować już sama. Wystarczy dzień gorszego samopoczucia i znowu zalewa mnie fala lęku przed opuszczeniem domu. Walczę z tym, staram się pokonywać te trudności i też, gdy się uda, jestem z siebie dumna.

Wiem, że jeszcze długa droga przede mną, motywuje mnie bardzo fakt, że niedługo przyjdzie na świat mój Wnuczek.

Chciałabym być babcia pomocną, ale czy takiej osobie jak ja, można będzie powierzyć Maleństwo-to mnie dołuje strasznie.

Nie poddam się jednak....

Wam także życzę wytrwałości, wiary, że ten problem jest do pokonania i zadowolenia z każdego, drobnego postępu :D

 

Ostatnio i tak wiele mi się udało, wiem to...

 

-- 13 mar 2013, 14:57 --

 

Ach, i jeszcze jedno - zawsze mam przy sobie Validol/bez recepty/, który ułatwia oddychanie, troszkę uspokaja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ina86, gosiak71, ten problem jest mi bliski...

Pracuję nad tym od trzech lat. I chociaż pół roku temu skończyłam terapię, która wiele mi wyjaśniła, pomogła, lecz wiadomo, że nad lękami nadal muszę pracować już sama. Wystarczy dzień gorszego samopoczucia i znowu zalewa mnie fala lęku przed opuszczeniem domu. Walczę z tym, staram się pokonywać te trudności i też, gdy się uda, jestem z siebie dumna.

Wiem, że jeszcze długa droga przede mną, motywuje mnie bardzo fakt, że niedługo przyjdzie na świat mój Wnuczek.

Chciałabym być babcia pomocną, ale czy takiej osobie jak ja, można będzie powierzyć Maleństwo-to mnie dołuje strasznie.

Nie poddam się jednak....

Wam także życzę wytrwałości, wiary, że ten problem jest do pokonania i zadowolenia z każdego, drobnego postępu :D

 

Ostatnio i tak wiele mi się udało, wiem to...

 

-- 13 mar 2013, 14:57 --

 

Ach, i jeszcze jedno - zawsze mam przy sobie Validol/bez recepty/, który ułatwia oddychanie, troszkę uspokaja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi pomagały dwie myśli. Pierwsza taka, że przecież nic mi nie jest, to wytwór mojej wyobraźni i będzie dobrze. Druga to taka, że miałam przy sobie leki, które zawsze mogę połknąć. Nie było łatwo, szczególnie w metrze, ale jestem 10 lat po i teraz to tylko nikłe wspomnienie.

 

To gratuluję ci.

Tak mi się wydaję że łatwiej pokonać lęki nie realne.Czyli że bedzie trzęsienie ziemi, koniec świata, budynek się zawali.. itd.Tzn są realne ale nie aż tak.Ale bardzo trudno pokonac lęki typu, ktoś mnie wyśmieje ,pobije, napadnie bo te są właściwie bardzo prawdopodobne..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi pomagały dwie myśli. Pierwsza taka, że przecież nic mi nie jest, to wytwór mojej wyobraźni i będzie dobrze. Druga to taka, że miałam przy sobie leki, które zawsze mogę połknąć. Nie było łatwo, szczególnie w metrze, ale jestem 10 lat po i teraz to tylko nikłe wspomnienie.

 

To gratuluję ci.

Tak mi się wydaję że łatwiej pokonać lęki nie realne.Czyli że bedzie trzęsienie ziemi, koniec świata, budynek się zawali.. itd.Tzn są realne ale nie aż tak.Ale bardzo trudno pokonac lęki typu, ktoś mnie wyśmieje ,pobije, napadnie bo te są właściwie bardzo prawdopodobne..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Walczę z tym od jakiegoś czasu. Jak przypomnę sobie, ze kiedyś nie było to dla mnie problemem to płakgać mi się chce. Pól biedy jak to zwykły spacer,ale jak muszę iść cos załatwic to jest dla mnie koszmar. Dlatego zawalam nieraz ważne sprawy. Zmuszam się ale to nie jest to samo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Walczę z tym od jakiegoś czasu. Jak przypomnę sobie, ze kiedyś nie było to dla mnie problemem to płakgać mi się chce. Pól biedy jak to zwykły spacer,ale jak muszę iść cos załatwic to jest dla mnie koszmar. Dlatego zawalam nieraz ważne sprawy. Zmuszam się ale to nie jest to samo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze spaceru to zawsze można szybko wrócić, nie oddalać się za bardzo i git. Z załatwianiem spraw też mam duży problem. Ot, chociażby dzisiaj byłam u lekarza. Dość długo czekałam do rejestracji i już pojawił się strach, bo nie wiedziałam, gdzie jest toaleta w razie gdyby była mi nagle potrzebna. Biegunki to niestety nieodłączny problem moich napadów, który przysparza mi jeszcze większych lęków. Czasami mam wrażenie, że gdyby nie biegunka, to i napad lęku byłby mniejszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze spaceru to zawsze można szybko wrócić, nie oddalać się za bardzo i git. Z załatwianiem spraw też mam duży problem. Ot, chociażby dzisiaj byłam u lekarza. Dość długo czekałam do rejestracji i już pojawił się strach, bo nie wiedziałam, gdzie jest toaleta w razie gdyby była mi nagle potrzebna. Biegunki to niestety nieodłączny problem moich napadów, który przysparza mi jeszcze większych lęków. Czasami mam wrażenie, że gdyby nie biegunka, to i napad lęku byłby mniejszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skąd ja to znam..a to tylko wyjśc i iść :D .....dla mnie nierealne,tak bardzo odległe..jak wygranie w Lotto.Dobrze się czuje do momentu gdy widze swój dom,później oszołomstwo z całym swoim dobrodziejstwem...uciekam do niego,żeby siedzieć i też mieć stany hip-hopowe..mam juz dość,bo kim jest ta dorosła kobieta która nie potrafi zrobić zakupów,wsiąść do autobusu,tramwaju,pociagu bo tak się boi i ma schizy.Codziennie zadaję sobie to samo pytanie jak w wątku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skąd ja to znam..a to tylko wyjśc i iść :D .....dla mnie nierealne,tak bardzo odległe..jak wygranie w Lotto.Dobrze się czuje do momentu gdy widze swój dom,później oszołomstwo z całym swoim dobrodziejstwem...uciekam do niego,żeby siedzieć i też mieć stany hip-hopowe..mam juz dość,bo kim jest ta dorosła kobieta która nie potrafi zrobić zakupów,wsiąść do autobusu,tramwaju,pociagu bo tak się boi i ma schizy.Codziennie zadaję sobie to samo pytanie jak w wątku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchajcie a może warto sobie zadać pytanie chociażby na dziś co była/łem w stanie zrobić?Nie skupiać się tylko na tym czego nie byłam/łem w stanie zrobić.Takie małe sukcesy, niby nic a jednak dużo:) Ja byłam dzisiaj na zastrzykach ( botulina w szyję, mam dystonię szyjną), strach i lęk ale dałam radę, teraz obolała ale zadowolona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchajcie a może warto sobie zadać pytanie chociażby na dziś co była/łem w stanie zrobić?Nie skupiać się tylko na tym czego nie byłam/łem w stanie zrobić.Takie małe sukcesy, niby nic a jednak dużo:) Ja byłam dzisiaj na zastrzykach ( botulina w szyję, mam dystonię szyjną), strach i lęk ale dałam radę, teraz obolała ale zadowolona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie jest tak że nie rozumiem Waszego problemu, tylko fajnie by było cieszyć się z tych małych rzeczy. Ty np. poszłaś dzisiaj do sklepu, a to już coś!Walczysz o samą siebie i pomimo swoich leków coś z tym robisz i to właśnie jest fajne:)))Małymi kroczkami do przodu:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie jest tak że nie rozumiem Waszego problemu, tylko fajnie by było cieszyć się z tych małych rzeczy. Ty np. poszłaś dzisiaj do sklepu, a to już coś!Walczysz o samą siebie i pomimo swoich leków coś z tym robisz i to właśnie jest fajne:)))Małymi kroczkami do przodu:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×