Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Jowka

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Rekomendowane odpowiedzi

Założyłam ten temat, bo jestem ciekawa jak wygląda u Was kwestia zdiagnozowania.

Spotkałam się z wieloma poglądami, że psychoterapeuta nie powinien diagnozować, a przynajmniej mówić o tym nam, pacjentom, gdyż wtedy automatycznie "doszukujemy" w sobie nawet tych objawów, których nie mamy, albo staramy sobie jakieś doczepić na siłę. Co więcej, często trudno też wpasować osobę w konkretną przypadłość, a mówienie jej "wie pan co, niby jest pan DDA, ale może mieć pan równie dobrze NN, trudno określić" NA PEWNO nie posłuży pacjentowi, bo będzie on przekonany, że znów nigdzie nie pasuje i znów coś jest z nim nie tak.

 

Moja T nie nazwała u mnie niczego konkretnie w zasadzie. Oczywiście, podczas terapii wychodzą pewne rzeczy, które ja sama mogę sobie podpiąć pod jakąś chorobę/przypadłość itp itd, jednak oficjalnie zdiagnozowanym pacjentem nie jestem (czyli jestem zdrowa? :105: )

 

A jak to jest u Was?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie. usłyszałam coś w stylu: co za różnica czy pani choroba nazywa się kotek czy piesek, najważniejsze to żeby pani się lepiej poczuła.

 

poczułam się tym trochę urażona i potraktowana z góry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie. usłyszałam coś w stylu: co za różnica czy pani choroba nazywa się kotek czy piesek, najważniejsze to żeby pani się lepiej poczuła.

 

poczułam się tym trochę urażona i potraktowana z góry.

 

ale dlaczego się tak poczułaś? Przecież poprawa i lepsze samopoczucie to jest właśnie najważniejsza sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jowka, ja też nie dostałam konkretnej diagnozy. I terapeutka się nigdy nie ustosunkowała do tego, jakie zaburzenia sama u siebie rozpoznawałam.

I pewnie się nigdy nie dowiem.

W sumie do niczego nie jest mi to potrzebne, ale wolałabym wiedzieć. Choćby z czystej ciekawości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

owszem, ale poczułam się jak idiotka którą ktoś będzie leczył i robił z nią co chce nie wyjaśniając o co chodzi.

 

to tak jakby bolał Cie brzuch a lekarze chcieliby Ci robić operację nie mówiąc na co. oczywiście to bardziej drastyczny przykład ale oddaje moje wrażenie.

 

czułam się potraktowana przedmiotowo. jak idiotka która i tak nie zrozumie o co chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja uwazam, ze te tajemnice z efkami sa smieszne. Dla mnie jest to protekcjonalne zachowanie, przeciez mam prawo dowiedziec sie, na co choruje do kurwy nędzy i ta swiadomośc mi na pewno nie zaszkodzi. Ewentualnie pomoże, bo moge zbierac info o swoim zaburzeniu, wymieniac sie doswiadczeniami itp. Ja dostałam swoje F ale tylko dlatego /jak zaznaczono/, że po pobycie w szpitalu konieczna jest epikryza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja

schizofrenia paranoidalna

schiz. prosta

bulimia

zab. os. schizoidalne

zab. os. schizotypowe

zaburzenia odżywiania

schizofrenia niezróżnicowana

 

Według Pzp Toruń mam schizofrenie,a Pzp Lipno zab. osobowości.

 

Moja psycholog również nie stawia diagnoz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jak na razie nie miałem tego dużo, ale padały pewne propozycje. Mówiąc tak dokładnie były to:

 

- fobia społeczna (propozycja w dzieciństwie)

- dysgrafia (propozycja w dzieciństwie)

- dysleksja (propozycja w dzieciństwie)

- uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego (propozycja w dzieciństwie)

- encefalopatia (propozycja obecnie)

- specyficzne zaburzenia osobowości (propozycja obecnie)

- inne zaburzenia osobowości (propozycja obecnie)

- nadpobudliwość ruchowa (propozycja w dzieciństwie i obecnie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie u psychiatry diagnozy się co chwile zmieniają. Natomiast u psychoterapeuty mam jedną stałą od ponad dwóch lat, depresje. Nie wiem, jakoś bardziej wierzę psychoterapeucie niż mojemu lekarzowi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W szpitalu dostawałam różne:

- zab. adaptacyjne

- PTSD

- podejrzenie anoreksji :shock: (nie wiem skąd oni wtedy to wytrzasnęli)

 

 

Za to od psychologa nie dostałam jeszcze konkretnej diagnozy, ale powiedziała, że podejrzewa zab. dysocjacyjne/konwersyjne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dowiedziałam się niedawno, że terapeuta może nie dawać diagnozy, bo spłyca to relację terapeutyczną.

I to jest w sumie racja.

Dlatego przestało mi się chcieć swojej. I nigdy się nie dowiem, jakie miałam efy... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dowiedziałam się niedawno, że terapeuta może nie dawać diagnozy, bo spłyca to relację terapeutyczną.

I to jest w sumie racja.

Dlatego przestało mi się chcieć swojej. I nigdy się nie dowiem, jakie miałam efy... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w nurcie psychodynamicznym w ogóle się nie ma żadnej diagnozy zaburzeń, trzeba się uważać za normalnego a te wszystkie diagnozy powodują że identyfikujemy się z chorobami, zaburzeniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w nurcie psychodynamicznym w ogóle się nie ma żadnej diagnozy zaburzeń, trzeba się uważać za normalnego a te wszystkie diagnozy powodują że identyfikujemy się z chorobami, zaburzeniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, ale coś w tym jest.

Ja właśnie zawsze chciałam diagnozy, żeby się zidentyfikować z czymś, a tu... lipa.

A teraz widzę, że przez ten brak zidentyfikowania z czymś było mi chyba łatwiej wyzdrowieć. Znaczy może ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, ale coś w tym jest.

Ja właśnie zawsze chciałam diagnozy, żeby się zidentyfikować z czymś, a tu... lipa.

A teraz widzę, że przez ten brak zidentyfikowania z czymś było mi chyba łatwiej wyzdrowieć. Znaczy może ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja od psychiatry dostałam taką diagnozę, o jaką się podejrzewałam przed naszą wizytą :roll:

jednak im więcej myślę o swojej chorobie, tym więcej objawów u siebie znajduję - a to chyba nienajlepsze rozwiązanie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja od psychiatry dostałam taką diagnozę, o jaką się podejrzewałam przed naszą wizytą :roll:

jednak im więcej myślę o swojej chorobie, tym więcej objawów u siebie znajduję - a to chyba nienajlepsze rozwiązanie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Calineczka1990, no dokładnie.

Ja nawet po postawieniu sobie autodiagnozy amatorskiej zaczęłam w sobie widzieć dodatkowe objawy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Calineczka1990, no dokładnie.

Ja nawet po postawieniu sobie autodiagnozy amatorskiej zaczęłam w sobie widzieć dodatkowe objawy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kiedyś w przyszłości jeśli się udam, to najpierw do psychologa/psychiatry, by się dowiedzieć, jakie mam efki i syndromy, a dopiero potem do psychoterapeuty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×