Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
biala2

szpital w Komorowie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam pierwszy raz piszę na forum ale czytam wasze posty od jakiegoś czasu Leczę się na nerwicę lękową od 7 lat Brałam mnóstwo leków Obecnie jestem na seroxacie ale moja lekarz zaproponowała mi leczenie w szpitalu w Komorowie Bardzo chwaliła ten ośrodek Mam obawy co do tego rodzaju szpitali ale wiem że leki pomagają tylko na jakiś czas no i chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej o tym szpitalu Może ktoś tam był i mógłby mi co nieco powiedzieć Bardzo proszę .... pozdrawiam wszystkich pa pa pa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj!

Ja nie byłem w szpitalu takim... tym bardziej w Komorowie, ale może te posty trochę pomogą (o ile już nie czytałaś), może tam też napisz... albo na forum Miasta

 

http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=6734

http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=6096

http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=6876

 

taki w sumie... duży rozstrzał informacji o szpitalach, moim zdaniem dobrze robisz, że pytasz się o ten konkretny, bo ze szpitalami różnie... zobaczymy, może ktoś napisze. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam Dzięki za miłe przyjęcie Jestem trochę zagubiona Ja wiem że muszę sama sobie poradzić z tą chorobą ale ..... jest cholernie ciężko pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witaj Gusia Smile Co u ciebie ?

 

Dziekuję...nie powiem że rewelacyjnie ale chyba coraz lepiej ;)

Tak biała,przede wszystkim sama sobie musisz poradzic(czyt.chciec),ale zawsze możesz liczyc na ludzików z forum ,daję głowę uciąc..(sobie) :mrgreen:

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki Gusia a teraz szykuję się do pracy chociaż wcale mi się nie chce chętnie bym pogadała z wami jeszcze Muszę wziąć się w garść bo dziś mam szefa i muszę udawać że jest ok pa pa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślałam, że może ktoś coś napisze o tym ośrodku. Moja pani doktor też mnie tam wysyła. Mówi, że bardzo by mi to pomogło. A ja bym bardzo chciała żeby coś mi w końcu pomogło....Ale chyba nikt z obecnych na forum tam nie był, albo tak świetnie tam jest, że już nie mają potrzeby tu zaglądać.

Problem jest tylko z czasem jak wygospodarować miesiąc czasu kiedy się pracuje. Jest problem aby dostać tydzień, a co mowa miesiąc!

Pozostają wizyty u psychoterapeuty.

 

Pozdrawia Cię i życzę Ci (i sobie przy okazji też) żeby nam ten cały Komorów nie był potrzebny :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć Doti pewnie Dorota? ja strasznie boję się szpitali (od pobytu w szpitalu wszystko się zaczęlo)ale wiem że leki wszystkiego nie zalatwią i mam taką nową fajną lekarz ,która powiedziała że to fajny ośrodek że 7 lat brania prochow to chyba wystarczy No i oczywiście tez mam problem z pracą ale tak sobie pomyślałam że muszę spróbować Co mi zostało a może pomoże ? Mam dość prochów które pomagają na jakiś czas Musi być dobrze pozdrawiam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Tomek czytałam twoją opowieść o pobycie w szpitalu ale nie mogłam odczytać 4 części Powiedz czy pobyt w ośrodku pomógł ci trochę? pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie byłam w Komorowie ale rozmawiałam z osobą ktora tam była, Bardzo sobie chwaliła pobyt w tym szpitalu, Mówiła że czuje sie tak jakby narodziła się na nowo. Ja byłam w innych szpitalach i uważam, że takie leczenie ma sens. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Istnieje :mrgreen: Ja właśnie przebywam na półrocznej terapii na Oddziale Leczenia Zaburzeń nerwicowych w Komorowie.

 

czy w tym szpitalu sa tylko grupy z terapia grupowa czy jest tam tez indywidualna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam wszystkich na forum .nerwica mojej żony wpłyneła na wszystko co było miedzy nami jak poszła tylko do KOMOROWA .powiem tak moja żona ma ta depresje i walczylismy z nia razem 3 lata stałem przy nie cały czas ..wszystko było dobrze ..znalazła ten osrodek w komorowie wszystko było dobrze nim poszła tam na 3 miesiace ,,po paru tygodniach poczułem ze cos jest nie tak nie przyjerzdzała nie dzwoniła..do mnie ani do rodziny inny swiat ..jak by w amoku ...poczułem ze coś jest nie tak nie chciała mnie widziec ...ani zebym przyjeżdzał do niej ..po 2 miesiacach marta moja żona mówi mi że chce sie rostać dlaczego nik nie wie ..co sie stało .mówi ze mnie juz nie kocha i nic do mnie nie czuje i to wszystko.dostałem taki nóz w serce ze do tej pory nie wiem dlaczego jeszcze dwa tygodnie i wychodzi morze zobaczy co zrobiła tam ma teraz kolegów i przyjaciół co ja wspieraja ..ale nadal ja kocham i czekam ..to tam się zmiena człowiek odradzam tego miejsca zmiena człowieka o 180 st.Bende walczył o żonę...MARTA KOCHAM CIĘ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

...współczuję bardzo.

Niezłą jazdę Wam zrobili....

Nienawidzę psychologów....zawsze to powtarzam.

Wiesz , to nie "wina" akurat tego konkretnego szpitala. To wina "prania mózgu"

Być może "pomogli" twojej Żonie dojść do wniosku, że Wsze małżeństwo jest przyczyna Jej depresji.

Nie wiem...są tez życzliwi nowi przyjaciele i przyjaciółki.

Na szczęście jeszcze chwila i będzie w domu. Nie załamuj się.

Ja jednak dowiedziałbym się kto tak namieszał.....i znając siebie nie odpuścił bym.

Życzę , aby się Wam poukładalo i na pohybel szmatom , ktore spowodowały obecny stan

Robert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki zobaczymy jak wyjdzie morze zacznie myslec normalnie mam ochote tam pojechac i zrobic tam porzadek ale tym bym sobie jeszcze pogorszył..bende czekał i walczył o moja żone zobaczymy czas pokarze ..dzieki za wsparcie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem czemu mówi ze mnie juz nie kocha i nic do mnie nie czuje a wszystko było dobrze przed tym osrotkiem w komorowie ..to tam cos sie stało i najgorsze jest to ze powiedziała mi w drugim miesiacu pobytu tam ....to było strasze dla mnie straszny szok...ona teraz chce byc sama a zawsze bała sie samotnosci a ja btłem przy niej a teraz zmieniła zdanie ze juz sie nie boij samotnosci i chce sie roztac ..niewiem za tydzien wychodzi,zobaczymy wtedy jak wróci do codzienych zajec,nie bendzie juz kolegów i kolezanek które tak czuje pomogły jej pomuc w podjecju decyzij....bende jeszcze walczył o nia bo ja kocham nadal ...ale to juz nie bendzie to co wczesniej ...

 

[Dodane po edycji:]

 

odradzam ten ośrodek w komorowie ....to jakaś sekta dla mnie...tam kto tam jest to mówi ze to jego drugi Dom to chore jest dla mnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz - może zaboli to co teraz powiem, ale może:

 

albo 1. Ona widzi w Tobie coś złego (bez względu na to czy tak jest czy nie) i ktoś lub sama terapia pomogła jej podjąć decyzję w związku z tym czymś?

 

albo 2. Jest w Tobie coś złego i ona to dzięki terapii zobaczyła?

 

 

 

Oczywiście to tylko jedna z wielu hipotez. Ale też warto się i nad sobą zastanowić.

 

 

Trzymaj się. I nie naciskając (koniecznie daj czas, może tymczasem nic nie rób), powolutku dowiedz się jakie są prawdziwe przyczyny takich decyzji!

 

Trzymam kciuki - za WAS!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×