Skocz do zawartości
Nerwica.com

Leki a wzrost/spadek wagi.Wątek zbiorczy.


kate80

Rekomendowane odpowiedzi

Kilkakrotnie odstawiałam Velafax i wracałam do niego. Poprzednio z apetytem było w porządku, jednak po ostatnim powrocie do tego leku miałam zwiększony apetyt, więcej jadłam i dużo przytyłam. Lekarz powiedział, że to z powodu Velafaxu. Po odstawieniu leku apetyt wrócił do normy.

Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! (...) Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (...) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi PanLecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Księga Izajasza 55, 1-9

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ubolewam nad tym, że nie jestem w tej mniejszości pacjentów, u których wenlafaksyna pobudza apetyt... Że się powtórzę - czy mirtazapinę można traktować jako odpowiednik SNRI?

"Dajcie mocny napój ginącemu i wino strapionemu na duchu!Niech piją i zapomną o nędzy i nie pomną już swojego trudu". Przypowieści, 31:6-7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zacząłem od 20 mg rano, ale chciałbym dojść do takiej dawki, przy której działanie leku będzie najbardziej efektywne. Naturalnie nie chodzi mi o ulotkowe porady, ale o te praktyczne.

Pozdrawiam i czekam na wiadomość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

realista, to nie jest lek na schudnięcie, zmniejszenie wagi ciała to tylko skutek uboczny który może a nie musi się pojawić.

Dawki terapeutyczne fluoksetyny to 20 do bogajże 60 mg.

 

Jełśi bierzesz ten lek TYLKO w celu pozbycia się masy ciała...... :roll: to jet to wyjątkowo nieodpowiedzialne.

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Realista Ty masz 15 lat czy udajesz takiego niedojrzałego?? Taj jak mowi Linka i Magda to nie jest lek na schudniecie , człowieku otrzasnij sie ....boze :roll:

"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

 

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Realista Ty masz 15 lat czy udajesz takiego niedojrzałego?? Taj jak mowi Linka i Magda to nie jest lek na schudniecie , człowieku otrzasnij sie ....boze :roll:

 

 

niestety nie mam 15 lat oraz mam spore doświadczenie w tym temacie /leków/.

Lek ten, nawet pisze w ulotce bierze się na bulimię, co naturalnie nie znaczy, że każdemu pomoże, a czy pomoże, to zależy od podłoża choroby, dawki leku i cholera wie jeszcze czego.

za porady w stylu jw z góry dziękuję, ale jestem już za stary na takie naiwniackie myślenie. Naczytaliście się zbyt wiele i nie macie rozeznania obiektywnego co można, a co nie. A można zdecydowanie więcej, wierzcie mi. Tylko nikt tego nie powie, bo leki są po to, żeby podleczać, a nie wyleczać, w innym wypadku nie miałyby racji bytu miliardowe inwestycje firm farmaceutycznych i zwyczajnie gdyby wyleczali, toby farmaceuci plajtowali, itd, itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze, ale nie powiesz mi , ze leki psychotropowe sa na odhcudzanie i mozna je stosowac aby schudnac.

I nie naczytałysmy sie bo tez mamy za soba dlugie okresy leczenia i doswiadczenie z lekarzami oraz lekami, a Ty zachowujesz sie nie jak realista tylko jak stary dziad 90 letni ktory cos sobie ubzdural i rozpowiada wszem i wobec swoje teorie, nie zawsze jest tak ze idac do lekarza wciska leki tylko dlatego ze ma kase na tym, zreszta nikt nikomu na sile nic nie daje, kazdy ma swoj rozum. Skad ten totalny pesymizm i mysl ze ludzie sa niedoswiadczeni.

"Mozna zdecydowanie wiecej" ale czy to nie jest juz przekraczanie jakiejs granicy, leki to nie sa cukierki, a czasem chec wycisniecia z nich "cudow" konczy sie tragicznie.

"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

 

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Realista Ty masz 15 lat czy udajesz takiego niedojrzałego?? Taj jak mowi Linka i Magda to nie jest lek na schudniecie , człowieku otrzasnij sie ....boze :roll:

 

 

niestety nie mam 15 lat oraz mam spore doświadczenie w tym temacie /leków/.

Lek ten, nawet pisze w ulotce bierze się na bulimię, co naturalnie nie znaczy, że każdemu pomoże, a czy pomoże, to zależy od podłoża choroby, dawki leku i cholera wie jeszcze czego.

za porady w stylu jw z góry dziękuję, ale jestem już za stary na takie naiwniackie myślenie. Naczytaliście się zbyt wiele i nie macie rozeznania obiektywnego co można, a co nie. A można zdecydowanie więcej, wierzcie mi. Tylko nikt tego nie powie, bo leki są po to, żeby podleczać, a nie wyleczać, w innym wypadku nie miałyby racji bytu miliardowe inwestycje firm farmaceutycznych i zwyczajnie gdyby wyleczali, toby farmaceuci plajtowali, itd, itp.

 

Jasne że leki podleczają -bierze sie je wtedy kiedy sie żle czuje, a bierze sie je po to aby np zacząć terapię i być w stanie zacząć walczyć z nerwicą/depresją i aby odbić sie od dna, bo czasem bez leków nie da rady. Ale leki nie wyleczą przyczyn lęku, masz rację.

Tyle tylko, że jak masz nadmiar tłuszczu to rusz dupe na rower a nie chcesz brać psychotropy. Jeśli brałbyś prozac w takim celu w jakim sie go stosuje i przy okazji schudłbyś -okej. Ale jeśli chcesz brać prozac po to aby schudnąć- to współczuję wąskich horyzontów. To nie są cukierki. A skoro masz takie doświadczenie z lekami to powinieneś to wiedzieć.

 

p.s. Cierpisz na bulimię ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Na schudniecie" to jest Orlistat (Alli) a nie psychotropy. Ale, jak wiemy, choroby psychiczne maja to do siebie, ze wypaczaja prawidlowe pojmowanie swiata i ulatwiaja przyjmowanie wszelkich bzdur za fakty. Łatwiej wtedy uwierzyc w marsjan, duchy, leczenie gliną i krowim lajnem czy chociazby w odchudzanie sie psychotropami.

K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale, jak wiemy, choroby psychiczne maja to do siebie, ze(...)

 

Nadmieniam tylko, że nerwica ani depresja to nie są choroby psychiczne......... :roll:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli nie psychiczne to jakie? Gdzie sie leczylem? W sanatorium? U dentysty? Nie, u psychiatry... Mam depreche, jestem chory psychicznie, nie wstydze sie tego, nie szukam innej nazwy, nie oklamuje sam siebie, bo po co? Uswiadomienie sobie swojej choroby jest pierwszym krokiem do wyleczenia :)

K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Majster :lol:

Jak masz bezsenność i leczysz ją u psychiatry to jesteś chory psychicznie na bezsenność? Zastanów się dwa razy zaczym coś napiszesz i sprawdź znaczenie terminu ZABURZENIE i zobacz czym się różni od CHOROBY PSYCHICZNEJ.

 

Ja np nie mam zamiaru wmawiać sobie że jestem chora psychicznie bo depresja to jest ZABURZENIE tak samo jak i nerwica.

Chorobą pschiczną może być dla mnie schizofrenia......więc uświadamiaj SOBIE dalej swoją chorobę psychiczną ale nie wmawiaj bzdur innym - ok ?

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ludzie to tylko kwestia nazewnictwa

teraz na wiekszosc chorob mowi sie ze to zaburzenie

a i tak wszystko to jedno i to samo

np w icd-10 schizofrenia jest zaburzeniem

a mi z kolei ciezko nie nazwac depresji ciezka choroba

jeden kij - chory to chory

btw nie offtopujcie :mrgreen:

you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po setalofcie nie miałam nigdy apetytu (a wracam do tego leku od lat).

Czy moglibyście napisać po jakim czasie od momentu zażywania sulpirydu zaczyna on działać i można to odczuć (jak rozpoznać?).

Cały czas czuję się bardzo źle, ostatnio znowu wylądowałam na Izbie Przyjęć - mam kiepskie wyniki morfologii, dlatego nie wiem czy złe samopoczucie ( zmęczenie, pogłębienie apatii, światłowstręt, drętwienie i skurcze kończyn, zawroty głowy, płytki oddech, ściskanie i kłucie serca-ale to jest też spowodowane przewlekłymi wymiotami i sporą niedowagą).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mama brała różne lekarstwa, ale jak ma konkretnego doła to tylko sulpiryd ją potrafi wyciągnąć.

 

Ja zażywam tylko doraźnie, jak dostanę histerii czy coś, i nagle świat się robi normalny :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie. Już w innym wątku pisałam, że przy okazji łykania sulpirydu warto mierzyć poziom prolaktyny.

 

Ideałem byloby, gdyby każdy psych przepisujący prolaktynę rozpoczynał leczenie od badania poziomu hormonow. Ech...

 

 

U mnie owa prolaktyna poszybowała ku niebu, a przy okazji dowiedziałam się, że mam mikrogruczolaka. Endokrynolog nawet zaryzykował teorię, że wlasnie sulpiryd spowodował niemiłe zmiany w mojej przysadce mozgowej. :shock:

 

Co do tycia po sulpirydzie, to chyba każdy reaguje inaczej. Sulpiryd brałam przez 3 miesiące i nie utylam ani miligrama. Odkąd mam problemy żołądkowo-nerwicowe (czyli od czerwca br.) chudnę niezależnie od tego, jakie leki biorę... :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O rany, nie chciałam żeby to tak zabrzmiało tak straszliwie :oops: . Głowa do góry, nie u każdego musi być tak źle! ale warto te hormony zbadać.

U mnie niepokojacym objawem było zatrzymanie miesiączki - jej brak ponad 2 miesiące od czasu rozpoczęcia łykania sulpirydu sklonil mnie do odwiedzenia ginekologa. Gin zlecił badania hormonalne, okazalo się, że miałam prolaktynę na poziomie 190 przy normie bodaj do 29. A pozniej endokrynolog wysłał na badanie MR.

 

 

 

Zresztą taki mikrogruczolak to nie jest nic strasznego, leczy się go stosując terapię hormonalną i często sam się jakoś wchłania.

Ale żeby zacząć terapię, trzeba odstawić niektore psychotropy.

 

Ja właśnie mam mega-giga kryzys, gdyż lekarz postanowił odciąć sulpiryd i seroxat - bo wykluczają się z lekiem, ktory muszę brać na obniżenie prolaktyny. A pewnie wiecie, jak wyglądają takie 'jazdy' przy odstawianiu leków....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×