Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
magdasz

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Rekomendowane odpowiedzi

Trzy dni w domu i mam już dość,muszę stąd uciec jak najszybciej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego wszystko mnie tak bardzo denerwuje? Podejrzewam, że brak odpoczynku od ludzi, brak możliwości posiedzenia chociaż pół dnia samemu daje mi w kość. Introwertyk przeradza się w agresora. Kurrraaa. 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Współczuję wam wszystkim,czytając to wszystko,trzymajcie się nie załamujcie się,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przestałem ćwiczyć,obżeram się i siedzę całymi dniami na kompie.Upadek w pełnej krasie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Chciałabym ratować świat, łącznie ze swoim. Ale, kurwa, rzeczywistość i ten świat jest tak rozczarowujący i niesprawiedliwy, że nie jestem na to gotowa, mimo że mierzę się z nim wiele lat. Brak wrażliwości mnie rozwala na kawałki. Jestem obrzydliwa, bo chciałabym, żeby te osoby choć na sekundę znalazły się w tak gównianej sytuacji, jak osoba, o której myślę, a do sytuacji której te osoby się odnoszą. Ciekawe, czy powiedzieliby to jej w twarz. Pewnie tak, łącznie z opowiadaniem o swoich (nie)ważnych sprawach na jednym wdechu. Poprzedzając poklepywanie po plecach...

Mając internet i spędzając w nim określony czas, nawet tak bardzo ograniczając się do zaglądania w gówniane miejsca jak ja, nigdy nie będę zdrowa, spokojna i szczęśliwa, dokładnie w tej kolejności. Wiem, że wchodząc w tego typu miejsca zawsze płaczę i jestem smutna, a robię to notorycznie. I nie są to żadne pato-miejsca, potencjalnie normalne miejsca rozmów dorosłych osób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

czasem mam dość wszystkiego,tych ludzi,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejny tragiczny dzień po kolejnym tygodniu choroby... Nadal mdłości nie minęły i czuje się bardzo kiepsko, ale jutro chyba pójdę do pracy najwyżej w ciągu dnia nie dam rady. Za to chyba jestem coraz bliżej umówienia wizyty u psychiatry. Najgorsze jest to, że dzwoniłem już kilka razy w 2 różne miejsca i nie odbierali... Teraz znów muszę się odważyć. Ten lęk ma chyba też wpływ na to bo kiedyś nie miałbym problemu tam iść teraz obawiam się, że serio coś mi jest i pewnie dlatego. Sam czasami nie wiem czego się obawiam, ale przez to np dziś mam 150/90 do tego tętno około setki siedząc i czekając jak na ścięcie przed jutrzejszą pracą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem już zmęczony ciągłym strachem i zmęczeniem. Chciałbym się chociaż jeden raz wyspać,wstać wypoczętym bez ucisku w głowie. Chciałbym pobyć z ludźmi ale się ich boje.Chciałbym coś osiągnąć,coś zrobić ale przez ciągle zmęczenie nie mam siły na nic...

Nikt mnie nie rozumie.Nie mam nawet z kim porozmawiać,jestem cale życie sam. Każdy mną pomiata bo nawet nie mam siły się sprzeciwić,obronić się.Ludzie mnie potrzebują kiedy coś chcą ode mnie a tak to maja na mnie wywalone.

Mam dzień wolny od pracy ale to i tak nie ma znaczenia bo nie mam gdzie wyjść ani z kim z domu. Chciałbym wyjść z kimś z domu,swobodnie porozmawiać.

Moja "rodzina" robi ze mnie śmiecia. Jestem im potrzebny tylko do roboty,tani robotnik którym można pomiatać. Nawet się mnie nie pytają czy chce z nimi gdzieś jechać,jedynie rozkazują mi ze mam coś zrobić a potem na koniec dnia wyrzucają mnie na "śmietnik" abym zdychał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć wszystkim. 

Chce mi się płakać i krzyczeć, mam dosyć swojego życia. Mam dosyć już tak naprawdę raz na zawsze chciałbym umrzeć. Nic mi nie wychodzi, ciągle jestem zdołowany, ciągle mnie w domu dołują, nie panuję nad tym wszystkim już. Nie mam nawet z kim porozmawiać żeby się wypłakać i żeby ktoś szczerze mnie wysłuchał i porozmawiał ze mną. Boże proszę już o śmierć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.07.2018 o 00:52, kazashi napisał:

Kolejny tragiczny dzień po kolejnym tygodniu choroby... Nadal mdłości nie minęły i czuje się bardzo kiepsko, ale jutro chyba pójdę do pracy najwyżej w ciągu dnia nie dam rady. Za to chyba jestem coraz bliżej umówienia wizyty u psychiatry. Najgorsze jest to, że dzwoniłem już kilka razy w 2 różne miejsca i nie odbierali... Teraz znów muszę się odważyć. Ten lęk ma chyba też wpływ na to bo kiedyś nie miałbym problemu tam iść teraz obawiam się, że serio coś mi jest i pewnie dlatego. Sam czasami nie wiem czego się obawiam, ale przez to np dziś mam 150/90 do tego tętno około setki siedząc i czekając jak na ścięcie przed jutrzejszą pracą.

kazashi szkoda twojego zycia...idz do tego psychiatry umow sie i popros o skierowanie na terapie.mysle ze to kluczowe w Twoim przypadku. uwierz mi , mozna zyc inaczej ale to glownie terapia i to dlugotrwala.nic nie zmieni sie od razu ale  warto.widze po sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.07.2018 o 18:27, hankm napisał:

Cześć wszystkim. 

Chce mi się płakać i krzyczeć, mam dosyć swojego życia. Mam dosyć już tak naprawdę raz na zawsze chciałbym umrzeć. Nic mi nie wychodzi, ciągle jestem zdołowany, ciągle mnie w domu dołują, nie panuję nad tym wszystkim już. Nie mam nawet z kim porozmawiać żeby się wypłakać i żeby ktoś szczerze mnie wysłuchał i porozmawiał ze mną. Boże proszę już o śmierć.

Bog nie chce Twjej smierci... nie masz komu sie wygadac. a psycholog? zapisz sie,skierowanie od lekarza rodzinnego.koniecznie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, shira123 napisał:

Bog nie chce Twjej smierci... nie masz komu sie wygadac. a psycholog? zapisz sie,skierowanie od lekarza rodzinnego.koniecznie!

Nie stać mnie na psychologa mam bardzo duże kłopoty finansowe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.07.2018 o 21:36, shira123 napisał:

Nie wiem w jaki sposób można usunąć tą idiotyczną funkcję z tego forum. Ale spoko jakiś kretyn tak wymyślił trzeba się dostosować. A więc nie mogę na nfz bo najbliższy mam 60km ode mnie, a z pracy nie mam możliwości się zwolinić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też muszę pojęczeć...do psychologa mogę zacząć chodzić dopiero na jesieni znowu bo nie mam ubezpieczenia :( do tego znowu szukam pracy a kasy brak :( ojciec chyba ma raka...do tego pryszcz na nosie. Choć to "pryszcz" w porównaniu do innych problemów ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.07.2018 o 21:35, shira123 napisał:

kazashi szkoda twojego zycia...idz do tego psychiatry umow sie i popros o skierowanie na terapie.mysle ze to kluczowe w Twoim przypadku. uwierz mi , mozna zyc inaczej ale to glownie terapia i to dlugotrwala.nic nie zmieni sie od razu ale  warto.widze po sobie.

Dzięki. Mam już umówioną wizytę, ale zdziwiłem się, że na nfz terminy są za prawie miesiąc wszędzie w mojej okolicy. Miałem kolejny tydzień chorobowego znów przez mój kochany żołądek, a ten pewnie przez stres nadal nie przechodzi, ale jutro idę do pracy i jakoś pewnie przeżyję. Tylko teraz martwię się czy na dzień w który mam wizytę dostane urlop, a do tego mam skierowanie do gastro gdzie też ciężko się dostać, ale tam najwyżej pójdę prywatnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę że przegrałem,szarpałem się długo z życiem ale nie udało mi się,życie jest silniejsze ode mnie.Widzę że psychiatra się o mnie martwi,mówi o regresie.Ma racje,regres jest,ale nie spowodowany psychiką,tylko życiem.Rezygnuje ostatnio że wszystkich przyjemności,radości,nie chce się uśmiechać,mieć przyjaciół,dobrych chwil.Nie chce żeby było coś czego byłoby mi żal jeśli kiedyś spróbuję się zabić,chce żeby to było czyste i jasne że nie ma po co żyć.Bo nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się kiedy skończy mi się życie. Bo po co mam żyć kiedy nie mam nikogo bliskiego, przyjaciół. 
Ciągle się żale i poniżam. Jestem beznadziejnym nic nie wartym człowiekiem, który tylko zabiera powietrze i miejsce na ziemi. Chciałbym już mieć to życie za sobą, umrzeć, by nie myśleć już o tym wszystkim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Macie po co żyć tylko ten sens trzeba odszukać. Sam mam ostatnio mieszane myśli, ale jest po co żyć tylko trzeba znaleźć sobie cel. Dla mnie kiedyś celem było spotkanie z dziewczyną która mieszkała "daleko", a że bardzo ją kochałem to czkałem i wiedziałem, że każda chwila spędzona z Nią jest warta czekania nawet latami.

Po rozstaniu straciłem chęci do życia i szukałem ich w różny sposób i nie żałuję. Dlaczego? Bo teraz kiedy więcej choruję nie mam ochoty go szukać i coraz bardziej się przygnębiam myślami, siedzeniem w domu i bezradnością, ze względu na zdrowie fizyczne. Jednak mam nadzieję, że kiedy będę walczył w końcu znów się zakocham lub znajdę inny cel. Jaki ? Tego nie da się przewidzieć. Czasami chwile radości sprawiały mi "głupoty" robienie zdjęć i czekanie na tą odpowiednią chwilę lub cokolwiek innego lecz z czasem brak mi bliskiej osoby jednak na to trzeba zasłużyć i bez walki nie ma szans by osiągnąć cokolwiek. Czasami warto przestać walczyć z samym sobą i wyjść do ludzi bo wtedy mamy szanse by chociaż chwilę zająć się czymś innym niż swoimi myślami "problemami".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kazashi masz rację. Warto w ogóle się czymś zająć. Czymś co sprawia nam frajdę czy po prostu przyjemność. Czasem na własne życzenie siedzimy i użalamy się nad sobą. Nie twierdzę, że nie mamy powodów. Czasem są ale serio siedzenie w domu i użalanie się jakie to życie jest złe, ludzie źli, nic nam nie pomoże. Warto sobie pozwolić na gorsze dni, doły ale zwalać całej winy  na świat tylko zająć się czymś. Nie warto trwać ciągle w złym humorze a przede wszystkim w roli ofiary. Sama mam do tego tendencje. Ale odkąd uświadomiłam sobie, że lubię stawiać się w roli ofiary staram się to zmienić i jest mi z tym lepiej. Pozwalam sobie na gorsze dni, humory, doły ale nie dłużej niż dwa dni. Świat jest zły? Okej niech se będzie ja natomiast staram się zrobić coś dla siebie :) niech to będzie cokolwiek :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Droga Prawda Życie napisał:

jest Ktoś kro bardzo cie kocha i zależy MU na tobie. ON chce i może wyprostować twoje ścieżki, dać ci prawdziwy pokój ducha ... 

Jakby bóg istaniał to nie skazywałby mnie na takie życie....bajki.A jeśli istnieje to niedługo się z nim spotkam i powiem mu za jakiego chuja go uważam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Podziwiam internety. W sumie nie wiem, po co sama się nakręcam na takie gunwiane rzeczy, ale zazdroszczę. Czekam na 2 telefony, od których zależy moje życie i tak naprawdę to nie wiem, co powinnam robić. Mija 8 tygodni, powinnam mieć rozpoczęte leczenie uzupełniające, bez względu na rodzaj dziada, a nic się nie dzieje. Lekarze uspokajają. Na wyniki dodatkowego badania też trzeba czekać i to szalenie długo, bo urlopy, a geny badają tylko w Szczecinie.

W nocy codziennie śni mi się ojciec, no max co drugi dzień. Oczywiście w tym jebanym szpitalu :( Dzwoniłam w piątek, lekarze skończyli urlop, ale nie ma jeszcze terminu. Jak my to mamy przeżyć?

Napisanie, że w pracy jestem gównem i czuję się jak gówno to komplement dla mnie. Nikt mi nic złego nie robi, sama sobie to robię. Chociaż wiem, że jak siedziałabym w domu to byłoby jeszcze gorzej. No a kasa jest bardzo potrzebna...

W sumie to super, że są ludzie, których diagnozują w jeden dzień i wszystko wiedzą właściwie po samej rozmowie. Nie dość, że podziwiam, to nie mogę przestać zazdrościć. Nie rozumiem, dlaczego takie gówno spotyka moją rodzinę :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 16.07.2018 o 12:13, SelinaKyle napisał:

Kazashi masz rację. Warto w ogóle się czymś zająć. Czymś co sprawia nam frajdę czy po prostu przyjemność. Czasem na własne życzenie siedzimy i użalamy się nad sobą. Nie twierdzę, że nie mamy powodów. Czasem są ale serio siedzenie w domu i użalanie się jakie to życie jest złe, ludzie źli, nic nam nie pomoże. Warto sobie pozwolić na gorsze dni, doły ale zwalać całej winy  na świat tylko zająć się czymś. Nie warto trwać ciągle w złym humorze a przede wszystkim w roli ofiary. Sama mam do tego tendencje. Ale odkąd uświadomiłam sobie, że lubię stawiać się w roli ofiary staram się to zmienić i jest mi z tym lepiej. Pozwalam sobie na gorsze dni, humory, doły ale nie dłużej niż dwa dni. Świat jest zły? Okej niech se będzie ja natomiast staram się zrobić coś dla siebie 🙂 niech to będzie cokolwiek 🙂

Znalezienie tego sensu czy tego co daje nam chwile radości nie jest takie proste kiedy mamy te gorsze dni, ale ja ostatnio jakoś przestałem się trochę użalać i wydaje mi się, że jest lepiej. Dziś mam gorszy dzień bo czeka mnie cały tydzień pracy, ale wiem, że w końcu będzie urlop więc tym razem to właśnie na to czekam. Aktualnie mam też fajny temat "rzekę" do zabijania czasu po pracy - szukam karty dźwiękowej. Słyszałem już sporo różnych kart, ale to tak rozległy temat... Polecam tym którzy mają sporo czasu. Tu nie potrzeba dużego budżetu, a frajda gwarantowana jeśli lubimy muzykę :}

Ja również mam tendencje do wpędzania się samemu w takie myśli i czasami wystarczy mi byle co by się przygnębiać. I zgadzam się z tym, że świat jest zły, ale dlaczego to My mamy być jego ofiarami ? Walcząc z tym mamy szansę. Chociaż walkę zaczynam od jutra, dziś trzeba się trochę pognębić, a jutro się ogarnąć iść do pracy i za tydzień może będzie jeszcze lepiej niż dziś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×