Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

el33

Moderator
  • Zawartość

    1351
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

1593 wyświetleń profilu
  1. Czekamy na rzeczoznawce by ocenił jak to wygląda i czy jest sens naprawiać. Jak Ty się czujesz? Kiedy wracasz do Polski?
  2. Córka ma stwierdzoną niepełnosprawność sprzężoną w tym niepełnosprawność umysłową. Stwierdzono u niej brak połowy ciała modzelowatego w mózgu. Musimy się liczyć z tym, że może pojawić się padaczka. A ja dziś rozbiłam samochód. Wjechałam w tył innego auta, bo nie dałam rady wyhamować na oblodzonej jezdni. Mam ochotę iść się powiesić, na płacz już nie mam siły.
  3. Podłamana, zmęczona, bez chęci i siły
  4. el33

    Samookaleczenia.

    U mnie tłumienie i odwrócenie idą automatem. Często nawet nie wiem, że się mogłam na kogoś zdenerwować. Dużo czasu i analiz z T zajęło nam zorientowanie się, że w sytuacjach w których powinnam być zła na kogoś tego uczucia nie ma, za to ochota na cięcie rośnie. Im bliższa osoba tym chęć większa, a złość niezauważalna.
  5. el33

    Samookaleczenia.

    Cięcia służą u mnie jako kara, rozładowanie napięcia, pozbycie się uczuć, sposób by coś poczuć... Dużo zależy od chwili, od tego co się dzieje. Chęć cięcia wzrasta zwykle wraz z uczniem złości na kogoś bliskiego. Ponieważ "nie wolno" mi się złościć więc wyżywam się na sobię.
  6. Widać jakieś siły na horyzoncie. Jest 13, a ja nie śpię.
  7. el33

    Samookaleczenia.

    A myślałaś nad tym by poprosić kogoś kto wie by poszedł z Tobą zapisać się do T, by Ci towarzyszył i podtrzymywał na duchu? By mieć wsparcie zwyczajnie A w temacie. Wracają powoli siły do życia, ale i wzrasta potrzeba nowych cięć. Póki co bez nowych śladów. Jeżeli sama nie zacznę to T co 2 tygodnie sama pyta jak to wygląda. Stara się przez rozmowę rozładować napięcie.
  8. @Illi nim wykonałam krok w stronę terapii minęło dużo czasu. Szukałam informacji, czytałam, zaczęłam bywać na forach, szukać, pytać jak to wygląda. Też miałam dosłownie te same obawy co Ty. Nawet do tej pory obawiam się, że swoją historią obciążam T mimo iluś zapewnień z jej strony. Każdy musi znaleźć swoją motywację albo swoje dno. To co możesz spróbować jeżeli będziesz mieć trochę siły i ochoty to poczytać czym jest psychoterapia, jak wyglądają wizyty. Spróbować zaciekawić się samym procesem. Możesz wejść do lekarza rodzinnego i poprosić o skierowanie na psychoterapię po to by mieć, nie musisz z niego korzystać Parę postów temu padło pytanie czy można kochać kogoś, kto Ci zrobił krzywdę. Powiem, że tak. I jest to duży problem. Bo osoba ta była mi najbliższa nim to się stało i mimo iluś razy, wciąż był mi najbliższy. Nawet teraz.
  9. Niestety mam kontakt stały. Jest to dla mnie bliska osoba od której nie potrafię się odciąć. Wywalam przez to do kosza sporo efektów terapii. Poza T wiedzą o tym co się działo 3 osoby i każda z nich mnie mocno wspiera w tym by zerwać lub ograniczyć do minimum ten kontakt. W święta strzeliłam sobie w głowę spotykając się z tą osobą przy jednym stole. Można się zabić zawsze. Ale tak jak pisze @Disappear warto najpierw sprawdzić wszystkie inne możliwości. To, że nie dałaś krok do przodu nie znaczy, że jesteś tchórzem. Coś jednak w Tobie wiedziało, że jeszcze jest szansa, nadzieja na jakąś zmianę. Mam za sobą 3 próby. Czy bym zrobiła ten ostateczny krok? Nie wiem. Wiem, że były osoba, które mnie ściągały i wyciągały pomocną dłoń. Właśnie dlatego myślę, że powinnaś iść na terapię. Bo T nie obciążysz tym, nie masz powodu mieć poczucia winy gdy z nią rozmawiasz. Jeżeli daje Ci nr tel lub maila to po to byś pisała. Warto spróbować choć początki są straszne i wiele może się wydarzyć.
  10. Śpię, patrze się w sufit, w ściany... Nie mam na nic siły. Tylko obecność córki zmusza mnie do wstawania z łóżka.
  11. Boję się, że nadejdzie dzień w którym już nie dam rady, już nie będę chciała i skrzywdzę ich swoją decyzją Dalej czarna dziura. Jest nadzieja, że uda się dziś "zapić" myśli i trochę od nich odpocząć.
  12. Jak teraz? Coś poszło na plus, wyciszyły się choć trochę? Szukałaś już gdzieś pomocy? Rozmawiałaś z lekarzem o nich i ich przyczynach? Siedzę w czarnej d... i nie mam siły wstać. Myśl o odejściu znów przynosi chwilowe ukojenie. W takie dni żałuję, że mam rodzinę, to wszystko komplikuje
  13. el33

    [Łódź]

    Jeżeli nic nagle się nie stanie to jak dla mnie tak
  14. el33

    [Łódź]

    Real jest dla każdego. Dla mnie w sumie jeżeli się uda to też będzie pierwsze spotkanie w realu. @Alchemiczka witam równolatkę
  15. el33

    [Łódź]

    Czyli 08.09.2019 godz 15 off Piotrkowska, zgadza się? Jak uda mi się wyrwać to będę
×