Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

el33

Moderator
  • Zawartość

    1374
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

1732 wyświetleń profilu
  1. Jakbym pochowała pół świata do grobu.
  2. el33

    Samookaleczenia.

    Coraz częściej mam ochotę pociąć się by odgonić czarne myśli o tym co może się stać. Jak większość osób tutaj mam bliskich w grupie ryzyka począwszy od męża i córki po babcie i ciotki. Mam wrażenie, że telefon ze złą informacją jest tylko kwestią czasu. Pytanie brzmi tylko kto pierwszy. W tym roku będę mieć "przedsmak" jak będą wyglądać święta bez babci. Od zawsze jeździłam do niej na śniadanie wielkanocne, a w tym roku dla jej bezpieczeństwa nie mogę jej nawet odwiedzić.
  3. el33

    Terapia - kiedy start?

    Osobiście najpierw zaczęłam psychoterapię, a po ok 3-4 miesiącach psychoterapeutka powiedziała, że stan w jakim jestem może być dla mnie niebezpieczny i powinnam udać się na wizytę do psychiatry. Zgadzam się, że psychoterapia może na początku bardzo pogorszyć samopoczucie (wiadomo nie u każdego), ale pół roku wydaje mi się już dość dużym okresem czasu. Może warto byłoby zapytać doktora o przyczyny dla których uważa, że jest za wcześnie na psychoterapię. Pamiętaj, że ostateczna decyzja należy do Ciebie czy pójdziesz czy nie oraz do kogo pójdziesz.
  4. Zmęczona i zestresowana. Boję się o bliskich, nie lubię ograniczeń i nieoczekiwanych zmian
  5. A nie myślałaś o zmianie branży i pracy "na etat"? Domyślam się, że pracując w turystyce musisz znać co najmniej jeden język obcy jak nie dwa.Dodatkowo pracując z ludźmi wykształciłaś sobie swobodę w komunikacji. Na sprawach związanych z zarządzaniem z tego co pamiętam też się znasz. Może warto rozważyć pracę na stanowiskach związanych z zakupami, kontaktami z klientem w sektorze produkcji, typu fabryki. Praca pewnie spokojniejsza, stały dochód.
  6. Irytują mnie ludzie, którzy tylko narzekają, a jak przychodzi co do czego to milczą potulnie jak baranki Masz jakąś opcję by się wyrwać z tego całego bagna tam? Opcję zmiany pracy i przeprowadzki? Niby wiem, że mogę wyjść na spacer, mogę podejść do sklepu, ale strach o bliskich robi swoje. Ustaliłam z mężem, że ponieważ on i tak musi jeździć do pracy i styka się z ludźmi to on będzie robić zakupy bym ja się nie narażała niepotrzebnie.
  7. To jest chore, że musisz tam siedzieć teraz jak nie ma żadnego ruchu Mogli by Ci chociaż jakiś pokój lub biuro udostępnić byś nie musiała marznąć tam. U mnie samopoczucie kiepskie, dużo lęków się odezwało, doszedł strach o najbliższych, trochę problemów z córką. Niby standard, ale izolacja potęguje wszystko.
  8. Wczoraj miałam pierwszą sesję przez tel i mimo iluś obaw nie było źle. To co zauważyłam, że było o wiele mniej ciszy i z mojej strony i ze strony T. Dostałam też wybór czy kolejną sesję też chce mieć przez tel, czy próbujemy przez jakiś program by się widzieć.
  9. Witam @Lilith co tam słychać u Ciebie? Ja siedzę w domu i powinnam się zająć kilkoma rzeczami, ale za cholerę nie mogę się na niczym skupić.
  10. W ostatnich dniach, w związku z ograniczeniami które dotknęły wszystkich, duża część ludzi będących w terapii, czy to grupowej czy indywidualnej, została bez tej formy wsparcia. Oddziały dzienne są zamykane, terapia indywidualna na NFZ przestaje funkcjonować. Dużą część terapii prywatnych przeszła na inną formę kontaktu: telefon, Skype, WhatsApp. Jednak w darmowej terapii takie opcje nie są dostępne, a ten czas który mamy jest trudny sam w sobie, a co dopiero dla osoby która nie radziła sobie już przed wybuchem pandemii. To co ważne to w skład tej grupy wchodzą terapeuci z którymi można porozmawiać w czasie kryzysu. https://www.facebook.com/groups/kryzyspsychiczny/
  11. Tak trzymaj. Wiesz, że pewnie są osoby, które widzą w tym iskrę nadziei? Kwiatów w domu już nie uratuje, zostało tylko wyrzucenie suchych badyli, podobnie z ilomaś relacjami/kontaktami. Próbuje nadrobić czas i chwile, które przegapiłam z córką, z mężem, znajomymi. Czasu nie zawrócę. Część przepadła i tyle.
  12. Cieszę się, że lepiej u Ciebie. Dużo przeszłaś, ale wciąż walczysz U mnie lepiej niż ostatnio choć szampana jeszcze nie otwieram. Próbuje nadrobić milion rzeczy, uporządkować to co zawaliłam przez ten czas. @exodus! Witaj
  13. Witam. Mój plan to iść spać, ale pewnie nie uda mi się go zrealizować przed północą. Jak Twoje samopoczucie? Już po pracy?
  14. kolejne kiepskie wyniki córki, na których potwierdzenie trzeba będzie czekać z pół roku jak nie dłużej. Wpadłam pod samochód z obopólnej winy (tylko siniaki i złamany paznokieć), zmiana leków, bo zaczęło mi totalnie odpierdalać na poprzednich. Całkowita niechęć i brak sił. Czemu u Ciebie kiepsko? Ze snem już lepiej?
  15. Źle, bardzo źle, bez sił nawet na oddychania ;(
×