Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

wyjdz_do_ludzi_pobiegaj

Użytkownik
  • Zawartość

    194
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

723 wyświetleń profilu
  1. Ha, czuję się świetnie, bo mam plan. Uwaga, uwaga... Poczekam trochę, aż mi emocje opadną po ostatnim spotkaniu i dodatkowej pomocy pana, którym się zauroczyłam, a z którym drogi mi się rozeszły. Jak już dojdę do etapu "mam trochę wywalone (ale nie tak całkiem)" zadzwonię i zaproszę go na kawę w ramach podziękowania. Wtedy jak odmówi, to po pierwsze - nie będę tak zdruzgotana jak byłabym teraz, kiedy emocje we mnie buzują, po drugie - zamknę całkowicie ten rozdział i nie będę sobie pluła w brodę, że mogłam coś zrobić, a jednak nie zrobiłam. Proszę o oklaski.
  2. Tęsknię za tym uśmiechem, o którym myślenie wywoływało uśmiech na mojej twarzy.
  3. @Cassidy normalna sprawa, nie można cały dzień być super produktywnym. ____ Spałam dzisiaj do 11:00. Wzięłam piguły, które ostatnio przepisał mi lekarz, a które wcześniej działały pobudzająco... tym razem ładnie mnie ululały. Poza tym nic mi się nie chce, czuję się trochę zawieszona w czasoprzestrzeni.
  4. Miałam tak na początku brania fluoksetyny. Uff, czyli jest jeszcze dla mnie nadzieja. Wow, imponujące! I powinnaś być nadal.
  5. 28 Za późno na zaczynanie studiów, przewracanie życia do góry nogami, zaczynanie nowej kariery...
  6. Boże, ale jestem stara. Życie mi uciekło.
  7. Nie chcę zapeszać, więc na razie nic nie zdradzę. ____________ Smutno mi, bo już więcej nie zobaczę osoby, w której się zauroczyłam. Smutno tym bardziej, że mi ta osoba jeszcze ciut pomogła ostatnio. Niestety, nasze drogi całkowicie się rozeszły, ale widocznie tak miało być. Muszę zakopać tę dziurę w umyśle, jaka mi po tym została, przyklepać szpadlem i najlepiej wtargać na to wielki głaz, żeby nie chciało mi się odkopywać i wracać do tego uczucia. Boże, to było tak pokręcone... czułam się tak po raz pierwszy od lat. Ta intensywność mnie zaszokowała. Szkoda, że zaadresowana niewłaściwie.
  8. Też mam za sobą ten etap. Na szczęście mi minęło, pomógł mi w tym wpis Adama Kszczota, pozwolę sobie zacytować: Dlatego teraz, mimo nieprzychylnych komentarzy i prób zniechęcenia mnie do pewnej rzeczy, realizuję ją, bo chcę spróbować. Zbliżam się do 30-tki, mam poczucie, że to ostatnia szansa i nie chcę sobie za kilka lat pluć w brodę, że nie spróbowałam.
  9. Co prawda to było wczoraj, ale mnie rozbawiło (można uznać, że sprawiło radość, choć wiadomo, że rozbawienie ≠ radość). Poszłam po karmę dla kota, myśląc sobie o tym, jakiego debila z siebie zrobiłam podczas rozmowy, ale cała sytuacja była tak irracjonalna z mojego punktu widzenia (mózg mi się wyłączył), że po prostu szczerzyłam się od ucha do ucha. No i pewien pan pomyślał sobie, że ja do niego się tak szczerzę więc zaczął się szczerzyć do mnie. Przez chwilę podtrzymywałam kontakt wzrokowy, ale potem go olałam, żeby sobie nie robił nadziei.
  10. wyjdz_do_ludzi_pobiegaj

    Samotność

    Spokojnie, pasujesz do tego świata. Wszyscy nie mogą być tacy sami, byłoby nudno! Potrzebujemy zarówno ludzi otwartych, jak i samotników, musi być równowaga. Wiesz co mi pomogło? Słowa, które usłyszałam od lekarza - nie masz wpływu na to, co ludzie o Tobie myślą i nigdy nie dowiesz się, co tak naprawdę myślą. Nawet jeżeli ktoś Ci powie, że myśli "A", bo może w rzeczywistości myśleć "B". Szkoda życia by zastanawiać się nad tym, co ktoś sobie o nas pomyśli. Po prostu bądź sobą i to sprawdzi się najlepiej - może wreszcie trafisz na bratnią duszę, a jeżeli ktoś będzie Cię poniżał lub wyśmiewał, to zwyczajnie nie jest warto Twojego zainteresowania i energii.
  11. @oka22 wiele zależy od sytuacji, ja np. tkwiłam w toksycznym związku i byłam ofiarą przemocy psychicznej i ekonomicznej ze strony męża, nie mówiąc o jego uzależnieniu od pornografii i w pewnym sensie hazardu. W moim przypadku nie było innego wyjścia. Czasami nie ma co naprawiać i warto po prostu rozejść się w dwie strony. U mnie nic nie umarło. U mnie dopiero odżyło.
  12. Jakby ktoś szukał kursu "Jak zrobić z siebie debila w 20 sekund" to zapraszam, są jeszcze wolne miejsca.
  13. Dzisiaj rozmawiałam z osobą, którą jestem zauroczona, i zrobiłam z siebie oczywiście przygłupa. Zaplułam się, wyjąkałam, głos mi drżał... Przypał. Zabawne, że jestem osobą, która nie ma problemu z przedstawieniem zagranicznemu managementowi prezentacji / raportu z zarządzania swoją aplikacją, a głupi telefon do kogoś miłego mnie pokonał. No bardziej z siebie debila nie mogłam zrobić.
  14. Do siebie: spoczko, więcej wyrozumiałości, spokój. Do ludzi i świata:
  15. Dziwny jest, to fakt, ale potrafi być też piękny. Jak się przyjrzeć jest w nim mnóstwo miłości i dobrych rzeczy, tylko trzeba się zatrzymać i spojrzeć na spokojnie. Mówię to ja, a jeszcze niedawno czułam się jak kupa i jest mi przed sobą całkiem głupio, że mogło mi przejść przez myśl, żeby się stąd zawinąć. Oczywiście to nie przychodzi błyskawicznie i nie zostaje na stałe, trzeba się starać, żeby to widzieć, a tym "brzydkim dziwactwom" nie pozwalać zdominować myśli, ale to jest możliwe. I nie chodzi też o to, by tego, co złe, nie widzieć. Po prostu w tym świecie wbrew pozorom istnieje równowaga. O, to jest genialny pomysł. @Cassidy ja też chętnie zaopiekowałabym się czyimś zwierzakiem, gdyby była taka potrzeba (pod warunkiem, że zaakceptowałby się z moim kotem). Warto popytać.
×