Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Sharon456

Użytkownik
  • Zawartość

    213
  • Rejestracja

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. No weź Ty przestań, bo mam tyle samo i się zaraz i ja poczuję staro (a staram się na tym nie koncentrować). Dzisiaj u mnie zamuła totalna, dopadł mnie znowu lęk o przyszłość (a już tak dobrze było po pregabalinie). No i całą chwilową stabilność szlag trafił.
  2. @Lilith, uwielbiam Twoje rysunki kotów (jestem kociarą, cztery mam w domu) Powiesiłabym sobie takie na ścianie w pokoju
  3. Nie wiem do końca czy mylnie. Po opisaniu moich objawów lekarzowi, a objawy były związane ze zwiększeniem dawki leku, usłyszałam, że to derealizacja. Wszystko minęło jak już organizm się przyzwyczaił do nowej sytuacji, jak jest w przypadku skutków ubocznych. Ja więc piszę z poziomu swojego własnego doświadczenia. To, że ktoś doswiadczył tylko zawrotów głowy, nie znaczy, że każda osoba reaguje w ten sam sposób. Inna może się męczyć miesiąc a jeszcze inna nie doświadczyć żadnych. I zgadzam się w pełni z Tobą, w większości przypadków derealizacja czy depersonalizacja jest wynikiem zaburzeń, ale kwestią sporną i prawdziwym kijem w mrowisko dla mnie jest takie coś: Dla mnie to jest takie coś: "ja wiem lepiej co jest z drugą osobą nie tak. Masz DD/DP? To jesteś chory, nie ma opcji że to wpływ leku". Ja mam po prostu alergię na takie zachowanie. Tyle ode mnie w temacie jakichkolwiek reakcji na wpisy appendixa. Dobrze, że istnieje opcja "wyciszania" :)
  4. Całkiem dobrze nawet - piszę pracę, nawet próbuję powrotów do tego, co mi dawało przyjemność kiedyś - pisanie wierszopodobnych rzeczy. Są momenty, że coś czuję pozytywnego jak to robię, ale daleko im do tych sprzed kilku lat.
  5. Kłania się czytanie ze zrozumieniem. Od kiedy to wystąpienie skutków ubocznych jest równoznaczne temu, że lek szkodzi? Derealizacje i depresonalizacje są najnormalniejszymi reakcjami organizmu na nową substancję (pregabalina) czy też zwiększenie jej ilości w organizmie. Oczywiście, ktoś może doświadczać takich stanów ze względu na zaburzenie, ale to inna bajka. To samo powie lekarz prowadzący. Na szczęście mam kompetentnego lekarza z którym ustalam dawki leku i nie muszę brać sobie do serca rad użytkownika, który prawdopodobnie nigdy nie miał styczności z lekiem, tylko powtarza fakty gdzieś wyczytane. Ale nie zamierzam więcej wdawać się w bezsensowne dyskusje z kimś kto za wszelka cenę upiera się przy swoich racjach.
  6. Sharon456

    Wyraz z wyrazu

    kod, fikcja, akcja, jad adenozynotrojfosforan
  7. Sharon456

    Test predyspozycji zawodowych

    Mi wyszedł Mentor i z opisu nawet się większość, jak nie wszystko, zgdza. Mentor - Rozjaśnia ciemność. Zawsze doszukujesz się głębszego znaczenia pośród swoich myśli, w swoich relacjach z innymi ludźmi i ze światem materialnym. Starasz się zrozumieć postępowanie innych i masz przenikliwy wgląd w ludzi. W działaniu jesteś skrupulatna/y i wierna/y wyznawanym wartościom. Twoją misją jest zrobić coś dla innych ludzi. Potrafisz przy tym zachować odwagę, dobrą organizację i zdecydowanie. Chociaż ta odwaga trochę się tnie z moją osobowością >< Ale uznajmy, że pasuję do swojej profesji.
  8. Dokładnie, ja doświadczyłam derealizacji po zwiększonej dawce pregabaliny i utrzymywały się miesiąc, aż się organizm przyzwyczaił. No ale, co my osoby co bierzemy ten lek możemy wiedzieć o naszych objawach
  9. A zaglądałeś do ulotki Pregabaliny może czy tak o piszesz po prostu aby się pochwalić swoją wiedzą? Ulotka podaje, depresonalizację i derealizację jako jedne ze skutków ubocznych, więc niekoniecznie muszą być one objawem choroby. Nie siej może dezorientacji, bo jeszcze ktoś sobie weźmie do serca Twoje słowa i zacznie się doszukiwać u siebie objawów poważnieszych zaburzeń niż najzwyklejsze skutki uboczne, które miną po jakimś czasie...
  10. Jestem w stanie zrozumieć panikę, ale sam siebie dodatkowo nakręcasz, taka jest prawda. A jesteś pewien, że to od tego a nie od innych specyfików albo interakcji? Bo jakoś ciężko mi uwierzyć, że takie jazdy masz od jednej tabletki dosyć łagodnego leku. A nawet jeśli jakimś cudem Twój organizm wyjątkowo nie toleruje pregabaliny, to pierwsze co powinieneś zrobić to skontaktować się ze swoim lekarzem aby zadecydować o dalszym leczeniu. A dwa, to pójść spać, nie ma opcji że skutki uboczne (jeśli to są faktycznie takowe) będą Cię trzymać nie wiem ile. Ja po pierwszej dawce antydepresatów z grupy SSRI ever leżałam trupem z objawami zatrucia i mega silnymi atakami paniki. Przez noc organizm wypoczął, następnego dnia było wszystko ok.
  11. Ten lek pomaga na zaburzenia lękowe, głównie na zespół lęku uogólnionego. A po jednej dawce raczej ciężko stwierdzić czy lek jest zły czy nie, bo organizm przystosowuje się do leku nawet kilka tygodni. Więc to jest całkiem normalne, że mogą wystąpić różne skutki uboczne, które później się zazwyczaj wyciszają. Ty się po nim źle czułeś, komuś innemu pomaga. Ja jestem na dawce 150 mg (względnie niewielka) ze względu na lęk uogólniony i wg mnie pregabalina spisuje się świetnie, jeśli chodzi o natrętne myśli i zbyt silne emocje. Ataków niepokoju czy lękowych nie likwiduje, ale od tego mam esci.
  12. U mnie nie, przez cały okres brania utrzymuje się na tym samym poziomie.
  13. W miarę dobrze, o dziwo :) Miałam moment dosyć mocnego zdenerwowania, ale udało mi się to opanować techniką relaksacyjną! Nie ciszę się jeszcze w pełni, ale chyba coś w końcu ruszyło
  14. O, patrz... Ja biorę zamiennie od chyba 3 różnych producentów, bo w aptekach często nie ma tej co mam na recepcie, i nigdy nie zauważyłam różnicy w działaniu. Aż się zapytam mojego lekarza na następnej wizycie czy tak się może dziać.
  15. Zależy od organizmu, zazwyczaj około 2 tygodni (tak np. miałam powiedziane z SSRI). Ale np. po zwiększeniu dawki pregabaliny mnie trzymały z miesiąc. Mogą też Ci minąć po kilku dniach :)
×