Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Sharon456

Użytkownik
  • Zawartość

    250
  • Rejestracja

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Zmęczona ciągle przeplatającymi się wahaniami nastroju
  2. Nie idzie przestać O ile na samym początku cięcie się miało na celu zmniejszyć napięcie czy się rozładować, teraz już to jest jak uzależnienie, po prostu czuję potrzebę, by się pokaleczyć i nawet jeśli uda mi się na jakiś czas przestać, to to i tak wraca.
  3. Dzisiaj w końcu trochę lepiej - powiedziałabym nawet, że w miarę normalny i neutralny nastrój. W końcu, po przeszło 2 tygodniach ekstremalnych wahań od mega depresji do euforii nawet.
  4. Ja weszłam na dawkę 15mg, ale wahania nastroju od jednego ekstremum (podwyższony nastrój) do drugiego (depresja) pojawiają się nadal, a nawet bym powiedziała, że z czasem są coraz częstrze. Owszem, lęków jakiś strasznych nie mam (może od czasu do czasu pojawią się lekkie stany lękowe), moje odczuwanie emocji jest mocno ograniczone bo jestem tak jakby... wyciszona? Ale te zmiany nastroju to masakra.
  5. Przygnębiona. Po dwóch dniach działania na pełnych obrotach, mega energii i euforii znowu zawitał nastrój depresyjny
  6. Ja zaczełam schodzenie z Pregabaliny z wieczornej dawki (poranna została bez zmian). Budzę się w nocy kilka razy a do tego wróciły koszmary. Mam nadzieję, że to się wkrótce unormuje, bo jest to strasznie męczące
  7. Mhhhm, jedyne co mi ze studiów pozostało to pisanie pracy, oficjalnie jestem pracownikiem. Ale idzie o tak o, bo mam wahania nastroju. Od jakiś 3 miesięcy regularne. Ze 3 tygodnie jest dobrze, mam taki podwyższony nastrój, mnóstwo energii, układam sobie już plany na najbliższe miesiące, nawet na przyszły rok akademicki, mogę spać kilka godzin i jestem wyspana. A potem nagły spadek nastroju i poczucie pustki, beznadziei itp. Teraz właśnie mam ten okres przybicia i depresji
  8. (wracam po krótkiej nieobecności_ Żle...emocjonalnie przybita, nie wspominając już o moim poczuciu własnej wartości
  9. Ja też biorę pregabalinę i escitalopram, ale trudności w oddychaniu u siebie nie zaobserwowałam (a przy moich doświadczeniach z atakami paniki to bym zauważyła ). Mam za to senność, coś ala derealizację, no i zauważam pogorszenie np. koncentracji i pamięci, ale na ile to od leków to tego nie wiem.
  10. Hmmm, zrobiłam i ja sobie z ciekawości czy pokryje się z tym, co mi wychodziło na innych testach osobowościowych :D Przy oficjalnej diagnostyce SCID u psychologa wyszła mi osobowość unikająca. Muszę przyznać, że większość się nawet zgadza... Tylko nie dałabym tyle % na niesamodzielną a już na pewno na masochistyczną
  11. Póki byłam w pracy, to czułam się całkiem dobrze (oprócz chwilowego wyłażenia cech osobowości unikającej). Po powrocie do domu zamuła totalna i bezsilność. Jakby we mnie siedziały dwie różne osoby :/
  12. Zgadzam się z Tobą w 100%. Wstyd, poczucie winy i bezsilność sprawiają, że depresja mi się nasila. A nasilanie się depresjii potęguje odczuwanie tych wszystkich negatywnych emocji Co w konsekwencji prowadzi do autoagresjii. Dużo rozumiem ze swojego zachowania, ale też widzę że dużo zostało nadinterpretowane z tego co pisałam albo mówiłam... Ale tutaj też jest błędne koło - obwiniam się za to, że to zostało źle zinterpretowane przez drugą stronę. Że nie umiałam wyrażać się jaśniej. Zaklęty krąg. Chyba najbardziej mnie w tym momencie jednak boli to jak zostałam potraktowana i że ja cierpię podczas gdy druga osoba umyła od wszystkiego ręce. Wiem, że nie mogę jej obwiniać o swoją depresję, bo jej nie wywołała bezpośrednio, ale przyczyniła się do niej pośrednio (owszem, było też sporo innych czynników).
  13. Bez zmian, na przemian - dół, totalne zniechęcenie oraz szczątkowa energia do pracy.
  14. Sharon456

    Fobia społeczna!

    Super Masz rację, wsparcie jest bardzo ważne w tym całym procesie. Ja u siebie zauważyłam, że esci pozytywnie wpływa na to co u mnie pozostało z fobii. Owszem, jak jestem w gorszym stanie emocjonalnym, to od razu się cofam i mój organizm jest na nie. Ale w miarę szybko to mija, w porównaniu do wcześniejszych lat.
  15. Większość dnia w trybie depresyjnego zombie Wieczorem trochę lepsze samopoczucie, ale też bardziej na zasadzie zmuszania się do ogarnięcia rzeczy do pracy niż robienie tego z przyjemnością
×