Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

A ja to bym sobie popłakała ,ale od jakiegoś czasu nawet to mi nie wychodzi,"nie mam czym " .To chyba po tabletkach,że niby się polepszyło ...Szkoda ,że nie wzięło ze sobą braku motywacji do czegokolwiek i tych myśli...a nie przyniosło czysto życiowych konkretów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejny dzień męczarni... na uczelni terminy gonią, zaczyna się powoli okres zaliczeń, a ja leżę w łóżku i zastanawiam się jak skończyć swój żywot...

 

I ta kompletna pustka w głowie. Nie jestem w stanie nic sobie przypomnieć... tak jakbym był już w innym świecie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, żadnej grupy nie dostałem, choć byłem pewny że na zaburzenia osobowości to minimum lekką niepełnosprawność dostanę. Wszyscy lekceważą zaburzenia osobowości :(
a to duży błąd, bo zaburzenia osobowości są niewątpliwie najczęstszą przyczyną samobójstw, zwłaszcza kiedy się ma osobowosc unikającą, schizoidalną/schizotypową, nie mówiąc już o tym, że znacznie pogarszają komfort życiowy.

 

Może Polska jest takim dziwnym krajem, który ma zaburzenia osobowości głęboko w czterech literach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasami mam napady,że ktoś coś powie i u mnie jakby zawleczkę naruszył.Wtedy mam się ochotę skulić w ciemnym kącie,schować przed światem tak jak ta dziewczynka z mojego avka. Gwałtowna fala lęku,strachu,przerażenia.Właśnie mam taki atak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj minął tydzień od tego feralnego dnia. Zdążam przez ten tydzień przejść fazę wściekłości i żalu, po czym wydawało się że już sobie to chyba w miarę poukładałam. Wydawało się... Wczoraj w nocy płakałam znów, a dziś obudziłam się z rozpierającym żalem w piersi. Nie wiem jak się pozbierać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę się dziś pożalić. Jestem ostatnio bardzo podenerwowana, często mnie bolą głowa i brzuch z nerwów, chce mi się płakać, czuję kłucie w sercu, nie mam cierpliwości do ludzi, czuję irytację, złość, bezsilność, mam poczucie, że nie mogę odpocząć, bo wciąż muszę nad czymś pracować, panikuję, sięgam po alkohol itp. Chyba za dużo wzięłam sobie na głowę, za szybko chcę dokonać pewnych zmian, ale przecież nie może być tak, że nie będę nic w swoim życiu zmieniać, bo zaraz zapadam na ciężką nerwicę lub mam stany depresyjne. Nie wiem, jak sobie z tymi emocjami poradzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okropnie jest. Okropnie. Mam dosc tego nedznej wegetacji, chce zdechnac. Nie rozumiem dlaczego jest tyle niesprawiedliwosci, jedni walcza o zycie jak moga i umeraja a ja marze o smierci kazdego dnia i jakos umrzec nie moge. Dlaczego nie przejedzie mnie jakis tir, nie zastrzeli szaleniec, nie spadnie mi cegla na łeb, nie dostane nieuleczalnej choroby? K***, mam dosc. Nienawidze wszytskich homo sapiens, tej podlej zarazy ludzkiej, a siebie najbardziej. Wszystko jest niczym, liczy sie tylko ruchanie albo hajs... nienawidze wszytskiego i wszystkich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. jest mi źle, czuje że cały czas nie spełniam swoich oczekiwań,

wydaje mi się że czym są moje problemy z problemami innych ludzi że jak śmiem w ogóle być niezadowolona. wtedy ogarniają mnie straszne wyrzuty sumienia, ja chyba nie potrafię być szczęśliwa, najlepsza część mojego życia to ta którą sobie wymyśliłam we własnej głowie.. zamiast podjąć jakieś działanie wole położyć się i tworzyć scenariusze idealnych scen... trochę to nieskładne ale sam pomysł napisania tu czegokolwiek wyszedł tak nagle.

i teraz wysłać to czy skasować ...

wysyłam

 

-- 02 gru 2012, 21:39 --

 

Cześć. jest mi źle, czuje że cały czas nie spełniam swoich oczekiwań,

wydaje mi się że czym są moje problemy z problemami innych ludzi że jak śmiem w ogóle być niezadowolona. wtedy ogarniają mnie straszne wyrzuty sumienia, ja chyba nie potrafię być szczęśliwa, najlepsza część mojego życia to ta którą sobie wymyśliłam we własnej głowie.. zamiast podjąć jakieś działanie wole położyć się i tworzyć scenariusze idealnych scen... trochę to nieskładne ale sam pomysł napisania tu czegokolwiek wyszedł tak nagle.

i teraz wysłać to czy skasować ...

wysyłam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cholera, po raz kolejny ostatnio gdy przychodzi godzina gdy świat za oknem idzie spać a ja zwykle czułem się wreszcie w miarę ok i zajmowałem w spokoju czymś co odciągało moją uwagę od mojego życia łapie mnie jeszcze gorszy nastrój niż za dnia. Ostatni tydzień był straszny, w ogóle nie byłem w stanie odciągnąć myśli od samobójstwa, strachu przed nim, od zepsutego życia, samotności. Czuję się strasznie zmęczony, codziennie budzę się i w ogóle nie jestem po nocy wypoczęty. Chciałbym choć na krótko o tym nie myśleć, zapomnieć, móc wziąć wreszcie głęboki oddech, poczuć odrobinę spokoju.

 

"In my dream I was drowning my sorrows, but my sorrows, they learned to swim"

 

Mam już kompletnie dość, czuję się jak więdnący kwiat. Nie wiem jak długo jeszcze będę w stanie znosić takie dni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko mnie boli głow ,mięśnie,stawy,kości nie idzie usiedzieć w miejscu .Popłakalabym,ale czym i oczywiście jak tak to wszyscy na raz a jak tak to nikt nie napisze nawet a dajcie spokój ile można... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×