Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

kafka, no dokładnie, zawsze będą pocieszać "no co Ty, ładnie wyglądasz". przecież ku.wa widzimy się w lustrze, więc na co te kłamstwa?! no i rzeczywiście, jak przyzna nam ktoś rację, to też niezbyt miło się czujemy, zatem... i tak źle i tak niedobrze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem glupia, brzydka i nikt mnie nie lubi.

Mam podobne przemyślenia w stosunku do swojej osoby. :why:

Dołączam się :why:

Ja Was lubię.

"I knew a man who lived in fear

It was huge, it was angry,

It was drawing near.

Behind his house a secret place

Was the shadow of the demon

He could never face."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, nie mów tak o sobie, jestes ładną dziewczyną, tylko problemy psychiczne staraja Ci sie wmówic ze jestes do niczego :( ja tez tak mam. Myśle że wiele osób z depresja nerwica i zaburzeniami osobowosci nie lubie swojego wizerunku w lustrze ale to jest nasza fałszywa ocena.

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cieżko mi przychodzi mówienie, że jest mi zle czy proszenie kogos by pobył ze mną. zawsze sam, zawsze sam chciałem sobie ze wszystkim radzic i tak już kilka lat. zaczynam rozumieć jak bardzo potrzebuje ludzi

"ludzie cierpią często dlatego, że czują się sami. sami bo są samotni lub bo czują się samotni wśród ludzi"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ty_tez_mozesz, ja też tak mam. Zawsze byłam sama ze swoimi problemami. Zawsze innych wspierałam, pomagałam. Nigdy nie mówiła co mnie boli, dręczy. Wszyscy mnie uważali za silną kobietę, która da radę ze wszystkim. Ale ja nie daje rady. Jest źle. Zarejestrowałam się tutaj bo mój facet ma depresję, ale chyba tak na prawdę zarejestrowałam się dla siebie. Bo życie mnie przerasta. A wszyscy dookoła wierzą we mnie. Bo ja zawsze silna, uśmiechnięta, pozytywnie myśląca...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aranjani, mysle ze takie branie na siebie, pomaganie innym to po czesci tez jest sila, ale jednoczesnie moze być w tym ucieczka od swoich problemów. myśle, że krok nastepny to wychodzic do bliskich ze swoimi slabosciami... ja to robie powoli, ostatnio powiedzialem paru osobom o mojej terapii.

zarejestrowalas sie na forum i to też byl krok w tą strone, ze chcesz wsparcia:) ludzie w Ciebie wierzą, bo pewnie faktycznie masz fajne cechy jaksiła czy pozytywne nastawienie, ale też masz rzeczy ktore Ci ciąża

"ludzie cierpią często dlatego, że czują się sami. sami bo są samotni lub bo czują się samotni wśród ludzi"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Wiola*, Aranjani, chyba czasem trzeba sobie pozwolić na bycie smutną i słabą osobą, dać temu wyraz, że coś jest nie tak jak być powinno...

"I knew a man who lived in fear

It was huge, it was angry,

It was drawing near.

Behind his house a secret place

Was the shadow of the demon

He could never face."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Wiola*, a próbowałaś to przerobić na terapii?

 

-- 24 sie 2012, 22:19 --

 

*Wiola*, Aranjani, chyba czasem trzeba sobie pozwolić na bycie smutną i słabą osobą, dać temu wyraz, że coś jest nie tak jak być powinno...
Lubię Twoje posty.

Mam nadzieję, że nie ironizujesz... ;)

"I knew a man who lived in fear

It was huge, it was angry,

It was drawing near.

Behind his house a secret place

Was the shadow of the demon

He could never face."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Wiola*, Aranjani, chyba czasem trzeba sobie pozwolić na bycie smutną i słabą osobą, dać temu wyraz, że coś jest nie tak jak być powinno...

 

zdecydowanie masz rację. Tylko tego chyba trzeba się nauczyć. Bo ja w każdej sytuacji staram się być tą silną, a jak mi nie wychodzi ludzie dookoła (czyt. przede wszystkim mój brat i mama... to odnosi się np do tej sytuacji odnośnie której się tu zarejestroałam) mówią musisz dac rade, musisz być silna...a ja czasami chciałabym się rozplakać i przytulić się do kogoś. A nie potrafię... bo przeciez ja ta silna, ja to muszę wszystkich pocieszac, dla wszystkich byc oparciem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aranjani, Ja wiem skąd się to u mnie wzięło. Od wczesnego dzieciństwa zawsze musiałam się troszczyć o siebie sama,. Nikt ze mną nie chodził do lekarza, nie załatwiał niczego w szkole itd. zawsze byłam samodzielna,. Mało tego musiałam również "opiekować " się matką, potem rodzeństwem,. Nie umiem wyjść z roli "siłaczki" :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cheshire Cat, dzięki :)

*Wiola*, Aranjani, zupełnie jakbyście biegły, mając zwichniętą nogę...?

"I knew a man who lived in fear

It was huge, it was angry,

It was drawing near.

Behind his house a secret place

Was the shadow of the demon

He could never face."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mówią musisz dac rade, musisz być silna...a ja czasami chciałabym się rozplakać i przytulić się do kogoś. A nie potrafię... bo przeciez ja ta silna, ja to muszę wszystkich pocieszac, dla wszystkich byc oparciem.

 

mam to samo, mój terapeuta nazywa mnie Matką Teresą. ;)

i właśnie to mnie denerwuje, że wszyscy mnie "chwalą", że ja taka silna, bo wtedy nie chcę okazywać słabości i nie płaczę, nie tulę się chociaż czasem mam naprawdę dość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam, mam trzeci epizod depresji, w sumie te wcześniejsze dwa przebiegły bardzo szybko, albo ja bardzo szybko odstawiałam leki bo czułam się dobrze. Tym razem chcę wytrwać do końca leczenia, choć nie wiem kiedy będzie koniec. Biorę leki od 5 miesięcy. Chodzę na psychoterapię, ale nie wiem czy jest postęp. W każdym razie, z niektórymi rzeczami chyba się uporałam, ale czasami dopadają mnie dni niemocy i wtedy już nie wiem, czy dobrą drogą idę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×