Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

No i dochodzimy do momentu, kiedy marzę tylko o ucieczce... Kiedy jest mi wstyd i uważam, że nawet tutaj nie powinnam przebywać...

Transfuse, nie chodzę na terapię. Jak na razie nie potrafię nawet zadzwonić do poradni i umówić się na wizytę.

Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

klamczucha_88, nie uciekaj !;) Nie wolno się poddawać... Pamiętam jak to ja dzwoniłem pierwszy raz do poradni: ogólnie stres i dużo rożnych emocji... ale nie żałuję ! np. dzisiaj gdy moja terapeutka odwołała spotkanie to jest mi bardzo przykro... Jeśli się zdecydujesz to zapewniam Cię, nie będziesz żałować.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!!!

Od trzech miesięcy cierpię na depresję z natrętnymi myślami dotyczą one możliwości zrobienia krzywdy innym ludziom a przede wszystkim mojej mamie którą najbardziej na świecie kocham jak by tego wszystkiego było mało to jestem jeszcze w ciąży w 37 tyg. bywały lepsze i gorsze dni jednak teraz są te gorszę jest tak zle jak nigdy może to spowodowane stresem przed porodem sama już nie wiem i tracę siły...

Niech ktoś mi powie czy jeśli faktycznie była bym zdolna do zrobienia czegoś złego mamie czy komuś innemu to miała bym wyrzuty sumienia czy płakała bym całymi dniami tak jak teraz czy bała bym się tych myśli czy analizowała bym to wszystko a przede wszystkim czy tak bardzo by mnie to bolało i dręczyło.Na zdrowy rozum umiem sobie wytłumaczyć że osoba która chce zrobić komuś krzywdę nie zastanawia się nad tym nie analizuje tylko po prostu działa a juz na pewno nie płacze z tego powodu...Niby to takie proste ale nie przynosi zbyt dużej ulgi i pocieszenia dlatego chciała bym żeby ktoś z was napisał na ten temat swoją opinie jak to jest czy to tylko myśli spowodowane chorobą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, dzięki, ale chyba jednak zniknę. Nawet pisanie sprawia mi bardzo wiele bólu, a ja nie chcę już cierpieć. A poza tym, nie powinnam tu być. Nie powinnam tego pisać. Nie zasługuję na to...

No i jutro pewno będzie lepiej, więc znowu wmówię sobie, że nic mi nie jest i jakoś to będzie. Byle dziś przetrwać.

Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

klamczucha_88, jak to nie zasługujesz ? Nie mów tak !

malnow1990,

Niech ktoś mi powie czy jeśli faktycznie była bym zdolna do zrobienia czegoś złego mamie czy komuś innemu
Uważam, że NIE ! chodzisz do psychologa ?

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ktoś mnie okłamał i nadużył mojego zaufania ;( tak okropnie, podstępnie i perfidnie ! ;(

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

, ten ktos mi powiedział ,z ja jestem jakby pusta emocjonalnie a to nieprawda i skąd mogł wiedzieć, bo sobie załozył a jak sobie cos załozył to tego załeozenia nie zamierzał zmoieniać, to ,ze załozenie nic z prawda wspólnego nie miało to inna sprawa, jak m ozna wogóle powiedziec takie coś, dlAACZEGO ŚA LUDZIE którzy boja sie uczuć...

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się nadal nie mogę uwolnić z mojej maleńkości i coraz mniej wierzę w siebie, już działam jak automat i coraz częściej sięgam po tabletki na sen, byleby to rpzespać. A rano mam kaca, bo od tabletek głowa mnieboli.

Fajnie, że ktokolwiek zauważył mój wcześniejszy wpis :/

 

-- 04 lis 2011, 17:57 --

 

ktoś mnie okłamał i nadużył mojego zaufania ;( tak okropnie, podstępnie i perfidnie ! ;(

czuję podobnie i źle mi z tym, myślę, że to we mnie coś takiego jest, że mnie faceci tak traktują

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja n ie rozumiem tego kogos ktos siedzi obok cieie i nagle mowi bo ty wszystko odbierasz intelektualnie czasem m i sie wydaje ze czegos nie rozumiesz pytam drugi raz i wszystko wiesz a nie emocjonolnie, to ze ktos potrafi myslec nie wyklucza go z emocji a ta osoba sobie załozyła ,ze ja nie czuje , i powiedział mi sprawdzam i ty intelektualnie wszystko łapiesz a nie emocjonalnie , jakby takie złozenie zgóry , ze ja taka jestem i koniec a to założenie kompletnie było błedne . to było tyle miesiecy temu jak mi to powidziena a sam był dziwny... tego pewnie nie widział

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kazda rozmowa z mama to ma pretensje o cos zwlaszcza za pieniadze.Ma do mnie pretensje o szkole i pieniadze ktore na nia ida. Czuje sie potwornie w domu jakbym nie miala prawa zyc,jesc bo jedzenie josztuje.Mam wyrzuty,a za razen zloscze sie.Co mam robic :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Laima, ja Cię podziwiam, że wytrzymujesz jakoś ciągłe napięcia w domu.

Nie możesz dopuszczać do siebie myśli, że nie masz prawa żyć, że nie zasługujesz na to czy tamto, bo nie pracujesz. Najlepiej by było choć na chwilę odciąć się od tego wszystkiego.

Wyrzuty sumienia są zrozumiałe, chciałabyś, aby było inaczej, lepiej.

Ja mam wyrzuty sumienia, nie pracuję, czuję się przez to gorsza od innych, bolą mnie komentarze rodziny czy znajomych. Chciałabym uciec, gdzieś daleko. Czasami mam wrażenie, jakbym nie miała prawa głosu w domu, czuję się jak śmieć kiedy słyszę, że inni sobie jakoś radzą, a ja ?- dno.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, Laima, witam dziewczyny sam jestem ojcem córki w podobnym wieku ma 18 lat ma swoje problemy jak wszyscy rozumiem was też kiedyś miałem tyle lat co wy i podobnie się czułem gorzej niż śmieć teraz mam już te najgorsze lata za sobą i wspomnienie też zresztą nie było mi lekko. jest tylko jeden sposób musicie zacisnąć zęby i przetrwać łatwo się tak mówi wiem jak wam ciężko ale myślcie o sobie i o swojej przyszłości na pewno będzie lepiej tylko początki zawsze są bardzo trudne wiem doskonale pamiętam wszystko czasem koszmar wraca różnie bywa ale pracujcie na własną przyszłość szkoda że nie ma kto was wspierać musicie ten okres prztrwać a los się odwróci tylko troszeczkę cierpliwości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×