Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

Monika, nie chcę ciagnąć. Nie umiem sobie poradzić z pustka jaka pozostała, sto razy na minutę zerkam na telefon. A dobija mnie, ze kolejny raz podobny scenariusz. To chyba coś ze mna jest nie tak. Z tego powodu wpadam w pracoholizm. Pracuję już 7 dni w tygidniu w 3 róznych miejscach. Padam na pysk i mam pretensje do siebie, że niby gdzie mam kogoś spotkac skoro ciągle pracuję. I koło się zamyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aria, idź sama albo weź kogoś z rodzinki, tatę np. ?

A jak egzamin na prawko ?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia już tyle czasu spędzam z rodzicami, że wolałabym wreszcie ruszyć się z domu z kimś innym.

Brak mi mobilizacji i chęci pójścia na egzamin. Boję się, że zawalę. I takim oto sposobem z dnia na dzień odkładam pójście...

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

S jak..., Napisz cos więcej?? Dlaczego , co się dzieje?

 

Nieumiejętność poradzenia sobie z elementarnymi sprawami życia codziennego, ale to tyczy się kazdego z nas kto tu jest-jednak świadome dążenie do samozagłady jest czymś nader dziwnym gdy ma się pełną świadomość swojego jestestwa. Czy to jest już początek końca? Mówienie o sobie że jest się wariatem może być zabawne ale być wariatem zabawne już nie jest. Trzeba mieć chory mózg by myśleć o śmierci, przerażajacym jest mieć świadomość, że masz chory mózg.

Sulpiryd 2x 50

Jak feniks raz ptak innym razem popiół

 

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dune, Mylisz się :roll:

 

Masz rację...mylenie sie to moja specjalność .... na sapera sie nie nadaje

 

kornelia_lilia, eh... rodzina to obowiązek i związane ręce...

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiola173, nawet nie smutam....nawet nie....

wiem....tu wszyscy wszytskich tulą....

a wiesz...jak wszyscy wszystkich...to nikt nikogo...tak naprawde

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę, powiedzcie mi, że nie jeste zerem. Że nie jestem ścierwem za jakie się uważam...

Kur..., jedno głupie zdanie, a wszystko wróciło jak jakiś cholerny bumerang. Nienawidzę tego!

Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

klamczucha_88, Masz przed sobą całe życie maleńka.

Ten pesymizm jest wstrętny, wiesz o tym?

Masz dużo czasu, a ja trzymam kciuki za Ciebie i Ci dopinguję!

Dzięki. Dobijac się trzeba.

Pisałam o swoim kolejnym niepowodzeniu z kolejnym facetem. Nie panuje nad soba i wygarniam jak facet ma mnie za taką naiwną. Kiedyż jeden powiedział, że duma kosztuje i że przez to już na zawsze bede sama.

Nie rozumiem z czego wynikać ma ta duma. Masz pójść na jakiś kompromis?

Monika, nie chcę ciagnąć. Nie umiem sobie poradzić z pustka jaka pozostała, sto razy na minutę zerkam na telefon. A dobija mnie, ze kolejny raz podobny scenariusz. To chyba coś ze mna jest nie tak. Z tego powodu wpadam w pracoholizm. Pracuję już 7 dni w tygidniu w 3 róznych miejscach. Padam na pysk i mam pretensje do siebie, że niby gdzie mam kogoś spotkac skoro ciągle pracuję. I koło się zamyka.

Słuchaj, bardzo możliwe, że możesz mieć jakiś niewiadomy mechanizm postępowania.

A zastanawiałaś się nad psychoterapią?

Dużo ludzi z niej korzysta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Laima, ja Cię podziwiam, że wytrzymujesz jakoś ciągłe napięcia w domu.

Nie możesz dopuszczać do siebie myśli, że nie masz prawa żyć, że nie zasługujesz na to czy tamto, bo nie pracujesz. Najlepiej by było choć na chwilę odciąć się od tego wszystkiego.

Wyrzuty sumienia są zrozumiałe, chciałabyś, aby było inaczej, lepiej.

Ja mam wyrzuty sumienia, nie pracuję, czuję się przez to gorsza od innych, bolą mnie komentarze rodziny czy znajomych. Chciałabym uciec, gdzieś daleko. Czasami mam wrażenie, jakbym nie miała prawa głosu w domu, czuję się jak śmieć kiedy słyszę, że inni sobie jakoś radzą, a ja ?- dno.

Nie pracuje,ale mam rente.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do kitu, do k i t u, do KITU!

Wczoraj usłyszałam od koleżanki, że "siedzę w domu i się opi*rdalam". Chorobę fizyczną da się zrozumieć, psychicznych barier - niekoniecznie. Przykro mi z tego powodu...

A dziś humor do bani, nic mnie nie cieszy, nie sprawia radości.

:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×