Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

57 minut temu, mienta napisał(a):

Na razie czuję się wypalona zawodowo. Poza tym opieka nad dzieckiem zajmuje mi dużo czasu. Może znajdę trochę czasu i energii na jakąś dorywczą pracę, np. roznoszenie ulotek po blokach.

 

Fajna praca, kiedyś jako nastolatka zarbiłam tak na Sylwestra, akurat było ogłoszenie i dobrze płacili. Szkoda, że później nic takiego nie widziałam, robiłam to wieczorną porą w Nocy skończyłam i jakoś tak przyjemnie ten czas, te 2 dni wspominam. 

 

 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to wszystko to nei ma sensu całe te życie to jakaś rola drugoplanowa w filmie który zawsze kończy sie tragicznie, życie to bilet w jedną strone więc nie ma co wplątywać nowych ludzi w to bagno 🙂 ja dzieci nie bede mial bo sie ich brzydze tak jak i kobiet ale ciezko mi to im w oczy powiedziec

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, Ladyboy napisał(a):

to wszystko to nei ma sensu całe te życie to jakaś rola drugoplanowa w filmie który zawsze kończy sie tragicznie, życie to bilet w jedną strone więc nie ma co wplątywać nowych ludzi w to bagno 🙂 ja dzieci nie bede mial bo sie ich brzydze tak jak i kobiet ale ciezko mi to im w oczy powiedziec

Wszystko ma sens. My zwyczajnie czasami tego nie rozumiemy. W życiu spotykamy ludzi i za każdym spotkaniem to dla nas doświadczenie i lekcja.  

A dzieci to są fajne i właśnie to z nich powinniśmy brać czasami przykład.

Patrząc na życie oczami dziecka to nawet to forum powinno opustoszeć. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Ladyboy napisał(a):

to wszystko to nei ma sensu całe te życie to jakaś rola drugoplanowa w filmie który zawsze kończy sie tragicznie, życie to bilet w jedną strone więc nie ma co wplątywać nowych ludzi w to bagno 🙂 ja dzieci nie bede mial bo sie ich brzydze tak jak i kobiet ale ciezko mi to im w oczy powiedziec

Czujesz się drugoplanowy? Ja czasami (rzadko) mam z kolei odwrotnie i nachodzą mnie głupie myśli, czy nie jestem jakimś chorym centrum otaczającej mnie, złożonej symulacji, ale to tylko myśli... jeśli pomyśleć dłużej, to nie ma za bardzo sensu. Co najwyżej wszyscy żyjemy w jakiegoś rodzaju symulacji z ogromną złożonością materii na wielu poziomach.

Co do dzieci, nie rozumiem jak można się ich brzydzić, to są po prostu mali, niedojrzali ludzie, każdy z nas był kiedyś jednym z nich. Podejście do kobiet rozumiem tylko trochę bardziej, być może to orientacja seksualna, ja za to kobiety kocham, tylko mam kompleksy i jestem cholernie nieśmiały w stosunku do nich, ale choć nie jestem homoseksualny, nie czuję obrzydzenia do mężczyzn, ot kolejny człowiek.

F41.2

Duloksetyna 30 mg

Kwetiapina 200 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Fuji napisał(a):

Wszystko ma sens. My zwyczajnie czasami tego nie rozumiemy. W życiu spotykamy ludzi i za każdym spotkaniem to dla nas doświadczenie i lekcja.  

A dzieci to są fajne i właśnie to z nich powinniśmy brać czasami przykład.

Patrząc na życie oczami dziecka to nawet to forum powinno opustoszeć. 

 

musiałem z siebie złe emocje gdzieś wyrzucić bo ziomek mój dobry i jedyny na chwile obecna powiedzial ze jego braciak mu gadal zeby sie nie zadawał z takimi ludźmi jak ja ale już sie uspokiłem i sobie jakoś to w głowie poukładałem że walić tego typa i że z zresztą ma w sumie racje ale mysli miałem czarne nawet żeby się zemścić jakoś

2 minuty temu, Fobic napisał(a):

Czujesz się drugoplanowy? Ja czasami (rzadko) mam z kolei odwrotnie i nachodzą mnie głupie myśli, czy nie jestem jakimś chorym centrum otaczającej mnie, złożonej symulacji, ale to tylko myśli... jeśli pomyśleć dłużej, to nie ma za bardzo sensu. Co najwyżej wszyscy żyjemy w jakiegoś rodzaju symulacji z ogromną złożonością materii na wielu poziomach.

Co do dzieci, nie rozumiem jak można się ich brzydzić, to są po prostu mali, niedojrzali ludzie, każdy z nas był kiedyś jednym z nich. Podejście do kobiet rozumiem tylko trochę bardziej, być może to orientacja seksualna, ja za to kobiety kocham, tylko mam kompleksy i jestem cholernie nieśmiały w stosunku do nich, ale choć nie jestem homoseksualny, nie czuję obrzydzenia do mężczyzn, ot kolejny człowiek.

może aż tak mocno sie nie brzydze kobietami jak dziećmi napisałem to emocjach, są momenty że czuje do nich niechęć ale czasami fajnie się odezwać czy pouśmiechać, pośmiać z jakaś babą ale związku sobieu nie wyobrażam z kimkolwiek z uwagi na swoje zaburzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Ladyboy napisał(a):

no właśnei to są mali niedojrzali ludzie i tej niedojrzałości się brzydze tak samo jak starości i zniedołężnienia

Grubasów też? Musisz naprawdę mieć jakieś zaburzenia, bo to kwestia czasu, kiedy będziesz brzydził się sam siebie.

F41.2

Duloksetyna 30 mg

Kwetiapina 200 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, Fobic napisał(a):

Grubasów też? Musisz naprawdę mieć jakieś zaburzenia, bo to kwestia czasu, kiedy będziesz brzydził się sam siebie.

oj uwierz mi siebei też się brzydze, gruby jestem ale brzydze się tego jakim jestem człowiekiem i zapachu swoich stóp xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Ladyboy napisał(a):

dobra głupoty wypisuje, sory już nie będe, obiecuje poprawe ;)

Nie ma się co przejmować. Nigdy nie wiemy co nas w życiu spotka. 

Najgroźniejsze osoby w społeczeństwie to narcyzi których należy unikać. Reszta jest całkowicie normalna i warta uwagi, pomocy, znajomości. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Verinia napisał(a):

Tak sobie teraz mysle, że ludzie są nawet spoko. I w dużej mierze ode mnie zależy jak będę ich odbierać i jak oni będą odbierać mnie. Gdy jestem marudna i drażliwa, to rzadko rozmawiam z ludźmi i oni wtedy też mnie unikają. Natomiast gdy mam dobry mood to się dogaduje że społeczeństwem i jest git. Ciekawe to. Czyż nie.

Chyba tak już ten świat wygląda. Ja z reguły unikam osób i już nie miewam mood/vibe/flow ale kiedy już zagadam z kimś obcym powiedzmy, że z konieczności to wszystko okazuje się być ok.

Niedawno szukałem cichej miejscówki do posiedzenia wśród natury, posłuchania muzyki na słuchawkach i była taka zalesiona altanka, ale ktoś tam już siedział, a ja nie odpuściłem. Zaszedłem zygzakiem jakby badając teren, w końcu podchodzę i pytam czy mogę się dosiąść? "Oczywiście". Facet akurat też słuchał muzyki, poczęstowałem go piwem, bo akurat miałem i był ogromnie zdziwiony, że ktoś obcy poczęstował go piwkiem :D

Trochę pogadaliśmy, trochę wspólnych kawałków się znalazło, mimo różnicy gatunków. Od tamtej pory jesteśmy znajomymi na fb i nawet pisujemy sporadycznie. Do tej pory jestem zdziwiony, że to się stało.

F41.2

Duloksetyna 30 mg

Kwetiapina 200 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

58 minut temu, Cień latającej wiewiórki napisał(a):

To nie jest kwestia rozumienia tylko reakcji trzewnej.

 

Też się ich brzydzę.

 

25 minut temu, Mic43 napisał(a):

Ja się brzydzę starszych osób. Dzieci co najwyżej mnie wkurwiają, bo są strasznie głośne i angażujące. 

Czy to jest normalne? Mnie np. brzydzą niektóre robale, albo boję sią pająków, czy głębokiej wody, ale ludziom daleko w tej hierarchii. Mnie np. śmieszą dzieciaki co stoją i beczą :D no bo dlaczego i po co? Do starszych osób z kolei mam szacunek, kiedy wiem, że przeżyli 3x tyle co ja i muszą teraz egzystować w jakimś konkretnym stanie nie z własnej woli.

Edytowane przez Fobic

F41.2

Duloksetyna 30 mg

Kwetiapina 200 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Maat napisał(a):

A mnie wkur*iają stare zgredy!☹️[...]

@Maat, ale dlaczego? Co Ci takiego zrobili?

Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty [Panie Boże] jesteś ze mną. [Ps 23, 4]

Bądź mi skałą schronienia i zamkiem warownym, aby mnie ocalić, boś Ty opoką moją i twierdzą. [Ps 71, 3

Skrót Ps → Księga Psalmów [Stary Testament → Biblia]

Nie możemy się bać, bo tracimy zbyt wiele. Nasz strach jest siłą innych. (cytat za: Michał Kord, "Prawo ojca")

F20.0, Clopizam → 100mg [1-1-1], Asentra → 50mg [1-0-0]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również mam problem z najmłodszymi, jeszcze z tymi krzykaczami, co myślą, że żyją w bajce z tabletu. Całe szczęście one się mnię boją, więc teren szybko się oczyszcza :D ale mam z przodu głowy świadomość, że ma rodzinę, ktoś o nie dba każdego dnia i kocha, więc nie czuję obrzydzenia, tylko co najwyżej zdenerwowanie. Ale ty masz jakąś alergię na dzieci i psy.

 

Psów nienawidzę tych, co ujadają za ogrodzeniami ile sił w gardzieli, jakby chciały cię zamordować, niejednokrotnie próbuję go uspokoić, ale to nie działa. Takie większe, mądrzejsze są spoko, ale i tak zawsze wolałem koty. Spokój i cisza jaką reprezentują nie da żaden pies, chyba, że taki z 15-letni ledwie żywy.

F41.2

Duloksetyna 30 mg

Kwetiapina 200 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, Verinia napisał(a):

No ja też zdecydowanie jestem team koty.

 

Dzieci mnie irytują strasznie. Nie lubię ich.

 

Starsze osoby są czasem wkurzające, ale nie mam takiej niechęci do nich jak do dzieci.

 

 

 

Ja też bardzo lubię koty, psów nie lubię, bo głośno szczekają.

Ja też nie lubię dzieci, chciałabym aby nie było w ogóle dzieci na świecie.

Staruszków lubię, są uroczy i kochani.

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, alone05 napisał(a):

Ja też nie lubię dzieci, chciałabym aby nie było w ogóle dzieci na świecie.

Staruszków lubię, są uroczy i kochani.

Haha, @alone05, no wyobraziłem sobie teraz ten świat pełen samych staruszków – ciepłe kapcie, herbatka, opowieści o PRL-u i ani jednego bąbla w zasięgu wzroku… 😄 Ale wiesz, bez dzieci to za chwilę nie będzie komu tych opowieści opowiadać. Ani komu herbaty zaparzyć. Ani nawet kto by nas wspominał, jak już nas nie będzie.

Dzieci są czasem głośne, chaotyczne i miewają pomysły z kosmosu, ale to one są przyszłością – dosłownie. Każdy z nas zaczynał jako mały człowiek z glutem pod nosem i wielkimi oczami. Bez dzieci nie ma kolejnych pokoleń, nie ma zmian, nie ma ciągłości. Świat przestałby istnieć.

Nikt nie przyjdzie cię uratować. Nowy partner czy awans nie naprawią twojego wnętrza, bo masz 100% odpowiedzialności za swój własny umysł

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, alone05 napisał(a):

psów nie lubię, bo głośno szczekają

Żeby jeszcze szczekały wtedy, kiedy muszą np. gdy wyczuwają jakieś zagrożenie, to ok, przydatna funkcja, ale nie do licha w środku nocy ujadać całymi grupami nawet nie na kogoś, tylko prosto w chmury i to przez całe godziny. Co to ma być? Za to nie nawidzę psów i za to ujadanie za ogrodzeniem na wszystko co się rusza, a gdy nagle np. otworzy się furtka, to prawie robią pod siebie ze strachu.

Od jednej pamiętnej nocy śpię każdego lata przy zamkniętym oknie, bo kiedyś o 2 w nocy puściły mi nerwy, ubrałem się i wyleciałem prosto do nich pod ogrodzenia, kiedy jeden po drugim piszcząc pouciekały gdzieś w mrok z podkulonymi ogonami, jak zobaczyły warczącego na nie, przyklejonego do ogrodzenia, wku*wionego psychola w środku nocy, kiedy na ulicach przecież powinno być pusto. To była kulminacja wielu takich (lat) nieprzespanych nocy.

F41.2

Duloksetyna 30 mg

Kwetiapina 200 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie da się przekreślić 8 lat życia od tak. Wiem, że postąpiłam słusznie, ale to cholernie boli. Tęsknię za tymi dobrymi chwilami. Siedzę i ryczę, bo wiem, że już nie wrócą. Smutek rozdziera mi serce, tęsknię i nadal kocham, ale moja miłość mu nie wystarczyła....była zbyt mało warta, żeby powstrzymać się od uderzenia mnie....i to boli najbardziej...że siła, alkohol i gniew były więcej warte niż moja głupia miłość...

Edytowane przez Lilith

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Mic43 napisał(a):

To chyba tak nie działa, że ktoś tam sobie kalkuluje co jest dla niego wiecej warte, dochodzi do wniosku, że gniew i alkohol i olewa Twoja miłość. 

Po prostu myślę, że jak się kogoś szczerze kocha, to nie jest się w stanie podnieść na niego ręki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×