Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

Jutro mam terapię. Nie wiem o czym mówić. Czasami to chcę tam pójść powiedzieć że dziękuję za współpracę ale już dalszego sensu nie widzę pożegnać się i wyjść. Wszystko przez to że nie wiem nad czym mam dalej pracować. Terapeutka jakoś mi nie pomaga w znalezieniu źródła moich problemów oczekuje że sam znajdę. Tylko że ja jestem bezradny. Już bym najchętniej tylko przespał resztę życia. Myślałem że jak opowiem o wszystkich swoich problemach to coś się wykrystalizuje. A nic takiego się nie stało. Już mam tego dosyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jutro mam terapię. Nie wiem o czym mówić. Czasami to chcę tam pójść powiedzieć że dziękuję za współpracę ale już dalszego sensu nie widzę pożegnać się i wyjść. Wszystko przez to że nie wiem nad czym mam dalej pracować. Terapeutka jakoś mi nie pomaga w znalezieniu źródła moich problemów oczekuje że sam znajdę. Tylko że ja jestem bezradny. Już bym najchętniej tylko przespał resztę życia. Myślałem że jak opowiem o wszystkich swoich problemach to coś się wykrystalizuje. A nic takiego się nie stało. Już mam tego dosyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem iśc na 14:00 do psychiatry, który jest też psychoterapeutą, ale olałem ...

Aktualnie od miesiąca, chodzę do niego co tydzień we wtorek, w małym procencie

pomaga mi to że w ogóle się z kimś spotykam, ale jako proces terapeutyczny

to o wiele za mało, wizyta trwa około 30min, nie mam cierpliwości do takiego leczenia,

dlatego wolę pospać niż lecieć na wizytę, która gówno zmieni.

"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"

Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.

Escitalopram 15mg

Amisulpryd 25-100mg

Alprazolam 1mg

Mianseryna 5mg (na sen)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem iśc na 14:00 do psychiatry, który jest też psychoterapeutą, ale olałem ...

Aktualnie od miesiąca, chodzę do niego co tydzień we wtorek, w małym procencie

pomaga mi to że w ogóle się z kimś spotykam, ale jako proces terapeutyczny

to o wiele za mało, wizyta trwa około 30min, nie mam cierpliwości do takiego leczenia,

dlatego wolę pospać niż lecieć na wizytę, która gówno zmieni.

"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"

Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.

Escitalopram 15mg

Amisulpryd 25-100mg

Alprazolam 1mg

Mianseryna 5mg (na sen)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skoro jęczarnia, to ja też sobie pojęczę...

w zasadzie aktualnie nic mnie nie interesuje, wszystko mi jest obojętne i wpadłam w ten stan, gdzie mogę siedzieć w zupełnej ciszy i wisi mi nawet to czy będę miała zapalone światło czy nie. mogę tak sobie siedzieć i patrzeć w cholerną ścianę cały dzień. nie potrzebuję ani jeść, ani pić, nawet chodzić do toalety, czy spać. jednym słowem wyje**ne na wszystko ;). nie mam ochoty zabrać się za nic, bo i tak pewnie nie pójdzie mi to tak jakbym chciała, a po drugie, po co? jakoś tak jakby, MOTYWACJI BRAK :D.

robiłam dwa razy w życiu ten cały test Becka, w który zuuuupełnie nie wierzę i zawsze czuję się jakbym rozwiązywała jakieś BRAVO GIRL :D

raz dzisiaj, ostatnio z jakoś pół roku temu, jak stwierdziłam, że troszkę już przesadzam z tym moim nastrojem i ta daaaam, mam level up.

nie wiem czy w dobrym dziale się umieściłam, bo teraz to trochę zabrzmiało jak "witam, jestem adam i nie piję od 2 dni", przepraszam w kazdym razie! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skoro jęczarnia, to ja też sobie pojęczę...

w zasadzie aktualnie nic mnie nie interesuje, wszystko mi jest obojętne i wpadłam w ten stan, gdzie mogę siedzieć w zupełnej ciszy i wisi mi nawet to czy będę miała zapalone światło czy nie. mogę tak sobie siedzieć i patrzeć w cholerną ścianę cały dzień. nie potrzebuję ani jeść, ani pić, nawet chodzić do toalety, czy spać. jednym słowem wyje**ne na wszystko ;). nie mam ochoty zabrać się za nic, bo i tak pewnie nie pójdzie mi to tak jakbym chciała, a po drugie, po co? jakoś tak jakby, MOTYWACJI BRAK :D.

robiłam dwa razy w życiu ten cały test Becka, w który zuuuupełnie nie wierzę i zawsze czuję się jakbym rozwiązywała jakieś BRAVO GIRL :D

raz dzisiaj, ostatnio z jakoś pół roku temu, jak stwierdziłam, że troszkę już przesadzam z tym moim nastrojem i ta daaaam, mam level up.

nie wiem czy w dobrym dziale się umieściłam, bo teraz to trochę zabrzmiało jak "witam, jestem adam i nie piję od 2 dni", przepraszam w kazdym razie! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nienawidzę siebie, nienawidzę rówieśników, rodziny, wszystkich wokół.

Nigdzie nie pasuję, nikt mnie nie chce znać, nikt mnie nie akceptuje.

Nawet dziadek przychodzi jak coś chce.

Nie chcę żyć.

Z nikim nie rozmawiam.

Wszyscy widzą, że jestem podłamana, więc opiszą, zjadą i sobie idą.

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nienawidzę siebie, nienawidzę rówieśników, rodziny, wszystkich wokół.

Nigdzie nie pasuję, nikt mnie nie chce znać, nikt mnie nie akceptuje.

Nawet dziadek przychodzi jak coś chce.

Nie chcę żyć.

Z nikim nie rozmawiam.

Wszyscy widzą, że jestem podłamana, więc opiszą, zjadą i sobie idą.

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nienawidzę siebie, nienawidzę rówieśników, rodziny, wszystkich wokół.

Nigdzie nie pasuję, nikt mnie nie chce znać, nikt mnie nie akceptuje.

Nawet dziadek przychodzi jak coś chce.

Nie chcę żyć.

Z nikim nie rozmawiam.

Wszyscy widzą, że jestem podłamana, więc opiszą, zjadą i sobie idą.

 

usuń tę część ze swojej głowy, a będzie w porządku :)

Będzie dobrze!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nienawidzę siebie, nienawidzę rówieśników, rodziny, wszystkich wokół.

Nigdzie nie pasuję, nikt mnie nie chce znać, nikt mnie nie akceptuje.

Nawet dziadek przychodzi jak coś chce.

Nie chcę żyć.

Z nikim nie rozmawiam.

Wszyscy widzą, że jestem podłamana, więc opiszą, zjadą i sobie idą.

 

usuń tę część ze swojej głowy, a będzie w porządku :)

Będzie dobrze!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kinky Kylie, nie zmarnowałaś złotko :*

 

A mnie diabli biorą, bo szykuje mi się bezsenna noc nad publikacją :(

Nie mam siły ani weny :(

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kinky Kylie, nie zmarnowałaś złotko :*

 

A mnie diabli biorą, bo szykuje mi się bezsenna noc nad publikacją :(

Nie mam siły ani weny :(

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., zmarnowałam. Poświęciłam dzieciństwo w imię nauki, której i tak nie zwieńczę nawet maturą. Poświęciłam życie towarzyskie w imię czegoś, co miało mi dać godny byt.. Oszukano mnie, gdy byłam mała, oszukano i zostawiono na pastwę losu, sama sobie, teraz ani bez nauki, ani bez wsparcia, bez niczego...

 

No to łączę się w bólu, ja dziś pół nocy przesiedzę nad podręcznikami

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×