Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
daablenart

Mój dzisiejszy dzień

Rekomendowane odpowiedzi

Gość
o Boże znowu zaczynam się wkręcać...

:D Nom :DWielbark, nie panikuj, obecna pora roku sprzyja poczuciu przemęczenia. Do tego jest zimno, brak energii słonecznej, obniżona odporność, szybko robi się ciemno. Po prostu odpocznij.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Tornado napisał:

Ból psychiczny to chyba najgorszy ból ze wszystkich

 

Heh, jest. Wolałabym, aby mi w mordę dawali na ulicy....

racja święta racja

 

a ja nawetr nie wiem co napisać źle mi samotnie i smutno do tego czuje ciagle zlośc gniew az mnie telepie :cry:

 

 

Musze sie przed czwartkiem ubezpieczyć bo mam lekarza ludzie boje jak to wygląda?(psycholog) a jelsi trafire na kogos głupiego???? :?

 

 

Kurde niedlugo sylwester a ja znowu bez pary Przynajmniej upic sie bede mogl legalnie

 

 

ojjjjjjjjj wiesz ze Cię rozumiem :((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
psycholog) a jelsi trafire na kogos głupiego???? Confused

To skontemplujesz chwilą milczenia nad jego głupotą i pójdziesz do następnego. I tak aż do skutku :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
psycholog) a jelsi trafire na kogos głupiego???? Confused

To skontemplujesz chwilą milczenia nad jego głupotą i pójdziesz do następnego. I tak aż do skutku :D

 

Dokładnie, tak właśnie trzeba. Mi się udało za drugim razem trafić na dobrego lekarza. Życzę Ci dobrego lekarza jak najszybciej! Pozdrawiam ciepło!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dzięki wam ale boje się :?:?:?:?:?:? boje sie boje sie boje sie do tego na ranną porę bede niewyspana :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
fiufiu napisał:

Kurde niedlugo sylwester a ja znowu bez pary Przynajmniej upic sie bede mogl legalnie

 

 

 

ojjjjjjjjj wiesz ze Cię rozumiem Sad(

 

 

Ja też bez pary,pierwszy raz od dłuższego już czasu i dziwnie mi trochę,ale na razie nie przeżywam jakoś szczególnie.Zachłysnęłam się pozytywami płynącymi z występowania w przyrodzie w stanie wolnym :mrgreen: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie sylwester będzie w domu z rodzicami :cry::cry::cry::cry: >

U mnie dól i grypa nadal :cry: ....doszlem do tego,ze napewno nie ptasia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

********************************************************

FATAL ERROR

********************************************************

:cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie sylwester będzie w domu z rodzicami Crying or Very sad Crying or Very sad Crying or Very sad

uuu mam ten sam problem ...

 

... tak się już zapuściłem w domu, że nawet gdybym chciał to i tak nigdzie nie pójdę ... poprostu zapomniałem jak wygląda dobra zabawa ! :( i już

A ja w sylwestra pracuję. Popilnuję komu dzieciaka. Co się będę nudzić w chałupie, przynajmniej parę groszy zarobię. Laughing

dobry pieniądz nie jest zły ... tylko uważaj te dzieciaki potrafią być rozpuszczone :)

 

umieram ... biorąc tabletki czuję się jeszcze gorzej niż przed ich wzięciem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

a ja prze chwila wstalam znowu zasnełam poźno ... eghhh dzień jak co dzień się zapowiada

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dzień jak co dzień się zapowiada

Ano chyba jak u każdego. Ostatnio na przemian się uczę albo totalnie opieprzam gdy na naukę już nie mam siły (tzn już na nic nie mam siły wtedy). Dobrze że za niedługo święta ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no wiec wstalam o 12 i jakos leci ten dzien wolny od lekow ale za to siedze na forum i robie porzadeczki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ale za to siedze na forum i robie porzadeczki

to miło czytać :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam po dłuższej przerwie,

 

od pewnego już czasu czuję się nieźle. są kilkunastodniowe przerwy, nasilone uciski i bóle głowy "wzbogacone" lękiem, ale ogólnie ok. Wciąż na 75 efectinu. Pozdrawiam wszystkich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam dzis dzień chmurny i jakiś niedorobiony. Sama sobie obnizyłam dawkę, bo mnie już te tablety wkurzają. Na razie ok. Zobaczymy, co będzie dalej 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dobrze że za niedługo święta

nie lubie świąt u mnie tadycja prezentów zanikła jak zeszłoroczny i ten z przed 10 lat śnieg :roll: po za tym nie mam pracy i nawet nie miała bym za co kupić nikomu prezentu... sama tez nie mam na co liczyc... znowu pewnie sie objem jak ..... wyzerka i nic więcej .... potem sylw. ale co tam i tak nigdzie nie ide wiec gdyby mi sie zdarzyło przytyć i tak nie ważne :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja próbuję eliminować po kolei straszące mnie fantomy...dzisiaj było serce. Test wysiłkowy, echo itp. Wszystko w porządku, kardiolog stawia rozpoznanie "nerwica". Jutro krew...wszystko co najważniejsze. Potem pewnie jeden z lepszych gastrologów w kraju...

Bo jeśli to tylko nerwica to SKĄD TA PRZEKLĘTA CODZIENNA SŁABOŚĆ??? TO ZMĘCZENIE???

To wrażenie całkowitej sieczki w głowie??

Ataku dzisiaj nie miałem - dobre i to - za to wkręcony jestem totalnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cóż za dzień, cóż za wrażenia... Jak się wali to qwa wszystko :!::!::!:

Musze jeszcze trochę ochłonąć, aby przyjąć do wiadomości, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zastanawialiśmy się razem [w żartach], co będziemy robić po studiach. Stanęło na tym, że jako wykształceni historycy sztuki, będziemy produkowali domki działkowe w kształcie słynnych budowli, np. Wersalu, kościoła mariackiego w Krakowie, Wawelu, Escurialu itd. Albo projektowali kible oblepione stiukową dekoracją rokokową. Mr. Green Mr. Green Mr. Green Mr. Green Mr. Green

Ambitne dżejem wybitne. Czyli będziecie kształtować nowy nurt kultury :lol: Zapiszecie się w historii sztuki jako twórcy nowego kierunku myślowego, obrazującego tendencję i nastroje społeczeństwa w XXI wieku. Potomność będzie Ci wdzięczna ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Na drugim wykładzie walczyłam, by utrzymać głowę w pionie. Niestety, sen mnie powalił.

 

Ostatnio na prawie finansowym bardzo widowiskowo wyrżnęłam czołem w blat :? .Raaaany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na wagarach można więcej wydedukować aniżeli na wykładach :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na wagarach można więcej wydedukować aniżeli na wykładach Laughing

 

Jestem za! :lol:

 

Ale moje 80% nieobecności liczy się pod fakt bycia nieklasyfikowanym, to już nie za wesoło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja oblałem próbną mature z bioli, z angola pewnie też obleje :/ a myślałem że sobie radze... no ale czego się więcej spodziewać, skoro przez 3 dni nie zmrużyłem oka, a przed samą maturą dowiedziałem się że dziewczyna która z którą miałem iśc na stódniówkę ma chłopaka, a ja liczyłem, że będzie z tego coś więcej...W sumie j*bać tą próbną maturę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anonim z całych sił

 

ja miałam fatalny dzień spałam na stojąco a teraz spać mi się nie chce porażka jakaś :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
anonim z całych sił

 

ja miałam fatalny dzień spałam na stojąco a teraz spać mi się nie chce porażka jakaś :roll:

 

W pracy jakoś się trzymam; poczucie, że MUSZĘ jest dla mnie po prostu nie do przejścia i - na szczęście - przez to jeszcze nie pękam.

W domu za to BARDZO źle...najgorsze są wieczory, kiedy obsiadają mnie różne lęki, co jednak zrozumienia nie znajduje...a moze się żonie nie powinienem dziwić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×