Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

amelia83, rozumiem, ale taka zmiana może okazać się korzystna. Tego życzę Ci Droga Karinko :!::!:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, tez mam wiarę, że musi być lepiej. Dostaję dużo wsparcia od bliskich, a poza tym sama zaczęłam wierzyć; chcę od listopada rozpocząć znów psychoterapię ;)

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

amelia83, :great: Znakomita decyzja...musimy to robić dla siebie, trzeba się ratować wszelkimi możliwymi metodami :D:D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na Grupie Literackiej była zaje_sta impreza z okazji debiutu literackiego jednego z członków.Udało mi się wypić kawy,zjeść ciasta i nawet wypić szampana w kieliszku co mnie zawsze przeraża jeśli chodzi o dygot rąk.Dostałam tomik wierszy z dedykacją.Nie czułam się wcale znacznie gorsza tylko tak ciut ciut,ale to nie przeszkadzało,nie utrudniało kontaktów choć jak zwykle byłam dosyć milcząca.Najważniejsze,że jest postęp,że mogę wszędzie jeść i pić.Szkoda tylko,że z pomocą Zomirenu :mhm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nuve, sadzę, że możesz mieć problemy z terminem w tym roku, ale może już zapisują na nowy rok. Zresztą nigdy nie wiadomo...trzeba dzwonić. Podaję Ci 2 ośrodki, niepubliczne, ale przyjmujące również w ramach NFZ. Być może mają terminy na wizyty komercyjne.

 

http://www.psychoterapiawarszawa.pl/zasady.html

 

http://www.przychodniapsyche.pl/page5.html

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki jasaw za lekturę poczytam. Dzisiaj o 8 15 kolejna wizyta u Pani psycholog. Dojechała mnie pięknie, aż się poryczałem. . . ale ulżyło mi :) Potem ból głowy z tyłu itp. Dzien bez wymiotowani dzisiaj :great: Do tego w pracy super atmosfera :) Dzien udany mimo że cały dzień bolała mnie głowa a po pracy łyk piwa i cała twarz czerwona. Wziałem apap i przeszło :) Jutro też do pracy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mightman, ja po, prawie, każdym spotkaniu wychodzę zapłakana, zmęczona i osłabiona, z bólem głowy. Czasem trzyma mnie to cały dzień, czasem dwa. Ale później jest już lepiej. Tak musi być...

Wiadomo, na efekty znacznie odczuwalne trzeba będzie poczekać, pół roku, rok, a może i dwa. Ale na pewno psychoterapia jest rozwiązaniem znakomitym, oczywiście nie dla wszystkich. Potrzebna jest cierpliwość...na pewno.

Mój dzisiejszy dzień był bardzo, ale to bardzo pozytywny. Prawie bez lęków/???/.

Własnie mijają dwa lata, od kiedy zostałam "uwięziona" przez lęki...

-- 06 paź 2012, 00:14 --

 

Nuve, :D

Myślę, że lepiej w poniedziałek...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mightman, miło mi :D:D Dziękuję Ci.

Życzę Ci, by terapia spełniła Twoje oczekiwania, zaspokoiła potrzeby :!::!:

 

-- 06 paź 2012, 00:36 --

 

Mightman, Dobrej Nocy :papa:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ,kiedy chodziłam (dawno temu) do psychologa,nie zdążyłam usiąść a już łzy się cisły,a co się później działo...

Ale faktycznie,jest lepiej,dziwna ulga,tak być musi,popieram...A bardzo często do człowieka wtedy dociera,jak bardzo jest zły na poszczególne sytuacje,osoby,kiedy ktoś postronny delikatnie "kłuje" Cię wspomnieniami...I wtedy naprawdę przestaje to już być tłumione uczucie,kiedy wydaje nam się,że "zdziwiamy" (mój ostatnio ulubiony,zasłyszany tekst :),a jednak nie tak do końca,bardziej tłumimy,tłumaczymy innych...Zbiera się nieokreślony żal,z czasem najbardziej do samych siebie...I w tym chyba tkwi sens...

 

-- 06 paź 2012, 00:39 --

 

A tak poza tym to jest mi źle i będę płakać:(((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem czy dobrze tu trafiłam ale moje dni ostatnio są jakieś nie do zniesienia. mam nerwicę lękową . . . i nie radzę sobie z nią. zaczełam od niedawna brać leki. Lęki łapią mnie jakoś tak lżej ale objawy somatyczne nie dają mi spokoju. Ścisk w szczęce dziwny taki, ból głowy, przytłumiona jestem i nie mam ochoty na nic, caly dzien pod kocem i przed telewizorem. Już tracę nadzieję że będzie normalnie. :why:

 

Wie ktoś może, gdzie można zapisać się na psychoterapię NFZ w Lublinie ?.

'I had a way then losing it all on my own

I had a heart then but the queen has been overthrown

And I'm not sleeping now, the dark is too hard to beat

And I'm not keeping now, the strength I need to push me..'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Fkusia, dobrze trafiłaś ;) Moje ostatnie dni też ostatnio pozostawiają wiele do życzenia, a dzisiejszy jest po prostu okropny. Nigdy nie sądziłem, że nerwica czymś mnie jeszcze zaszokuje, a tu proszę. Natręctwa myśli, napięcie nerwowe i jeszcze problemy z układem moczowym (te ostatnie - nie jestem pewien, czy nerwicowe). Masakra...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja na przykład jak jestem w stresie to co chwila chce mi się do łazienki ;) a dziś leżę na łóżku i nie mam na nic siły, żadnej weny do działania. Masakra jakaś. Taki dół mnie złapał... Że to wszystko jest bez sensu. Znowu muszę niedlugo wziąć tabletkę, którą mi przepisała psychiatra a raczej połówkę, od jutra zaczynam brać po całej.. boje sie ;/

'I had a way then losing it all on my own

I had a heart then but the queen has been overthrown

And I'm not sleeping now, the dark is too hard to beat

And I'm not keeping now, the strength I need to push me..'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×