Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Mój pierwszy dzień z citalopramem po dwóch miesiącach przerwy. Póki co więcej objawów niż gdy startowałam z nim pierwszy raz. Metaliczny posmak w ustach, najpierw zawroty głowy i senność, później nadpobudliwość i słowotok. Teraz wszystko się wyciszyło, ciekawe co przyniesie jutro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedzenie w towarzystwie mnie męczy. Jedzenie we "własnym" pokoju relaksuje i sprawia przyjemność.

wow... a ja mam odwrotnie.. lubie jesc w towarzystwie i gadac.. jak jestem sama to nie jem..nie smakuje mi

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wstalam o 13 , posprzątałam, odebtralam list z poczty, spotkałam sie z takim gosciem na piwku omówić sprawy sesji foto, teraz ide spotakać się z kumpelą.... dzis wyjatkowo społecznie :great:

anoreksja bulimiczna, depresja

dokąd tak biegniesz przecież wiesz że przed sobą nie uciekniesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cały dzień podminowana i spięta. Prawdopodobnie nadchodzący kolejny wyjazd z kraju (powrót?) mnie tak trzyma, mimo, że wydaje mi się, że o nim nie myślę. Dzień mimo wszystko udany, a przynajmniej produktywny. Spotkanie z przyjaciółką, małe wyprzedażowe polowanie, później pizza z mamą. I kupiłam bratu telefon, więc i dobry uczynek zaliczony. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też nie lubię jeść w towarzystwie , a samemu jakoś tak lepiej ;)

moim zdaniem zależy od towarzystwa to jedzenie :D , coś zaczyna działac tylko czemu tak długo dzisiaj, zaczyna mi sie cos płakac ,ale moze juz zasnę

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień po dniu próbuję posprzątać pokój, ale cały czas tempo brudzenia jest wyższe od tempa sprzątania :-|

 

 

js ogolnie to jestem pożdkowo uposledzona :D

 

 

i zawsze mam ze wspólkokatorami swój kąt gdzie syfię a oni tego czesciowo nie widzą :lol:

anoreksja bulimiczna, depresja

dokąd tak biegniesz przecież wiesz że przed sobą nie uciekniesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień po dniu próbuję posprzątać pokój, ale cały czas tempo brudzenia jest wyższe od tempa sprzątania :-|

znam ten ból, później w koncu sprzatam i znow sie syfi do upadłego, teraz mam w mairę a powinnam juz ,ale coś no własnie :?

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie z kolei swieta mijaly znakomicie ,ale do czasu :x w poniedzialek dostalem wysokiej goraczki 39,5 st , i nastepnego dnia kiedy wybralem sie do lekarza okazalo sie ze mam angine

lekarka zapisala mi tyle lekow ze mialem problem z wydostaniem sie z apteki

 

jednak drugi dzien biore antybiotyk i dzis popoludniu zauwazylem ogromna poprawe, goraczka zanikla, bol glowy jest mniejszy , to zwiekszylo moja wiare w kompetencje lekarzy

naprawde pani doktor mi pomogla

a meczylem sie strasznie (to jak wie tylko ten co mial angine)

pzdr

 

Gratuluję wyjścia do apteki i wyjścia z anginy.

Ja nie wiem nawet jak wygląda mój lekarz rodzinny.

Tzn. do apteki dojdę i neoangin kupię, ale do tego nie potrzebuję urzędnika NFZ,

który nie ponosi żadnej odpowiedzialności za swoje błędy a popełnia ich zwykle sporo.

 

Życie bez dostępu do służby zdrowia wychodzi agorafobikom na zdrowie, prawda?

-pozdrawiam - nomorewords43

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiejszy dzień mnie złamał.

Myślałam, że znalazłam przyczynę moich problemów i po jej wyeliminowaniu będzie nareszcie normalnie. No i było. Do czasu.

I jeszcze sama się nakręcam.

Oby jutro było lepiej.

W którąkolwiek stronę się udasz, idź tam całym sercem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

infrared, sprawa normalności nie jest łatwa. Być może zawsze będzie tak, że co jakiś czas będą przychodziły gorsze dni. Ważne jest natomiast aby umieć sobie coraz lepiej z nimi radzić, żeby stawały się coraz mniej groźne, coraz mniej nieprzyjemne i coraz krótsze. Tego Ci życzę. Pamiętaj jednak, że sukcesem było już to, że zaangażowałaś się w szukanie przyczyn problemów i że przez jakiś czas sama uważałaś, że wróciłaś do normalności. Nie od razu Kraków zbudowano, każdy krok w kierunku zwalczenia problemów jest ważny i warty docenienia.

 

Sam też jestem w fazie nakręcania się w związku z przeprowadzką. Nie mogę przestać myśleć o tym, że będzie teraz beznadziejnie. Bardzo się boję. Dwie noce z rzędu źle spałem. Na szczęście dziś udało mi się ogarnąć trochę w ciągu dnia i zrobić kilka pożytecznych rzeczy. Tak czy inaczej najbliższe dwa tygodnie będą mnie kosztowały dużo zdrowia :(

Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×