Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Krwiopij, żabko moja kochana :(

 

Oczywiście na dwóch godzinach angielskiego byłam nieobecna - biorąc pod uwagę, że miałam speaking to było to conajmniej żenujące. Nie mam siły, mam sieczkę z mózgu.

Stan warzywno-otępienny pełną parą, a chemia? A jutro?

Ponadto K miał dać znak życia na gg, bo się boję o niego. I co? I gówno :why:

Pierdolcie mnie wszyscy w dupe a ja się jeszcze nadstawię :why:

 

Chcę zdechnąć.

 

 

Nie poddawaj się.

Chociaż u każdego z nas KAŻDY zasrany dzień to walka - nie poddajmy się głupiej chorobie.

Niech nie ma tej satysfakcji, że nas ma całych w garści.

Trzymam za Ciebie kciuki ... :*

- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurde tak czytam wasze posty i sobie mysle, ze przy was to ja jestem okaz zdrowia psychicznego.. ale chyba majacze przez ladna pogode.

 

[Dodane po edycji:]

 

Ja mam za chwilę Przedsiębiorczość.

chodzisz do ekonomika?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeżyłam chemię, ale tylko dlatego, że trwała z niewyjaśnionych przyczyn tylko 30 min i cały czas pisałam.

Gasnę, wiecie?

Z dnia na dzień. Ostatnie podrygi zdychającej ostrygi.

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niemądry, niestety, tu ani spacer ani seks nie pomogą. :(

I nie wiem co ma pomóc, już naprawdę nie mam pomysłu.

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja chcę do domu

ja chcę do domu

ja chcę do domu

ja chcę do domu

ja chcę do domu

ja chcę do domu

ja chcę do domu

ja chcę do domu

ja chcę do domu

 

PS - cieszcie się, że nie rozciągam forum :mrgreen:

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, To jest urok lekcji indywidualnych, często dyktują po prostu i już nie ma więcej czasu.

Inaczej jest na lekcjach typu Polski i tych co są często.

Chojrakowa, jestem z Tobą w tym ;)

 

Znalazłaś plan, wiesz ile masz lekcji ??

 

Kasia, a gdzie jesteś ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aaaaa motywacji, motywacji mi dajcie...wypożyczyłam duuużo mądrych książek w związku z drugim rozdziałem pracy mgr i tak sobie zalegają ..... nie mam mocy ani ochoty, zeby się za to zabrać, to będzie najbardziej nudny, naukowy rozdział z mojej pracy....bleeeee vomit.gif

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rano po przebudzeniu zaczęłam się cieszyc ,że noc (mimo iż nie cała przespana) nie była najgorsza i chyba jest ciut lepiej. No to zebym się nie cieszyła za bardzo miałam mały atak paniki w pracy :roll: jakoś szybko nad nim zapanowałam ,ale już nie jest tak dobrze :cry::roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fobia, spokojnie, wiem co przezywasz...pomyśl sobie w o ile jesteś lepszej sytuacji niż przy początkach choroby, znasz już wroga i jedyne czego może napędzić to strachu. Dasz sobie radę, bo musi być lepiej....

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rano po przebudzeniu zaczęłam się cieszyc ,że noc (mimo iż nie cała przespana) nie była najgorsza i chyba jest ciut lepiej. No to zebym się nie cieszyła za bardzo miałam mały atak paniki w pracy :roll: jakoś szybko nad nim zapanowałam ,ale już nie jest tak dobrze :cry::roll:

 

podziwiam Cie,ze w ogole do pracy chodzisz....

- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

źle, terapia mnie dziś rozjebała

paradoksy, trzymaj się.

 

Ja właśnie wstałam :roll:

chętnie bym też po terapii poszła do domu i się jebła na łóżku

a siedzę dziś w pracy do 20 :roll:

gdyby mnie szef-tatuś (wg terapeutki) nie zmotywował to bym tu kurze mordą na biurku wycierała pewnie

a tak coś działam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×