Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Skończyłam czytać e-kurs z psychodietetyki. Na koniec rozczarowanie - to kurs dla otyłych, a nie dla specjalistów. Chciałam się edukować, nie muszę zmieniać swoich nawyków. Dobrze, że był tani.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znowu wpadam w dół ,Bzdety latają mi

Po głowie , bezsensowne myśli,

Marnuje czas ,nad ranem było fajnie

Kiedy wszyscy śpią ,pusto za oknem,4rano

A potem haos,wkurzają mnie ludzie,

Za dużo ich wszędzie,

Dzieci odchować ,pieprznąć to wszystko

Być samemu z dała od ludzi , święty spokój

Jak mnie to wszystko męczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masakra... to najlepsze słowo. Nic mi dzisiaj nie wychodzi. Zamiast mieć odrobinę wytchnienia, mam coraz więcej problemów, już nie ogarniam, nie mam siły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekkie zaniepokojenie ,nie ważne co

Było ,dziękuję że mam pracę zdrowie

Rodzinę, chcę doceniać to co mam

Chcę byś szczęśliwa dzisiaj

Nic ponadto , żadnych bzdur wymyślonych

Zrobię zakupy ugotuje fajny obiad miło

Spędzę czas z mężem , pójdę do pracy

Będę słuchać innych(to dla mnie najtrudniej-

-sze żeby nie skupiać się na sobie )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień bardzo udany. Jestem z siebie dumna, bo rzucałam piłką do kosza. Potem brałam udział w zawodach rzucania rzutkami do celu. Zajęłam trzecie miejsce wśród dziewczyn. Jeden facet mówił, że celnie strzelam, że jestem mistrzynią... nieźle mi poszło :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj byłem z Rodzina na spływie flisacką tratwą po Dunajcu , pełen energii i ogólne było OK .

Dziś ledwo co włóczę bez sił , ospały po ziemi pokonując wszystko z najwyższym oporem . KUUUUUUUUUUUUUUUrwa !

Co za zmiany we łbie się pierdzielą !?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj byłem z Rodzina na spływie flisacką tratwą po Dunajcu , pełen energii i ogólne było OK .

Dziś ledwo co włóczę bez sił , ospały po ziemi pokonując wszystko z najwyższym oporem . KUUUUUUUUUUUUUUUrwa !

Co za zmiany we łbie się pierdzielą !?

 

-co się okazało ?

wieczorem patrzę , a w pojemniku na leki , które miałem łyknąć z rana cały zestaw niepołkniętyh leków . OT i co .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiejszy dzień zaliczam do udanych. Po południu byłam na spacerze na Starym Mieście, dużo ludzi, było wesoło, na betonie stał szlauf z wodą, którą ludzie się chłodzili, wskakiwali pod prysznic, robiłam zdjęcia budynkom i wystawom sklepowym, kupiłam sobie gofra z bitą śmietaną, Coca-colę i ciągle piłam, bardzo chciało mi się pić, gorąco, pot z czoła mi spływał, wycierałam się chusteczkami higienicznymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadal mam zaburzenia myślenia, czy to natłok myśli czy to zmienienie intonacji wewnętrznego głosu, ale nie przeszkadza to na tyle bo mam nad tym częściową kontrolę zresztą nie mam już zbytnych stanów euforycznych, uświadomiłem sobie to jak wracałem dzisiaj ulicą. Ale...

 

Rozmawiałem z logopedką i powiedziała mi że jest naprawdę zdumiona moim postępem. Powiedziała o jakiejś teorii ale nie miała ona sensu jako takiego chyba że dorobimy do tego teorię psychologiczną - że mój zmarły dziadek przekazał mi energię i dzięki temu jest coraz lepiej. Nie jest ona jakimś fanatykiem religijnym swoją drogą. Ale to, o czym ostatnio pisałem i wprowadza mnie w depresję, też powiedziała:

-Patryk, wiesz... Robisz ogromny postęp, naprawdę jest coraz lepiej ale... niektórzy z tego nie wychodzą, a tobie się udaje.

 

2 lata temu myślałem że zostaje mi bezdomność/samobójstwo gdyż zdrowie się nie naprawi, sam się nie zmienię. Szczególnie że po przeczytaniu dziesiątek jak nie setek stron na internecie nie znalazłem opisu, przypadku, osoby takiej jak ja. Obstawiałem że jedyna szansa to nowoczesna turbo terapia. Byłem wtedy zafascynowany futurologią, nowinkami naukowymi i perspektywą przyszłości.

No i zauważałem, że u dużej części osób rzeczy same się naprawiają, ale nie u mnie. Np. osoby z porażeniem mózgowym mają mniejsze napięcie, po wypadkach z urazem głowy zaczynają mówić w pełni poprawnie, chorujący na depresję wychodzą do ludzi. Ale to są historie znane światu. A ja się bałem że nigdy tak się nie stanie. Boję się tylko że to wszystko wróci, ale raczej to uszkodzenie mózgu po porodzie które się samo naprawiło wskutek neuroplastyczności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×