Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Po tygodniu zwolnienia czuję się jakiś rozmemłany. A chory jak byłem, tak jestem. Miałem dziś w nocy robić zdjęcia i w ostatniej chwili wpadłem na to, że teł nie mam :)

Dobrze, że od jutra wracam do normalnego rytmu pracy.

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:50 pm ]

Eh, Amy, nie dasz sobie człowiekowi poużalać się nad sobą :lol:

Nie ma na to zezwolenia :]

Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)

Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obudziłam sie o szóstej chociaż mogłam wyjątkowo pospać do ósmej. I od tej szóstej trzęsę się jak galareta. Mam straszne lęki, ale dam radę. Zawsze daję. Chyba jestem dzielna ;)

Eh, Amy, nie dasz sobie człowiekowi poużalać się nad sobą

bethi, poużalaj się do woli. Czasem trzeba :smile:

Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sesja jest ok :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

 

wybierzlopaterc8.jpg

 

A mój dzień - standard jak kilka wcześniejszych, czyli zaliczenia... Wyglądam mniej więcej jak Jacek ze zdjęcia, tylko nie mam wąsów :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

A do tego wkurza mnie dzisiaj wszystko, a ojciec, to mi włazi w drogę cały czas dzisiaj i prowokuje. wrrr, muszę się na czymś wyżyć :twisted:

dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niefajny dzień, ej znacie jakieś sposoby na taki ciśnieniowy ból oka? Cały dzień mnie boli i zaraz szału dostanę, a jutro mam dwie klasówki i muszę się pouczyć :/

"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH

GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK

KTO POKAŻE MI JAK ?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj, Drodzy Sesjoniści, cały Naród jest z Wami :!: Trzymać się :!: Nie dać się :!:

 

Jak ja Wam nie zazdroszę...

 

A ja się poużalałam dzisiaj nad sobą mimo obowiązków, braku zwolnienia na to i straty czasu i jest mi lekutko mimo iż nie rozwiązało to żadnego problemu ale czasem fajnie jak ktoś poskacze koło mnie a nie ja wokół wszystkich :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polina witaj w klubie tych, których postanowienia noworoczne biorą w łeb :roll: powytrząsałam się dziś nad glazurnikiem miał być mega fachowcem ech... szkoda gadać jak dotrwam do końca wykańczania tej chałupy i nie osiwieje to będzie cud :roll: praca dyplomowa leży odłogiem zestaw książek do niej też namiętnie wycieram z nich kurz nie ma nikogo co by mnie kopną w tyłek na rozpęd, może bym się wtedy za robotę wzięła.... to sobie też pojęczała -strzałka- idę spać :-|

Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, dzisiaj prowadzący ćwiczenia (na których oddał wyniki kolokwiów) powitał nas słowami: "Nie powiem nikomu dzień dobry, bo dla większości ten dzień nie będzie dobry". No faktycznie - na 30 osób zaliczyły 4. Za tydzień popraweczka. Miodzio :roll: Tylko do końca sesji, przeżyć, przeżyć, przeżyć...

Oj, Drodzy Sesjoniści, cały Naród jest z Wami Exclamation Trzymać się Exclamation Nie dać się Exclamation

Trzymamy się, nie damy się, walczymy do ostatniej poprawki! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzymam się, nie dam się, trzymam się, nie dam się :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Dzisiejszy dzień - dla odmiany nie esej a dokumentacja projektowa :mrgreen: Ale zauważyłam, że jak mam full zajęcia, to o głupotach przynajmniej nie myślę :?

dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ehhh :cry:

dzisiaj pierwsza wizyta u psychoterapeuty ... coz nie dala mi wiele nie wiem co to bedzie

za to w domu totalne pieklo...(czy ludzie nie potrafia rozmawiac tlyko musza krzyczec) znowu wcielilam sie w role mediatora jako jedyna "spokojna" osoba i sama ponislam konsekwencje konfliktu w ktorym nie bralam udzialu ;/

zyc sie odechciewa

nie moge sie doczekac az sie stad wyprowadze....

Zbudź się, motylu -

Późno, całe mile

Są przed nami.

 

Basho Matsuo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ehhh :cry:

dzisiaj pierwsza wizyta u psychoterapeuty ... coz nie dala mi wiele nie wiem co to bedzie

 

spokojnie to dopiero pierwsze spotkanie, na takim zawsze jest dziko, Bethi ma racje trzeba czasu żeby się rozkręcić, musisz zrozumieć istote tego wszystkiego, wczuć się w ten cały proceder no i przede wszystkim uwierzyć, że to ma sens i że Ty masz w sobie taką siłę, którą możesz pokonać tą chorobę, ja po pierwszych wizytach też miałam dziwnie odczucia z tym wszystkim związane...

 

za to w domu totalne pieklo...(czy ludzie nie potrafia rozmawiac tlyko musza krzyczec) znowu wcielilam sie w role mediatora jako jedyna "spokojna" osoba i sama ponislam konsekwencje konfliktu w ktorym nie bralam udzialu ;/

zyc sie odechciewa

nie moge sie doczekac az sie stad wyprowadze....

 

a co do kłutni to tak bywa niestety:/ też nie moge zrozumieć po co na każdym kroku niektórzy krzyczą jakby nie można inaczej problemów rozwiązywać i jeszcze angażują w to wszystko osoby z otoczenia... zawsze masz szanse stworzyć swój własny dom w którym nie będziesz skazywać dzieci na słuchanie wszelkiego rodzaju krzyków, bo przecież można inaczej, to tylko kwestia podejścia i chęci, ale widocznie niektórym wygodniej rozwiązywać konflikty krzykiem... :? Pozdrawiam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

spokojnie to dopiero pierwsze spotkanie, na takim zawsze jest dziko, Bethi ma racje trzeba czasu żeby się rozkręcić, musisz zrozumieć istote tego wszystkiego, wczuć się w ten cały proceder no i przede wszystkim uwierzyć, że to ma sens i że Ty masz w sobie taką siłę, którą możesz pokonać tą chorobę, ja po pierwszych wizytach też miałam dziwnie odczucia z tym wszystkim związane...

 

yeti masz racje i ja o tym wiem tylko hm tu chodzi o to ze niewiem czy wybralam fachowca zy tylko zwyklego naciagacza:/ pan wprowadzil mnie do jakiejs sutereny, pozatym urodzil sie zagranica i tak srednio mowi po polsku, godzine bez przerwy mowilam o tym jak sie czuje i o moich problemacha on kiwal glowa a czasem cos odrzekl i potwierdzil, na koncu podpisalam umowe. A teraz sie boje ze bede placic za nic.

 

 

wsze masz szanse stworzyć swój własny dom w którym nie będziesz skazywać dzieci na słuchanie wszelkiego rodzaju krzyków, bo przecież można inaczej,

 

i takie sa moje plany na przyszlosc :) napewno postaram sie nie przenosic bledow z domu rodzinnego do swojego.

Zbudź się, motylu -

Późno, całe mile

Są przed nami.

 

Basho Matsuo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niewiem czy wybralam fachowca zy tylko zwyklego naciagacza:/ pan wprowadzil mnie do jakiejs sutereny, pozatym urodzil sie zagranica i tak srednio mowi po polsku, godzine bez przerwy mowilam o tym jak sie czuje i o moich problemacha on kiwal glowa a czasem cos odrzekl i potwierdzil, na koncu podpisalam umowe. A teraz sie boje ze bede placic za nic.

a od kogo się o nim dowiedziałaś? jakieś opinie innych pacjentów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a od kogo się o nim dowiedziałaś? jakieś opinie innych pacjentów?

 

Własciwie to szukalam psychoterapeuty na wlasna reke i znalazlam strone internetowa. Wszystko "wygladalo" dosc profesjonalnie. Pewnie padne ofiara wlasnej glupoty. A z drugej strony moze pomijajac to " nieprofesjonalne otoczenie" psychoterapia bedzie cos warta.

Zbudź się, motylu -

Późno, całe mile

Są przed nami.

 

Basho Matsuo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×