Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samookaleczenia.


Samara

Rekomendowane odpowiedzi

antylopa,

Sptubój wyżyć się na czymś fizycznie, nie wiem, może worek treningowy, tłóc talerze, albo pobiegać, ale tak żebyś się zmęczyła porządnie, ale spiesz się bo jeszcze sobie coś zrobisz. Poco ci kolejne rany i blizny, które tylko oszpecają ciało.

antylopa,

Chyba rozumiesz,że to jest chore..zrób dzisiaj coś dobrego dla siebie i ulżyj sobie w pozytywny

sposób

CHAD ll

Kwetaplex

Lerivon

Lexotan

Clonazepam

Lamotrix

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie tne sie od grudnia 2014.

Dawno mnie tak juz nie zlapalo.

Tak jakby mysl zrobienia sobie blizn owinela mnie wokol palca.

Leze w lozku i nawet nie wystawiam glowy spod koldry. Musze to przetrwac

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

prawie pół roku... całkiem nieźle.

Dzisiaj akurat mam tak samo, z tą różnicą, że brak mi hamulca, bo wstałam z łóżka tylko po to, żeby zrobić kawę i pokaleczyć sobie brzuch i też ukrywam się pod kołdrą.

antylopa, dobrze by było jakbyś przetrwała i rzeczywiście w jakiś inny sposób sobie ulżyła, ale nie jestem naiwna, wiem jak to ciągnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

veronique, wstalam, wzielam siostrzenice do kina na dzien dziecka ale nawet tam nie opuscila mnie nawet na chwile ta mysl ze widok krwi ulzy mi...

 

staram sie narazie nie kaleczyc. Moze wytrwam...

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

antylopa, za każdym razem robię to, żeby udowodnić sobie jak bardzo jestem nic niewarta, głupia, beznadziejna... Lepiej mi, kiedy sama siebie niszczę, bo wydaje mi się, że mam wtedy kontrolę, bo nikt nie może mnie zranić, jedyną osobą, która mnie rani jestem ja sama.

 

Ja kiedy zajmuję się od czasu do czasu dziećmi koleżanki, które nawiasem mówiąc, są cudowne i uwielbiam je, potrafię wtedy nie myśleć i nie czuć ciągot, smutku i innych takich. Wtedy mam czas na szeroki uśmiech i wszystko, żeby one miały taki sam. Kilka tygodni temu przestałam się ciąć po rękach, bo nie chciałam, żeby pytały co mi jest, że mam zabandażowaną rękę. Dziwne, bo niewiele mnie obchodzi co pomyślą ludzie na ulicy, ale świadomość, że te dzieciaki miałyby się zmartwić, albo dowiedzieć jaka jestem głupia, była motywatorem, żeby nie robić tego w widocznych miejscach. Zawsze kiedy jestem z nimi mam zdecydowanie lepszy dzień, zajmuję się nimi nie tylko po to, żeby pomóc ich mamie, ale też dla siebie, żeby mi było lepiej. Wiem, że to głupie, ale mi pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja chcialabym sobie przypomniec jak to jest ulzyc sobie.

Tylko cos mnie powstrzymuje przed tym caaly dzien

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

antylopa, no i na szczęście, że coś Cię powstrzymuje. ;)

 

Artemizja, czy ja wiem... Nikt chyba nie potrafi mi tak dowalić jak ja sama. Ci co mieli mnie zranić, już o zrobili, nie bardzo jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś mógłby jeszcze bardziej.

Nie radzę sobie z przeszłością szukając ulgi w takim działaniu, nie przejmując się totalnie przyszłością, bo ja nie widzę niczego poza tym tu teraz, nie boję się, że oddaję w ten sposób kontrolę i otwieram się na zranienia innym, bo... już nie ma co ranić. Zniszczyli wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

veronique, no dobrze...ale jezeli dom zostaje zrujnowany przez tajfun to na tym samym miejscu buduje sie drugi dom o mocniejszej konstrukcji.

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

veronique, no i w tym ma Ci pomoc Psychoterapeutka.

Moja tak ostatni mi powiedziala, ze trzeba przetrwac ten tajfun i ona pomoze mi zbudowac dom ale musze jej na to pozwolic. No i tu mamy problem...

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

veronique, I co z tym fantem zrobimy?

Ja porownalam ta sytuacje do bajki " Swinki 3". Narazie rozlecial sie domek ze slomy. I chodze po swiecie i nie moge znalezc miejsca do budowy drugiego domku tylko juz z cegly z kominem, zeby moje emocje mialy ktoredy sie ulotnic

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

antylopa, to co zawsze. Od jutra zaczniemy dalej szukać miejsca na nowy domek. Pojutrze znów się pojawią destrukcyjne myśli, i tak w kółko, aż się uda. Postaramy się pozwolić sobie pomóc i kto wie... może za jakiś czas znajdziemy miejsce, w którym warto będzie się zatrzymać, jeśli do tego czasu się całkowicie nie poddamy. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

veronique, no tak..masz racje. To jest jak syzyfowa praca. Ale musimy probowac. Nie mozemy sie poddac, nie mozemy...

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

veronique, Dlatego uwielbiam to forum. Weszlam tutaj bedac w najwiekszym bagnie i dostalam multum wsparcia. I jeszcze poznalam dziewczyne z forum, ktora pomaga mi sie podniesc jak lize podloge

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×